| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Przypadek czy Przeznaczenie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16 |
|
Co kieruje naszym życiem - Przypadek czy Przeznaczenie.
Czy wierzyć w determinizm.
Czy właciwie mamy wpływ na życia kształt.
Czy w zdarzeniach powinnimy widzieć niebiański plan czy czysty zbieg okolicznoci.
A jeżeli Przeznaczenie i Opatrznoć ... to gdzie ludzka wolnoć i wybór...?
"Przypadek to imię Boga gdy nie chce się podpisać" mówił Einstein...
Ile w tym racji?
|
|
|
Wg mnie przeznaczenie, przypadkow nie ma.....
Jednak oczywiscie kazdy z nas ma wplyw na to co jest mu przeznaczone dokonujac podczas swojego zycia takich a nie innych wyborow....
To tak w skrocie ;)
|
|
|
determinizm i wolna wola....
To nie jest takie proste.... chcialbym wierzyć, ze nie ma determinizmu....
Niestety dowiadczenie uczy, ze jest....
Ale jest tez wolna wola i można troche namieszać w "boskim planie"....
Jest tak....
Mamy jakies zadanie do wykonania w tym zyciu. I to jest determinizm.....
mamy tez wolę, by tego NIE robić, chociaż LOS tak nami kieruje, bymy jednak wykonali swoje zadanie. Jeli jestemy leniwi lub oporni, idzie nam wszystko "pod górkę"..... jeli robimy swoje, zgodnie z planem, który SAMI ustalilimy, to LOS nam sprzyja.... :)
PS. najtrudniej jest przypomnieć sobie nasz plan.....
|
|
|
remigius - dokladnie tak! Od dawna fascynuje mnie przeznaczenie i to, jak jedni ludzie odkryli swoje powolanie, a inni cale zycie go szukaja, a moze po prostu nie chca dostrzec i zaakceptowac tego, co im Bog przygotowal. Mamy wolna wole, i mozemy wejsc w przypisana nam z gory role i wtedy osiagnac pelnie szczescia i bycw tym co robimy naprawde dobrzy. ALe mozemy tez probowac kroczyc wlasna sciezka, wtedy, tak jak pisales, bedzie nam ciagle pod gorke, ale jesli bedziemy zdeterminowani, tez osiagniemy jakis sukces - jednak nieporownywalnie mniejszy, gdybysmy ten wysilek spozytkowali na nasze powolanie. Ale wlasnie, jak odkryc to, do czego jestesmy powolani? Jak to sie dzieje, ze jedni juz od malego wiedza, co jest im przeznaczone? Jak na ta wlasciwa droge trafiaja?
Wydaje mi sie tez, ze w naszym zyciu pewne wazne wydarzenia, takie jak posiadanie dzieci, spotkanie okreslonych ludzi czy wreszcie powazne choroby i smierc sa z gory zapisane. My mozemy jedynie swobodnie wybierac droge, ktora nas do tych zdarzen doprowadzi. To troche tak jak z gra w szachy z superwydajnym komputerem. Robimy jeden ruch, a komputer na jego podstawie robi swoj i planuje juz 10 do przodu, do samego kocna, czyli do wygranej, a w naszym zyciu, do wystapienia okreslonego zdarzenia. My robimy kolejny ruch, i juz sie okazuje, ze poprzednie obliczenia sa nieaktualne, ale powstal nowy plan prowadzocy komputer do ostatecznej wygranej. I tak w kolko. Mam nadzieje, ze lapiecie o co mi chodzi ;-) Tylko tak mozemy pogodzic wolna wole z istnieniem proroctw i spelniajacych sie badz co badz, niektorych przepowiedni...
|
|
|
tooomek pieknie sobie w tych 2 zdaniach zaprzeczyles. Przeznaczenie to ponoc takie cos co zawsze bedzie ci dane i chocbys niewiadomo co w zyciu zrobil zawsze wyjdzie to samo.
A wg mnie to nie ma czegos takiego jak przeznaczenie. Czlowiek sam o sobie decyduje, ewentualnie ktos albo cos za niego. Wiem, ze 80% piszacych tutaj wierzy w takie brednie ale oni tylko potrafia sluchac i byc prowadzonym za raczke, wierzyc w przepowiednie i marnowac swoj zyciowy czas. Dzis czekacie na rok 2012 i nie wiecie co z soba poczac. Po roku 2012 oczywiscie wysypia sie kolejne "teorie", dyrdymaly post-factum. Tak jak to bylo z wyborem papieza. Na dzien przed wszyscy krzyczeli o czarnoskorym papiezu a teraz to jest przeciez "oczywiste" ze nie chodzilo o to ze on bedzie Murzynem tylko o to ze jest "czarny" w srodku, nalezal do hitlerjugend itp itd. Kogokolwiek by nie wybrali to zawsze cos wymyslicie: czarnoskory papiez nie wiem czemu sie kojarzy z oliwkami, benedykt ma w herbie oliwke. Papiez z mediolanu? "mediolan slynie ze swoich oliwek". Czy wy tego nie widzicie jak kazda swoja przepowiednie "podciagacie" pod fakty?
A zreszta co wy mozecie widziec...macie juz zamydlone oczy i skonczycie pewnie jak ci kolesie co popelniaja samobojstwo przed "koncem swiata" zeby zdazyc na odlatujace UFO do konstelacji aldebarana. BUuhahua.
|
|
|
To znaczy sa dwie szkoly.... ja wierze ze nie zyjemy raz, i ze wybieramy sobie droge....ale w chwili narodzin, zapominamy o niej.
Wiem, ze to moze być moje złudzenie, ale wtedy to, co przezywam, mialo by jaki sens....
Jeli natomiast zycie to gra w szachy z superszybkim komputerem, to niestety, niewielkie mamy szansę na wygranš.......
Siły sa nierówne. Nie doszedlem jeszcze do ostatecznych wniosków, ale wiem, ze proroctwa czy tez wróżby mozna "przełamac" siła woli....
jest to tez odwieczne pytanie, czy bunt ma sens? Bunt przeciw determinizmowi?
Determinuje nas pochodzenie, zdolnoci, otoczenie...
Wola natomiast pozwala nam przelamać pewne ograniczenia..... ale.... czy po mierci nie okaże się, ze postepowalismy jednak wg PLANU, bylimy zabawka w rekach LOSU, a nam sie tylko wydawało, ze jest inaczej?
to byłoby frustrujšce, prawda? :)
|
|
|
No Sorry.... sprawdzcie mój wpis. Napisałem, ze papieżem zostanie Ratzinger.
Nie patrzyłem na przepowiednie, tylko na dane i analizy watykanistów.....
Poza tym nie wiem jak dlugo zyjesz na tym wiecie, ale niestety przeznaczenie istnieje. Jak napisałem, mozna je zmienic, ale wymaga to wiedzy i WOLI.
Aczkolwiek nie do końca.....
Nic nie jest calkowicie czarne i calkiem biale..... :)
|
|
|
To jest tylko gadanie w stylu - przeznaczone ci bedzie pojsc w lewo..."a to ja na przekor pojde sobie w prawo". - przeznaczone bylo ci pojsc w prawo.
Dopoki czlowiek o czyms decyduje nie istnieje cos takiego jak "odgorne przeznaczenie".
|
|
|
myle że sš rzeczy na które ma się wpływ i sa rzeczy na które nie ma się wpływu sš zainteresowania i być może te zainteresowania sš włanie pewnego rodzaju kierownicš albo gwiazdš która tam gdzie wieci tam się idzie lecz nie zawsze to jest na 100% pewne że się będzie szło tym a nie innym kierunkiem lecz gdy się nad tym dłużej zastanowić to zainteresowanie jest włanie od 20-40% odskoczniš naszej woli którš zazwyczaj podejmujemy lecz tak naprawdę nic nie jest dokładne i proste by się tym sugerować bo człowiek leci prosto a po drodze spotyka różne magnezy jedne sš silniejsze inne słabsze a jeszcze inne przeciwne.
Pozdr.
|
|
|
A ja na to wszystko sram
:D popierdolicie sobie zdeczka i na tym sie skonczy bo to forum dla chłamu swinie wchodzš wsiury wychodzš total burdel dla kazdego cos dobrego kazdy ponawija nikt nikogo nie poslucha bo w koncu TY masz cos do powiedzenia tak wiec masło maslane dla znudzonych życiem :D
Nara maslakom khie khie
|
|
|
remigius - "Determinuje nas pochodzenie, zdolnoci, otoczenie...
Wola natomiast pozwala nam przelamać pewne ograniczenia..... ale.... czy po mierci nie okaże się, ze postepowalismy jednak wg PLANU, bylimy zabawka w rekach LOSU, a nam sie tylko wydawało, ze jest inaczej?
to byłoby frustrujšce, prawda? :)"
Ja wiem czy frustrujace? jesli aktami wolnej woli jednak zrealizowales plan Bozy, wypelniles swoje powolanie to tylko sie cieszyc, bo osiagnales swoje najwieksze szczescie tak naprawde samemu. Frustrujace bedzie z pewnoscia, gdy po smierci sie okaze, ze miales byc kims innym, zycie Ci dawalo co chwile jakies drogowskazy, a Ty jednak pozostales slepy i na sile sie pchales w to, co Ci nie byo pisane. Tego bym nie chcial ;-)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |