|
|
Zakładam ten temat załamany niektórymi ludźmi... nie tylko z internetu, ale ogólnie ze świata. Wg mnie problemem, który godny jest rozwiązania nie jest UFO, nie jest koniec świata, nie jest w końcu zło - tylko zwykła, prosta a jakże potęzna i niezgłębiona LUDZKA GŁUPOTA I PYCHA.
Pycha przesłania nam głupotę i nie możemy z nią walczyć... przez co mamy coraz większą liczbę pysznych niewiedzących o tym, że potrzebują zmian... To co może nas w przeciągu kilku pokoleń zniszczyć nie są niby to przepowiedziane wojny, kataklizmy ale po prostu ludzka głupota i pycha...
Jeśli coś sobą reprezentujemy to umiemy milczeć...
Jeśli reprezentujemy sobą coś więcej to UMIEMY ( ! ) dużo mówić
Jeśli się ciągle uczymy to znaczy że jeszcze żyjemy...
Jeśli się ciągle uczymy a czasami MYŚLIMY nad tym o czym się uczymy to faktycznie żyjemy i dążymy do prawdy...
Jeśli mamy wiedzę to nie odrzucimy ŻADNEJ morlaności ale w całości odrzucimy pychę i przyobleczemy się w pokorę...
Jeśli zdobyta wiedza nam się przydaje i umiemy ją pokornie wykorzystywać - znaczy że jesteśmy INTELIGENTNI...
Jeśli jesteśmy inteligentni to nasze życie spożytkować na zło lu dobro... nienawiść bądź miłość...
Ale te wszytkie etapy trzeba odkryć i przejść... !!! Nie zdobędzie się inteligencji nie umiejąc milczeć! Nie umiejąc mówić! Nie ucząc się o rzeczach WAŻNYCH czyli takich, które nam i światu się przydadzą! Jeśli dążymy do prawdy to nie powinno nas zmylać byle co! Byle tekst! Jeśli nie mamy źródła to w ziemskich sprawach nie wierzmy!!! Jeśli nie mamy moralności, na nic nam wiedza... Jeśli nasza wiedza nie jest pożytkowana w sposób głupi ( tzn nie przynoszący nikomu korzyści ) to możemy mówić że jesteśmy inteligentni... Jeśli zaś powiemy przed samym sobą że spełniliśmy już wszytkie pozostałe warunki pozostaje nam wybór - zło lub dobro... i dlatego zło i dobro walczą ze sobą ( walczą w specyficzny sposób) , bo są inteligentne... i potrafią walczyć - jeśli w Waszym życiu nie ma walki to znaczy że jeszcze nie możecie powiedziec ze jesteście ludźmi w pełni rozwieniętymi... a takimi najłatwiej jest się złu wyręczać...
Pierwszym krokiem do osiągnięcia wewnętrzenej dojrzałości jest uświadomienie sobie, że o dojrzałość trzeba walczyć... a pierwszym gongiem w tej walce est świadomość tego, że niewielu jest takich, którzy świadomie i z dobrowolnego wyboru opowiedzieli się w walce po jednej ze stron. Reszta jest "rezerwą", która jest na hasło gotowa rzucić się do walki ale nie walcząca czynnie...
Heh... nie róbmy się wojownikami, podczas gdy jeszcze nie posiedliśmy podstawowych umiejętności jak wiedza, pokora, moralność... !!!
Pax vobiscum :)
|