Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Patrzec trzezwo
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12

Psychoaktywne rośliny istniały i były stosowane jak długo istnieje człowiek. Nazywane są Psychodelikami, czyli poszerzającymi świadomość i postrzeganie i takimi są w rzeczywistości. Ponadto, niewiarygodnie wyostrzają wszystkie zmysły ale także leczą nerwy, pamięć itd. Jak oceniają naukowcy, człowiek stał się istotą rozumną, tylko dzięki spożywaniu roślin psychoaktywnych. Obecna cywilizacja wyprodukowała wiele chemicznych wysoko toksycznych narkotyków zamieniających ludzi w nierozumne roślinki. Niektóre z nich wycofano ze sprzedaży, inne są nadal przepisywane przez lekarzy świadomych katastrofalnych skutków tych wynalazków, czyniących ludzi bezwolne roboty. Zdrowo myśląc nie ma to sensu i jest przestępstwem przeciwko ludzkości. Pozornie tak, ale że rządzącym tym światem łatwiej jest kierować upośledzonymi, ogłupianie narodów ma nie tylko sens ale jest konieczne. Ponieważ wiele psychodelików leczy te dewastacje umysłów wyrządzone przepisywanymi przez lekarzy sztucznymi narkotykami i nie tylko, te zioła najwyższej klasy zwane Psychodelikami nazwano także narkotykami i wyjęto spod prawa pod karą często dożywocia w więzieniu. Bez powodu nic się nie dzieje, więc co jest tak ważnym powodem tak wysokich kar ? No to wyobraźmy sobie, że wszyscy ludzie, jak przed tysiącami lat znowu używają psychodeliki i znowu zaczęli samodzielnie myśleć a nie podrygiwać jak wytresowane zwierzątka w cyrku co stało się obecnie plagą całego świata. Co się stanie jeśli wszyscy zauważymy, że jesteśmy hodowani jak króliki w klatkach, bo nawet bloki mieszkalne je przypominają? No i mamy odpowiedź! ; Psychodeliki demaskują powszechną manipulację ludźmi całego świata jeśli wzdygamy się przed nazwaniem samych siebie bydłem hodowlanym, którym w rzeczywistości niestety jesteśmy. Właśnie tylko psychodeliki uświadamiają nam tą przykrą rzeczywistość i dlatego są tak wielkim wrogiem naszych farmerów – zarządców tym światem. Dlatego tak wysokie kary abyśmy nigdy trzeźwo nie spojrzeli na otaczający nas świat i własne niewolnicwo od niepamiętnych czasów.

Można obejść niektóre zakazy, wystarczy poszukać ;) mam nadzieje że ta wiedza nikomu nie zaszkodzi. Pozwolę sobie tylko dopisać że takie środki to nie zabawki i nie powinni się za to brać młodzi dla których jedynym celem jestsiła tripu. http://www.smartshop.pl/

franko:
Psychodeliki demaskują powszechną manipulację ludźmi całego świata jeśli wzdygamy się przed nazwaniem samych siebie bydłem hodowlanym, którym w rzeczywistości niestety jesteśmy. Właśnie tylko psychodeliki uświadamiają nam tą przykrą rzeczywistość i dlatego są tak wielkim wrogiem naszych farmerów – zarządców tym światem. Dlatego tak wysokie kary abyśmy nigdy trzeźwo nie spojrzeli na otaczający nas świat i własne niewolnicwo od niepamiętnych czasów.
Dlatego w niektórych krajach są całkowicie zakazane ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

rosomak:
Można obejść niektóre zakazy, wystarczy poszukać ;)
Dokladnie :) sa to srodki tylko dla tych, ktorzy chca poszerzyc swoja swiadomosc i tylko w tym celu je stosuja, nie po to by sie nacpac .

warunkiem stalego kontaktu z Nadswiadomoscia jest wysoka zawartosc DMT , ktora stwierdzono u malych dzieci - o tym dobrze pisze M.F. Long podniesienie poziomu DMT mozna natychmiast uzyskac u doroslych , jednym z psychodelikow zawierajacych DMT czy substancje pokrewne podobne efekty uzyskac mozna przez dlugotrwala glodowke,odosobnienie, medytacje i inne praktyki droga na skroty sa psychodeliki tak zwany Pokarm Bogow

