Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
KU PRZESTRODZE !!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20070630&typ=my&id=my71.txt http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20070602&typ=my&id=my51.txt http://www.sne.bielsko.pl/index.php?page=61 http://www.andrzejwronka.com/archiwumtxt/magiaiope1.htm http://www.kazikq.alleluja.pl/tekst.php?numer=9960 I niemal kultowy tekst (mój ulubiony) ze strony będącej klasą samą w sobie: http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=442&Itemid=142&limit=1&limitstart=2 http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=442&Itemid=142&limit=1&limitstart=3 Materiał obszerny i wart przeczytania :D Na tym forum oprócz ludzi takich jak Brat, czy Ufita, to już chyba sami opętani występują. Biada nam! A teraz dla szerszego spojrzenia teksty osób nieopętanych duchem dewocji: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ryszard_nowak_ekspertem_od_satanistycznego_metalu_30552.html http://www.antylicho.pl/kod-leonarda-da-vinci.html http://www.rozwojduchowy.net/artykuly/103_o_egzorcyzmach_w_pytaniach_i_odpowiedziach.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

jestem opetany!! AVE SZATAN!!

Wendol, pisales, ze jestes w separacji z zona. Ortodoksyjni Zydzi ostrzegaja, ze internet to narzedzie Szatana. Na tej stronie z klasa sama w sobie, ktora polecasz, jest logo: 'Oto krzyz Panski, ustapcie wrogowie Jego, Lew z pokolenia Judy, potomek Dawida zwyciezyl!'. Masz na mysli to, ze podczas ataku na WTC Zydzi nie przyszli do pracy? Przypominam, ze Zydzi mieli wtedy swieto i nie przyszli do pracy, lecz czytamy rowniez: '- Ciekawe której nacji, bo Żydów wśród ofiar jest sporo - zadaj sobie odrobinę trudu i sprawdź listy... No tak... zapomniałem, że jeśli coś nie pasuje do teorii spiskowej, to pomijasz... ~Mihoo'

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://img225.imageshack.us/img225/8624/metal7yb.gif Jak człowiek poczyta takie teksty, to rzeczywiście trudno nie być w dzisiejszych czasach "opętanym" :) Widzenie we wszystkim Szatana, to chyba poważna obsesja, i ci którzy piszą takie teksty (jeśli w to wierzą, a nie zabiegają jedynie o wpływy Kościoła) powinni się już chyba zacząć leczyć. Najgorsze jest to, że mogą poważnie zaszkodzić innym - 99% "opętań" to obsesja występująca u ludzi mocno wierzących, gdy zaczną robić coś "złego" i wpędzać się w poczucie winy, stwierdzając, że są "źli". Niestety, ale ksiądz w takich przypadkach może wręcz zaszkodzić, gdy utwierdza ich w poczuciu winy - istnieje wtedy furtka, wyjście z "trudnej sytuacji", a jest nim popadnięcie w dewocję i banie się wszystkiego, co nie jest ściśle związane z religią katolicką (i o to pewnie klerowi chodzi) - to jest dopiero "opętanie", zniewolenie i uzależnienie od "jedynie słusznej" drogi, z której nie można zboczyć nawet o milimetr. Co to za życie? Smutne i nudne strasznie, ale jak wiadomo nieszczęśliwi ludzie są najlepszymi klientami dla Kościoła - tej strasznej sekty, która nie znosi żadnej konkurencji światopoglądowej i innego modelu życia (zwłaszcza życia spełnionego i szczęśliwego) i która "odszczepieńców" kiedyś zabijała (bardzo wymyślnymi i okrutnymi sposobami), a teraz próbuje ich wykończyć psychicznie - strasząc Szatanem. To są dopiero szatańskie metody - zniewolić i unieszczęśliwić człowieka, a gdy ten się nie daje, to próbować mu obrzydzić życie, na każdym kroku go strasząc i krytykując. Ja uważam, że poważny człowiek sam odpowiada za własne życie i jego los jest jego dziełem, jego wyborem. I liczy się zwłaszcza (a może tylko) jego podejście do bliźniego, a jednym z objawów poszanowania bliźniego jest uznanie jego prawa do samostanowienia. Tylko człowiek, który sam decyduje i odpowiada za siebie, który sam ponosi konsekwencje swoich niezależnych decyzji może stać się człowiekiem dojrzałym. W przeciwnym wypadku, gdy będzie tylko słuchał, że tego, czy tamtego nie wolno, a to musisz wręcz robić - to będzie wiecznym dzieckiem zależnym od rodziców lub Kościoła. Moja żona np. lubi amulety w stylu człowieka na krzyżu, ja jednak nie jestem zwolennikiem bezsensownego cierpienia i składania ofiar z ludzi. Zauważyłem, że skupianie się na cierpieniu, podświadomie sprawia, że człowiek zazna tego, na czym tak się skupia - tę prawidłowość zauważyli już przed wiekami "magicy" kościelni i epatowanie cierpieniem przysparza im nieszczęśliwych "wiernych". Cierp dobrze, umartwiaj się, a na tamtym świecie dostaniesz nagrodę za to, że sam sobie krzywdę robiłeś. Później się dziwią, że tyle razy powtarzają szkołę życia, że wciąż powracają niezrealizowani i nienasyceni ziemskimi doznaniami, których nie doświadczyli stawiając sobie sami ograniczenia. Myśleć masz sam, a nie tłumaczyć się, że cię oszukano - tu jest szkoła radzenia sobie z iluzjami własnymi i cudzymi - to bardzo dobra szkoła. A bawi mnie niezmiernie, gdy jakiś ksiądz czyta literaturę ezoteryczną i cytuje z niej wybrane fragmenty robiąc na "owieczkach" wrażenie niesamowicie uduchowionego i znającego "wielkie tajemnice" :) To wszystko bardzo proste jest i konkretny jest tu mechanizm działania. Na koniec ksiądz postraszy owieczki wilkiem i kręci się dalej ten kabarecik, który już jednak coraz więcej ludzi zniesmacza. Ja uprawiam sztuki walki, znajduję przyjemność w gracji, precyzji i skuteczności ruchów. Noszę znaczek Yin-Yang i pierścień Atlantów (lubię srebrną, ładną biżuterię - a i zdrowa jest przy okazji), wieczorem podgrzewam w kominku olejki eteryczne takie jak: sosnowy, drzewa herbacianego, lawendowy i palę kadzidełka tybetańskie (z jakichś ziół je robią i fajnie śmierdzą ogniskiem) - jestem więc typowym przykładem bardzo opętanego człowieka :) Zdaję sobie sprawę, że praktykowanie takich rzeczy i ogólnie pełne życie sprawia, że człowiek prędzej czy później uniezależnia się od Kościoła, bo przestaje mu być on potrzebny, ale o to chyba powinno chodzić, by ludzie mieli Boga w sobie, żyli godnie, sprawiedliwie i szczęśliwie i nie musieli szukać niewiadomo czego podczas publicznych spędów w jakichś wielkich gmaszyskach. "Niestety", ale prowadząc szczęśliwe życie i ciesząc się każdym dniem życia, rozkoszując się Słońcem i deszczem, mgłą, błękitem i zielenią, wiatrem, burzą, dniem i nocą, śpiąc mało, bo doba krótka (jak i życie) - miewam "problem" z nadmiarem pozytywnej energii - biegam więc i skaczę od rana, i chciałbym ukochać cały świat i wszystkich ludzi (i tak to czuję, gdy zwracam swoją świadomość ku "wyższym warstwom" - tam jest niesamowicie ekstatyczna Miłość i Rozkosz Istnienia tak silna, że trudno to dłużej niż chwilę wytrzymać - po prostu człowiek się w tym roztapia i przestaje istnieć, a na to, tu i teraz nie jestem jeszcze gotowy). Dajcie się kochać i kochajcie się wzajemnie - bardzo Was o to proszę, bo inaczej wnet zginiecie. http://media.putfile.com/aachamber9hires-42 A teraz to się wzruszyłem i chciałbym mocno się do kogoś przytulić - np. do takiej Pani :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

O Egza :) A jednak nadal tu jesteś :) A dlaczego tak polecam tamtą stronę, to powinnaś się domyślić - jest the best! http://img47.imageshack.us/img47/6564/icon287ub.gif Wiem, że jesteś Żydówką, ale nie ortodoksyjną :) Ja np. podobno jestem Niemcem.
examina:
Masz na mysli to, ze
Nie - w ogóle o tym nie myślałem, ale skoro sama masz jakieś przemyślenia i wyniki poszukiwań, to fajnie by było gdybyś się tym podzieliła. A wszystkim Żydom i nieżydom polecam bardzo mądrą książkę: http://www.dobreksiazki.pl/okladki/duze/6326.jpg http://www.nieznany.pl/Moc-Kabbalah-pbi-341.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

