Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Praca .
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6

Mój mąż ma poważne problemy w pracy ktoś cały czas podstawia mu nogę mąci i nie kryje tego że będzie go próbował go zniszczyć widzę że poważnie odbija się to na jego psychice.Proszę o radę jak mogę mu pomóc ? jaki będzie tego finał?

Ty się nazywasz Marek i masz męża? ;)) Są dwa wyjścia: albo wypad z pracy, albo trzeba "zniszczyć" tamtego gościa - co najmniej dać mu do zrozumienia, by się odpie... - ale do tego trzeba mieć "jaja", mocne spojrzenie i dar przekonywania. Może trzeba go jakoś ośmieszyć przed ludźmi w pracy, by stracił tzw. autorytet. Sam nie lubię takich akcji, ale czasem trzeba się poświęcić, bo nie ma litości dla skur... Trzeba wyrwać chwasta. Czyńcie miłość i pokój :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja jestem jego żoną i piszę z jego konta. Dzięki za rade ! Ale co dalej nie każdy ma siłę przebicia to jest typowy wyścig szczurów !

Mąż musi bardzo się pilnować, tak by mógł łatwo ominąć podkładaną nogę i w porę ją zauważyć. W pracy nie ma sentymentów, trzeba pracować, pchać swój wózeczek do przodu. Współczuję takich klimatów, bo sama przez to przechodziłam i co trochę tego doświadczam. I ciągle mnie zastanawia, skąd się biorą takie szuje na tym świecie? Jest szansa, że osoba ta sama się poślizgnie na swoich świństewkach, czego jej życzymy ;-) A finał może być taki, że warto by mąż poszukał innej pracy. I przestał się ścigać ze szczurami.

Szaleństwo staje się jedynym sposobem na zmierzenie się ze światem.

Facet jest "cienias" skoro boi się Twojego męża - tak, jego straszenie i próby "niszczenia" świadczą o tym, że czuje się zagrożony. Ludzie przeważnie atakują ze strachu. Tamten gość już widzi, że Twój mąż ma potencjał i może mu zagrozić. Może wystarczy dać mu do zrozumienia, że Twój mąż nie chce go "wygryźć"? Tak w ogóle, to nie lubię tchórzy, bo bywają bardzo nieprzyjemni - będą się czaić, by wbić ci nóż w plecy lub będą szczekać i łapać za nogawki, a jak się odwrócisz, to uciekają. Tak, czy inaczej taka sytuacja jest stresująca i trzeba wreszcie sprawę załatwić porządnie. Trzeba poważnie porozmawiać z tym gościem i wytłumaczyć, że nie jest się dla niego zagrożeniem. Warto też nadmienić, że nie lubimy takich "podchodów" - w końcu jesteśmy poważnymi ludźmi. Facet powinien chcieć być postrzegany jako poważny człowiek :) Można mu wreszcie zaproponować współpracę tłumacząc tzw. dobro firmy i to, że ludzie na poziomie powinni trzymać się razem dla wspólnego dobra - że razem więcej osiągniecie, że lepiej się wspierać, że jedziecie na jednym wózku itp. :) Trzeba go wyczuć i podejść psychologicznie - wiem, że w tym niejako pierwotnie lepsze są kobiety, a faceci tylko by się bili :) A może żono Marka pomożesz jakoś swojemu mężowi? Staraj się poznać problemy psychiczne tamtego gościa i zastosuj odpowiednią taktykę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wielkie dzięki za radę.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.