| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| dziwne wspomnienie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17 |
|
powiedzcie mi,co to mogło być.Ostatnio przeżyłam coś bardzo dziwnego,tzn.zwiedzałam pałac królewski w Krakowie,oglądałam kolejne komnaty,sale królów,i w pewnym momencie doznałam bardzo dziwnego uczucia,że już kiedyś to przezyłam,tzn.że już kiedys zwiedzałam ten zamek tu w Krakowie.Co sie stało???
[%sig%]
|
|
|
Deja vu.... Niewyjaśnialne..... A moze ktoś zna wyjaśnienie?
|
|
|
oki, a wiec tak... (tu znow oswiadczenie dla gosci typu "cwaniaki pytajace - a skad to wiesz", kiedys przeczytalem i zostalo mi w glowie) :o) Deja Vu to z francuzkiego, bodajze "bylo widziane". Mowia ze jak masz Deja Vu to pokazuje to ze cos sie wydazy, lub rzeczywistosc pokazala swoja druga strone. wedlug lekarzy to jst to chwilowa awaria neuronow w zakonczeniach nerwowych. Poprostu przestaja dzialc na chwilke. Mozg wtedy nie funkcjonuje normalnie przez ta chwile i ma lekkie zaburzenia w percepcji czasu. Obraz jaki dociera do naszego oka musi byc ponownie pobrany a mozg musi go jeszcze raz przetworzyc...dlatego np. wrazenie ze cos juz widzialo. Ta...ale znow parapsychologia mowi co innego. Mianowicie nasze cialo astralne, gdy spimy ma dostep do tego co sie wydarzylo lub moze wydarzyc, lub podrozowalismy gdzies w astralu poprostu. Wtedy te wiadomosci dostaja sie do naszej "realnej" swiadomosci i nagle gdy widzimy cos co moze kiedys nieswiadomie widzielismy w astralu, podczas snu, wydaje nam sie teraz dziwnie znajome, ze juz kiedys tu bylismy (tak, moze na astralnej wycieczce :oD) No...ale to co ty przezylas Satine to tez moglbym spokojnie zaliczyc do historii typu:reinkarnacja, wczesniejsze zycie...moze zylas kiedys tam? Moze bylas dworka Jadwigi?? :o))
Pozdrawiam!
|
|
|
Mi sie po prostu wydaje ze to cale deja vu to po prostu spodowane jest napotkaniem sie w danej chwili na bardzo podobna sytuacje lub zdarzenie, ktora juz wczesniej sie zdarzyla. Nie wiem czym to jest aktywowane moze przez jakis dzwiek, zapach albo obraz w glowie, ktory jest tak podobny do tego co sie wczesniej stalo ze mozg automatycznie sobie to przypomina mimo ze normalnie bysmy sobie o tym nie przypomnieli.
|
|
|
to ja mialem deja vu takie co trwało z 15-20 sec. wiedziałem dokładnie co się stanie i znalazłem cyrkiel, który wiedziałem że jest tam gdzie był. To było najdziwniejsze wydarzenie w moim życiu, miałem potem kilka deja vu ale takich ułamek sekundy co by potwierdzało teorię lekarzy. Może taki sam efekt dają dwa różne wydarzenia - awaria neuronowa i pamiętanie wydarzeń z innego wymiaru życia.
|
|
|
Dlaczego o to pytam.... Pojechałem kiedyś do Krakowa, pierwszy raz w zyciu, z wycieczka szkolną. W pewnym momencie, ktos sie skaleczył i trzeba było znaleść aptekę. Powiedziałem nagle, ze dwie przecznice dalej jest apteka.
Teraz tak. Nie byla to reinkarnacja, bo nie zgadzałby sie CZAS. Nie było to deja vu, bo nie miałem wrażenia, ze to juz kiedyś widziałem. Mogła być jedynie wędrówka astralna, nieświadoma. Miejsce, ok, ale wazny jest czas. 10 lat wstecz nie było tak apteki..... :)
|
|
|
Poprostu byles podeksajtowany zblizajaca sie wycieczka, i w nocy twoj astral sie przelecial do bylej stolicy, proste jak drut :o))
|
|
|
Deja vu mozna wyjasnic jeszcze inaczej. Nasz mozg w tym czasie moze pracowac na wyzszych obrotach i potrafi na krotka chwile przewidziec przyszlosc, daje to wrazenie przezywania juz danej chwili. jak wiadomo nasz umysl pracuje tylko na nieznacznej czesci swoich mozliwosc. Byc moze czasem w niewyjasnimy spsob uaaktywniaja sie na chwile jego wieksze mozliwosci i odczuwamy deja vu. Moim zdaniem jest to o wiele bardziej prawdopodobne niz jakies podroze w astralu. Nasz umysl caly czas stara sie przewidywac przyszlosc i udaje mu sie to ale na bardzo ktrotka mete. Wie ze kiedy postawimy noge do przodu to zrobimy kroka, caly czas kotroluje sytuacje z nieznacznym wyprzedzeniem, wyobrazmy sobie ze sygnaly docierajace di mozgu daja na tyle klarowny obraz ze umysl moze wybiec nieco dalej w przyszlosc, dzieje sie to na poziomie poza swiadomoscia a nam sie wydaje ze to juz kiedys bylo. Dodajac do tego chwilowy skok mozliwosci naszej centralnej jedostki obliczeniowej daje to wlasnie deja vu i dajcie juz luz z tymi bajeczkami o astralu bo grupa o piotrusiu panu jest dwa adrsy dalej :)
|
|
|
Moze zbyt drastycznie....ale bardzo ladnie mistrzu:o) A co ty kiju taki przeciw temu astralowi jestes co? Miales jakies przykre doswiadczenie czy co? "chwilowy skok naszej centralnej jednostki obliczeniowej"????? a co to ma byc??? Ale czekaj, zreszta masz racje...warto tu wtracic zagadnienia informatyczne. Przeciez z kompem jest tak samo...szczegolnie jak sie ma windowsa (do czego to porownac to nie wiem), tez jak sie zawiesi i trzeba restarta to mam wrazenie jakbym juz kiedys to robil
|
|
|
Nie jestem przeciw astralowi, ja poprostu w to nie wierze. Wole pewne zjawiska starac sie wytluamczyc racjonalnie a nie w stylu pana J.H. Andersena. Wydaje mi sie ze moje rozwiazanie jest blizesz prawdy i bardziej namacalne niz bajeczki o podrozach poza cialem. Bo z tm astralem to jest jeszcze tak ze maja go bardzo nieliczni a deja vu chyba wszyscy.
|
|
|
Też czasami mam takie wrażenia, że coś już było...
...a jakby przyjąć, że odradzamy się w tym samym wcieleniu... w tych samych schematach... że tkwimy w powtarzających się na okrągło cyklach życia...
że już to kiedyś przezywaliśmy i może nie raz, ale kilkaset razy...
wszystko... w najdrobniejszym szczególe, ale tylko niektóre z tych szczegółów czasami uda nam się przypomnieć...
|
|
|
No Kiju, jezeli ty nie wierzysz w astral no to nie mam o czy z toba rozmawiac:o) Nie pisze tego teraz zeby sie klocic, poprostu, jesli taka twoja teoria to spoko, kazdy ma prawo myslec jak mu sie podoba...mowic mozemy, ale nie mozemy zmuszac....
Pozdro!
|
|
|
Ago, wtedy oznaczałoby to, ze tkwimy tez w swego rodzaju "pętli czasowej", Więc to nie jest reinkarnacja.....Chyba, ze chodzi Tobie o RÓŻNY CZAS, ale TE same sytuacje.....Lub TAKIE same.
Wtedy jest to reinkarnacja.... :)
|
|
|
Chodzi mi o identyczne sytuacje... to samo dzieciństwo, Ci sami koledzy i koleżanki, ten sam mąż, ta sama żona, te same sytaucje - to samo wylane mleko, ten sam zbity talerz, ten sam kupiony obraz, ta sama śmierć... kropka w kropke identyczne... bez możliwości zmiany najmniejszego elementu... I tak wkółko...
To jest pytanie... odniesione do zjawiska, o którym tu mowa...
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |