Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Nasza waga
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 20

Przez anoreksję co roku w Ameryce tracimy 200 osób. Z powodu otyłości - 800 osób, i to każ-de-go dnia! - mówi mi Meme Roth. - Dlaczego mam płacić za ich leczenie, skoro sami sobie szkodzą? Koniec mówienia grubasom: 'Kochamy was w każdym rozmiarze'. Czas wyjść na ulice i ponownie spalić staniki czy jak kto woli - hamburgery! Dość obżarstwa, Ameryko! - kończy wzburzona. http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6757727,Fundamentalistka.html Tyle ludzi dziennie umiera tylko w samej Ameryce z powodu wagi. Gazeta sugeruje, ze tak sie dzieje przez fast foody. Skad u ludzi bierze sie ten nieokielznany apetyt ? Najwczesniej to zjawisko nastapilo w USA. Ja sie wcale temu nie dziwie. HAARP powstal w 1948 roku, a od 1956 roku zaczal dzialac na calym obszarze Stanow Zjednoczonych. Technologia HAARP-a rozwinela sie na tyle, ze mogl w 1956 roku zrezygnowac z oczipowanych ochotnikow. Teraz HAARP mogl wybierac sobie dowolnego czlowieka do eksperymentow. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze apetytem zajmuje sie tez. Kilka lat temu byl taki okres, ze zaczelam jesc wiecej. Zanim sie zastanowilam, co sie dzieje, to przytylam 30 kilo w bardzo krotkim czasie. Zaczelam zwracac uwage na to, ile jem. Kiedy postanowilam sobie zmniejszac porcje jedzenia, to zaczelo mnie napadac straszliwe laknienie. Im bardziej postanawialam sobie, ze nie zjem, to apetyt doskwieral mi do bolu. To bylo cos niesamowitego. Straszna meczarnia. Normalnie takie straszne laknienie powinno przejsc po wypiciu szklanki slodzonej herbaty czy wypaleniu papierosa. Kiedys to w moim przypadku skutkowalo. Nagle przestalo skutkowac takie oszukiwanie glodu. Wiedzialam, ile jem i zdawalam sobie sprawe z tego, ze moj organizm nie powinien domagac sie nic wiecej. Glod meczyl mnie strasznie. Tylko w nocy mialam spokoj. Calymi dniami walczylam z glodem. Nie potrafilam sie nad niczym skupic, ale jakos jeszcze nie przychodzilo mi do glowy, ze jestem manipulowana. Dopiero ktoregos dnia, kiedy jakos ten straszny glod przestal mnie dreczyc, usiadlam do obiadu. Glodu nie czulam, ale byla pora obiadu wiec zaczelam go jesc. Po kilku lyzkach zupy zjawil sie znowu ten straszny glod. To uczucie strasznego glodu towarzyszylo mi do konca obiadu. To bylo cos niewyobrazalnego. Zwielokrotnione natezenie laknienia, ktorego nigdy w zyciu nie odczulam bedac glodna nawet po kilku godzinach nie jedzenia. Przez kilka nastepnych dni napady strasznego glodu dopadaly mnie tylko podczas jedzenia. Juz wtedy bylam pewna, ze jestem manipulowana. HAARP bawil sie mna. Poznalam wtedy mozliwosci wplywania na mozg czlowieka odpowiednia czestotliwoscia fali, ktora zdalnie dotykal mnie HAARP, zeby regulowac moje laknienie. Kiedy HAARP dopadnie jakiegos czlowieka, to przez jakis czas powoduje mu zwiekszone laknienie, co w rezultacie powieksza jego zoladek i po jakims czasie, zeby go wypelnic czlowiek potrzebuje wiecej jedzenia. Organizm nie jest w stanie strawic szybko duzej ilosci jedzenia i dzieki temu zaczyna "pacjentowi" przybywac kilogramow. Sa ludzie, ktorzy pewnie czesto sa nekani przez HAARP-a i dlatego osiagaja monstrualne rozmiary. Ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, ze ktos moze ingerowac w ich mozg i w ich organizm. Jedza, bo czuja glod. Inaczej nie moga go zaspokoic. Od 1956 roku w Ameryce wyroslo juz kilka pokolen grubasow. Na grubasach zarabia gastronomia i przemysl medyczny wiec z uwagi na wplywajace podatki z tych dwoch galezi gospodarki mnozenie grubasow sie oplaca. Umieralnosc sie nie liczy, bo redukcja populacji trwa juz od bardzo dawna. Od 1960 roku HAARP zaczal dzialac na calym swiecie, ale kiedys skupial sie na krajach w ktorych mozna na chorych ludziach duzo zarobic. Zauwazylam, ze juz w latach 80-tych w Polsce zaczely pojawiac sie grubasy. Plaga anoreksji tez wreszcie Polske dopadla. Ja tez teraz nie mam zadnego apetytu. Moglabym zupelnie nic nie jesc. Zmuszam sie do jedzenia o wyznaczonych porach. Uwazam, ze trzeba byc bardzo czujnym. Trzeba sie zawsze zastanowic, dlaczego mam na cos apetyt lub, dlaczego go nie mam ? To jest bardzo wazne. Teraz juz miliony ludzi jest kontrolowanych. Kontrolowanie, to jest teraz nalepiej rozwijajacy sie przemysl w krajach anglosaskich, ktore dysponuja takimi instytucjami, jak HAARP, ECHELON czy Raytheon. Bazy tych instytucji sa rozmieszczone na calym swiecie. Kontrolujmy nasz apetyt. Wydzielajmy sobie jedzenie, bo inaczej zostaniemy okaleczeni. Nauczmy sie kontrolowac HAARP-a. http://www.youtube.com/watch?v=TKlKhMbK468 http://www.zwiastun2009.republika.pl

Teraz HAARP jest odpowiedzialny za otyłość :)) Weź już Gośka daj sobie spokój. Jak człowiek nie je tyle wysokokalorycznego żarcia i więcej się rusza, zamiast wozić dupę samochodem, to otyłość mu nie grozi. Organizm człowieka od czasów człowieka pierwotnego działa tak samo - jego fizjologia się nie zmieniła, a nawyki żywieniowe i tryb życia tak. Pochłaniamy zbyt dużo kalorii - pustych kalorii, a składników potrzebnych organizmowi (witamin, minerałów) dostarczamy nadal za mało. Dochodzi do tego, że ludzie otyli są i tak niedożywieni (brakuje im wielu potrzebnych składników) i m.in. stąd ten niepohamowany apetyt. W dawnych czasach ludzie ciężko pracowali fizycznie, dużo chodzili, a mało jedli - zwłaszcza mięsa. Po drugiej wojnie światowej znacznie poprawił się komfort życia - zwłaszcza w miastach i dostępność wysokokalorycznego pożywienia. Przeciętny mieszkaniec miasta siedzi w pracy, wiezie dupę do domu, po czym znowu siedzi przed telewizorem, a do tego wcina niemało "dobrego" jedzonka. Poczytaj trochę Gosiu, zamiast we wszystkim szukać związków z HAARP-em. To już się robi żałosne.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jak człowiek... ... wcina niemało "dobrego" jedzonka.
o to to. dobrze gada polać mu! ;)

Mam kolegę, który gdy stracił pracę, to siedział w domu i codziennie zamawiał pizzę... i wtedy właśnie zainteresował się nim HAARP i go utuczył :) Bardzo dziwna sprawa :) A teraz motto Gośki: zawsze trzeba najpierw wziąć pod uwagę HAARP :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Smok:
o to to. dobrze gada polać mu! ;)
Piwka chętnie się napiję, ale nie słodkiego winka Smoku :) Z piwkiem też trzeba uważać, bo nie dość, że zawiera cukier słodowy, to zawarty w nim chmiel pobudza apetyt, ale że ruszam się sporo, a nawet trochę biegam, to i na piwko mogę sobie pozwolić :) P.S. Ciekawą recenzję zamieściłem: http://www.goods.pl/product/description/1238/United_Cutlery_Practice_Class_Katana.html Kup sobie Gośka jakiś miecz (najlepiej ciężki) i walcz - walcz z HAARP-em, aż schudniesz :) Choć na przykładzie kolegi widzę, że jak już się masy nabierze, to ciężko ją zrzucić. Najlepiej zapobiegać - profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka, a żaden rodzaj "HAARP-a" nam nie zaszkodzi :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wiele zależy też od metabolizmu czlowieka;) ale od trybu zycia rowniez

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

wendol:
Piwka chętnie się napiję, ale nie słodkiego winka Smoku :)
piwo jest gorzkie i nie słodkie. ale Karmi jest to nawet nawet. ;)

Smok:
piwo jest gorzkie i nie słodkie. ale Karmi jest to nawet nawet. ;)
a ty co taki wybredny?? co??

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

odkładanie tkanki tłuszczowej wynika także z histori jakią nasze organizmy mają. Jak dostarczamy dużo kalori to odkłada sie to na potem, a bierze sie to z tąd że przedtem jak był dobry rok to ciałka nasze sobie odkładały bo następny rok mógł być chudy i mogło nie być co jeść i taki zapasik sadełka był jak znalazł. inna sprawa, że nasz organizm ma pamięć wagi i nie za bardzo chce zmieniac ją. jak jest sie chudym trudno przytyć jak grubym-schudnąć. ja mam problem z przytyciem drą sie na mnie że mam anoreksjie:O Mało jem, ale to sie bierze z tąd że mi nic nie smakuje dobrze że jest teraz okres na owoce i warzywa bo jem do woli i jest to nawet dobre. a szynki wendliny mięsa są bleeeeee i nie jestem wegatarianinką tylko poprostu jest to nie dobre. więc zajadam sie głównie ziemniakami i czekoladą:)
Smok:
piwo jest gorzkie i nie słodkie
warka jest słodka a jeszcze jak sie doda soczku imbirowego to uuuuu pyszności:)

tak masz racje tylko ze ja nie jestem wegetarianką i jem strasznie duzo i zamiast tyc nic sie nie dzieje. tez sie dra na mnie nawet palcami wytykaja tylko ze jak potem ktos ze mna spedzi dzien to wielkie halo ile ja zjadlam i ze chuda jestem a to nie prawda znam osoby chudsze od siebie mieszkaja nawte nie daleko mnie. warka i imbir trzeba sprobowac ps:ty stawiasz:)

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

wendol, ja juz jestem szczupla. Pozdrawiam.

black0rose:
zamiast tyc nic sie nie dzieje
napisałam wcześniej, że nasz organizm nie lubi zmian i zapamientuje swoją wage i potem "broni" swojego i dlatego teudno schudnąć trudno przytyć. a ostatnio przeczytałam że chudzi żyją krócej od tęgich był taki artykuł na interi chyba:)
black0rose:
warka i imbir trzeba sprobowac ps:ty stawiasz:)
ok wareczke postawie:) zapraszam do krakowa:)

dzieki za pocieszenie dobra troche drogi ale przyjade

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

black0rose:
dzieki za pocieszenie
ale my chudzi mamy za to lepszą jakość życia..nie liczy sie ilość..bleble:)

hehehe:) jak kto

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

motylek:
zapraszam do krakowa
Ja również zapraszam do Krakowa :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

motylek:
ostatnio przeczytałam że chudzi żyją krócej od tęgich
A najdłużej żyją tacy "w sam raz" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A ja gdy jadę na mazury odpocząc w wakacje, to przez 4 tygodnie potrafię schudnąć 7 kg bo tam jest inne jedzenie na wsi którego raczej mi się nie chce jeść bo nie lubie, a do najbliższego "większego" sklepu jest 10km. I co najciekawsze nawet tego nie odczuwam, i nie muszę ćwiczyć jak inni...

Wrazliwy:
A ja gdy jadę na mazury odpocząc w wakacje, to przez 4 tygodnie potrafię schudnąć 7 kg bo tam jest inne jedzenie na wsi którego raczej mi się nie chce jeść bo nie lubie, a do najbliższego "większego" sklepu jest 10km. I co najciekawsze nawet tego nie odczuwam, i nie muszę ćwiczyć jak inni...
Bo na wsi jest inne jedzenie, którego raczej nie chce ci się dużo jeść ze względu na jego pełnowartościowy skład, niezubożony przez obróbkę technologiczno-chemiczną. Mniej jesz, a dostarczasz organizmowi tej samej ilości niezbędnych składników.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Jeśli naprawdę interesuje was pokonanie nadwagi, tłuszczyku, i trucizn spożywczych(konserwanty itp. itd.) tu przedstawiony jest nie wiem czy nowy typ diety ,,surówki" (surowej diety): http://www.youtube.com/watch?v=aNdi5AFAE94&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=49UQ5hp6S8c&feature=related
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 20
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.