| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| sny...prorocze...dziwne...świadome | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 84 |
|
Sen...Przypomniał mi się sen, który śnił mi się ok. miesiąc wcześniej. Jestem w swoim domu, śpię. Pojawia się „istota”, która spokojnym, niskim, przyjaznym głosem zachęca mnie do tego żebym spróbował opuścić ciało. Czuję lęk, ale ciekawość i chęć doświadczenia OBE bierze górę nad obawami i zaczynam powoli opuszczać swoją „powłokę’’…Po chwili stoją obok swojego łóżka, ale widzę także siebie śpiącego. Bardzo dziwne uczucie, czuję się wolny spokojny a zarazem przerażony tym, co się stało. Nagle przez głowę przebiegła mi myśl, że nie powrócę do swojego ciała, zaczynam się coraz bardziej bać, i po chwili budzę się w świecie realnym.
|
|
|
To ze ktos ma dziwne sny i stara sie je zrozumiec nie znaczy ze jest nie wierzšcy!!! Ja jak najbardziej jestem osobš wierzšcš ale wierze ze sny moga miec jakis przekaz.To nasza podwiadomoc jest tu głównš winowajczyniš dziwnych snów. My prubujemy je jako odebrać!Jestesmy tylko ludmi!!! To nie jest grzech!!! Nie wszystko co niewyjasnione jest złe i ma zwišzek z diabłem i złymi mocami!!! Może te sny pochodzš od Boga? Tego nikt nie wie!!! Dlatego nie przesadzajmy!!! Pozdrowienia dla wszystkich!!!
|
|
|
mnie sie kiedys snilo ze slysze muzyke zespolu ktory bardzo lubie tzn. deine lakaien a utowr ktory slyszlam w tle to `generators`..ale ciekawsze bylo to ze ja wtedy bylam gdzies w przestrzeni kosmicznej..potrafilam latac....podazalam droga ktora wyznaczala biala wstega..doslownie tak to wygladalo..droga zaiweszona w przestrzeni kosmicznej, cala biala...raz unosila sie wysoko w gore a raz opadala w dol.....ja leciala wzdloz tej drogi ale nie dotykalam jej...czulam sie troche jakbym jechala kolejka..raz sie unosilam w gore a raz w dol.....
drugi sen tez byl dosc ciekawy....bylam w miejscu ktorego nie znam...ale cos mowilo mi ze to islandia...szlam gdzies ..do jakiegos ogrodu...po drodze zobaczylam jezioro...woda byla spokojna..jezioro nie bylo zbyt duze...ale bardziej zaciekawilo mnie to co zobaczylam nad jeziorem...to bylo swiatlo unosilo sie nad powierzchnia wody..nie bylo zawieszone wj ednym miejscu ..raczej zachowywalo sie jak motyl ktory fruwa nad laka i nie wie gdzie usiasc....to swiatlo skladalo sie z kilku kolorow...jednym z nich byl blekit....to wygladalo troche jak fragment teczy....stalam nad jeziorem i przygladalam sie temu..potem poszlam dalej szukac ogrodu..i znalazlam go..a w nim krzew kwitnacy na zotlo..na kwiatach pelno bylo pszczol...krzew byl pod czyms w rodzaju klosza bo podobno byl bardzo delikatny i bez tej ochrony zwiedl by...ja moglam na chwlke podniesc ten klosz i przyjrzec mu sie z bliska ale musialam to zrobic delikatnie zeby go nie zniszczyc.... obok byla tez moja kolezanka,ktora sie pojaiwla nie wiadomo skad..jak to we snie...tyle:) snilo m isie to jakis czas temu ale zapamietalam...kiedys prowadzilam dziennik snow...
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 84 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |