Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Zepsute samoloty
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 4

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa 2008-07-19 08:33 Piloci samolotów pasażerskich latają popsutymi maszynami Piloci europejskich samolotów pasażerskich ukrywają przed mechanikami drobne usterki w swoich maszynach, żeby uniknąć strat związanych z przesunięciem lotu - pisze "Dziennik". Tak wynika z europejskiego raportu opublikowanego w Wielkiej Brytanii. W powszechnej praktyce uczestniczą także piloci z Polski. Z raportu opracowanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Inżynierów Lotniczych wynika, że 80 - 90 procent awarii zgłaszanych jest przez pilotów dopiero po powrocie na macierzyste lotnisko lub po wykonaniu dziennego planu lotów. Usterki występują statystycznie w jednym na 20 lotów i choć większość z nich nie zagraża bezpieczeństwu, to wszystkie powinny być raportowane. Według sekretarza generalnego Międzynarodowego Stowarzyszenia Inżynierów Lotniczych Freda Bruggemana winę częściowo ponoszą linie lotnicze, które dla uniknięcia strat spowodowanych przez nieprzewidziany postój samolotu naciskają na pilotów, aby nie informowali o drobnych wadach. Nie bez winy są też sami piloci, którzy jak najszybciej chcą wrócić do domu - dodaje Bruggeman. Wielu ekspertów wskazuje, że nawet przy błahych usterkach pilot nie powinien działać pochopnie. Ekspert lotniczy profesor Jerzy Maryniak twierdzi, że podczas lotu nawet zarysowanie drzwi wejściowych może doprowadzić do zerwania poszycia i katastrofy. Więcej na ten temat w "Dzienniku".

Dramatyczny lot z wielką dziurą w samolocie Samolot australijskich linii Qantas lecący z Londynu przez Hongkong do Melbourne musiał lądować awaryjnie po tym, jak jeden z pasażerów zawiadomił pilotów o powietrzu dostającym się z dolnej części maszyny. Okazało się, że w Boeingu 747-400 była wielka dziura. Pasażerowie przeżyli chwile grozy - informuje BBC. Samolot, którym leciało 346 pasażerów i 19 członków załogi lądował awaryjnie w Manili na Filipinach, krótko po opuszczeniu Hongkongu. Do awarii doszło, gdy maszyna znajdowała się nad Morzem Południowochińskim. Rzecznik lotniska Octavio Lina potwierdził, że w samolocie z prawej strony blisko skrzydła była dziura o średnicy 2,5-3 metrów. Dodał, że pasażerowie byli przestraszeni, a niektórzy wymiotowali po lądowaniu. Pasażerowie powiedzieli australijskim mediom, że po godzinie lotu usłyszeli hałas. Jeden z nich mówił "Herald Sun Online", że wszyscy poczuli "nagły podmuch wiatru". Wypadły maski tlenowe i pasażerowie poczuli, jak samolot szybko traci wysokość. Dyrektor zarządzający linii Qantas zapewnił, że obecnie inżynierowie ustalają, jakie mogły być przyczyny usterki.

Dolece, czy nie dolece....oto jest pytanie ????:)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Te zepsute samoloty nawet sie przydaja. Jeden z tych samolotow polecial do Izraela, by przywiezc pilkarzy jerozolimskiego Beitaru. Zaloga samolotu zglosila awarie. Po 7- dmiu godzinach oczekiwania zawodnicy wrocili do hotelu. Wyjechali nazajutrz. O treningu przed meczem, o normalnych przygotowaniach, o aklimatyzacji itp. nie bylo juz mowy. Nie ma to jak zglosic awarie w odpowiednim momencie... Brawo Wisla Krakow!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 4
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.