| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| PECH=( | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 15 |
|
Ostatnio zauważyłam że mam straszliwego Pecha. Zaczęłam bardzo często o tym myleć. Jedni traktujš Pech z żartem a inni raczej sceptycznie. Ja nie wierzę w to że "jak przejdzie przed tobš czarny kot to będziesz mieć Pecha" albo "stłuczone lustro przynosi 7 lat nieszczęcia". Moim zdaniem Pech sam w sobie jest czym więcej. Jeżeli jest kto kto zna odpowied na pytanie <czym sam w sobie jest Pech i od czego zależy> proszę o pisanie na forum.
|
|
|
Mam skromne pytanko, dlaczego kazdy mowiac o pechu ma na mysli klopoty sercowe, przeciez to na kilometr widac o czym piszesz!!!
|
|
|
Niestety mylisz się. Nie mam na myli Pecha jeli chodzi o sprawy sercowe. Chodzi mi o zjawiska które w moim życi wywołuje Pech. I w żadnym wypadku nie chodzi tu o miłoć.
|
|
|
Jeżeli chodzi o mój Pech to:
np. Codziennie muszę co zršbać
np. Jeżeli nie chcę by co złego się wydażyło to to co zawsze się wydaży
np. Zarażam innych Pechem tzn. rozmawiajšc z kim na temat mojego przykrego wydażenia on następnego dnia ma podobny problem albo jeszcze gorszy ( i nie mówcie że przesadzam bo tak jest naprawdę)
np. Zawsze gdy trzymam w rękach co cennego muszę bardzo uważać żeby mi nie wypadło a najczęciej to wogule nie biorę tego do ršk bo się poprostu boję.
I jeżeli mylicie że dramatuzuję to jestecie w błędzie ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
H.E.L.P
|
|
|
Im więcej mylisz że masz pecha tym bardziej jeste na niego narażona przestań myleć spróbuj się wyluzować. W mojej rodzinie też zdarzajš się wypadki: samochodowe, sercowe, pieniężne itp. można bez końca wymieniać -- życie jest jak telenowela... ( lalala hahaha ;)). Co do tego że inni majš przez Ciebie pecha to moze nie tyle że niewierze że majš pecha co to że ty na nich go cišgasz nie ma czego takiego. Nieoglšdaj się za siebie po prostu idz przez życie jak co ci się stłucze to rzuć na szczęcie przez ramie ;). Ja tak radzić moge i pocieszać non stop ( na bezrobociu ma sie dużo czasu). Masz mój umiech na tego pecha niech go pokona :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i Ciebie.
|
|
|
Tez tak miałem. Wystarczy że wyobraisz sobie ze tego pecha nie ma a po czasie minie.:P Serio to działa.
(...)And this too shall past. Amen.
[%sig%]
|
|
|
Taa napewno, pecha mam od zawsze (a może bardziej jest to zezowate szczęcie). Od 2 lat stosuję metode nie przejmowania się niczym, nie myle nawet o jakim pechu, nie mylę o złych rzeczach które się mogš wydarzyć i co? I lipa. Pech jak był tak jest, tyle że teraz mieje się z tego wszystkiego - co większoć bardzo dziwi i uważajš mnie za jakiego niezrównoważonego człowieka który nic nie szanuje. No bo jak to zepsół się rower i od razu tak go zostawić w lesie, każdy normalny by pchał, ale ja wiedziałem że on i tak się zepsuje znowu więc go wyrzuciłem. Wyrzuciłem przez te 2 lata tyle rzeczy że to się w głowie nie mieci. Co do przenoszenia pecha na innych to też tak mam i nie mówcie o przypadku bo mam za dużo dowodów na to. Jedyna pocieszka jest taka że często z tych pechowych sytuacji "spadam na cztery łapy", a czasem nawet wynikajš ciekawe sytuacje.
Tyle że jedno się nie zmienia, zawsze muszę na tym "popłynšć" finansowo i dzięki temu jestem cišgle w długach, ale co tam.
Podobno pozytywne mylenie i nastawienie do wiata daje dobre efekty, no cóż widocznie na mnie to nie działa, albo się za słabo nastawiam.
|
|
|
hmmmmmmm......... wiesz co ty to chyba musisz nagadać swojemu pechowi do słuchu jak ignorowanie na niego nie działa. ;))))))
|
|
|
Im więcej o tym mylisz tym bardziej realizuje się i utwierdza program samo zagłady. Jeżeli Ty w to wierzysz to twoje podwiadomoć wierzy jeszcze bardziej, a ona ma zdolnoć jakby realizacji pechowych zdarzeń.
To jest taki żywy komputer w tobie, który konsekwentnie realizuje podany mu program. Więc jak już kiedy gdzie pisałem może zacznij afirmować sobie, że masz szczęcie cały czas, a co najważniejsze zacznij wierzyć że spotykajš Cię same szczęliwe rzeczy.
|
|
|
Tylko po co mam sobie tworzyć szczęcie (o ile to możliwe). Ja to sobie tłumaczę tak: jestem prawdziwym szczęciarzem, no bo kto jest szczęliwszy bezpieczny ptaszek w klatce czy ten na wolnoci na którego czycha tyle niebezpieczeństw.