Świadomość poszerza się poprzez naukę, zdobywanie informacji, przemyślenia, psychoanalizę, medytację itp. Nie jestem zwolennikiem osiągania odmiennych stanów świadomości przy pomocy "młotka". Natomiast korzystam ze wspomagaczy pracy mózgu (zwłaszcza, gdy śpię jakieś 4-5 godzin na dobę). Najlepsze z czym miałem do czynienia, to "Multi M" - normalnie zaczynałem fizycznie czuć pracę szarych komórek (takie ciepło w mózgu i jakby napieranie na kości czaszki) - niesamowita przejrzystość i siła myśli, wspaniałe samopoczucie i pewność siebie, ogromny power. Teraz używam "MB Active" i dodatkowo eleuterokok kolczysty zwany też żeńszeniem syberyjskim, ale preparat "Multi M" był najlepszy - szkoda, że wycofali go ze sprzedaży. Mózg należy ćwiczyć, trenować poprzez aktywność umysłową. Chociażby takie forum jest dobrym miejscem treningowym. Otoczenie potrafi nieźle stymulować rozwój umysłowy - dlatego warto otaczać się ludźmi, z którymi można wspólnie uczestniczyć w "uczcie intelektualnej" :) To ja polecam tę stronkę informacyjną: http://szybkanauka.net/suplementy i ten wątek: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=100273&p=1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Pisałem posta na raty (bo musiałem trochę popracować w międzyczasie) przez ponad 2 godziny i widzę, że Franko napisał coś podobnego - popieram! :) Coś mi się przypomniało jak zobaczyłem hasło "Pokarm Bogów". Słyszeliście o ORME - tzw. białym proszku złota? Nie jestem aż tak zdesperowany, ale kupiłbym to, gdyby było dostępne w Polsce po niezbyt wygórowanej cenie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Polecam ksiazke pt. "Pokarm Bogow" Terrence McKenna Nie jest on zwolennikiem twardych narkotykow , ktore dzieki obrobce chemicznej z dobroczynnych roslin ( mak, czy koka) staly sie istnym narzedziem zaglady i plaga gnebiaca caly swiat. Narkotyki towarzyszyly czlowiekowi w kazdej epoce np psylocibyna w zaleznosci od dawki poprawiala wzrok ( plus dla mysliwych ) i byla afrodyzjakiem , istotne pomagala wyksztalcic jezyk mowiony , pomagajac w komunikowaniu sie miedzy osobnikami jednego gatunku. Lub Argyreia nervosa ( ktora sprobowalem )koi nerwy, poprawia pamiec, przypominaja sie sutuacje zdarzenia z dziecinstwa lub zupelnie zwykle , proste na ktore nie zwrocilo sie uwagi, nie mowiac juz o poszerzeniu swiadomosci.
wendol:
Słyszeliście o ORME - tzw. białym proszku złota?
pisal o tym w swojej ksiazce sir Laurence Gardner mnie jednak cos z tym proszkiem nie pasuje , nie da sie przeciez stopic zlota, czy innego metalu na proszek , bo zamienia sie w stan ciekly, a tak hutniczego pieca Mojzesz nie wozil ze soba jak twierdzi Gardner ORME jest obecnie w sprzedazy ( pytanie czy ze zlota ? ) :):):) efektow nie bedziesz mial takich jakie powinienes miec, kolejna " awantura" o kase :) - o inny Pokarm Bogow chodzi o psychodeliki !

Nie wiem czy już ktoś wspomniał o serwisie http://hyperreal.info aaa i jeszcze http://erowid.com ale to po angielsku Z tą głodówką muszę spróbować, a co do dmt, na hyperrealu jest dokładny przepis jak je przygotować.

franko:
mnie jednak cos z tym proszkiem nie pasuje , nie da sie przeciez stopic zlota, czy innego metalu na proszek , bo zamienia sie w stan ciekly, a tak hutniczego pieca Mojzesz nie wozil ze soba jak twierdzi Gardner
Tak twierdzi Gardner? Nie przypominam sobie, ale Gardnera czytałem dawno temu. Gardner raczej dobrze wyjaśnia to, co pisze i skrótów myślowych nie stosuje. Jednak znalazłem coś, co wyjaśnia te sprawy bardzo szczegółowo - oj bardzo :) Pasjonujący tekst! :) http://www.biogeneza.pl/content/view/33/59/ Wygląda na to, że tą substancję trudno uzyskać i musiałaby być bardzo droga. Też myślę Franko, że to, co jakaś firma zaczęła teraz sprzedawać, to nie to samo, co w tym artykule. Mimo wszystko za tanio to sprzedają jak na mój gust. Poza tym, gdyby to tak działało, to dostęp do tego byłby bardzo utrudniony przez "strażników światowego ładu społecznego". Kiedyś szukałem ORME po nazwie i po pierwiastkach, i znalazłem klinikę leczącą raka czymś takim. Terapia była bardzo droga, a substancja była podawana tylko tam (nie na sprzedaż, nie na wynos), pod kontrolą, systematycznie, w niewielkich dawkach. To jest o wiele bardziej realne, niż sprzedaż "cudownego ORME" dla każdego za jedyne 90$. Tak teraz sobie poszperałem w necie i znalazłem ciekawe strony: http://wanada.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=133&Itemid=1 http://www.noni.com.pl/naturalnyprodukt.html http://www.sm.fki.pl/Mann/Wojtek_Mann.php?nr=w_poszukiwaniu_prawdy Wszędzie wymieniają te same pierwiastki, które wchodzą w skład ORME, jednocześnie nie podając tej nazwy. Te minerały Schin... (coś tam) kiedyś używałem, a Noni zostało mi jeszcze sześć kapsułek (kupiłem po raz drugi). Ogólnie jest bardzo fajnie (może aż za fajnie, bo nie wiem co z energią robić), umysł mam jak "żyleta", ale nie wiem, czy to zasługa tych wszystkich specyfików, które zażywam, czy "ćwiczeń". Może jedno i drugie. W każdym bądź razie jutro piątek, a to najlepiej uskrzydla i energii dodaje :) Napisz Root, co Ci wyjdzie z ważenia i zażywania mikstur "czarownych", a ja na razie zostanę na etapie "jaskółki", "puszczyka", "zamieci", czy innych eliksirów w "Wiedźminie" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wszystko jest dla ludzi ;) Ważne aby robić to z głową. http://pixdaus.com/single.php?id=27620

wendol:
Tak twierdzi Gardner? Nie przypominam sobie, ale Gardnera czytałem dawno temu. Gardner raczej dobrze wyjaśnia to, co pisze i skrótów myślowych nie stosuje
cytat z tekstu Gardnera "Księga Wyjścia mówi, że Mistrzem Rzemiosł, tym, który sporządził oryginalny chleb pokładny dla Mojżesza na Synaju, był Besaleel, syn Uriego Ben Hura. Besaleel nie był jednak piekarzem, ale znanym złotnikiem, tym, który wykonał złote ozdoby do Tabernakulum i Arki Przymierza. Jest to zgodne z funkcją kapłanów Mistrzów Rzemiosł w Mezopotamii. Byli oni wielkimi Wulkanami i metalurgami Tubal-kaina, którzy produkowali shem-an-nę z czystego złota. Liczne tygle, stożkowate naczynia, różnorodne zbiorniki, stoły i inne sprzęty sprawiały, że ta synajska świątynia bardziej przypominała laboratorium niż miejsce kultu. Tak też i było. To, co znalazł Petrie, było w rzeczywistości laboratorium alchemicznym Echnatona i osiemnastu dynastii faraonów, którzy panowali przed nim. Była to świątynia-laboratorium, w której piec metalurgiczny ryczał i dymił w procesie wytwarzania świętego ogniowego kamienia wysokospinowej shem an ny." "Zanim przyjrzymy się dokładnie naturze białego kamienia shem-an-ny – chleba wykonanego z proszku alchemicznego złota – przyjrzyjmy się najpierw sławnemu posągowi kapłana-króla Melchizedeka w katedrze Chart-res we Francji. Pomnik przedstawia Melchizedeka z czarą zawierającą kamień będący symbolem chleba i wina, które ofiarował on Abrahamowi, jak to napisano w Księdze Rodzaju. Wino, jak wiemy, reprezentuje święty Gwiezdny Ogień (podobnie jak wino komunijne jest dziś symbolem mes-janistycznej krwi), lecz najważniejsze w tym wyobrażeniu jest to, że chleb-kamień znajduje się wewnątrz czary, co oznacza, że w czasach Melchizedeka i Abrahama Gwiezdny Ogień został zamieniony na zastępcze pożywienie. Substytut ten został wykonany z shem an ny białego proszku złota lub inaczej z “wyso ko chronionego ognistego kamienia". W Księdze Wyjścia czytamy, że Mojżesz wziął złotego cielca, którego wykonali Izraelici, i spalił go w ogniu, obracając go w biały proszek. Jest to właśnie opis procesu wytwarzania shem an ny." no dobra proces w laboratorium chemicznym na Synaju - o istnieniu ktorego Mojzesz musial wiedziec link biogenezy bardziej do mnie trafia i za to dzieki
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.