| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Okropna noc | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
|
Ubieglej nocy ksiezyc (to chybab yl ksiazyc) strasznie swiecil w okna mojego domu. To jednak nie o tym chce pisac. Jestem na etapie uczenia mojego 4-letniego synka by spal sam. Specjalnie by mogl w nocy do mnie zawsze przyjsc jesli sie wystraszy spi w pokoju na przeciwko przewanie przez nikogo nie zajmowanym. 2 dni temu jak tam pod ululalam to przyszedl do mnie wystraszony w nocy. Spal potem do rana ze mna. Tej nocy przyszedl tak samo wystraszony, wic poszlam z nim do tamtego pokoju. Polozylam sie i czekalam az zasnie. Zawsze przychodzi od mnie miedzy 2-3 w nocy. Jak spal zaczal miec jakby drgawki, cos zlego mu sie snilo. Przytulilam go mocno i sie obudzil mowiac, ze on sie bopi tu spac, ale na pytanie co mu sie snilo nie potrafil powiedziec. Zatem przytulilam znowu mocno synka i sama zaczelam przysypiac. Miedzy jawa a snem. w momencie kiedy oczy same juz sie zamykaja a ja chcialam jeszcze na chwile nie spac cos mi sie stalo. Oczy jak sie zamknely tak nie moglam ich otworzyc, cala mnie sparalizowalo, cala sila chcialam otworzyc oczy, ale ledwo na chwile zdolalam je uchylic. Chcialam zawolac mojego faceta, ktory spal w sypialni na przeciwko, ale nie moglam wydobyc z siebie zadnego dzwieku! pomyslalam o synku i zaczelam intensywnie probowac mowic mu by sie mocno do mnie przytulil i dopiero po kilkunastu probach slyszalam swoje niemaze nieme slowa i nagle mnie wszystko puscilo. Moglam otworzyc oczy i sie poruszac. Wrocilam do swojej sypialni z dzieckiem, bo sama nie moglam sie otrzasnac po tym "paralizu". Nie moglam dlugo zasnac. Jak przysnelam to snily mi sie jakies sny majace w sobie cos z koszmarów. Przeczytalam smsy od wstretnej przyszlej tesciowej jakies wyzwiska i obelgi w moim kierunku i noc stala sie bezsenna. Nie wiem co mi sie dzailo, ale moze wy mi powiecie? Czy to w tym pokoju jest cos nie tak? A moze przez ta pelnie? Juz nawet przyszlo mi do glowy, ze "tesciowa" tak na mnie zlowierze. A moze po porastu to byla taka ciezka noc???? Wie ktos cos o tym co opisalam?
|
|
|
Nasz kapelan z pracy medytuje wspólnie z buddystami :)
OK. Chrześcijaństwo jak najbardziej - to, co Jezus przekazywał, ale nie mylmy tego z katolicyzmem, bo to jakaś parodia.
Zresztą Jezus był w Tybecie. Wg Biblii się urodził, po czym miał 33 lata :) On w tym czasie sporo podróżował po świecie. W którymś roku dwudziestego wieku jacyś podróżnicy-naukowcy z Europy dotarli do Tybetu i zaczęli opowiadać lamom i innym mnichom o Jezusie. Ci ich wysłuchali, po czym stwierdzili, że ci podróżnicy niewiele wiedzą o Jezusie - powiedzieli im, że Jezus był tu w Tybecie sporo czasu i wiele razy długo dyskutował z lamami i nie we wszystkim się z nimi zgadzał :) W tamtych rejonach jest sporo nazw geograficznych związanych z Jezusem - a to jakaś rzeka, góra...
Nasz kapelan jest dość otwarty, ale ma pewne blokady - postawił sobie jakieś granice, których przekroczyć mu nie wolno i jak do nich doszedłem w rozmowie z nim, to się zaczął denerwować i nie chciał dalej rozmawiać. Koledzy to obserwowali i zaczęli się śmiać, że "prawie przekabaciłem księdza" :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
medytuje z buddystami w rytmie vipassany? :)
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
Mówił tylko, że chodzi na jakieś spotkania z buddystami i medytuje.
W ogóle się chwali jaki jest "cool" :)), że biega, że przeszedł na dietę śródziemnomorską, i że szczupły jest :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
a nie mówi, że panienki za nim sie oglądają? albo umawiają ?:DDDDDD
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |