| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| fioletowa aura | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 18 |
|
Czy moze mi ktos powiedziec cos na temat aury czlowieka?Co to jest i gdzie moge znalezc informacje na ten temat.
|
|
|
Aura to poprostu pole energii ,które otacza każdego człowieka.Wywiera istotny wpływ na nasze zycie.Kazdy może nauczyć sie odczuwac aure zreszta pewnie nie raz mu sie to zdazyło.Moze nawet widzielismy.......
Troche praktyki i napewno sie nauczysz.......
Pozdrawiam!
ps.w internecie jest mnóstwo informacji na ten temat-wystarczy troche zaradnosci i wiecej ochoty....
|
|
|
http://www.astraldynamics.pl/downloads/Trening_widzenia_aury.pdf
Tu masz linka:)
|
|
|
Koniecznie odwiedzcie stronke www.psi.edu.tc - tam sie dowiecie wielu ciekawych rzeczy na temat aury i innych tematow. Czytajcie wpisy w oswiadczeniach [Testimonies], sa w wielu jezykach, ale sa i po polsku.
Ciao
|
|
|
Aura to stan energii twojego istnienia (podswiadomego, swiadomego i nadswiadomego). Kolor jej nastomiast swiadczy od stopnia rozwiniecia duszy. Im ona bardziej wpada w jasnosc, tym wieksza ta istota w duchu!!!
|
|
|
http://www.sm.fki.pl/aureola.htm
tu jest ciekawy artykuł z 3 zdjeciami (no nie wysilili się ale dobre i to) :))))
http://www.czarostwo.republika.pl/magia_swiec.htm
a tu masz trening jak widzieć aurę
|
|
|
ciekawe Fioletowa aura ;) nie widziałem . Jedyne jakie dawniej miałem okazję poprzez samodzielne ułożenie ćwiczeń kolory Aury ujrzeć to - niebieski , zielony oraz pomarańczowo - czerwony który potwierdził zamierzenia mej przyjaciółki , w momencie w którym u niej je ujrzałem . Tłumczenie doszukalem w jednej z powojennych książek mego przyjaciela o znaczeniu połączeń kolorów Aury . Najśmieszniejsze było że wszystko się pokryło . W danej chwili jej ciało Astralno - emocjonalne wyrażało "lekkie podniecenie i ochota na stosunek sexualny" hehehe . Było minęło . Co do tego jak widzieć to ćwiczyć jeszcze raz ćwiczyć patrzenie ponad głowę danej osoby . Najlepiej z lustrem w lekko przyćmionym pomieszczeniu . W pewnym momencie koncentracji obraz waszej twarzy zaniknie i stanie sie ciemny ujawniając pierwsze ciało - ciało Eteryczne przypominajace łagodną mgiełkę wokół głowy , twarzy . Następnie stopniowo w którymś nieokreslonym momencie ćwiczeń zaczniecie widzieć Aurę . Osobiście zablokowałem te Cudeńko gdyż zabyt mocno otworzyłem sie na drugą stronę , w tym czasie praktykowałem obe , byłem młody strasznie - 17 lat . Mój brak rozwagi i nieumiejętność w kierowaniu energią niefizyczną przyciągnął Dusze , a raczej ich Odczuwalność i wrażliwość na wszystko co mnie otacza w sensie fizycznym i niefizyczym . Dopiero teraz stopniowo od ponad dwóch lat wracam do Tamtego stanu Odczuwania i Kierowania niefizyczną energią . Pozdrawiam i Życzę Udanych Ćwiczeń oraz Wspaniałych Doświadczeń Transcedentalnych :)
|
|
|
Aurell jak ustrzec się przed złymi mocami jeśli się już zacznie "zabawe" w magie. Nie żeby mnie coś opętało ale pytam zapobiegawczo.
|
|
|
zapewne mozesz miec racje co do enegrii otaczajacej nasze cialo, ale jestes w bledzie twierdzac, ze to ona ma wplyw na nasze cialo i odczucia, poniewaz ona sama jest wyrazem naszych odczuc. Ona jest, tak jakby "zdjęciem" naszego stanu energetycznego, a nie, my jestesmy od niej uzaleznieni
|
|
|
Znalazlam znaczenie poszczególnych kolorów aury:
czysta czerwień - lubisz czynić dobro, m.in. pomagać innym Jesteś przepełniony energią życiową. Ludzie czują, że jesteś do nich pozytywnie nastawiony.
czerwień otoczona kolorem żółtym - jesteś altruistą.
szkarłat - jesteś osobą dumną o zbyt wysokim mniemaniu o sobie, przepełnia Cię pycha.
czerwień przechodząca w brąz - mówi o chciwości, skłonnościach do plotkarstwa.
czerwień w ciemnym odcieniu - uwidacznia takie cechy, jak: złośliwość, nieustanną irytację i częste wybuchy gniewu.
blada/ wyblakła czerwień - to kolor wampirów energetycznych, świadczy też o niezrównoważeniu człowieka i o jego małym zapasie sił życiowych. Taki kolor może także otaczać osoby, które są wyczerpane, zmęczone, np. studenci w czasie sesji egzaminacyjnej.
brąz - kolor osób nastawionych do życia pod kątem materialnym oraz biznesmenów - bardzo pedantycznych i równie skutecznych.
<>róż - kolor ten występuje głównie w aurze dzieci i nastolatków. Spotykany jest też u dorosłych, u nich oznacza jednak niedojrzałość emocjonalną i psychiczną , infantylizm, brak wiary w siebie.
pomarańcz - zależy od wiary człowieka, jego wyznania, może oznaczać harmonię między ciałem, a duchem. Ezoterycy z Europy twierdzą, iż w aurze człowieka, który nie zajmuje się np. medytacją - kolor pomarańczowy oznacza stan napięcia emocjonalnego.
barwa pomarańczowa przechodząca w brązową - świadczy o lenistwie i beztroskim życiu.
pomarańcz wpadający w zieleń - otacza osobę skłonną do bardzo wybuchowych, gwałtownych reakcji, częstych irytacji, zdarza się, że nawet do agresji.
kolor żółty - w aurze to symbol wielkiego uduchowienia, a nawet świętości. Złocista aureola otacza na obrazach głowy świętych i mistrzów duchowych. Czysta, jasna żółć to znak, że dana osoba jest bardzo uczciwa i nigdy nas nie oszuka. Natomiast żółć przechodząca w czerwień, mówi o wielkiej zmysłowości erotycznej, zaś wpadająca w brąz sygnalizuje nieczyste myśli, chwiejność lub słabą strukturę psychiczną. Z kolei kolor ciemnożółty w aurze mówi, że mamy do czynienia z osobą tchórzliwą lub podszytą wiecznym strachem.
kolor żółty poprzecinany brązowymi prążkami - takie kolory wskazują, że osoba badana może cierpieć na chorobę umysłową, w najlepszym wypadku oznaczać może przeciążenie mózgu. W takim wypadku wskazana jest systematyczna, codzienna, o różnych porach dnia, co najmniej 7-dniowa obserwacja aury. W przypadku, kiedy po wypoczynku aura nadal będzie miała takie odcienie należy skierować osobę na badania lekarskie.
kolor zielony - człowiek, w którego aurze dominuje kolor zielony, jest dobry, oddany i przyjaźnie nastawiony do innych.
czysta zieleń poprzecinana prążkami w kolorze mocnej zieleni - wskazuje, że osoba badania wykonuje zawód chirurga.
zieleń przechodząca w brudnawą żółć - charakteryzuje osobę o podejrzanej uczciwości. Osoba, która nie mówi prawdy ma na szczycie aury mętno-zielono-żółte promienie.
zieleń wpadająca w niebieski - oznacza, że człowiek jest osobą bardzo szczerą i uczciwą. Najwięcej takiego koloru w aurze mają nauczyciele, ludzie zajmujący się leczeniem i uzdrawianiem.
przewaga koloru niebieskiego - dominuje u osób dojrzałych i mądrych.
błękit ze świetlistą otoczką - świadczy o doskonałej tężyźnie fizycznej i światłym umyśle.
kolor bladoniebieski - może oznaczać słabą kondycję fizyczną i niedobór krwinek czerwonych.
kolor indygo - występuje w aurze księży, mnichów itp. Różowe zabarwienie na tle koloru indygo, to znak, że dana osoba ma jeszcze wątpliwości, co do swojego posłannictwa duchowego. Tymi wątpliwościami nie dzieli się jednak z otoczeniem, ukrywa je skrzętnie przed ludźmi.
kolor fioletowy - kolor nazywany "Głosem Boga", także oznacza uduchowienie.
kolor biały , tzw. Białe światło Uniwersalnego Duchowego Uzdrowiciela - występuje u mistyków, duchowych uzdrowicieli, itp. U osób zharmonizowanych, mających połączenie ze swoim Wyższym Ja, pojawia się na szczycie aury.
pozdrawiam....
|
|
|
...jak zobaczyc aure...
Hinduscy jogini wynaleźli tratakę - ćwiczenia wzroku. Polegają one na wykształceniu umiejętności całkowitego przykucia uwagi do jednego punktu. Trataka pozwala nie tylko rozwijać zdolności paranormalne, postrzegać aurę, ale także reguluje działanie układu nerwowego, wycisza umysł i doskonale wpływa na poprawę zdrowia całego organizmu.
Podane niżej ćwiczenia "wyostrzają" tzw. postrzeganie pozaoptyczne (czyli widzenie trzecim okiem) i harmonizują pracę ośrodkowego oraz autonomicznego układu nerwowego. Ćwiczenia od 1 do 3-go mogą także wykonywać dzieci, które mają kłopoty z koncentracją (bez intonowania mantry OM).
Do pierwszych trzech ćwiczeń trzeba usiąść wygodnie i pilnować, by plecy były wyprostowane.
Jeśli podczas ćwiczenia poczujesz zmęczenie oczu, opuść powieki i na chwilę połóż na nich swoje dłonie wewnętrzną stroną myśląc wtedy intensywnie: relaksuję moje gałki oczne, rozluźniam mięśnie powiek. Gdy zmęczenie ustąpi, możesz znów przez chwilę kontynuować ćwiczenie.
Ćwiczenie 1
Opuść do połowy powieki i patrz na czubek nosa przez 3 do 5 minut. Cały czas oddychaj swobodnie i regularnie. Gdy poczujesz zmęczenie wzroku - przymknij na chwilę powieki i zanuć dźwięk Om (wym. AUM). Ćwicz rano i wieczorem.
Ćwiczenie 2
Skieruj oczy do góry, ku punkcie znajdującym się między brwiami, powyżej nasady nosa. Patrz tak przez 2 do 5 minut i myśl tylko o tym miejscu, gdzie usytuowane jest trzecie oko.
Ćwiczenie 3.
Zmruż lekko oczy i wpatruj się w jakiś niewielki przedmiot postawiony ok. 1 metra przed Tobą na wysokości oczu, np. wazonik, kulę, szkatułkę.
Ćwiczenie 4
(Tylko dla dorosłych!). Przygotuj takie lustro, w którym będziesz mógł dojrzeć całą swą sylwetkę. Stań przed nim, lekko opuść powieki i wpatruj się w swoje odbicie uważnie, bez mrugania powiekami - aż do zmęczenia oczu. Wtedy zamknij je na chwilę, zrelaksuj je podanym wyżej sposobem, weź kilka głębokich oddechów i znów popatrz na swoje odbicie. Powtórz taki "ogląd" cztery razy w ciągu jednego ćwiczenia.
Wcześniej czy później dostrzeżesz dookoła swojej sylwetki mglistą otoczkę. Najpierw zazwyczaj dostrzega się tzw. halo czyli aurę dookoła głowy, a potem mgiełkę dookoła całego obrysu postaci. Lepsze efekty uzyskasz, jeżeli zaczniesz powoli podnosić do góry i opuszczać najpierw lewą, potem prawą rękę. Oczywiście - cały czas patrząc z lekko opuszczonymi powiekami. Zauważysz wtedy, że im dłużej patrzysz, tym większy obszar poświaty postrzegasz wokół ręki.
Każdego następnego dnia możesz dodawać różne elementy do tego ćwiczenia, np. kołysać powoli ciałem i obserwować jak otaczająca Cię aura porusza się razem z sylwetką.
Po pewnym czasie, zwłaszcza jeżeli w pomieszczeniu, gdzie znajduje się lustro będzie zapalona świeca - zaczniesz wyraźnie dostrzegać różnicę w natężeniu tej poświaty i powoli rozróżniać kolory. Oczywiście wymaga to cierpliwości i systematyczności, ale ten trud się opłaca. Gdy nauczysz się już dostrzegać aurę wokół postaci ludzi również w codziennych warunkach, umiejętność ta może Ci przynieść wymierne korzyści. Barwy aury zdradzą bowiem, jaki charakter i cechy ma człowiek, z którym robisz interesy, przyjaźnisz się czy masz zamiar np. związać się z nim małżeństwem. Powiedzą Ci również, czy w Twoim(lub innych) ciele nie czai się jakaś choroba...
Zobacz swoją aurę
Nie trzeba uciekać się do specjalnych aparatów czy przyciemnionych szkiełek, by zobaczyć aurę. Nawet naukowcy przyznają, że wystarczą systematyczne ćwiczenia i spełnienie tylko czterech warunków, żeby dostrzec otaczającą dany obiekt poświatę.
* Przystępując do ćwiczenia trzeba się wyciszyć;
* Najlepiej, jeżeli wprowadzisz się w nastrój medytacyjny i stan alfa (skieruj spojrzenie ok. 25 cm w górę: wówczas następuje synchronizacja obu półkul mózgowych);
* pomieszczenie w którym ćwiczysz winno być zaciemnione;
* obiekt obserwacji umieść przed ciemnym tłem - najlepiej czarnym.
Eksperyment ze świecą
Zanim zaczniesz obserwować ludzką aurę, najlepiej przez jakiś czas eksperymentuj ze świecą.
W odległości około 1 m od ciemnego tła (np. ściany czy szafy osłoniętej czarnym materiałem) ustaw zapaloną świecę tak, by jej płomień znajdował się na wysokości Twoich oczu. Usiądź przed nią w odległości ok. 2 m. Uspokój się, zrelaksuj, usuń z umysłu wszelkie niepotrzebne myśli. Oddychaj głęboko i patrz w jakiś nieokreślony punkt znajdujący się ok. 25 cm nad świecą i jakby poza jej płomień.
Po chwili ujrzysz tęczowe kręgi. Po kilku dniach ćwiczeń będą one coraz większe i większe. Kiedy już z łatwością będziesz osiągać ten stan, zacznij w ten sposób obserwować wiszącą lampę, zasuszony i żywy kwiat (by widzieć różnice promieniowania). Dopiero po tygodniach systematycznych ćwiczeń przechodzimy do obserwowania ludzkiej aury. Najłatwiej ją dostrzec dookoła głowy, rąk i nóg.
Dłonie we mgle
Po kilkuminutowym relaksie i medytacji z zamkniętymi oczyma, oddychając równo i głęboko, umieść dłonie nad wcześniej przygotowaną czarną powierzchnią (może to być czysty blat biurka, kawałek czarnego papieru, tkaniny itp.). Dłonie, z palcami lekko się stykającymi, trzymaj kilka centymetrów nad czarnym tłem. Oddychając spokojnie, przez nos patrz lekko zmrużonymi oczami jakby poprzez ręce i palce. Po chwili skupienia dookoła palców zaobserwujesz zjawisko podobne do unoszenia się pary.
Jeżeli będziesz dalej patrzeć, zobaczysz, że z palców wysuwają się coraz dłuższe promienie. Kiedy ułożysz dłonie naprzeciw siebie i zaczniesz je raz zbliżać, raz oddalać, wówczas dostrzeżesz, że te "promienie" także się skracają lub wydłużają.
Po kilku, a czasem kilkunastu dniach systematycznych ćwiczeń - bardziej wrażliwi mogą już zacząć widzieć kolory. Ale nie należy się zrażać, gdy postrzega się tylko samą "mgiełkę" lub jakby strumień światła. Niekiedy kolory "widzi się" tylko intuicyjnie, tzn. podświadomość podpowiada nam, jaka to barwa.
Tęczowe kręgi wokół głowy
Po miesiącu takich systematycznych ćwiczeń, poprzedzonych koniecznie relaksem i medytacją możesz przejść do obserwowania aury dookoła głowy. Wówczas poproś kogoś bliskiego, by wystąpił w roli obiektu.
Dobrze by było, by osoba, którą obserwujesz, także się wyciszyła. Może posłuchacie razem taśmy relaksacyjnej - najlepiej przy zaciągniętych zasłonach i zapalonej świecy. Wtedy łatwiej będzie Wam stworzyć odpowiedni, medytacyjny nastrój.
Potem posadź swój "obiekt" przed ciemnym tłem. Ty zaś, lekko przymrużywszy oczy, patrz ponad jego głową, tak jak w ćwiczeniu ze świecą. Zazwyczaj najpierw dostrzega się jakby mglisty obłoczek dookoła głowy, potem coraz wyraźniejszy i większy, aż wreszcie z tej "mgły" zaczynają się wyłaniać kolory.
Kolory i kształty aury są odbiciem stanu zdrowia, myśli i uczuć badanego. Zaawansowani jogini i psychotronicy mogą, jeśli chcą, zmieniać kształt i kolory swojej aury w każdej chwili.
Kolory aury czyli jak rozpoznać drania lub świętego
Wszyscy ludzie promieniują barwną energią zwaną aurą. Każdy kolor aury oznacza inny stan psychiczny i zdrowotny człowieka, a nawet zdradza cechy jego charakteru. Jeśli nauczyłeś się z pomocą podawanych przeze mnie w poprzednich numerach "Gwiazd" ćwiczeń dostrzegać aurę, będziesz mógł odgadnąć nawet najbardziej skrywane tajemnice osobowości innego człowieka.
Przypominam, że czym innym są kolory poszczególnych czakramów, czyli centrów energetycznych, a czym innym kolory aury. Ezoterycy używają terminu "aura" na określenie pola energetycznego otaczającego duszę i cztery ciała subtelne, na którym odciskają się wszystkie emocje, wrażenia, myśli, słowa i uczynki człowieka.
Po łacinie aura oznacza "tchnienie", "dech". Martwy człowiek nie ma aury. Oddala się ona od zwłok w ślad za duszą i innymi ciałami, niewidzialnymi dla zwykłych śmiertelników.
Barwy aury nie są statyczne, lecz zmieniają się co kilka sekund. Natężenie barw czy przewaga takiego bądź innego koloru dookoła głowy i całej sylwetki zależy od stanu psychicznego, diety, wypoczynku, emocji. Inna będzie aura człowieka po gwałtownej sprzeczce, a inna po medytacji, chwili skupienia czy modlitwie. Zauważy to zarówno jasnowidz, jak i współczesne kamery przystosowane do fotografowania aury w kolorach.
Według przekazów tybetańskich mistyków tzw. kolory podstawowe określają głębię osobowości, natomiast odcienie dotyczą myśli, pragnień, zamierzeń.
Oto co mówią o tobie barwy twej aury
* czysta i jasna czerwień - chętnie spieszysz z pomocą innym i czynisz dobro. Masz wiele energii życiowej i jesteś pozytywnie nastawiony do innych.
* czerwień otoczona żółtym "szlaczkiem" - kierujesz się w życiu altruizmem;
* szkarłat - przepełnia Cię pycha, duma i masz zbyt wysokie mniemanie o sobie;
* czerwień przechodząca w brąz - mówi o Twojej skłonności do plotkarstwa, o materializmie, chciwości;
* czerwień w ciemnym odcieniu - zdradza, że jesteś osobą złośliwą, nieustannie się irytującą i często wybuchającą gniewem.
* blada czerwień (jakby wyblakła lub spłowiała) jesteś niezrównoważony, masz mały zapas sił życiowych. To kolor stały tzw. "wampirów energetycznych", ale nie można nikogo posądzać o takie skłonności bez długotrwałych obserwacji, gdyż taki kolor może dominować również w aurze osoby, która ma za sobą kilka nieprzespanych nocy, np. podczas wkuwania do egzaminu lub całonocnego dyżurowania przy chorym człowieku.
* Brąz to kolor materialistów, ciułaczy, ale i skutecznych, pedantycznych biznesmenów.
* Róż - naturalny w aurze dzieci i nastolatków, u dorosłej osoby sygnalizuje infantylizm, brak wiary w siebie, niedojrzałość i nieprzystosowanie do rzeczywistości. Spotkać go można w aurze "wiecznych dziewczynek" i "wiecznych chłopców", pomimo siwizny na skroniach.
* Pomarańcz - to dla ludzi Wschodu kolor boskości, sygnalizujący oświecenie, harmonię między ciałem a duchem. Na Zachodzie bywa postrzegany rozmaicie. Właściwie należałoby wiedzieć, jaką wiarę wyznaje człowiek otoczony pomarańczową poświatą, i jaką ścieżką duchową podąża. Europejscy ezoterycy uważają, że w aurze człowieka przeciętnego, nie zajmującego się np. medytacją i nie dążącego do oświecenia - pomarańcz może oznaczać napięcia emocjonalne.
* Barwa pomarańczowa przechodząca w brązową - to oznaka lenistwa i beztroski.
* Pomarańcz wypadający w zieleń sygnalizuje skłonność do wybuchów, irytacji, nawet agresji. Takie połączenie barw dominuje w aurze ludzi podczas zażartych sporów i kłótni.
* Kolor żółty w aurze to symbol wielkiego uduchowienia, a nawet świętości. Złocista aureola otacza na obrazach głowy świętych i mistrzów duchowych. Czysta, jasna żółć to znak, że dana osoba jest bardzo uczciwa i nigdy nas nie oszuka. Natomiast żółć przechodząca w czerwień, mówi o wielkiej zmysłowości erotycznej, zaś wpadająca w brąz sygnalizuje nieczyste myśli, chwiejność lub słabą strukturę psychiczną. Z kolei kolor ciemnożółty w aurze mówi, że mamy do czynienia z osobą tchórzliwą lub podszytą wiecznym strachem.
Kolor żółty poprzecinany brązowymi prążkami sygnalizuje chorobę umysłową lub ogromne przeciążenie mózgu. W tym przypadku trzeba co najmniej przez tydzień uważnie obserwować aurę o różnych porach dnia. Jeżeli po sobotnio-niedzielnym wypoczynku nadal będzie w żółci przeważać brąz, to trzeba delikatnie polecić takiej osobie wizytę u lekarza i zmianę diety.
* Kolor zielony dominuje w aurze ludzi zajmujących się leczeniem, uzdrawianiem lub nauczaniem.
Czysta zieleń charakteryzuje osobę przyjaźnie nastawioną do bliźnich, dobrą i oddaną. Znawcy twierdzą, że czysta zieleń harmonijnie poprzecinana zielonymi mocniejszymi prążkami zdradza chirurga. Jeżeli zieleń przechodzi w brudnawą żółć to znak, że masz do czynienia z niezbyt uczciwą osobą. Kiedy zaś masz przed sobą kłamcę - poznasz to po mętnozielonożółtych promieniach na szczycie aury... Z kolei zieleń wpadająca w niebieski sygnalizuje szczerość i uczciwość.
* Przewaga koloru niebieskiego w aurze to znak dojrzałości, mądrości i wielkiego rozwoju duchowego.
Błękit ze świetlistą otoczką mówi o bystrym umyśle i znakomitej kondycji fizycznej, natomiast kolor ciemnoniebieski wskazuje, że ta osoba wstąpiła na ścieżkę samodoskonalenia i rozwoju duchowego.
Barwa bladoniebieska dominuje w aurze osoby rozluźnionej, ale może też sygnalizować gorszą kondycję fizyczną i niedobór czerwonych ciałek krwi. Natomiast tzw. rozwodniony, niewyraźny błękit charakteryzuje osoby niezdecydowane i lękliwe.
* Kolor indygo obecny jest zawsze w aurze ludzi głęboko religijnych (księży, mnichów bądź ludzi podążających ścieżką duchową). Jeżeli pojawi się na jego tle różowe zabarwienie, to znak, że dana osoba jeszcze ma pewne wątpliwości, które głęboko skrywa i które mogą prowadzić do nadmiernej drażliwości, zwłaszcza na własnym punkcie.
* Barwa fioletowa to symbol duchowości, podobnie jak fiolet wpadający w purpurę, złoto w żółtym odcieniu czy diamentowa biel. Kolor ten przez ezoteryków nazywany jest "Głosem Boga"...
* Barwa biała - zwana także Białym Światłem Uniwersalnego Duchowego Uzdrowiciela - pojawia się na szczycie aury osób zharmonizowanych i mających połączenie ze swoim Wyższym Ja, a także u duchowych uzdrowicieli, kapłanów, mistyków.
Po pewnym czasie osoby, które postrzegają kolory aury zaczną też wyraźnie rozróżniać stopień natężenia barw. Trzeba pamiętać, że brudne, zmącone lub zgaszone barwy sygnalizują zawsze negatywne uczucia i tzw. niskie wibracje, a tym samym zdradzają zazdrośników, obłudników, kłamców itp.
Im czystsze i jaśniejsze barwy - tym wyższe wibracje cechują takiego człowieka oraz kieruje się on szlachetnymi uczuciami i zamiarami.
Mistycy twierdzą, że w zależności od stanu duszy i rozwoju ludzkiej psychiki kolory i natężenie barw aury zmieniają się. Na odcienie aury ma wpływ stan fizyczny, praca, kontakt z innymi ludźmi, a także barwy otoczenia, w jakim się przez dłuższy czas przebywa.
Często zmiana natężenia kolorów aury lub pojawienie się tzw. burych smug czy plam nad jakąś częścią ciała, to znak, że ten organ zaczyna niedomagać.
Z kolei rozjaśnianie się kolorów czy przechodzenie np. zieleni w lśniący błękit dowodzi dużej pracy nad sobą, a tym samym nad stanem aury.
PS Wielcy Mistrzowie i Mistycy przestrzegają przed pochopnym ocenianiem i wyciąganiem wniosków. Zwłaszcza początkującym zalecają ostrożność i namysł, a także wiele, wiele ćwiczeń.
Aura - kronika Twojego życia
W aurze otaczającej każdą żywą istotę - ludzi, zwierzęta, rośliny - zapisana jest całkowita wiedza o niej. To dlatego jasnowidz może przepowiedzieć przyszłość człowieka, zaglądać w jego przeszłość, a uzdrowiciel odgadnąć, gdzie tkwi choroba. Aura istnieje naprawdę - można ją nawet sfotografować!
Większość osób, które systematycznie oczyszczały czakramy i pracowały z oddechami, wcześniej czy później - i to bez specjalnych ćwiczeń - zacznie postrzegać dookoła kwiatów, roślin, zwierząt, ludzi, a nawet martwych przedmiotów (np. sprzętów) gęsty obłoczek czy otoczkę przypominającą mgłę albo parę wodną. Ci bardziej rozwinięci mogą to zjawisko obserwować w kolorach, inni będą widzieć mleczno-białą lub mleczno-złocistą mgiełkę.
Wokół zdrowego człowieka ta otoczka, zwana aurą, będzie się układać równomiernie i promieniować jasnym światłem. Natomiast chorzy ludzie, chore zwierzęta czy rośliny promieniują aurą nierówną, postrzępioną, w tzw. brudnych czy ciemnych barwach.
Aurę postrzegają nie tylko ludzie, ale i zwierzęta. Jak wykazały badania, psy i koty właśnie po kształcie aury "oceniają" z kim mają do czynienia i bezbłędnie potrafią rozpoznać osobę ciepłą, przyjazną czy też agresywną, mroczną lub chorą.
Podobnie jest z małymi dziećmi, które nie wiadomo dlaczego na widok jednego człowieka reagują "podkówką" lub płaczem, a do innego, dopiero co poznanego, kleją się i uśmiechają. Już starożytni Hindusi twierdzili, że każde dziecko do piątego roku życia widzi aurę, a u wielu to naturalne zjawisko trwa do siódmego roku życia, zaś u niektórych ludzi w ogóle nie zanika i cieszą się tym darem do końca życia. Potwierdzili to również amerykańscy naukowcy badający zjawiska paranormalne. Dlatego nie należy zbywać maluchów wzruszeniem ramion albo karcić i mówić, że plotą bzdury lub zmyślają, kiedy opowiadają, że ten pan czy ta pani ma dookoła głowy wielkie kółeczko, balonik itp.
Wiele osób zajmujących się bioenergoterapią czy parapsychologią wspomina, że od najwcześniejszego dzieciństwa widzieli aurę dookoła ludzi, zwierząt i roślin oraz byli przekonani, że inni też ją widzą. Ci zaś, którzy tę zdolność wraz z dorastaniem utracili - mogą ją odzyskać poprzez oczyszczanie i rozwijanie czakramów, pracę z trzecim okiem czy inne ćwiczenia, które podam w następnym numerze.
Zrób zdjęcie swojej aury
Nawet najwięksi sceptycy mogą się przekonać, że aura nie jest wymysłem nadwrażliwców, że naprawdę istnieje. Rosyjski inżynier Siemion Kirlian, wykorzystując doświadczenia Polaków Jodko-Narkiewicza i Juliana Ochorowicza opracował specjalną technikę fotografowania, która pozwala zarejestrować wydzielane przez ludzi, rośliny, zwierzęta i przedmioty promieniowanie. Skonstruował kamerę, dzięki której "czarno na białym" widać kształt aury. Niemieccy uczeni poszli dalej i opracowali metodę wychwytywania barw układających się dookoła głowy człowieka.
