| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Co myslicie o tarocie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14 |
|
Mam pytanie....
zajmowalem sie swego czasu tarotem, ale zrezygnowalem, bo przestalem wierzyc w absolutny determinizm. jakie jest Wasze zdanie na temat tego rodzaju praktyk?
|
|
|
Ja osobiśćie uważam że Tarot to bzdura:D Ale nikomu nie zabronie mieć innego zdania.
[%sig%]
|
|
|
Nie ale widzialem jak się go używa. Myślę ze jest tyle wart co horoskopy.
[%sig%]
|
|
|
Remigius wejdz na moją stronę , tam objawiłem To Co ujrzałem poprzez Tarota , a raczej Forum które znajdziesz bez problemów w tematach .
Dużo się Wypełniło . Radzę zwrócić uwagę na daty pisania - Przyczyzna i skutek .
Pozdrawiam
|
|
|
Nie piszę tego na wątku "Zaklęcia" bo pewnie byście mnie żywcem pożarli... ;)
ale sądzę, ze Tarot faktycznie jest tyle wart co horoskopy.
Życie ludzkie składa się zarówno z rzeczy radosnych jak i smutnych.
Jeżeli wierzymy w tego typu wróżby, to sami chcemy, aby się spełniały.
W konsekwencji tego, gdy usłyszymy, że dzieje się lub stanie się coś złego
to kojarzymy to z tymi negatywnymi myślami, przeczuciami, lękami.
Gdy natomiast wróżba przepowiada nam powodzenie,
to wyciągamy z podświadomości pozytywne scenariusze zdarzeń.
Jedyny plus tego - że w przypadku wróżb zapowiadających sukces
człowiek nabiera pewności siebie i faktycznie jest mu łatwiej
ten sukces osiągnąć, poprzez pozytywne myślenie.
Podam Wam przykład.
Wyobraźcie np. sobie człowieka szukającego pracy.
Opcja nr 1
Rozmawiając z potencjalnym pracodawcą jest pozytywnie nastawiony,
wierzy, że zostanie za chwilę przyjęty z otwartmi ramionami.
Widać w nim entuzjazm, radość, sympatię, pewność siebie.
Opcja nr 2
Rozmawiając z potencjalnym pracodawcą nie wierzy w to, że zostanie zatrudniony.
Jest to już jego ...-setna rozmowa kwalifikacyjna.
Wszystkie wyglądały tak samo - więc teraz zionie z niego niechęć.
W jego oczach wypisane: "Kretynie nie zadawaj mi tych głupich pytań, bo i tak mnie nie zatrudnisz".
Jak sądzicie, który ma większe szanse?
Jaki z tego wniosek - wróżbici wykorzystują naszą podświadomość.
To mój poglad.
Każdy może mieć inny :)
Pozdrawiam!!!
|
|
|
nie lubie nazywac rozklado tarota "wrozbami", bo to zaklada, ze osoba, ktorej sie karty rozklada pozbawiona jest wlasnej woli. Zawsze traktowalem tarota jako sposob zdiagnozowania problemow Klienta, tak samo jak testy psychologiczne. Zreszta robilem z psychologami ekspymenty na ile diagnoza postawiona za pomoca kart pokrywa sie np testem ACL. Otoz pokrywa sie. Podejrzewam, ze nie jest to tyle zaluga samych kart, ile osoby, ktora to robi. Tarot i inne karty, to jakby psychologiczny test obrazkowy....
Patrzac tak na problem, zdejmujemy z astrologii, czy innych form odium szarlatanerii. Nigdy do Klienta nie mowilem dyrektywnie, bo wiem, ze wiekszosc rzeczy zalezy od nas. czyli jestem sceptycznym tarocista. Zadalem to pytanie, by dowiedziec sie, czy mieliscie jakies doswiadczenia z Tarotem, czy moje skrupuly co do poslugiwania sie ta technika maja sens....
wezcie tez pod uwage, ze do "wrozek" nie pojdzie pewny siebie juppies, bo po co?
pozdrawiam.
|
|
|
Kurcze!
