|
|
Co myślicie o Fundacji Nautilus, prosze o szczere wypowiedzi, prosto z serca. Jak ktoś zna jakieś przekrety, albo parwdziwe rzeczy też prosze pisać. Czy Wylatowo zostanie wchłonięte przez wir komercjalizacji spowodowany przez Fundację, co się bedzie dziać jak kręgi (te prawdziwe) przestana się pokazywać, czy bedzie ktoś wynajmował circlemakerów za kasę aby dorobić się na fałszywych kręgach?
Znalazlem pewna gazetke, cytuje; "(...) Gospodarz pokazuje mi film nakręcony 18 maja tego roku. Na polu stoi Bernatowicz z Filipczakiem. Wokół nich krążą jakby kulki świetlne. Na dłoniach prezesa Nautilusa – rodzaj świecącej waty. Przez kadr przelatuje jasna kula o średnicy piłki futbolowej. Leci parabolą, obniża się ku ziemi, a potem unosi. Bernatowicz jest dumny jak paw." - dobra ale dlaczego ten film nie został udostępniony, gdzie są fakty którymi Fundacja się opiera.
"(...) - Zebrałem mnóstwo materiału, w tym setki fotografii znaków wyciśniętych w zbożu. Wystosowałem nawet list do prezesa Polskiej Akademii Nauk, aby powiedział, co mam z tym robić? Mogę wyrzucić, ale szkoda. No i prezes nie odpisał w ogóle, potraktował mnie jak śmiecia, jak wariata - mówi Bernatowicz.", jeśli je ma to dlaczego nie ma obszernych galeri na ich stronie?
"(...) nocami członkowie Nautilusa utrwalają na fotografiach kolejne, zagadkowe twory. Bernatowicz pokazuje nowe zdjęcia. Według niego, błysk flesza wyzwala struktury przelatujących obiektów, których nie widać gołym okiem. Pokazuje mi fotografie dymów, różnych mgieł; to jego zdaniem przelatująca energia. " - trzeba przyznać że nie jest to potwierdzone badaniami fachowców, specjalistów od fotografi, Jeśłi coś gołym okiem w nocy nie jest widoczne - to chyba normalne, raczej nie wiedzałem świecącej muchy (oprócz robaczków świętojańskich). Ja też mogę powiedzieć że słonie są raz różowe, a raz niebieskie! Koniec.
|