Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
agnihotra
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9

Dzisiejsza rozmowa z Włodkiem natchnęła mnie do poczytania o agnihotrze. Włodek opowiadał mi o słowiańskiej agnihotrze. Agnihotra jest to oczyszczający, leczniczy ogień ofiarny palony w domach lub gospodarstwach dokładnie o wschodzie i zachodzie słońca. Sporo można na jej temat znależć w internecie. Niestety strona, którą mi polecił Włodek nie otwiera się (szkoda, bo sporo ciekawych rzeczy tam pisał). Za to możecie przeczytać: http://www.afterlife-knowledge.com.pl/forum/viewtopic.php? p=11626&sid=564b85029606a7021dc5592b52a755b9 lub: http://www.agnihotra.org/ (strona w tłumaczeniu na język polski, nawet podoba mi się, jak na początek - przyjemnie się na nią patrzy :) ). Albo z wikipedii. :) Ważne, żeby pamiętać o właściwej porze palenia. Każdy z nas potrzebuje oczyszczania energetycznego, również tego dotyczącego powietrza. Jeśli lubicie kadzidełka - pomyślcie też o agnihotrze. :)

Ktoś, kto zaczął pracować z Aniołem Stróżem, odmawia Medytację Dwóch Serc na pewno się oczyszcza energetycznie, ale wtedy zaczyna jaśnieć, czy (jak mówi Włodek) nawet świecić, przez co staje się widoczny dla "czarnych". Jeżeli pozwoli sobie na zaniedbanie - dopadną go i obniżą jego poziom wibracji. Jeżeli ktoś jest zainicjowany w reiki nie musi się obawiać niczego. Jest bezpieczny i już go nie dopadną złe energie. Agnihotra jest czymś, co oczyszcza energię. Jeżeli wykonujemy ją w domu - oczyszcza i chroni dom i nas. Włodek nazwał ją "małe reiki" - bo działa ochronnie tak jak reiki. Spróbujcie. Ja się szykuję do niej (muszę zdobyć młynek, który tylko do tego celu będę używała) i wkrótce zacznę praktykować. Na razie codziennie palę kadzidełka (komary są natrętne), a zapach dobieram według własnych zachcianek.

Wprawdzie krowich placków mi nie brakuje, masło też by się znalazło (nawet własnej roboty) ale śpię z dzidziusiem, który o świcie nad wyraz jest pobudliwy i jego mama zapewne szybko wybiła by mi z głowy podobne fanaberie.

Nie muszą to być krowie placki. Jest kilka innych ziół. Mielić będę brzozę...

Nie chodzi o krowie placki ale o czas poświęcony na palenie ognisk i mantrowanie :))) w czasie gdy bobas budzi się o śicie lub kąpie wieczorem. Zresztą, niech się przyzna tu taki który, gdy nie jest to absolutnie niezbędne będzie wstawał sumiennie przed świtem aby dopełnić rytuału :) Przyznaję ze nie doczytałem ile razy trzeba go wypełniać aby był skuteczny- jeśli raz to nazbieram łajna :)))) Ps. Przy okazji dowiedziałem się jak się robi klarowane masło i na pewno wybpróbuję przepis, więc korzyści już jakieś z tego wyniosłem ;)

Krowie łajno palone jest dlatego, że zawiera w sobie wiele niestrawionych ziół, a tu chodzi o zapach ziół, to one mają dawać energię pozytywną. A tak przy okazji - kiedyś ludzie często palili krowie placki, nie znając się na sprawach energii, duchowości itd... Żyli zupełnie inaczej, ale mądrości ludowe okazują się być cenne w wielu kwestiach związanych z duchowością. Ze wstawaniem o świcie może faktycznie być różnie, ale o zmierzchu - chyba nikt sobie nie znajdzie wykrętu. Jeśli ktoś tylko będzie chciał - zrobi to na pewno.

Ba, dziś nawet piją krowie siuśki. Pewna indyjska firma chce nawet otworzyć nawet z nich produkt który popularnością ma przebić cocacole, co może być całkiem prawdopodobne jeśli wziąć pod uwagę tamtejszy rynek.

http://prawda2.info/viewtopic.php?t=16799

Gośka jak zwykle nie umie znaleźć nic co by nie było w stanie nas przymulić. Jest problem że pewne sprawy są odpadami nawet maślanka do niczego się nie nadaje bo głównie degradowała by środowisko to wymyślono że będziemy ją pić. Oczywiście płacąc za nią całkiem dużo a to jest odpad produkcyjny. Natomiast z tym krowim plackiem chodzi o energie orgonu przy okazji o okadzenie domostwa ale ogólnie bez sensu. Tak jak Popko powiedział lepiej sie przytulić do rynny niż do drzewa bo więcej daje. To świadomość ludzka resztę załatwia.A to jest tylko oprawą do tego Przyjemniej jest będąc w lesie mieć kontakt z przyrodą niż wychodzić przed dom żeby dotknąć rury i myśleć że ma nią spływać energia. Samo myślenie o tym o tym ze ma płynąć energia to powoduje. Ogień oczywiście przyciąga energie i teraz kwestia naszej świadomości aby ją kierunkować. Żeby w naszym życiu działy się pozytywne rzeczy ale ta agnihotra to tylko oprawa do pracy naszą świadomością i kierowania siłami które są poza nią. Jak Zbyszek mówi sposób zastępczy. Może sprawdzony historycznie ale smród to smród. Można to wszystko sprowadzić do medytacji tych szczególnych określonych porach. Może tylko z małą świeczką jak koniecznie ktoś potrzebuje. Nie wszystko co historycznie zaistniało ma jak na dzisiejsze czasy potrzebę dalszego kultywowania z niezmienionej formie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.