I jeszcze bardzo gorąco polecam tą książkę: http://www.nieznany.pl/Ewangelia-Tomasza-pbi-231.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak wlasnie sie dzieje gdy upada cywilizacja.... Upadaja religie, bogowie i i wartosci a wine za to ponosza oczywiscie nie ci, ktorzy doprowadzili swym uczynkiem i swa pycha do upadku cywilizacji, ale ci wszyscy, ktorzy szukaja jakiegos ratunku i uzywaja swej inteligencji i duszy by isc - podazac daje do przodu. To sa wlasnie ci (zazwyczaj) nazywani opetanymi. sloneczne, serdeczne pozdro wszem "opetanym" i takim ktorym zachcialo sie wlasnie szukac odpowiedzi.... ;o)

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jeszcze coś bardzo ciekawego znalazłem - nowość, może kupię: http://www.nieznany.pl/Przekazy-Wyzszego-Kosmicznego-Rozumu-Stworcy-Aniolow-Wniebowstapionych-Tom-I-pbi-3450.html Pewnych stanów świadomości i zrozumienia sam doświadczyłem, ale zawsze czegoś więcej dowiedzieć się można. A tak przy okazji chciałbym podzielić się wielką radością - moja żona znalazła pracę w "Nieznanym Świecie" :) Gdy przed laty spotkałem pana Marka Rymuszko, to pomyślałem sobie wtedy, że widzę moją żonę, gdy tam pracuje. Po latach się spełniło, ale ja już tak mam - swoją pracę (typ pracy) też sobie wymarzyłem przed laty i stało się. Powiem wam jak to się robi (w moim przypadku działa) - trzeba bardzo chcieć, mocno skupić myśli i poprosić Boga, a gdy się to dostanie, to trzeba wypromieniować dużo wdzięczności, miłości, radości i szczęścia, a będzie się otrzymywało coraz więcej. Aha - na "mannę z nieba" nie czekajcie, Bóg będzie was wspierał, ale pod warunkiem, że sami coś zaczniecie robić - jak już dojdziecie do wprawy, to zaczniecie coraz więcej osiągać samą siłą umysłu. To, co wam tu przekazuję powstało na drodze mojej wieloletniej praktyki i obserwacji - to nie są puste teksty książkowe - jeśli ktoś napisał coś podobnego, to znaczy że też do tego doszedł i tym bardziej potwierdza to regułę. Pamiętajcie aby wierzyć, mieć czysty umysł ufny w szczęście - gdy osiągniecie pewien stan świadomości, to już wszystko będzie was cieszyło i wasze życie zacznie się zmieniać na lepsze tak, byście każdego dnia i w każdej minucie istnienia mogli produkować wiele szczęścia. To jest klucz - wytwarzanie pozytywnych wibracji, rozświetlanie wszystkiego wokół - sprawianie przyjemności innym. Macie być źródłem światła dla siebie i innych, a o zasilanie się nie martwcie - energii dostaniecie z samego Źródła tyle, że nie będziecie wiedzieli co z nią robić - będziecie musieli ją rozdawać, bo się sami spalicie. Strasznie mi gorąco, a najbardziej rano - dobrze, że zima idzie, ale w pomieszczeniach i środkach komunikacji miejskiej nadal jest gorąco.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie jestem zadna Zydowka, choc niektorzy probuja mi to wmowic, tak samo, jak to, ze jestem bogata. Jedna babka sie spojrzala na nazwisko i pyta: Czy czlonek twojej rodziny jest wlascicielem jakis fabryk?

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

Złego ducha nie gaście :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Prawdziwy rodzynek :D

Też niezgorsze. Instrukcja religijnego programowania przedszkolaków

Spoko - moje małe 5-cio latki już wiedzą o duchach, aniołkach, niebie, reinkarnacji itp. :) Bardzo je interesowała kwestia śmierci i podobne tematy, więc im wytłumaczyłem :) Dla Kościoła są stracone :D Kiedyś babcia (matka mojej żony) zaprowadziła je do kościoła - dziwny pomysł. Małe powiedziały, że widziały domek bozi, ale bały się amena. Moje małe są indygo i raczej nie da im się kitu wcisnąć - dopytują się, zadają dociekliwe pytania i logicznie przy tym myślą - czasem mimo wszystko mają własne zdanie na dany temat, a z cudzych tłumaczeń często sobie żartują i się śmieją. Ogólnie społeczeństwo jest coraz mniej podatne na kity wciskane przez kler - to tzw. społeczeństwo informacyjne :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dzieci Indygo są wśród nas!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.