Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Kto mi za darmo powróży?POMOCY
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 10

kto mi za darmo powróży ?

isa

A jaką wróżbę chcesz za darmo usłyszeć? :P Jestem do usług.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Czego w zyciu mi brak? dlaczego nie potrafię czuć sie szcześliwa?

isa

Ponieważ szczęście to stan umysłu i pochodzi z naszego wnętrza, natomiast Ty, podobnie jak bardzo wielu ludzi, szukasz szczęścia na zewnątrz, rozpaczliwie gonisz za czymś materialnym, co można zobaczyć, powąchać, dotknąć, co cudownie sprawi, że poczujesz się szczęśliwa. Ale kiedy to coś Cię spotyka, okazuje się, że to uczucie szczęścia trwa bardzo krótko i po chwili znów pojawia się pustka i głód, nieprawda? Ma to związek z wewnętrznym oderwaniem od odczuwania stanu szczęścia (uczucia separacji od wszelkiego stworzenia, nieświadomości/zapomnienia jedności ze wszystkim), co materializuje się właśnie w uzależnieniu szczęścia od czegoś poza sobą. Nie powiem Ci co dokładnie jest przyczyną takiego oderwania w Twoim konkretnym przypadku; może dopiero musisz się tego nauczyć, a może utraciłaś tą właściwość w jakichś tragicznych okolicznościach.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

No i znowu dostaje gęsiej skórki jak czytam twoje texty. Masz coś z psychologa, guru ... podobnie piszą nauczyciele buddyjscy, których uwielbiam czytać, bo przecież najwazniejsze jest "ludzkie szczeście i wolność" a ono leży w nas samych. Ty sam jesteś szczęśliwy?

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Winą należy więc obarczyc mój hedonizm? Szukanie czegoś krótkotrwałego, intensywnego ale szybko mijającego na rzecz nowej , kolejnej zachcianki?

isa

Od dłuższego czasu już nie muszę sobie zadawać tego pytania. Przestaje mieć ono znaczenie kiedy ten stan jest normą. Po prostu jestem... (bez fikcyjnych przymiotników). Spytaj dziecko czy jest szczęśliwe. Nie będzie miało pojęcia o co Ci chodzi :), bardziej rozgarnięte może nawet poda Ci rodzaj urazu psychicznego, który powoduje u Ciebie potrzebę zadawania tego pytania :) Uczucie szczęścia jest bardzo niebezpiecznie dla istot, które polegają wyłącznie na czyichś zapotrzebowaniach, poczuciu bezpieczeństwa i niepewnościach. Przykładowo, instytucja małżeństwa, państwo czy zorganizowana religia, są niezwykle wrażliwe na tym punkcie; stąd nie mogą dopuścić do zbytniej eksplozji bezwarunkowej szczęśliwości w społeczeństwie; stąd implementuje się w ludziach wzorce pełne nieszczęścia, cierpienia, poczucia winy, łakomstwa, konkurencyjności i niespełnionych marzeń, a także utrzymuje się system oparty na wiecznym niedostatku i niezrównoważeniu w dystrybucji i gospodarowaniu zasobami naturalnymi, których tak naprawdę jest wciąż nadmiar. Te wszystkie praktyki tworzą poważne zakłócenia w psychice i polu świadomości, tak rodzi się nieszczęście - sztuczny stan świadomości.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

isa20:
Winą należy więc obarczyc mój hedonizm?
Po pierwsze nigdy o nic siebie nie obwiniaj. Nie obwiniaj też innych ani różnego rodzaju zachowań, uzależnień, zaburzeń. Zawsze jest przyczyna kryjąca się za takimi zaburzeniami postrzegania i niekoniecznie jest związana z uwarunkowaniami środowiskowymi lub reakcjami na jakieś traumatyczne przeżycia; zaburzenia mogą być wywołane też celowo przez naszą wyższą jaźń, np. na zasadach karmicznych. Po prostu trzeba się skupić mocno na poznaniu przyczyny i eksperymentować; zwykle na rozwiązania trafiamy szybko (jeśli się nie blokujemy), bo w końcu problemy dotyczą nas samych (kto lepiej nas zna?). Człowiek szczery wobec siebie deklasuje każdego psychologa i ezoteryka w skuteczności i szybkości likwidowania własnych zaburzeń. Dlatego nikt nie pomoże mi lepiej niż ja sam sobie. Co do hedonizmu, to musiałem sobie najpierw przypomnieć znaczenie tego terminu :) Dążenie do przyjemności samo w sobie nie jest problemem. Problem pojawia się przy niezrównoważonym zastosowaniu tej doktryny, czyli kiedy życie jest zdominowane przez potrzebę materialnego uszczęśliwiania się (z tego co zrozumiałem to właśnie nazywamy hedonizmem). Materia jest też po to żeby dawać szczęście, tylko w inny sposób, a równomierny rozwój polega na odpowiednim balansie, żeby przypadkiem lub celowo nie oślepnąć. Swoją drogą ciekawie sformułowałaś pytanie, szczególnie słowa "Winą" oraz "obarczyć", a określenie "hedonizm" wygląda tu jakby było już dawno przygotowane w głowie. Wiesz, nie obwiniaj się za to jeśli czujesz, że tak jest. Poczucie winy napędza problem jeszcze bardziej. Kiedy ostatnio patrzyliście sobie z mężem w oczy? A kiedy ostatnio robiliście to podczas seksu?

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Nie mam szans w wojnie z telewizorem, to tam ukierunkowany jest wzrok mojego męza.Z nim śpi, z nim je...hm...jeszcze trochę, a a będzie go zabierał do pracy... Wszystko jest ciekawe, bajki, reklamy, wiadomości.... wszystko byle nie to co ja mam do powiedzenia... Nawet przestałam już walczyć , bo każda taka wojna kończyła się zimna atmosferą panującą parę dni. najdziwniejsze jest to, że nie tęsknię za nim, juz nie , teraz tylko brakuje mi normalnych zbliżeń seksualnych.

isa

Więc może już siebie nie potrzebujecie. Znudzenie często objawia nam wewnętrzną świadomość tego, że niczego więcej z kimś nie doświadczymy. Nie ma w tym nic dziwnego, że telewizor wygrywa, jeśli poza nim nie można znaleźć nic więcej. Sama widzisz, że tobie brakuje już tylko samego kontaktu seksualnego i niczego więcej od męża nie oczekujesz, tzn. nie masz zamiaru doświadczyć już niczego poza tym.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 10
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.