Chyba narazilem sie tematowi WROZBY :)))))))))))))))))))))))
|
|
|
Tarot jako test psychologiczny...
Ciekawe podejście.
W każdym razie w moim przeświadczeniu jedyne słuszne.
I faktycznie po "wróżbę" idą konkretne osoby,
mające dylemat - czyli istnieją 2 opcje.
Ktorą by opcję nie "wywróżyć" - to trafione :)
Właśnie na tym bazują osoby trudniące się "wróżbą".
Psychologia... czy magia?
Oj, chciałabym Remigiusie, żebyś mi postawił
takiego "psychologicznego tarota" i pokazał w jaki
sposób można go zinterpretować.
Piszę to półżartem (bo przecież nie ma takiej możliwości)
pół serio (bo Twoje podejście do "magii" jest bardzo ciekawe).
Pozdrawiam
P.S.
Nie Ty jeden się naraziłeś...
|
|
|
Przyjmujac, ze czlowiek wykorzystuje tylko kilka procent mocy swojego mozgu, nie wiadomo tak naprawde, na co nas stac.... Najprawdopodobnie nie ma zadnej "magii". Gdybym sprobowal np Tarota i nie byloby efektu, moglbym powiedziec z czystym sumieniem, ze to bzdura.... niestety, efekty sa. Natomiast czytajac ksiazki na ten temat i rozmawiajac z "wrozkami", ogarnia mnie autentyczne przerazenie.... Dlatego draze temat na wlasna reke, ostatnio z pomoca psychologa, ktory tez twierdzil, ze to bzdura. Efekt - On uczy sie Tarota, ja psychologii... :)
Z tymi opcjami to nie tak... jasnowidze mowili mi, ze widza kilka wersji rozwoju wypadkow. Ale wybor i tak nalezy do Klienta.... I to jest pocieszajace.... Dlatego ja nie mowie nigdy CO SIE WYDARZY, tylko jakie Klient ma mozliwosci. Niestety, Klienci chca z reguly jasnych rozwiazan, a to bylaby z mojej strony uzurpacja.... tak mysle, moze zle......? sam nie wiem.....
|
|
|
Tak ludzki umysł musi mieć ogromne możliwości - świadomość i podświadomość
to nadal niepoznany temat. Tylko nam się wydaje, że coś wiemy.
Bo o ile staram się racjonalnie podejść do tematu, to jednak skłaniam się jednocześnie
ku wierze w intuicję, telepatię itp., które pewnie byśmy byli w stanie wytłumaczyć
w sposób naukowy, gdybyśmy byli trochę mądrzejsi.
Co innego Wiara...
|
|
|
Wspolczesna psychologia, coraz bardziej docenia czynnik wiary, a niedlugo dojdziemy do punktu, gdzie oba te elementy zycia nie beda ze soba w sprzecznosci, ale znajda wspolny punkt.... Sam jestem zaskoczony, ze najszybciej w tym kierunku ida nauki scisle..... pisalem juz o tym.
|
|
|
Aga nareszcie ktoś mnie poparł:D ups chyba się naraziłem tematowi wróżby:D
a kij z tym.
[%sig%]
|
|
|
Właśnie coś napisałam i mi się komp powiesił...
Piszę jeszcze raz!
Mówi się, że "Wiara czyni cuda".
Sądzę, ze jest to prawdziwe stwierdzenie
i nie ma tu znaczenia czy poprzemy je w sposób
naukowy (medycyna) czy poprzez religię.
Tak, w nauce i religii nie ma sprzeczności.
Już powoli zaczynamy to rozumieć.
Tylko niektórzy, z nieelastycznym podejściem
do tematu (np. fanatycy religijni :) ups)
nie chcą tego zrozumieć.
Jeśli zaś chodzi o nauki ścisłe, to nie ma co się dziwić.
Z bardzo prostego powodu - opierają się one na dowodach.
Jeżeli uda się zgromadzić dostateczną liczbę dowodów
to nauki ścisłe nie będą się od tego odżegnywać lecz przyjmą to.
Jest to tylko kwestia czasu...
Pozdrawiam
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |