Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
ZYJE W WIELU SWIATACH NA RAZ
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5

To jest zwiazane z czyms, o czym nie wiedza profesorowie, a wiedza inni. Dlaczego nie ma o tym na uniwersytetach? Dlaczego w Polsce ksiazka Penrose'a 'Nowy umysl cesarza' nie jest obowiazkowa w liceum? Dlaczego uczac sie matematyki nie mozna sie uczyc historii na tym samym kierunku? Dlaczego musze zdawac egzaminy co semestr w Polsce, a w UK nie musze zdawac egzaminow co semestr? Norman Davies 'cytuje rezultaty badań przeprowadzonych przez renomowane wydawnictwo Oxford University Press, z których wynika, że jeden artykuł w czasopiśmie naukowym czyta przeciętnie sześć osób.' ' ''W okresie, w którym profesjonalna historiografia traciła na znaczeniu na skutek zawężenia swoich horyzontów i niezrozumiałości pseudonaukowego żargonu, szczyciłem się tym, że zaliczano mnie do les grands simplificateurs'' - pisze Davies, który w ciągu dwudziestu lat zdążył opracować syntetyczną historię Polski, historię Wysp Brytyjskich i monumentalną jednotomową historię Europy. Recenzenci w specjalistycznych czasopismach wytykali mu z upodobaniem pomyłki w datach i drobne błędy w faktografii, pytając sarkastycznie, czy następnym razem ma ochotę zabrać się za historię galaktyki. (...) Zawodowa zawiść to uczucie tak małostkowe, że nietaktem byłoby posądzać o nie wybitnych uczonych. Warto jednak pamiętać, że zwykli czytelnicy Daviesa mieli na temat jego książek zupełnie inne zdanie niż wielu profesjonalnych recenzentów i książki Walijczyka regularnie trafiały na listy bestsellerów, co dziełom historycznym przydarza się nader rzadko.' 'Kryzys tożsamości, który po załamaniu Imperium ogarnął Brytanię, objął także i świadomość historyczną Brytyjczyków. Dla Daviesa jest to szansa, żeby ją zmienić. Historiografia Wysp została niemal całkowicie zanglicyzowana. Starożytni Celtowie zostali niemal całkowicie wyretuszowani, a ich potomkom nie powiodło się wiele lepiej. Nie widać starań, żeby nadawać angielskim monarchom imiona, którymi oni sami się posługiwali.' 'Okazuje się, że z perspektywy mieszkającego w Polsce Walijczyka dobrze widać podłoże zarówno polskiej, jak i brytyjskiej narodowej mitologii. W jednym z najciekawszych esejów Davies wylicza polskie narodowe mity - takie jak mit 'przedmurza chrześcijaństwa' czy 'Polaka-katolika' - i w błyskotliwy sposób nie tylko pokazuje, w jaki sposób się kształtowały, ale również demaskuje polityczną genealogię, nierzadko dość ponurą. Przypomina, że przez wiele stuleci mniejszość mieszkańców Rzeczypospolitej była katolikami i że utożsamienie polskości z katolicyzmem jest stosunkowo świeżej daty. Romantyczny mesjanizm kazał Polakom postrzegać się jako naród wiecznie uciśniony i pozbawiony skazy. O tym, że w rzeczywistości nie zawsze tak było, można jednak dopiero od niedawna przeczytać w podręcznikach - a i to tylko w niektórych. 'Społeczność prześladowana na jednym etapie mogła wydać morderców, którzy przystąpili do dzieła później' - pisze Davies, i nie można mu nie przyznać racji, chociaż nie jest przyjemnie to usłyszeć.' 'Cóż dla nas wynika z tego bezwzględnego demontażu historycznych mitów? Użytecznych morałów płynących z lektury esejów Daviesa jest kilka: wszystkie są pozornie oczywiste, ale o każdym łatwo zapomnieć. Ja wymienię najważniejszy: 'Historyk, tak jak kamera, zawsze kłamie' - powtarza autor i jest to stwierdzenie faktu, że historia, nawet uprawiana w najlepszej wierze i z zachowaniem wszelkich reguł, zawsze pozostaje wybiórcza. Nie oznacza to, że każdy historyk jest oszustem i że nie można mieć pewnej wiedzy o żadnym fakcie z przeszłości, czego chcą postmodernistyczni filozofowie historii. Jak wykłada Davies, znaczy to tyle, że historyk 'poszukuje prawd, które w sensie absolutnym są nieosiągalne - i dlatego w tym zawodzie potrzeba więcej skromności i pokory'.' Davies, Norman: 'Smok Wawelski nad Tamizą. Eseje, polemiki, wykłady' http://www.gazetawyborcza.pl/1,75517,391729.html

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

examina:
To jest zwiazane z czyms, o czym nie wiedza profesorowie, a wiedza inni. Dlaczego nie ma o tym na uniwersytetach?
Niektórzy nie chcą wiedzieć. Jest wiele rzeczy, przed którymi społeczeństwo chowa głowę w piasek, bo boi się, że ta sztuczna, jakże krucha rzeczywistość legnie w gruzach - że zawali im się ich świat. I w tych kategoriach podchodziłbym do kwestii roku 2012. "Na zakończenie życzę każdemu czytelnikowi, aby otworzył swój umysł dla nowych, czasami trudnych do zrozumienia rewelacji, aby przyjmował nowe wiadomości bez uprzedzeń i cierpliwie, obiektywnie przeczytał zawartość tej książki od początku do końca. Ani ja ani czytelnik prawdy nie zatrzyma. Idzie ona naprzód do XXI wieku i wszystkie gwiazdy na niebie wskazują, że XXI wiek oczekuje jej, aby niepodzielnie zapanowała nad światem. Bardzo mało ludzi zdaje sobie sprawę, jak wielkie jest znaczenie najnowszych odkryć parapsychologii, opisanych w tej książce. Prawdopodobnie zbyt wielkie, aby przeciętny człowiek mógł je przełknąć. Ponieważ jednak te odkrycia nie stracą wartości, prędzej czy później zostaną uznane. W tej chwili można je porównać do bomby zegarowej o niesamowitej sile wybuchu. Wszystkie obecne instytucje, których dogmatyzm jest sprzeczny z nowo odkrytą prawdą, przestaną wkrótce istnieć. Wszystko wskazuje na to, że XXI wiek będzie okresem wielkich przemian." To fragment z książki pt. "Parapsychologia w ofensywie".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Jeszcze do niedawna poszczególne działy parapsychologii można było określić jako niedokończone drogi prowadzące do nikąd. Właśnie druga połowa XX wieku, w której to zostały poczynione olbrzymie postępy w parapsychologii, pozwoliła dokończyć te urwane drogi i nagle ujrzeliśmy, że prowadzą one do jednego punktu. Fakt ten zmienił sytuację radykalnie. Wszystko nabrało sensu i przejrzystości. W momencie gdy drogi te zbiegały się w jednym punkcie, najmniej znaczące szczegóły nabrały wagi i znaczenia. Często okazywały się być brakującym ogniwem, łączącym poszczególne działy w całość, będąc również dowodem realności tej całości. Nie ulega wątpliwości, że kulminacyjnym punktem błyskawicznego rozwoju parapsychologii był fakt zaakceptowania tej nauki przez "American Association for Advencement of Science" (Amerykańskie Stowarzyszenie dla Postępu Wiedzy). 30 grudnia 1969 roku w hotelu Statler-Hilton w Bostonie, na rocznej konwencji AAAS, wpłynął wniosek o przyjęcie parapsychologii w poczet istniejących nauk. Wniosek uwarunkowano wynikiem głosowania. Przedstawiciele poszczególnych nauk głosowali 170 "za" i 30 "przeciw". W ten sposób parapsychologia, po ponad 100 latach swej niezależnej egzystencji, znalazła się oficjalnie pomiędzy innymi ustalonymi naukami. W konsekwencji tego została wprowadzona w ponad 100 uniwersytetach jako przedmiot i w 75 w formie specjalnych kursów. Fakt ten zaważył o szalonym postępie nauki. Praktycznie uniwersytety przejęły dalsze studia i doświadczenia. Posiadając najbardziej nowoczesne instrumenty, pieniądze, czas i co najważniejsze, entuzjazm, przyśpieszyły proces potrzebnych doświadczeń. Wszystkie eksperymenty z dziedziny ludzkiego dualizmu, telepatii, psychokinetyki, ekstra sensytywnej percepcji (ESP) itp. były i są przeprowadzane według ustalonych metod naukowych. Już w 1984 roku kierownik działu filozofii na uniwersytecie Stanu Georgia w Atlanta, doktor filozofii Robert Almeder oficjalnie publicznie oświadczył: "Po raz pierwszy w historii ludzkości, mamy dostateczne dowody na życie pozagrobowe". Powyższe oświadczenie ukazało się w czasopismach naukowych "na Zachodzie" w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji. Sądząc z dotychczasowej reakcji świat naukowy oniemiał. Co robić z tym faktem?! Należy zdawać sobie sprawę, że świat nie jest przygotowany na tego rodzaju rewelacje, więc co robić? Naukowcy doszli do wniosku, że niech się martwią ci, którym ta prawda przeszkadza. Jedno jest pewne, że nowo odkryta prawda istnieje i nie odejdzie. Chowanie głowy w piasek tym razem nie pomoże. Gdy Mikołaj Kopernik "zatrzymał" słońce i "uruchomił" planety, z naszą włącznie, uszło światu wiele dekad, nim przyjął ten fakt do wiadomości i jeszcze więcej, aby dostosować świat do nowego porządku." Największymi barierami jest tu mentalność ludzka i dogmatyzm - zarówno religijny, jak i naukowy - czyli ogólnie bezwładność w myśleniu. No cóż - czasem jedynie terapia szokowa może pomóc - jak ludzkość dostanie impuls, to zacznie wreszcie coś robić, zamiast kręcić się w kółko, tracąc czas na powtarzalne czynności, które są jedynie wypełniaczem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Pomysl, ile czasu minelo od odkrycia praw grawitacji (1687), a zastosowania ich w praktyce. Miejmy nadzieje, ze ludzkosc wraz z rozwojem przeplywu informacji zwieksza tez szybkosc kojarzenia praktycznych odkryc.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

examina:
ludzkosc wraz z rozwojem przeplywu informacji zwieksza tez szybkosc kojarzenia praktycznych odkryc.
Właśnie tak! Właśnie tak to wygląda - postęp jest coraz szybszy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.