Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
czy to toksyczne?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11

Witam Igorze Od jakiegoś czasu mam bardzo duży problem z kimś kogo spotkałam po 23 latach. Kiedyś to był mały chłopiec z którym biegałam po ulicy a dzisiaj to 30 letni mężczyzna. Od pięciu miesięcy widujemy się... jednak ostatnio co raz rzadziej:( Wyczuwam jakby powstał jakiś mur między nami. Zdałam sobie z tego sprawę,że darzę jego dużym uczuciem... Nie wiem jednak co się z nim dzieje? Zaczyna co raz rzadziej dzwonić- kiedyś było inaczej. Czuje się jakby mu w ogóle nie zależało. Wiem że ma ciężki okres w swoim życiu i wiem że ma bardzo ciężki charakter,ale coś się dzieje... Najgorsze jest to,że wiem jak żył i żyje. Nie wiem za to czy jest fer wobec mnie :/ Zastanawiam się czy jemu w ogóle na czymś zależy,czy zależy mu na mnie... Proszę Cię o pomoc Igorze.

malutkack:
Nie wiem za to czy jest fer wobec mnie :/
Wiesz, co malutka, to częsty dylemat. Najlepiej o tym porozmawiaj z nim - ale szczerze. Ta nasza babska intuicja... Jeżeli coś "przeczuwasz" - porozmawiaj. Zawsze można to przerwać. Im szybciej sama zaczniesz działać, tym prędzej będziesz wiedziała, na czym stoisz. Nie daj się odstawić do kąta. Albo walcz o swoją pozycję, albo odejdż, ale nie pozwól sobie na bycie zabawką w jego rękach. Jeśli zbyt mocno się zaangażowałaś i zdecydujesz się na przerwanie tego bezsensu, zostań z nim na stopie koleżeńskiej. Wiem, że to nie łatwe, ale można sobie dać zty radę. Odradzam metodę "na obrzydzenie", bo można sobie i jemu zrobić krzywdę emocjonalną. Powiesz coś, co go zaboli i będzie miał żal. Wielu związkom rozstania pomagają. Czasem ludzie muszą podryfować osobno, żeby przemyśleć sobie wszystko i na odległość poczuć siłę uczuć. Wtedy wracają pewni, czego chcą i sytuacja się stabilizuje. Jeśli zaczął się od ciebie oddalać, to znaczyć może wiele, np., że musi sobie wszystko przemyśleć, bo jeszcze nie jest gotowy na poważny związek, albo, że są jakieś inne ukryte sprawki. Więc jeśli chcesz jakiegoś rozwiązania, zacznij od szczerości w rozmowie. To trudne, zwłaszcza że wiąże się z silnymi emocjami. Mówienie o sprzecznościach w uczuciach często paraliżuje, możesz się z emocji plątać i bełkotać. Ale możesz zrobić to krótko i na temat - będzie łatwiej. Co dalej - to zależy od tego, co najpierw :) Powodzenia!!!

Nie raz już chciała to zakończyć,ale zawsze było,to ale... Jest dla mnie ważny i to bardzo. Nie raz mówił,że jestem jedyna rodzaju i wyjątkowa. Oddałam mu siebie całą i teraz wiem,że to był błąd. On jest pewnie,że ja zawsze będę ponieważ mu to pokazałam... Wiem również,że jestem jego pierwszą małą miłością- tą z dziecięcych lat. To są trudne decyzje,tym bardziej że nie raz rozmawiałam z nim i słyszałam,że wszystko jest ok. Jednak coś się dzieje...:(

Zapewnienia to jedno, a rzeczywistość to drugie. Być może musi to sobie poukładać. Zdał sobie sprawę, że mogą go czekać jakieś ograniczenia, więc "tyłuje". Tobie potrzeba więcej siły, żebyś sobie z tym mogła poradzić. Takich umiejętności nabiera się dopiero z wiekiem. Doświedczenia ubierają nas w skorupę na grzbiecie nieżle poobijanym przez życie, dlatego decyzje o zerwaniu podejmuje się łatwiej, mimo ... sama dobrze wiesz. :)

W kazdym zwiazku miedzyludzkim trzeba wykazywac ten sam poziom zaangazowania. W tych kontaktach nigdy nie wolno sie o nic prosic. Madry czlowiek zawsze bedzie mial wyczucie, czym drugi czlowiek go darzy. Tylko egoista mysli zawsze o sobie i swoim stanie ducha. Egoizm to zla cecha wiec za nia jest sie srodze karanym. Mozna walczyc o dobra, ale nigdy o uczucia !

Wrona:
Mozna walczyc o dobra, ale nigdy o uczucia !
Gosiu! Złote słowa!!! Zawsze ta zasada mi przyświecała. Lepiej odejść, niż się męczyć. Zanim ludzie się zapędzą w bezsensie, zanim się znienawidzą - zdążyć mogą jeszcze coś uratować (np. wspomnienia) właśnie odchodząc. Najlepszym ratunkiem jest zmiana relacji.

http://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_prawo_przyciagania_a_oczyszczanie_karmy_lektor_pl_video.html

I jeszcze coś dla ciebie :) Ku pokrzepieniu serca: http://www.youtube.com/watch?v=nuIkxQ58YaA&feature=player_embedded

Zdaję sobie sprawę z tego,że wiele kobiet jest w takiej sytuacji. Tkwiłam już w czymś podobnym przez dwanaście lat. Byłam żoną człowieka z którym w ogóle nie mieliśmy wspólnych tematów-prócz dzieci,marzeń...graliśmy za innych falach.Dwa lata temu potrafiłam jednak powiedzieć sobie koniec- miałam na tyle sił. Zastanawiam się czasami,czy ja tak naprawdę jego kochałam taką prawdziwą miłością.Może byłam tak naprawdę zmuszona do tego,bo zaszłam w ciążę. Przyszedł jednak czas,kiedy podjęłam swoją dorosłą decyzję i nie żałuję jej. Teraz jednak wiem,że moje uczucia do tej osoby z którą się widuję są ogromne i dojrzałe...może dlatego tak trudno jest mi się z tym pogodzić:(

malutkack:
Teraz jednak wiem,że moje uczucia do tej osoby z którą się widuję są ogromne i dojrzałe...może dlatego tak trudno jest mi się z tym pogodzić:(
Kto powiedział, że milość musi być łatwa, różowa, kolorowa, ... Czasem trzeba ponieść trochę trudu, żeby póżniej było dobrze. Będzie dobrze - musi być . KIEDYŚ W KOŃCU MUSI BYĆ!!! :) Nie wiem, co ci poradzić. Trzymaj się.:)

Dziękuję :))
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.