|
|
Jak o Nowej Erze mysąlno kiedyś:
NOWY CYKL
W pierwszym numerze tego wydawnictwa omawiałem Nową Erę i jej niewidzialną przyczynę. Chcę teraz podkreślić, że Nowy Cykl rozpocznie się za około dwieście lat, gdy ustanowiony zostanie Nowy Porządek o zupełnie innym charakterze i strukturze. Widzimy już, że stare warunki rozpadają się pod wpływem gwałtownego rozwoju nauki, mnożących się wynalazków i odkryć, które nieuchronnie kończą erę dawnych wierzeń, poglądów i polityk. Fundamenty współczesnej cywilizacji ulegają przesunięciu, podstawa dawnych instytucji zostaje zmieniona, co wywołuje ogromny niepokój i niezadowolenie na świecie. Większość ludzi wciąż kurczowo trzyma się dawnych instytucji—szczególnie religijnych—które podtrzymywały Erę Chrześcijańską. Choć one się rozpadają, powszechnie wierzy się, że stare można odnowić i unowocześnić. To jednak złudzenie. Nowy Cykl oznacza zerwanie, a nie stopniowy rozwój z poprzedniego porządku—jest to radykalna zmiana, całkowite odejście od przeszłości.
STARY PORZĄDEK
Cykl, do którego należymy, zwany Erą Chrześcijańską, różni się od poprzedniego tak samo, jak Nowy Cykl będzie różnił się od obecnej epoki. Stare pogańskie wyobrażenia o bogach i boginiach, które panowały przed pojawieniem się chrześcijaństwa, zniknęły w ciągu kilku wieków, mimo ogromnych wysiłków kapłanów i stowarzyszeń, by je zachować. Zbliżamy się do końca Ery Chrześcijańskiej, a nowe prądy myślowe wśród ludzi wyprzedzających swoje czasy wskazują już na charakter nadchodzącego Cyklu. Te cykle ludzkości przychodzą i odchodzą jak pory roku, a każdy z nich wnosi swoje własne elementy i cechy. Obecny cykl to czas ciemności i chaosu, w którym ignorancja i ucisk zniewoliły ludzkość. Najbardziej widoczne przejawy tej epoki to ortodoksja i monarchia różnych narodów. Te dawne instytucje, ze swoimi wyznaniami, dogmatami, rytuałami, ceremoniami i autorytetem, należą już do minionej epoki. Spełniły swoją rolę i są usuwane przez czas. Nic nie zatrzyma ich zniknięcia w obecnym cyklu, a wszelkie próby ich odnowy po jego zakończeniu będą daremne.
NOWY PORZĄDEK
Nadchodzący cykl to cykl Światła, całkowicie obcy staremu porządkowi. Wahadło ludzkiej myśli wychyli się od skrajnego materializmu ku zrozumieniu Ducha. Umysł ludzki powoli zrozumie, że to, co niewidzialne, rządzi tym, co widzialne, a świat materii jest całkowicie podporządkowany siłom Ducha. Już teraz obserwujemy wpływ oczyszczający na kryteria i wartości świata. Następuje zacieranie granic między klasami i rasami, nowe rozumienie relacji międzyludzkich i uznanie fundamentalnej jedności całej ludzkości. Nowa Nauka, wolna od dogmatów i doktryn, ma na celu ukazanie każdemu jego własnej tożsamości oraz prawdziwych relacji z Twórcą i bliźnimi. W nowym świetle nie będzie żadnych zobowiązań ani przymusu. Nauczana i praktykowana będzie pełna wolność i tolerancja. Każdy człowiek nauczy się, przez słowa i czyny, jak wyrażać swoje najwyższe światło zgodnie z nieustającą inspiracją Stwórcy. Nie będzie pośredników, kapłanów ani zbawicieli działających jako pośrednicy między człowiekiem a jego Źródłem. Każdy zostanie zainspirowany do samodzielnego myślenia, do formułowania własnych poglądów w świetle Prawdy, jaką odkryje w sobie przez duchowe przebudzenie. Grzechem czy błędem będzie wyrzeczenie się własnego światła i wolności myśli, podporządkowanie się sztywnej doktrynie czy organizacji, gdzie wyroki jednostki lub grupy stają się wiążące. Co więcej, ten kto widzi dalej, nie narzuci swojej wizji temu, kto jest mniej rozwinięty. Zasada Nowego Cyklu będzie zatem polegała na tym, by każdy wyrażał swoje najwyższe światło w inspiracji i zgodzie z Twórcą, a objawienie będzie zależeć od poziomu rozwoju i duchowej wrażliwości danej osoby.
W przeciwieństwie do starego porządku, nie będzie już zorganizowanych religii i kościołów, systemów filozoficznych ani szkół myślenia teoretycznego, nie będzie też kultu świętych czy mistrzów. Rozwój indywidualny przebiegać będzie zgodnie z naturalnymi zdolnościami i talentami każdego człowieka. W przeszłości niewielu potrafiło samodzielnie rozwijać swoje myśli czy wyrażać Światło i Prawdę po swojemu; warunki społeczne utrudniały to osiągnięcie. Atmosfera psychiczna niskich i nierozwiniętych myśli tłumiła prawdziwy rozwój duszy. Człowiek cierpiał przez wypaczone przejawy Prawdy, a olbrzymie możliwości nieskrępowanego intelektu pozostawały niewykorzystane i nieznane.
Nowa Era przyniesie zwycięstwo indywidualizmu w ramach powszechnego braterstwa opartego na wzajemnym zrozumieniu, tolerancji, dobrej woli i wolności. To także odpowiedź na bolączki świata. W starym porządku jednostki były zniewolone i masowo kontrolowane, często ku własnej zgubie. W nowym porządku będzie to niemożliwe—współpraca zastąpi despotyzm.
SCHYŁEK RZYMU
Chociaż dynastie Europy i ich systemy ucisku już upadły, pozostaje jeszcze jeden ostatni bastion starego porządku—Kościół Rzymskokatolicki. Pojawia się pytanie: „Jak długo ta starożytna instytucja będzie jeszcze opierać się siłom postępu; jak długo przetrwa?” Jej główne filary—dawne monarchie—runęły, a stojąc niemal samotnie, jej upadek jest tylko kwestią stulecia lub dwóch. Watykan dostrzega nadchodzące zagrożenie płynące ze świata pędzącego ku zmianom i podejmuje wielkie wysiłki, by utrzymać średniowieczny wpływ na współczesną myśl—nie bez pewnych sukcesów, bo różni ludzie ze świata sztuki, polityki czy literatury zwracają się ku Rzymowi. Widząc wielkie zmiany i czując grunt drżący pod nogami, nie potrafiąc rozwiązać problemów życia mimo swego „intelektualizmu”, poddają się wiążącemu dogmatyzmowi Kościoła. Publicznie głoszą, że rozum jest ich przewodnikiem, lecz wewnętrznie czują się słabi i niezdolni do niezależnego myślenia. W sztywnych doktrynach katolicyzmu odnajdują duchowe oparcie. Rezygnując z wolności umysłu, schodzą na drogę duchowego upadku. Czytelnicy tych uwag nie powinni ulegać wpływowi sławnych nazwisk. Wielkimi darami Stwórcy dla człowieka są Rozum i Wolność. Dopóki są one zachowane, człowiek jest bezpieczny.
ZAWYROTKOWANA PRAWDA
Często otrzymuję listy od osób zafascynowanych błędną teorią reinkarnacji. Proszę, by osoby te uważnie przeczytały artykuł o Teozofii w drugim numerze tego wydawnictwa. Teoria ta przedstawiana jest w tak przekonujący sposób, że umysły nieprzyzwyczajone do precyzyjnego myślenia łatwo wpadają w to bagno orientalnej metafizyki—i bardzo trudno jest się z niego wydostać. Reinkarnacja to jedna z najbardziej szkodliwych doktryn wymyślonych przez człowieka i nie znajduje oparcia w Naturze. Nie ma żadnych wartościowych dowodów na jej poparcie. Jedynym „świadectwem” jest dogmatyczne założenie teozoficznej szkoły myślenia, że tylko ona wyjaśnia nierówności ludzkiego życia. Istnieją jednak lepsze wyjaśnienia, które podważają teorię powtórnych narodzin. Czysta Prawda jest wypaczana przez umysły pogrążone w ciemności, by zniewolić ludzi i duchy. Dusza Uniwersalna nieustannie „wciela się” w dusze jednostek, lecz to zupełnie inne nauczanie niż orientalna interpretacja. Nie ma żadnych powtarzających się fizycznych narodzin ani być nie może. Nikt nie żyje na ziemi więcej niż raz. Przekonanie, że żyjemy wielokrotnie w różnych ciałach, w różnych epokach jako inne osobowości czy rozszczepione fragmenty Wyższego Ja, to czysta spekulacja, prowadząca umysł do chaosu—co zresztą można zaobserwować w praktyce. Mówię to z własnej obserwacji i doświadczenia. Teoria jest kusząca, lecz fundamentalnie błędna i należy ją odrzucić.
NIEWOLA DAWNYCH MYŚLI
Istnieją ogromne biblioteki, wychwalane jako źródła wiedzy i mądrości. Dobra literatura może być użyteczna jako informacja o tym, co myśleli i doświadczali inni, lecz w kwestiach religii i filozofii staje się niebezpieczna, jeśli człowiek popada w niewolę dawnych doktryn. Wielki Duch Stwórczy jest zawsze aktywny, a każda epoka przynosi własne objawienie Prawdy, odpowiadające szczególnym potrzebom ludzi urodzonych w tej epoce. Każda doktryna, religia czy filozofia minionej epoki należy do tamtego czasu, a nie do teraźniejszości. Jest nieadekwatna dla współczesnych potrzeb. Nie powinna więc być nauczana jako Prawda. Światło Stwórcy jest zawsze obecne, a czyste, właściwie ukształtowane umysły będą inspirować Prawdę w sposób naturalny i przedstawiać ją w formie odpowiedniej do potrzeb współczesności. Jednak wielkie rzesze ludzi są w niewoli dawnych myśli. Mamy platoników i Żydów, teozofów i buddystów, taoistów i chrześcijan; wielu z nich zapomniało o Przesłaniu, oddając się czci Mistrza—wszyscy oni są niewolnikami dawnych poglądów. Czyż Stwórca nie wystarcza każdej epoce i pokoleniu? Czyż Prawda nie przychodzi zawsze w formie idealnie dopasowanej do potrzeb ludzkości, gdzie czystość i wolność myśli są uznane i praktykowane? Kto śmie twierdzić, że Stwórca nie jest wszechobecny i wystarczający, albo że Prawda jest trudna do poznania? Rozum to dar czyniący człowieka na podobieństwo Boga i dający mu wolność. Idź w Świetle Rozumu i nie podążaj za prorokiem, nauczycielem czy zbawcą, który odmawia ci prawa do samodzielnego myślenia, oddawania czci Stwórcy po swojemu i służenia Mu zgodnie z własną najwyższą inteligencją. Światem rządzili zbyt długo ludzie pragnący władzy i znaczenia. Czas najwyższy, by ludzkość została wyzwolona z niewoli dawnych umysłów i tyranii przestarzałych instytucji.
POKUSA OKULTYZMU
Muszę ponownie zwrócić uwagę na fałszywe obietnice reklamujących się szkół okultyzmu. Ci, którzy pragną adeptostwa, powinni wiedzieć, że nie istnieje żadna szkoła, zakon czy stowarzyszenie zdolne przekazać wyłączne moce i okultystyczną wiedzę przez rytuały inicjacji, studiowanie tajnych pism, wstępowanie do loży czy opłacanie składek. Nie ma królewskiej drogi do adeptostwa i opanowania tajemniczych sił Natury. Można zrozumieć Prawdę tylko przez własne studia i medytację, a opanować elementy istnienia przez wysiłek i doświadczenie. Życie każdego człowieka to indywidualny problem, który tylko on sam może rozwiązać. Nauczyciele mogą pomagać nauką, zachętą i przykładem—i na tym ich rola się kończy. Istnieje realne niebezpieczeństwo w praktykach jogi wschodniej propagowanych przez niektóre szkoły okultystyczne. Niektóre z nich są wysoce niepożądane dla ludzi Zachodu. Ich szczególnym skutkiem jest związanie ducha i wymuszenie rozwoju psychicznego, co może prowadzić do rozchwiania umysłu. Znamy przypadki, w których osoby angażujące się w te praktyki poniosły wielkie szkody. Umysł tak bardzo się nimi zajmuje, że traci kontakt z praktycznymi sprawami życia. W konsekwencji ci ludzie doświadczają trudności, strat i ostatecznie z bólem rezygnują z tego zainteresowania. Okultyzm Wschodu to z pewnością pułapka dla tych, którzy szukają mocy i lepiej go unikać.
CZY SPIRYTUALIZM SIĘ PSUJE?