W Polsce badania nad metodą tzw. fotografii kirlianowskiej prowadzi od lat inż. Janusz Wilczewski z Kielc. Do tej pory wykonał ok. 100 tysięcy zdjęć. Dzięki nim bada nie tylko predyspozycje wielu uzdrowicieli, radiestetów, ale twierdzi, że na podstawie fotografii obu dłoni potrafi ocenić obecny i przyszły stan zdrowia człowieka. Dzieje się tak dlatego, że na długo przed wystąpieniem schorzenia otoczka dookoła palców sygnalizuje przyszłe zaburzenia. Wszak ludzkie dłonie zawierają mapę całego organizmu.
Dzięki fotografii kirlianowskiej i analizie aury można się dowiedzieć czy ktoś ma predyspozycje uzdrowicielskie, wróżebne, można badać czy rzeczywiście uzdrowiciel, masażysta bądź podany lek oddziałuje na chorego. Można także zapobiegać rozwinięciu się wielu chorób.
Kielecki psychotronik bada również w ten sposób aurę minerałów oraz rozmaitych talizmanów, amuletów i wszelkiego typu wzmacniaczy energetycznych.
Okazuje się, że wiele w dobrej wierze kupionych i noszonych wisiorków - zamiast pomagać szkodzi, gdyż mają postrzępioną aurę i negatywnie oddziałują na ciało fizyczne oraz tzw. ciała subtelne człowieka.
Fotografia kirlianowska, dzięki zastosowaniu światłoczułej błony, wychwytuje i rejestruje każdy załamany promień biopola. Ten efekt jest już wykorzystywany przez naukę i na Węgrzech fotografię kirlianowską stosuje się w diagnostyce medycznej.
|
|
|
w moim przypadku ,nauczyłem sie postrzegać aurę po klilkutygodniowych cwiczeniach,związanych z postrzeganiem spektroskopowym [patrzenie przed siebie w obraz figur geometrycznych ,nie wybierając jakiejkolwiek z tych figur jako punkt pierwszy].Figury owe były w dwuch kolorach czerwone paski [pionowe] i takie same paski niebieskie a u dołu każdego paska o szerokości 3 cm i wysokości 12 cm ,były koła o średnicy 3 cm-wychodziły takie duże wykrzykniki. To zaczerpnołem z wzorów indian ameryki północnej.
Na karcie formatu A4 umieściłem obok siebie te wykrzykniki [pionowo] ,mam kilka kart ,na jednej trzy wykrzykniki ,i tak kolejno po jednym dodawałem aż do siedmiu,ale nie sześć i nie cztery ,tylko trzy ,pięć i siedem.
nakleiłem z wycinanek dla dzieci do szkoły ,
Po jakimś czasie -nagle!!!! już po ćwiczeniach dostrzegłem wyrażną aurę [jakby soczewkowanie światła]-doskonale widać na tle bialego ekranu -jest raczej pozbawiona [moje postrzeganie] wyrażnych barw ,ale jest wyrażnie widoczna.
Często w pracy przy śniadaniu patrzę który z kumpli ma najintensywniejszą aurę -patzrę na dłonie-wyglądają jak w [lodowych] rękawicach,odziwo -przedmioty też mają aurę ,ale jak o tym póżniej czytałem -to wszystko ma aurę .Teraz mimo że nie potrzebuję już tych zestawów -to aurę już widzę zawsze
|
|
|
Czym jest aura?
Według mistyki chrzecijańskiej: aureolš więtoci, w okultyzmie: emanacjš ciała eterycznego, w filozofii Wschodu: manifestacjš sił witalnych. Ostatnio aura okrelana jest jako zmienne pole biologiczne, składajšce się między innymi z sił elektromagnetycznych, magnetycznych i elektrycznych i "biograwitacyjnych" człowieka. Można uważać, że jest tożsama z polem morfogenetycznym (R. Sheldrake). Po mistykach, parapsychologach i badaczach tajemnic Wschodu, od XIX wieku interesuje również naukowców.
W strukturze aury można wyróżnić trzy podstawowe warstwy:
Aura eteryczna to jasna lub ciemna obwódka wokół ciała. Ma gruboć 1-3 cm Jest odzwierciedleniem żywotnoci, witalnoci organizmu.
Aura astralna jest jasna, zwykle symetryczna i w doć równej odległoci od ciała (5-20 cm; u niektórych 5-1500 cm). Jest przejawem życia emocjonalnego i uczuć.
Aura mentalna jest jasna, doć mglista, bez wyranego konturu zewnętrznego. Spostrzegana w odległoci od ok. 10 do 1000 cm od ciała (u niektórych nawet do ok. 4000cm). Jest przejawem aktywnoci mylowej i elementów życia duchowego.
Warstwy te mogš się nawzajem przenikać tworzšc unikalnš i skomplikowanš strukturę. Dlatego trafne diagnozowanie można podjšć dopiero po wielu tygodniach czy miesišcach praktyki.
Charakterystyka aury zależy od pracy czakramów - głównych orodków przetwarzania energii witalnej (według filozofii Wschodu), utożsamianych w medycynie zachodniej z głównymi gruczołami dokrewnymi i splotami nerwowymi.
ródło informacji
Aura dostarcza informacji na temat stanu całej struktury bioenergetycznej człowieka, a więc stanu zdrowia, zasobów energii, stanu psychicznego i emocjonalnego, a jest to kompleksowa informacja, którš trudno uzyskać innymi metodami. Zjawisko emisji - nadawania aury przez człowieka lub zwierzę jest przekazem zawsze obiektywnym i zwykle nie mogšcym ulec przekłamaniu czy manipulacji.
Dla kogo?
Najbardziej przydatna byłaby dla tych osób, które potrzebujš umiejętnoci szybkich decyzji, intuicyjnie zwišzanych z ludmi. Dotyczy to nie tylko lekarzy i psychoterapeutów, ale również negocjatorów i ... policji. Wyobramy sobie sytuację, gdy w tłumie osób musimy wyszukać terrorystę przed spodziewanym zamachem. Zmiana wyglšdu aury człowieka, przygotowujšcego się do gwałtownego działania jest wyjštkowo wyrana, możliwa do wychwycenia nawet przez osoby nie wyszkolone a bardziej wrażliwe. Bardziej lub mniej uwiadomione obserwowanie aury jest na tyle częste, że zakodowało się w tradycji ludowej, np. w przysłowiu "Na złodzieju czapka gore".
Na czym polega "widzenie aury"?
Nie jestemy w stanie bezporednio obserwować zmian pola energetycznego, dlaczego więc możemy dostrzec aurę? Jakie właciwoci czy umiejętnoci ludzkie sš wtedy wykorzystywane? Jak dotšd nikt nie zajmował się tak postawionym problemem. Według Instytutu Inżynierii Informacji "widzenie aury" jest po prostu umiejętnociš interpretacji zespołu bodców podprogowych przy pomocy orodka wzroku.
Każdy z nas odbiera za pomocš pięciu zmysłów około miliona jednostek informacji na sekundę, także takich jak szum krwi, dotyk różnych fragmentów ubrania, bicie serca. Z tej ogromnej iloci informacji około siedem (!) dochodzi do naszej wiadomoci, za reszta, czyli prawie milion, jest zbyt słaba, aby przebić się do wiadomoci, a więc jest przez wiadomoć pomijana, pozostajšc na poziomie wrażeń, czy halucynacji. Te informacje, które nie zdołały przekroczyć progu naszej wiadomoci, zostały nazwane bodcami podprogowymi. Skoro bodce podprogowe i tak sš przez nas odbierane, możemy wytrenować takš metodę koncentracji, która pomoże je zarejestrować w wiadomoci a następnie praktycznie wykorzystać.
Dlaczego wykorzystywany jest akurat zmysł wzroku?
Bodce podprogowe pojawiajš się w postaci wizualizacji, czyli obrazu aury dlatego, że życzymy sobie tej formy jako najbezpieczniejszej. Mniej się obawiamy zobaczyć ducha, niż usłyszeć lub poczuć ducha. Sš oczywicie osoby, które "nie widzš aury". Ich model percepcji dopuszcza tego rodzaju informację w innej postaci, np. słyszenia szmerów lub dwięków, odczuwania zapachu strachu czy radoci osoby znajdujšcej się w innym pomieszczeniu, odbioru zmian pola grawitacyjnego. Wizualizacja aury jest sposobem najbardziej komunikatywnym, bezpiecznym, wygodnym i ... najlepiej zbadanym.
Badania naukowe.
Pierwsze, dobrze udokumentowane prace, majšce na celu badanie aury dla potrzeb diagnostyki medycznej, przeprowadził dr Walter Kilner w latach 1900 - 1920 w Londynie, doprowadzajšc w licznych eksperymentach do okrelenia warunków, w jakich można zobaczyć aurę człowieka. Jego badania były kontynuowane w różnych orodkach, między innymi w Instytucie Metapsychicznym w Buenos Aires. Jednak jeszcze pod koniec XIX wieku (około roku 1886) wszechstronny naukowiec dr Jakub Jodko-Narkiewicz wynalazł fotograficznš metodę zapisu tego zjawiska, nazwanš fotografiš koronowš (korona wietlna rejestrowana w okrelonych warunkach wokół obiektu). Od roku 1936 Siemion Kirlian w Krasnodarze nad Kubaniem zaczšł publikować fotografie przedmiotów i dłoni metodš fotografii koronowej, co spowodowało zmianę nazwy przez niezorientowane media na fotografię kirlianowskš - niecisłš z punktu widzenia naukowego i niewłaciwš, przynajmniej na terenie Polski.
Największym problemem w pracach naukowych nad aurš, tak jak nad innymi zjawiskami zwišzanymi z parapsychologiš, jest brak ujednoliconych metod i narzędzi umożliwiajšcych jednoznaczny ich pomiar i rejestrację.
Systematyczne badania naukowe Aury w Polsce zostały przeprowadzone w latach 80 - tych, i zawarte w pracy doktorskiej Jana A. Szymańskiego. Za pomocš skonstruowanej przez siebie specjalistycznej aparatury do pomiaru rozkładu pola elektrycznego, elektromagnetycznego i magnetycznego człowieka przeprowadził intersubiektywne (spełniajšce warunki badania naukowego), laboratoryjne eksperymenty, polegajšce między innymi na pomiarze zmian pola (aury) osoby, poddawanej oddziaływaniu bioenergoterapeuty. Ważniejsze jeszcze wydajš się te badania dr Szymańskiego, które doprowadziły do stwierdzenia, że rozkład pola mierzonego sprzętem technicznym odpowiada obserwacjom poczynionym przez odpowiednio przeszkolonego lub specyficznie uzdolnionego człowieka. Empirycznie dowiedziono więc możliwoć obserwacji aury oraz wpływu nań oddziaływań bioenergetycznych, ale prace nie zostały ani kontynuowane, ani wykorzystane. Specjalistyczna aparatura jest z rzadka wykorzystywana do badań energii "ki" na zlecenie Marcusa Bongarta (mistrza Qi-Gongu, prezesa Szwedzkiego Stowarzyszenia Qi-Gongu Medycznego) w Malmo.
Czego potrzebujemy, aby "widzieć aurę"?
"Widzenie aury" jest popularnie uważane za fantazję lub ciekawš zabawę. Właciwie może to być słuszny poglšd, zwłaszcza jeli nie zależy nam na efektach praktycznych. Niestety, osišgnięcie trwałych rezultatów w umiejętnoci postrzegania aury dla celów np. zawodowych wymaga poważnego przygotowania. Przede wszystkim trzeba uporzšdkować własny stan emocjonalno - umysłowy oraz skonkretyzować własny, spójny model postrzegania wiata, gdyż inaczej trudno nam będzie osišgnšć odpowiedni stopień koncentracji, potrzebnej do sterowania odbiorem informacji kolejnych zmysłów, a potem wystarczy "tylko" ćwiczyć ...
Na czym polega trening?
Czy ćwiczymy indywidualnie, czy na kursie, procedura jest podobna. Każdy kurs zaczyna się od przekazania metod, umożliwiajšcych uporzšdkowanie własnego wnętrza w zakresie potrzebnym do obserwacji aury. Po tego rodzaju przygotowaniu "widzenie aury" występuje samorzutnie.
Kolejna faza treningu polega na wiadomym prowadzeniu skoncentrowanej uwagi w stanie relaksu ciała i umysłu (obserwacja zjawisk optycznych). wiadomoć, na poczštku spontanicznie, dostrzegać ma różnego rodzaju bodce i je rejestrować. W ten sposób, poprzez zdobywanie i porównywanie nowych dowiadczeń, uczymy się je interpretować. Trening pomaga nie tylko uporać się ze swoim wnętrzem, ale - banalnie - poprawia wzrok (oczywicie bez cudów, choć bywały przypadki poprawy o cztery dioptrie).
Szybsze rezultaty osišga się w odpowiednio przygotowanych warunkach (zaciemnienie, właciwe owietlenie osoby badanej, patrzenie przez filtr) oraz pracujšc według prawidłowego cyklu relaks - koncentracja.
Obserwacja zjawisk optycznych.
Zaczynamy od tzw. "fazy uczulania wzroku". Obserwator, trzymajšc filtr oburšcz na wysokoci wzroku, wpatruje się 10 - 20 minut w jasne i rozproszone ródło wiatła białego. Można też użyć drugiego takiego samego filtru, podwietlonego żarówkš lub wietlówkš. Następnie po wyłšczeniu lub zasłonięciu tego ródła wiatła, obserwator przenosi wzrok na wybrany obiekt i oglšda go przez filtr. Obserwacje należy wykonywać w doskonale zaciemnionym pomieszczeniu, gdy za obserwowanym obiektem znajduje się ciemne i jednolite tło. Obiekt należy owietlić pod empirycznie dobranym kštem słabym, rozproszonym wiatłem, najlepiej z pasma 434-397 nm (niebieski - indygo - fiolet) tak, aby wyranie widzieć jego kontury.
Kolejna faza polega na powolnym i płynnym wodzeniu wzrokiem wzdłuż konturu obserwowanej sylwetki, raz bliżej (2-3 cm), a raz dalej (10-50 cm) przez około 10 minut. Zjawisko aury spostrzega się poczštkowo jako smugi, kule, promienie janiejsze lub ciemniejsze od tła, "zgęszczone powietrze". Znikajš one szybko gdy zatrzymujemy i skupiamy na nich swój wzrok. Dopiero po pewnym treningu (około 10-30 godzin), można nauczyć się utrzymywać je dłużej w polu widzenia. Wtedy też można badać strukturę wewnętrznš, gruboć a nawet zmiany intensywnoci i barwy poszczególnych warstw aury.
Z niestałych zjawisk wietlnych można zaobserwować błyszczšce plamy lub kule, od maleńkich, jak gwiazdki, do dużych jak baloniki (30-1000cm). Powstawanie i zanikanie ich wišże się zwykle z aktywnociš emocjonalnš, mylowš, wyobrażeniami. Czasami spostrzega się też tzw. promienie przechodzšce, przebijajšce. Sš to jakby snopy wiatła, oczywicie bardzo słabego (ale nie zawsze), wychodzšce z ciała, najczęciej z głowy, barków, łokci oraz punktów okrelanych jako czakramy. Ich znaczenie nie zostało dotšd jednoznacznie okrelone.
Najczęstsze błędy poczštkujšcych.
Najczęciej problemy wynikajš z nieporozumienia, polegajšcego na tym, że poczštkujšcy oczekujš pojawienia się jakiego "fizycznie istniejšcego" obrazu, czego w rodzaju pojawiajšcej się ektoplazmy. Tymczasem wizualizacja aury jest zwykle tylko interpretacjš przez nasz mózg informacji podprogowej, interpretacjš najczęciej w postaci obrazu, choć może się pojawić w innej formie. Przypomina np. symulację kolorów przez komputer analizujšcy czarno - białe zdjęcie rentgenowskie, w dodatku przy użyciu metod matematycznych. To, co oczy (czyli orodek widzenia w mózgu) realnie widzš, to rzeczywistoć, na którš "nałożona" jest w postaci wizualizacji informacja z bodców podprogowych. Całoć więc jest złożeniem rzeczywistoci postrzeganej i bodców wiadomie wyprowadzonych z podwiadomoci. Na poczštku widzenie sprowadza się do zauważania "zgęszczonego" lub "rozrzedzonego" powietrza, czasami lekko podbarwionego, a nie neonowego, sensacyjnego obrazu, czego często oczekujš poczštkujšcy.
Całkowicie zrozumiałe jest pragnienie osób, które zaczynajš ćwiczyć, aby od samego poczštku móc analizować i rozumieć obserwowane bodce. Jednak ta niecierpliwoć przy braku dowiadczenia i materiału do przemyleń może wzbudzić poczucie zawodu, że "im nie wychodzi". "Wyjdzie", ale dopiero po zebraniu pewnej iloci informacji dlatego, że jednš z zasad pracy mózgu jest uzupełnianie brakujšcej informacji według stworzonej przez mózg struktury. Jeli odpowiednia iloć informacji nie dotarła, mózg zbuduje błędnš strukturę, według przysłowia "Czego głuchy nie usłyszy, to sobie dopiewa". Nam chodzi o umiejętnoć zebrania i ułożenia takiej iloci informacji "subtelnej", aby złożyła się na prawidłowš strukturę.
Trochę futurologii.
"Widzenie aury" zwišzane jest z wykorzystywaniem "trzeciego oka" - szyszynki. Jako gruczoł wydziela między innymi hormony młodoci, jak melatonina, która według obserwacji naukowców wydłuża życie, utrzymuje młodzieńcze zdrowie i wigor, zwiększa sprawnoć seksualnš, wzmacnia układ odpornociowy, jest silnym antyutleniaczem, chroni przed stresem i nowotworami, zapobiega chorobom serca, przywraca prawidłowy rytm snu, leczy dezorientację czasowš i przestrzennš zwišzanš z długimi podróżami samolotem, a jako czakram daje umiejętnoć poruszania się Jani po czasoprzestrzeni. Nawet medycyna oficjalna uznaje zależnoć przedłużonej młodoci od szyszynki, a firmy amerykańskie oferujš w wolnej sprzedaży mieszanki hormonów opóniajšce staroć, produkowane na bazie melatoniny i DHEA (dehydroepiandrosteron) zwanymi prasteronami - dawcami energii. Trudno okrelić, do jakich rezultatów można dojć rozwijajšc możliwoci układu: system nerwowy - orodek wzroku - szyszynka.
Samo tylko odpowiednie widzenie problemów czasu sprzyja pozytywnemu myleniu o nim i przedłużeniu w zwišzku z tym młodoci - a jest to najpewniejsza korzyć z ćwiczenia wizualizacji aury.
U bioszustów energia
jest pojęciem metafizycznym.
Demistyfikacja jej, jest więc
obowišzkiem wiedzy naukowej.
Dlaczego człowiek nie może wytworzyć
widzialnej aury?
Jedynym ródłem energii, jest zamiana materii na energię
w reakcjach jšdrowych i promieniotwórczym rozpadzie atomów.
Po promieniotwórczym rozpadzie jšdra atomu, wagowa suma
składników jest już mniejsza. Wagowa reszta tej materii,
jest już energiš. Częć jej jest energiš cieplnš, częć innym
promieniowaniem, które i tak przyjmie formę ciepła. Energia
jest więc tylko jedna, ponieważ jedna jest materia, która
zamienia się w energię!
Podkrelam to mocno. Energia jest jedna!!! Ta sama energia
potrzebna jest nam do życia i ta sama energia przenosi rzucony
przez nas kamień! To nie jest ważne, że jednš formę energii
nazwiemy cieplnš, drugš mechanicznš. Jedna forma energii
przechodzi w innš, a ta jeszcze w innš. Te przemiany nie
„gubiš po drodze” energii. Jej nie ubędzie i nie przybędzie nigdy.
Jest przecież materiš tylko w innej postaci, jak para wodna,
która jest innš postaciš wody!.
Energia, nawet najmniejsza, jest niezniszczalna. Jak już
wiemy, nie tworzy się z niczego i nie ginie bez ladu!.
Podkrelam to jeszcze raz. Energia to materia, tylko w innej
postaci!. Zmieniajšc postać np. z energii mechanicznej w cieplnš,
nie traci masy - węższe okrelenie - wagi! Energia jest więc
tylko jedna! - występuje tylko w różnych postaciach. Mówimy
wówczas: energia cieplna, chemiczna, mechaniczna, elektryczna,
jšdrowa. Ciało które pobrało energię - niezależnie w jakiej jej
formie - jest cięższe o ten pobrany ciężar energii. Kawałek
żelaza po rozgrzaniu będzie już cięższy. Ksišżka podniesiona
z podłogi i położona na stole jest już cięższa, ponieważ
podnoszšc jš, włożylimy w niš energię. Gdy spadnie na podłogę,
powróci do swojej wagi, a energia którš włożylimy - pamiętajmy
- jest niezniszczalna! - wykona pracę, (cechš energii jest
zdolnoć do wykonania pracy) np., zagniecie dywan i zamieni się
w ciepło. Nie pozostanie ono jednak w dywanie, tylko wypromieniuje
jako fala elektromagnetyczna, czyli promieniowanie cieplne z
prędkociš 300 000 km/sek. Cykle zmian, cišgle się powtarzajš.
Jak energia zamienia się w falę elektromagnetycznš.?
Fala elektromagnetyczna jest energiš i ta energia nie tworzy
się przy powstawaniu tej fali. Ona musi być wczeniej
dostarczona np. elektronowi, w jakiejkolwiek jej formie, by on
mógł jš wysłać jako falę elektromagnetycznš! Jeżeli dostarczymy
energię np. cieplnš elektronowi, czyli wprowadzimy go w ruch,
(jest wtedy cięższy bo pobrał energię!) ta dostarczona energia,
zamieni się w pole magnetyczne, tak jak wokół przewodnika z
płynšcym pršdem. Jeli drgajšcy ładunek (wspomniany wyżej elektron)
przestanie się nagle poruszać, (odda dostarczonš mu energię
- powraca do swojej poprzedniej wagi) jego pole stanie się polem
elektrostatycznym. Ale dostarczona energia jest w wytworzonym
przez drgania cišgu fal elektromagnetycznych. Elektron który
zamienił dostarczonš energię (w innš formę energii) czyli w falę
elektromagnetycznš, może już być w spoczynku i nie wysyłać
nowych porcji energii, ale energia którš wysłał, rozprzestrzenia
się nadal z prędkociš 300 000 km/sek. Po sekundzie jest już pod
Księżycem i nie ma jej wokół pacjenta bioszusta!.
Jak każdy rodzaj energii może przejć w innš formę np. w cieplnš
na cianie Twojego pokoju. Tak więc pole magnetyczne i
elektryczne wytworzone przez drgajšcy elektron, czyli pole
elektromagnetyczne, znika w momencie wypromieniowania fali
elektromagnetycznej.
Bioszuci chcšc uzasadnić istnienie, aury, prany i
innych tworów swojej wyobrani, powołujš się na opisany wyżej ruch
elektronów, tworzšcych - jak okrelajš - gmatwaninę różnych
przenikajšcych się pól tworzšcych owš aurę. Ta gmatwanina pól,
czyli energii, nie tworzy: aury, prany itp. tworów, tylko
natychmiast przechodzi w innš formę energii, czyli opisanš
wyżej falę elektromagnetycznš. Prawa fizyki sš niepodważalne.
Z jakiego jeszcze powodu człowiek nie może wytworzyć
widzialnej aury?
Z prostej przyczyny. Już Maxwell stwierdził, że wiatło jest
po prostu jednš z postaci fali elektromagnetycznej. Kolorowš
widocznš aurš wokół człowieka, byłaby fala elektro-
magnetyczna przez niego - bez przerwy - wytwarzana, o często-
tliwociach, czyli długociach fal odbieranych przez nasze oczy
jako kolory. Nasze oko jest zdolne do odbioru okrelonych
częstotliwoci, odpowiadajšcych kolorom tęczy. wiatło fioletowe ma dwa razy większš częstotliwoć od
wiatła czerwonego czyli mówišc inaczej, fotony - paczuszki
energii - wielkociš odpowiadajšce barwie fioletowej, majš energię
dwa razy większš od energii fotonów zwišzanych z kolorem czerwonym.
Foton może otrzymać energię proporcjonalnš do temperatury ródła
które go wysłało. Goršce żelazo o temp. np. 500 stopni wysyła
fotony koloru czerwonego, a rozgrzane do temperatury 10000 C
- fotony koloru niebieskiego. Prawa fizyki sš jednakowe, dla
człowieka i materii. My mamy tylko temperaturę 36,6 0 C a więc
za małš by wysłać foton, nawet koloru czerwonego. Gdyby
bioszust rozgrzał głowę swojego pacjenta do temperatury
500 0 C, zobaczyłby, ze wieci na czerwono, ponieważ wysyłała
fotony o energii odpowiadajšcej kolorowi czerwonemu.
Istnieje również możliwoć wysłania fotonów o dużych energiach
odpowiadajšcych długoci fal wiatła widzialnego w inny sposób.
Nazwijmy to „zimnym sposobem”. Tym „sposobem” promieniuje wiatło
widzialne - wietlówka. Jest zimna a wysyła duże paczuszki energii
odpowiadajšce wiatłu nawet fioletowemu. Musimy zauważyć, że wietlówka
dysponuje energiš pobieranš z sieci 220V. Ma więc jej tyle
ile zaprojektował konstruktor. Pracuje na innej zasadzie niż
żarówka z drucikiem wolframowym. My nie mamy nic więcej jak
tylko 36,6 0 C i do rozgrzanego wolframu dużo nam brakuje. Prawa
fizyki, dotyczšce wysyłania fotonów o dużych energiach sš dla nas,
dla żarówek i wietlówek takie same. Ale sposobów ich wysłania
jest dużo. Nieodzownym - powtarzam jeszcze raz - koniecznym!
- warunkiem jest jednak dużo energii, by można było wysłać duże
kwanty odpowiadajšce choćby tylko wiatłu czerwonemu.
Należy wyjanić, że nie chodzi tu o iloć kwantów energii
a jedynie tylko o ich wielkoć. Wysyłamy w przestrzeń ogromnš
iloć fotonów wiatła podczerwonego, mamy przecież 70 do 100 kg
wagi i dużš powierzchnię ciała czyli dużo wysyłamy energii.
(200 Wat.) Niestety, fotony „sš małe” czyli ich energia nie mieci
się w przedziale barw odbieranych przez nasze oczy. Gdybymy
wysyłali, 100 000 razy mniej fotonów, ale tylko 15 razy większych,
36,6x15=549 0 C wówczas nasza „aura” byłaby widoczna. Ale nam
dużo do jej widocznoci brakuje. W tej sytuacji jestemy bezradni.
Takiej możliwoci nie mamy i nigdy nie wylemy nawet jednego
kwanta energii odpowiadajšcemu choćby kolorowi czerwonemu.
Do gniazdka z napięciem 220 V też się nie podłšczymy.
W tej sytuacji, istnienie widzialnej aury wokół nas, czy naszej
głowy - możemy między bajki włożyć. Żadne „treningi” nic nie pomogš.
Jeżeli kto widzi twojš aurę lub usiłuje w niš ingerować np.
zgarniać jš, znaczy to, że cię okłamuje. A jeżeli za usługę płacisz,
to znaczy, że trafiłe na oszusta.
Wokół naszej głowy, może zaistnieć w pewnych warunkach pole
elektrostatyczne. Jest energiš. Tworzš je m. in. elektrony w
spoczynku. Wystarczy bujna sucha fryzura i grzebień, który przy
czesaniu będzie tworzył to pole. Rozpływa się ono doć szybko
zwłaszcza w wilgotnym powietrzu. Niestety, tego pola również
nie widzimy.
Efekt przeskoku zgromadzonych ładunków, czyli pola elektro-
statycznego, jest doskonale znany kierowcom przy wysiadaniu z
samochodu. Wkładajšc kluczyk do zamka drzwi, następuje przeskok
ładunków zgromadzonych na kierowcy do karoserii i przez ułamek
sekundy, zobaczymy fotony wiatła, nawet koloru niebieskiego,
czyli bardzo duże kwanty energii. Jest ich mało, ale sš duże,
dlatego widoczne. Cała zgromadzona energia na ubraniu kierowcy,
jest rozładowana w ułamku sekundy. Powstajšcy łuk elektryczny
jest spowodowany tš zgromadzonš energiš.
Dysponujemy tylko energiš w postaci fali elektromagnetycznej
(promieniowania podczerwonego) dodatkowo rozchodzšcej się we
wszystkich kierunkach z ogromnš prędkociš jako niezależna od
nas materia w postaci energii, ale nie mamy na jej rozchodzenie
się żadnego wpływu. Nie „słucha nas” jest niezależnym bytem
- materiš - w innej postaci! Nie możemy jej ukierunkować siłš
naszej woli, ale rodkami technicznymi możemy jš
ukierunkować! - np. lustrem. Wiele piecyków ma lustrzane
powierzchnie, by to promieniowanie cieplne, czyli tę falę
elektromagnetycznš, która jest materiš w postaci kwantów energii
nazywanych fotonami, skierować w pożšdanym kierunku.
Z tego doć szczegółowego opisu zależnoci między wielkociš
energii i jej skutkami, dochodzimy do wniosku, że jestemy
istotami słabymi, pozbawionymi możliwoci skutecznego
oddziaływania na innych. Swojš energiš, moglibymy jedynie
ogrzać przedmiot (również pacjenta bioszusta - ale
lepiej pacjentkę) do temperatury 36,6 0 C a do wytworzenia
widzialnej aury, bardzo dużo nam brakuje.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 18 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |