Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Być Duszą
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48

Chciałabym opowiedzieć moją dziwną historię,która kiedyś mi się przydarzyła.To stało się tak nagle.Obudziłam się pewnej nocy.Od razu czułam,że coś jest nie tak,że to nie sen ani nie pełna jawa.W głowie słyszałam dziwaczne trzaski,świsty.Potem zaczęła się nieznana mi dotąd wibracja.Była ona bardzo silna,trzęsło całym mym bezwładnym ciałem.I to wibrowanie otaczało całe moje ciało.Byłam przerażona,nie mogłam się poruszyć,krzyknąć.Chciałam wołać mamę,żeby przyszła do mojego pokoju,ale nie potrafiłam wydobyć z siebie głosu.Poczułam,że tracę przytomność.Wibracje stały się delikatniejsze.W pewnej chwili poczułam,że leciutko się unoszę,dryfuję nad swym ciałem.Poczułam sie tak cudownie,odprężona,lekka niczym piórko.Gdy w trakcie tych wibracji myślałam o wyjściu z ciała,strasznie dokładnie czułam,że za chwilę całkiem oderwę się od ciała.Więc nie myślałam o tym,to przez strach,przez strach przed nieznanym.Chociaż bardzo chciałam w pełni świadomie poczuć jak to jest być Duszą,to przerazliwie się bałam.Teraz to już nie przychodzi,czego bardzo żałuję.I nie wiem jak mam to wywołać.Jak nagle przyszło,tak nagle odeszło...

jednak sproboje opisac te liczby... zaraz,zaraz

Sorry GG,ale "niestety" wszyscy przeżywamy OOBE,tylko nie wszyscy to pamiętają.Każdej nocy nasza dusza wychodzi z ciała,aby pożywić się energią,którą potrzebuje do swego istnienia.Poczytaj sobie artykuły o OOBE na stronie www.gw.7d.pl.Polecam tą stronkę!

Satine: W sumie masz podobne podejscie jak ja. Tylko, ze ja uwazam, ze co noc przezywamy OOBE, bo to jest po prostu sen, a Ty inaczej do tego podchodzisz. Sorry, ale ja wierze tylko w nauke. Jesli nauka nie potrafi czegos wyjasnic to jest to mozliwe, ale jesli nauka czemus zaprzecza (tzn. ma zdecydowane dowody, ze cos nie jest prawda) to za cholere w to nie uwierze. A to, ze dusza musi sie pozywiac, to calkiem nie zgadza sie z moim wybrazeniem duszy. Dla mnie dusze pozywia cialo. Dusza to energia, czyli "mozliwosc wykonania pracy" (sorry, za to fizyczne podejscie ;), czyli to co drzemie w wiazaniach chemicznych w naszym organizmie. Wiem, ze wielu nie spodoba sie moje podejscie, ale dla mnie jako informatyka jest najprostsze i najlogiczniejsze. Wedlug tej definicji dusze moze miec wszystko, nawet komputer. I to wlasnie wywoluje u mnie najwiekszy dreszczyk emocji. Kolega od zegarka: Z tym to jest niezla jazda. Tez kiedys mialem OOBE i przefrunalem do pokoju obok. Na telewizorze lezal zegarek i wskazywal 1:10. Obudzilem sie i poszedlem tam i byla 1:12, czyli w momencie jak tam "fruwalem" to rzeczywiscie byla 1:10. I co z tego? A nic, po prostu niesamowite jest, ze moj mozg mogl tak dokladnie to obliczyc. Poza tym, ze zegarek wskazywal dobra godzine, prawie zaden szczegol z pokoju sie nie zgadzal z tym co tam zastalem. Jeszcze kilka argumentow za tym, ze OOBE to sen: Kiedys podczas OOBE pofrunalem sobie przed dom. Specjalnie przyjrzalem sie kilku szczegolom, np. w ktora strone jest ustawiony samochod (moj ojciec roznie parkuje), albo jaka jest pogoda (ladnie swiecil ksiezyc). Rano wszystko bylo odwrotnie ;) tzn. samochod stal w druga strone i napierdzielalo sniegiem, tak ze nie moglem wyjechac. Drugi przypadek to zabawa z kumplem w OOBE, tzn. umuwilismy sie, ze on osiaga oobe u siebie, a ja u siebie w domu (tej samej nocy). Umowilismy sie, ze sobie pofruniemy do rynku pobliskiego miasteczka i tam sie spotkamy. I tak sie stalo, poza tym, ze kazdy z nas twierdzil, ze spotkanie przebiegalo calkiem inaczej. Dlatego uwazam, ze OOBE to tylko sen, ale jeszcze bardziej kontrolowany nic Lucid Dream. Kazdy podczas OOBE laduje w innym swiecie i nie jest to prawdziwy swiat. Tylko swiat tworzony przez nasza wyobraznie. I szczerze mowiac uwazam, to za duzo ladniejsze wyjasnienie niz podroze duszy. A dlatego, ze pokazuje jak ogromna wyobraznie mamy i jak niewyobrazalne mozliwosci ma nasz mozg. Chyle czola przed matka natura.

"GG" napisał /Nie pamietam jego nazwy, ale nie uzywal on dzwiekow tylko migotania ekranu./ W BWGenie jesteż opcja migotania ekranu. czy to może nie to?

Ok GG,każdy ma swoją własną teorię.A może wtedy akurat naprawdę miales sen który przypominał OOBE.ja na100% miałam OOBE,jestem tego pewna.To było zbyt PRAWDZIWE zeby nazwac to snem.Życze Tobie,a także wszystkim,żebyście w przyszłośc osiągneli NAJPRAWDZIWSZE OOBE,nie jakies tam falszywe,ale PRADZIWE,czegozycze wam z calgo serca.Gdyby ktorys z was przezyl to,co ja,gleboko by sie zastanowil nad sensem swej egzystencj.Pamietajcie,żeby zrozumiec,trzeba to PRZEZYC.Nie ma innego rozwiazania.Nie ma innej drogi.

st: To byl jakis stary programik jeszcze pod DOSa. Satine: Ja tez jestem na 100% pewien, ze przezylem OOBE i bylo bardzo rzeczywiste, ale to nie powod, zeby od razu wierzyc w dusze. Wyobraz sobie co pomyslal np. czlowiek, ktory jako pierwszy zrobil proch strzelniczy? Moge sie zalozyc, ze pomyslal, ze to ma cos wspolnego z Diablem. Albo co mysleli kiedys ludzie widzac zacmienie Slonca? Wiem, ze astrologowie, okultysci itp. maja bardzo zlozone teorie, ktore tlumacza niektore dziwne zjawiska. Te teorie trzymaja sie kupy, tzn. tworza logiczna calosc i kolejne doswiadczenia wydaja sie je potwierdzac. Ale to nie znaczy, ze wszystko to nie opierwa sie na falszywych zalozeniach. Przytocze Ci pewna historyjke... W sredniowieczu alchemicy zauwazyli, ze pewien zwiazek srebra doskonale leczy pewna chorobe weneryczna. Doskonale potwierdzalo to ich teorie, ktora roznym zjawiskom (takze chorobom) przypisywala odpowiednie planety. Podobnie planetom przypisywala metale. Choroby weneryczne wedlug nich pochodzily od planety Wenus. Przeciwstawna planeta dla niej byl Merkury. Merkuremu wsrod metali odpowiadalo srebro. Wobec tego z tej teorii wynikalo, ze choroby weneryczne nalezy leczyc zwiazkami srebra. I rzeczywiscie to zadzialalo. Ale czy dlatego, ze ta teoria byla prawdziwa? Oczywiscie, ze nie. Teoria byla jedna wielka bzdura. A dzialo sie tak dlatego, ze ten zwiazek chemiczny zabijal drobnoustroje odpowiedzialne za ta chorobe. Drugi przyklad: Pewien fizyk (niejaki Bohr) stworzyl model atomu, w ktorym elektrony obiegaly jadro. Model wygladal na dobry, bo nagle wszystkie obliczenia wedlug tego modelu zgadzaly sie z pomiarami. Mozna wiec spokojnie stwierdzic, ze model byl prawdziwy. I co? Okazalo sie, ze nie. Model dobrze to opisywal, ale w rzeczywistosci atom jest zbudowany inaczej. Dlatego moge sie zalozyc, ze zarowno moja teoria na temat OOBE jak i Twoja nie sa prawdziwe ;) A prawda nie lezy nawet posrodku, tylko jest calkiem gdzie indziej.

Nawet przyznam ci rację GG,PRAWDA niestety jest poza naszym zasięgiem.Poznamy ją dopiero wtedy,gdy dopadnie nas smierć,oczywiście,jesli cokolwiek bedziemy wtedy wiedzieli,jesli bedziemy swiadomi.A szkoda.Moze byc tak:umrzemy,poznamy CAŁĄ PRAWDĘ,bedziemy egzystowali jako dusze,wrócimy spowrotem na Ziemię(lub inną planetę),wejdziemy w ciała fizyczne,i znów zapomnimy o CAŁEJ PRAWDZIE.Błędne koło będzie ciągle zataczało swój diabelski krąg.

Ja kiedyś "obudziłam" sie w nocy i nie mogłam sie ruszyć, przestraszyłam się i chciałam zawołać mamę, ale też nie mogłam.. Nie słyszałam jeszcze wtedy o OBE. Ale miałam dwa razy świadome sny. Pierwszy niestety trwał bardzo krutko, a w drugim przestraszyłam się takiego dziwnego światła, nie wiem dlaczego, teraz bym się tym nie przejmowała. A kilka dni temu prubowałam OBE jedną ze znamych metod i chyba coś zaczynało wychodzić, takie fajne uczucie jakby falująca ciemnośc mnie otoczyła i dziwne dźwięki, ale oczywiście musiałam się ich przestraszyć.. ;P
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 48
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.