Spirytyzm rozpoczął swoją działalność z wielkim ideałem. Jego pionierzy byli prawdziwie natchnieni i pojawili się w czasie, gdy świat tonął w mgle materializmu i niewoli dogmatów. Przyniósł przesłanie nadziei i pewności—poprzez zjawiska życia po śmierci. Towarzyszyła mu piękna filozofia wolnej myśli, kontaktów z aniołami i duchowego rozwoju. Dziś jednak jego przesłanie jest zagłuszane przez pogoń za zjawiskami i skażone komercjalizmem. Publicznie głosi się, że można uzyskać pomoc i wskazówki od duchów w sprawach doczesnych. Takie nadużycie darów psychicznych nigdy nie było intencją Wyższych Inteligencji, które inspirowały ten ruch. Święty dar mediumizmu duchowego jest niestety często nadużywany. Osoby o wrażliwości psychicznej są zachęcane do rozwijania swych zdolności wyłącznie w celu zarobkowym; handlują zjawiskami i wiadomościami z Zaświatów jak towarem. Powstają szkoły oferujące naukę mediumizmu każdemu, kto zapłaci. Nie zawsze bierze się pod uwagę motywację czy predyspozycje. Nie mówi się dość jasno, że dar mediumizmu duchowego jest rzadki—przez co wielu ludzi zostaje wprowadzonych w błąd. Gdy duchy wybierają kogoś do specjalnej pracy, taka osoba bywa przygotowywana i szkolona od dzieciństwa, co nie jest dla niej tajemnicą. Dlatego mówienie każdemu, że jest wrażliwy i powinien rozwijać mediumizm jest błędem; a zawodowi i inni mediumiści sugerujący to, szkodzą wielkiej sprawie spirytyzmu. Nic dziwnego, że jakość tak zwanych „przekazów duchowych” budzi krytykę. Niektóre aspekty ruchu są tak prymitywne, że gdyby nie poświęcenie i oddanie szlachetnych osób, ruch ten już dawno by zanikł. Niestety, proces psucia się przez komercję postępuje. Niech ci, którzy naprawdę chcą szerzyć spirytyzm, pracują z miłości—wielu tak czyni, gdy czują powołanie. Ci natomiast, którzy traktują swoją działalność wyłącznie zarobkowo, powinni zostać wyeliminowani. Wszelkie frazesy o tym, że „pracownik jest godzien swojej zapłaty” nie mają zastosowania wobec wielkiego duchowego ruchu. Niech ci, którzy są szczerzy, zaufają Wyższym Siłom—ich potrzeby będą zaspokojone w inny sposób.
MATERIALIZM TO CIEMNOŚĆ
W każdej dziedzinie życia są ludzie, którzy z upodobaniem zaprzeczają rzeczywistości świata duchowego, twierdząc, że duchy i anioły to mity, a ci, którzy w nie wierzą, są naiwni lub szaleni. Ci ludzie, pyszni w swojej zarozumiałości, tkwią w głębokiej duchowej ciemności. Zamknięci w sferze pięciu zmysłów, głośno odrzucają niewidzialną rzeczywistość. Szczycą się zdrowym rozsądkiem, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo są nieświadomi i nierozwinięci duchowo. Niektórzy naukowcy są w tym szczególnie winni. Zgromadziwszy ogromną ilość wiedzy materialnej i teorii, sądzą, że całą prawdę można znaleźć przez eksperyment i badania zmysłowe, a to, czego nie można udowodnić, można odrzucić. W głębi duszy jednak czują się słabi i bezradni. Ich umysły są przeciążone wiedzą materialną; czują, że czegoś im brakuje i w końcu ogarnia ich przygnębienie. Po śmierci budzą się do życia duchowego w stanie zagubienia, bezradni jak dzieci, duchowo nieprzygotowani, czeka ich długi i bolesny proces wyrzekania się dawnej wiedzy i przystosowania do realiów duchowych. Dlaczego? Ponieważ rozwijali umysły w niewłaściwym kierunku; poświęcili się zdobywaniu wiedzy bezużytecznej w przyszłym świecie; pogrążyli się w błocie i ciemności materii; wybrali cień zamiast rzeczywistości. Muszę mówić stanowczo—świat pełen jest ksiąg głoszących błędne teorie i fałszywe filozofie. Cała wiedza materialna, która nie jest zgodna z duchową Prawdą, jest w zaświatach ciemnością i pustką. Szkoda czasu na poglądy i opinie osób materialistycznych, dla których to życie jest jedynym. Mogą być sprytni i poważani w sprawach świata, ale ich dusze są pogrążone w mroku; są duchowo nisko rozwinięci i po przejściu do życia duchowego nie będą w stanie wznieść się ponad poziom materii. Ich gwałtowne zaprzeczenia niczego tu nie zmienią, ale ważne jest, by ich wychwalana kultura materialna nie zniechęciła innych do poszukiwania duchowego zrozumienia wyższych przejawów życia.
NIEZNANE KANAŁY NOWYCH PRAWD
Warto też podkreślić, że nowe objawienie lub forma Prawdy nigdy nie przychodzi przez uznane uniwersytety i akademie. Historia pokazuje, że gdy ludzkości dane jest Nowe Światło lub Objawienie, zazwyczaj zostaje ono przejęte przez nauczycieli i władców, którzy wypaczają je w taki sposób, by utrzymać i wzmocnić swoją pozycję oraz władzę nad ludźmi. Wielcy Aniołowie Stróże ludzkości wybierają więc inne, często nieznane kanały, by przekazać światu Nowe Prawdy.
Pozdrawiam
Igor
|