No i poza tym jeszcze trochę i mało co będzie mnie w stanie zaskoczyć, napisałbym więcej ale lepiej się nie wynaturzać bo to co jeszcze myle jest trochę niebezpieczne i kwalifikowałoby mnie prosto do wariatkowa.
|
|
|
Witam
Moje przemylenia na temat pecha sš wierze więc jeli kto chce poczytać zapraszam.
Pech to nic innego jak nieumiejętnoć lub nie słuchanie swojego wewnętrznego głosu.
Tak zwanego "anioła struża".Naszego wyższego JA.
Jeżeli przyjmiemy że to co ma się zdażyć -to -itak się zdaży!
To zdajemy się na działanie -"siły wyższej". I niejednokrotne nie mamy na to wpływu.
Gdyż nasza "wolna wola" mówi nam przez Anioła Strórza -żebymy tam nie-szli ,lub nie robili tego -lecz "LOS" jest taki a nie inny i to musi się zdażyć.A powodem tego może być to iż mamy to przeżyć abymy to poznali i nauczyli się tego.W przeciwnym wypadku nie będziemy mogli takiej sytuacji rozważyć .Z własnego punktu widzenia.
Co nie pozwoli nam na poznanie zachowań innych.Którzy w szczególnych wypadkach postępujš tak a nie inaczej,czego kto kto tego nie (przerobił ) nie może pojšć.
To jest tak zwana "MIARA NASZEGO POZNANIA" według której potem możemy rozważać to co jest w ogólnym zarysie naszš drogš do poznania "NIE POZNANEGO"
Co znowu w dalszym dochodzeniu do sedna- pozwala na dogłębne rozpatrzenie niektórych kwesti niedostępnych innym którzy nie mieli okazji tego (Przerobić).
Podam przykład będzie to ŻART inaczej DOWCIP na temat -(Anioła Struża) a naszej wolnej woli-kontra (LOS)
Rzecz się dzieje w kopalni,Fršcek-górnik- pracuje w tak zwanym przodku.
Nagle kto mówi Fršcek UCIEKAJ !
Fršcek odkłada łopate rozglšda sie lecz nikogo nie widzi.(wraca do przcy)
Za chwile znowu jaki głos mówi Fršcek UCIEKAJ !
I znowu następuje to co wyżej.(Fršcek znowu wraca do przcy,gdyż nikogo nie znalazł-chodz przypuszczał po ponownym usłyszeniu tego GŁOSU że kto GO robi w "KONIA")
Ale nim złapał ponownie za łopate słyszy rozkazujšcy ton głosu FRĽCEK SPIER....
ALE SZYBKO !!
Nie zastanawiajšc się więcej ucieka.(W tym momęcie następuje zawał-miejsce w którym pracował zostało zasypane całkowicie-(WIĘĆ MÓGŁ ZGINĽĆ !!!)
Wtedy zaczyna się rozglšdać i zastanawiać -nikogo nie widzšc?(I ZAPYTUJE !)
Kto ty jest ???(odpowiedz)
Jak to nie-wesz?? JA JESTEM TWÓJ_ANIOŁ STRUŻ!!! (pytanie)
A gdzie TY jeste??
ORWÓRZ RĘKE ( Patrzy Fršcek a tam na ręce jakie małe stworzenie )
I nagle w przypływie wciekłoci Fršcek GNIECIE TO CO !!! (jak pluskwe)
I KRZYCZY--- A KA TY BYŁ JAK JA ŻEM SIE -ŻENIŁ?!!!!!!!!!
Dziękuje za uwage i do następnego czytania.:)
[%sig%]
|
|
|
Normalnie edward skšd ty to wiesz?? Uważam tak samo, więcej dzięki swojemu "pechowi" uważam że potrafię często zrozumieć postępowanie każdego człowieka. Kto mi nawet kiedy powiedział, jako argument kończšcy pewnš rozmowę, że na sšdzie ostatecznym szatan ma szansę dostać się do nieba jak tylko wemie mnie na swojego adwokata.
|
|
|
szuineg-Było by to bardzo Prawdo podobne.Gdyby nie jeden szczegół.Mianowicie ma to obiecane jak w banku.(tz kare)A to ,że do tej pory dalej prubuje swoich sztuczek,nie wróży mu raczej Amnesti,z okazji przyjęcia nowych członków do elity wyższej wiadomoci.
Pytasz skšd ja to wiem to nic innego jak kojażenie sytuacji z wiedzš.Jeli to przeżyłe
możesz to opisać poznać i sklasyfikować przy dobrej interpretacji.Bo interpretacja-
to podstawa.Wystarczy jeden szczegół żle zintrepretowany a cała dalsza droga poszukiwań bierze w łeb.Wtedy chodzimy na około betonowej Rotundy na zewnšcz macajšc na około i mylšc że zostalimy zamórowani(hihi)
Ale tak bardziej serio tak zwany Adwokat diabła to osoba która bierze udział w Beatyfikacji osób które majš zostać po mierci więtymi.Zadaniem jego jest wycišganie wszystkich sytuacji niejasnych z życia danej osoby i poddawanie ich w wštpliwoć aby sędziowie mogli rzetelnie rozpatrzeć wszystkie ZA i PRZECIW.
Ale włanie tacy ludzie sš przeważnie bardzo sceptyczni lecz z bardzo dużš dawkš osobistych przeżyć i bardzo wnikliwš analizš każdego tematu za który się biorš.
Dzi się nie rozpisuje gdyż mam co jeszcze do poczytania.Więc miłego dnia.
Pozdrawiam i dziękuje.
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 15 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |