Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bron Psychotroniczna - Pravda
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33

Wspanialy artykul o broni psychotronicznej, ktora szykanuja ludzi. http://english.pravda.ru/science/tech/14-08-2007/95965-psychotronic_weapon-0

http://www.bibliotecapleyades.net/montauk/esp_montauk.htm kluczem do zrozumienia roli Reptoidów i Szaraków w najtajniejszych badaniach parapsychologicznych w USA, ostrzeżeń pod adresem ludzkości skierowywanych od czasu do czasu przez Plejadan i inne kosmiczne rasy nordyckie mylone przez ludzi z pokoleniem Aniołów oraz kluczem do zajęcia odpowiedniej pozycji w tej złożonej sytuacji przez Rosję winna byc zdecydowanie zacytowana tutaj powyżej najtajniejsza z możliwych witryna amerykańska.

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

Psychotroniczne rosyjskie bronie HIPNOTYCZNE: a)satelity rosyjskie wyposażone w wielkie anteny czaszowe konwertujące działanie generatorów świadomościowych PAVLITY ukierunkowywujących rozpłąszczanie się pól biologicznych, zdolne do emisji sygnałów podświadomościowych na obszar wielkości całej Wielkiej Brytanii. b)Siec nadajników psychotronicznych zwanych w USA =WOODPECKER GRID" mind- control array network.Największy kompleks 7 radarów trójfazowych działąjących w zakrzywieniu kolistości Ziemi wysyłający promieniowanie nie-jonizujące był(jest)_rozmieszczony wokół elektrowni atomowej w Czernobylu.Jest(był)to największy w świecie kompleks antenowy do zmiany świadomości całych wielomilionowych populacji ludzkich w wybranych rejonach świata.Zasilany z czterech reaktórów atomowych o mocy 1000 MW każdy z Czernobyla. Emitował sygnały w paśmie 7,9 = 10 Hz przez blisko dwadzieścia lat, zmieniając psychikę wszystkich - poczynając od ludzi zdrowych psychicznie do ludzi ze zdecydowanymi zaburzeniami osobowości przez pobudzenie "czarnej" strony jażni u zachodnich psychopatów, sadystów, morderców i gwałcicieli czy killerów. Najdziwniejszy w świecie sygnał psychotroniczn, który przy okazji zakłócał wszystkie emisje na falch krótkich emitowany był z mocą 14 milionów Watt

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

Istnieje już maszyna do czytania myśli "Maszyna do czytania myśli", która dotąd wydawała się jedynie wytworem fantastyki naukowej, staje się rzeczywistością - pisze w najnowszym numerze ukazujący się w Londynie tygodnik "Nature". Zespół amerykańskich naukowców - wykorzystując skaner podobny do tych, które są stosowane do diagnozowania chorych - skonstruował skomputeryzowany system, który potrafi odczytywać w mózgu obrazy obserwowane w danej chwili przez człowieka. W praktyce maszyna "czyta" to, co rejestruje ludzki umysł. Funkcjonuje ona ze znaczną precyzją: komputer potrafi oczytać prawidłowo dziewięć obrazów na dziesięć, podczas gdy w przypadku zwykłego zgadywania stosunek ten wynosiłby osiem do tysiąca. Badania prowadzone przez konstruktorów "maszyny do czytania myśli" otwierają - według "Nature" - perspektywę odczytywania myśli i obrazów oglądanych w czasie snu lub też wspomnień, pozornie wymazanych ze świadomości. Amerykańscy badacze wysuwają nawet hipotezę, że nową technikę można będzie z czasem zastosować do odkrywania "przestępstw popełnianych tylko w myśli", co zresztą stanowiłoby poważne zagrożenie intymności i praw obywatelskich. Na razie skaner w swej pierwszej wersji jest w stanie rejestrować pracę mózgu w trakcie oglądania przez człowieka widoków lub setek zdjęć, kolorowych bądź czarno-białych. Operator, przed którym te widoki lub zdjęcia są zasłonięte, widzi je skanując pracę mózgu badanej osoby, czyli patrzy na nie za pośrednictwem mózgu badanej osoby. Podczas jednego z eksperymentów pokazano badanemu 120 zdjęć i obrazów, a pracownik naukowy posługujący się skanerem odczytał prawidłowo za pomocą komputera 90 procent spośród nich. - W przyszłości będziemy mogli śledzić za pomocą maszyny sny człowieka i czytać w jego pamięci nawet wspomnienia, które zatarły się w jego świadomości - oświadczył prof. Jack Galliant, neurolog z uniwersytetu w Berkeley (Kalifornia), który kieruje ekipą naukowców prowadzących opisywane badania. Według Gallianta, za 30 do 50 lat ta technika będzie całkowicie dostępna dla społeczeństwa. - Od nas tylko zależy jaki zrobimy z niej użytek - dodał uczony.

Wrona:
Według Gallianta, za 30 do 50 lat ta technika będzie całkowicie dostępna dla społeczeństwa.
Mam nadzieję, że za jakieś 5 lat nie będzie już tego chorego społeczeństwa.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Reptoid:
Psychotroniczne rosyjskie bronie HIPNOTYCZNE:a)satelity rosyjskie wyposażone w wielkie anteny czaszowe konwertujące działanie generatorów świadomościowych PAVLITY ukierunkowywujących rozpłąszczanie się pól biologicznych, zdolne do emisji sygnałów podświadomościowych na obszar wielkości całej Wielkiej Brytanii.b)Siec nadajników psychotronicznych zwanych w USA =WOODPECKER GRID"mind- control array network.Największy kompleks 7 radarów trójfazowych działąjących w zakrzywieniu kolistości Ziemi wysyłający promieniowanie nie-jonizujące był(jest)_rozmieszczony wokół elektrowni atomowej w Czernobylu.Jest(był)to największy w świecie kompleks antenowy do zmiany świadomości całych wielomilionowych populacji ludzkich w wybranych rejonach świata.Zasilany z czterech reaktórów atomowych o mocy 1000 MW każdy z Czernobyla.Emitował sygnały w paśmie 7,9 = 10 Hz przez blisko dwadzieścia lat, zmieniając psychikę wszystkich - poczynając od ludzi zdrowych psychicznie do ludzi ze zdecydowanymi zaburzeniami osobowości przez pobudzenie "czarnej" strony jażni u zachodnich psychopatów, sadystów, morderców i gwałcicieli czy killerów.Najdziwniejszy w świecie sygnał psychotroniczn, który przy okazji zakłócał wszystkie emisje na falch krótkich emitowany był z mocą 14 milionów Watt
Gwoli uzupełnienia powyższych tajnych informacji - najdziwniejszy w świecie sygnał "Woodpeckera" który przy okazji zakłócał emisje na falach krótkich, emitowany był z mocą 14 milionów Watt"ów co oznaczał nie mniej ni więcej najsilniejsze żródło nie jonizującej radiacji na Ziemi. 7 kompleksów gigantycznych radarów sferycznych zgrupowanych wokół Kijowa i Czernobyla nadawało emisje zmiany świadomości i jażni milionów ludzi, anteny ukierunkowane były na Bliski Wschód(Izrael), na Australię i Europę Zachodnią ale oczywiście nie na sojuszników czyli w żadnym wypadku na populację ZSRR i państw Układu Warszawskiego. Emisje z Czernobyla przenikały w amerykańską sieć elektroenergetyczną docierając do każdego domu w USA a także do podziemnych bunkrów amerykańskiego kompleksu naukowo-[przemysłowo}-kosmiczno-wojskowego. Były to fale nadwyraz długich czestotliwości, zmieniające zachowanie behawioralne płatów mózgowych.Chodziło o komunistyczne "przezwojenie" anglosaksońskich zwojów mózgowych z jednoczesnym zaktywizowaniem się cech psychopatologicznych i maniakalnych(sadystycznych). Nacisk zwrócono na "walkę o swoje" kosztem filantropicznego działania na rzecz ludzkiej zbiorowości, co wówczas mogło i dalej może prowadzić do wewnętrznej implozji tzw."turbokapitalizmu". Psychotroniczny diaboliczny rosyjski "ogień zaporowy" dążył do zaktywizowania potencjalnych terrorystow, maniaków i gwałcicieli by uczynić wspaniałe "zachodnie życie" trudnym do zniesienia.Tajne badania parapsychologów i psychiatrów Armii USA wykryły zmiany psychosomatyczne u 38% całej populacji USA do roku 1991. Podsumowanie: Celem działania 7 psychotronicznych nadajników "Woodpeckera"zgrupowanych wokół Czernobyla było: - spowodowanie implozji zachodnich społeczeństw do wewnątrz. - wzrost "samolubstwa" i zwiększenie tempa zach. "wyścigu szczurów", - zmniejszenie tym samym chęci walki z wrogami zewnętrznymi typu Układ Warszawski a raczej walka wewnątrz zachodnich społeczeństw o własny "wilczy byt"...z "wilczym biletem".

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

Artykul z NEXUS-a : BRONIE DO ZDALNEJ MANIPULACJI MÓZGU Chociaż opinia publiczna jest świadoma, że umysł można programować za pomocą podśwaiadomych przekzów, to jednak już tylko niewielu wie o istnieniu zaawansowanych broni psychotronicznych służących do kontroli umysłów. Począwszy od roku 1980 w mediach ukazują się publikacje omawiające możliwość zdalnego wpływania na ludzki mózg. Ujawnianie informacji dotyczących technologii kontroli umysłu podlega zasadom wynikającym z zapewnienia bezpieczeństwa państwa i następuje na życzenie lub za przyzwoleniem elit władzy. Podczas gdy zachodnie media skoncentrowały się głównie na rosyjskich metodach kontroli umysłu lub badaniach w tym zakresie, ograniczając się do ogólnikowych opisów, rosyjskie media są znacznie bardziej konkretne. Najwyraźniej są dwa powody takiego podejścia u Rosjan. Po pierwsze, w roku 1991 doszło do próby wykorzystania technologii umożliwiającej zdalną kontrolę umysłu w czasie nieudanego zamachu na radzieckiego prezydenta Michaiła Gorbaczowa. Po drugie, Federacja Rosyjska wydaje się działać w kierunku zawarcia układu o zakazie stosowania takiej technologii. I tak na przykład w roku 1994 rosyjski tygodnik Argumenty i Fakty opublikował artykuł opisujący wyemitowanie przez telewizję cyklu programów o broni psychotronicznej nazywanej "Czarna Skrzynka" (jak podaje artykuł, tan cykl programów bardzo szybko zdjęto z anteny). Tygodnik opisał, jak w pierwszym odcinku pewien dziennikarz usiadł naprzeciwko psychortonicznego generatora i zaczął opisywać swoje wrażenia: "Nie widzę wyraźnie. Nie mogę się skoncentrować.. coś dławi mój mózg..." W kolejnym odcinku pokazano tego samego dziennikarza, który zgłosił się na ochotnika do eksperymentu polegającego na "kodowaniu", czyli programowaniu jego mózgu do wykonania określonej czynności po usłyszeniu jakiegoś nietypowego zwrotu, na przykład "niebieski rumianek". W opisywanym programie podano, że takie programowanie może zmusić dziennikarza do wyskoczenia przez okno, jednak ostatecznego wyniku tego eksperymentu nie pokazano. W przeciwieństwie do rosyjskich mediów ich zachodnie odpowiedniki milczały, nie zamieszczały żadnych danych na temat opracowywania technik umozliwiających kontrolowanie umysłu. Co ciekawe, te informacje mozna z łatwością znaleźć w powszechnie dostępnych dokumentach wojskowych (w USA) lub w dokumentach Parlamentu Europejskiego. Jadnak nawet w Stanach Zjednoczonych dysydenccy politycy podejmowali inicjatywy, których celem było wprowadzenie zakazu stosowania i opracowywania technik kontroli umysłu. W październiku 2000 roku amerykański kongresman Denis J.Kucinich przedstawił w Izbie Reprezentantów projekt ustawy, która zobowiązywała prezydenta Stanów Zjednoczonych do zaangażowania się w negocjacje, których celem byłby zakaz rozmieszczania broni w kosmosie. Zawarta w tym projekcie ustawy definicja systemów broni brzmiała:"jakikolwiek obiekt znany lub dotąd nie opracowany środek powodujący śmierć lub rany lub szkodzący bądź niszczący osobę (lub biologiczne życie w zakresie zdrowia fizycznego ciała, zdrowia psychicznego, fizycznego lub ekonomicznego dobra osoby)... poprzez użycie bazujących na lądzie, morzu lub w kosmosie sysytemów wykorzystujących promieniowanie, zjawiska elektromagnetyczne, psychotronikę, dźwięki, lasery bądź inne rodzaje energii ukierunkowanych na pojedynczych ludzi lub ich społeczności w celu prowadzenia wojny informacyjnej, zmiany nastrojów lub kontrolowania ich umysłów. Bronie psychotroniczne wciąż należą, przynajmniej w pojęciu laika nie obeznanego z zakresem tajnych badań wojskowych, do sfery fantastyki naukowej, ponieważ żaden z opublikowanych naukowych eksperymentów nie został w sposób zrozumiały przedstawiony światowej opinii publicznej. To, że manipulowanie ludzkim umysłem i jego zachowaniami przy pomocy subtelnych (dźwiękowych lub wizualnych) sygnałów jest wykonalne, jest obecie powszechnie wiadome i akceptowane przez środowisko naukowe. Z tego właśnie względu w większości krajów stosowanie takich technik bez zgody zainteresowanych osób jest teoretycznie zakazane. Nie muszę chyba wyjaśniać, że takie techniki są stosowane ukrycie bez wiedzy i zgody ludzi będących celem takich oddziaływań. Urządzenia wykorzystujące światło do stymulacji mózgu wykorzystują inny mechanizm, w którym światło błyskające z okresloną częstotliwością może być wykorzystywane do manipulacji ludzką psychiką. Jeśli chodzi o stosowanie dźwięku, to w przypadkach urządzeń przesyłających wiązkę fal dźwiękowych, które mogą być słyszalne wyłącznie przez osoby, na które została ona ukierunkowana, były już doniesienia w mediach. W takim przypadku wiązka jest formowana jako kombinacja fal dźwiękowych i ultradźwiękowych, które powodują, że adresat słyszy przekaz w swojej głowie. Tego rodzaju praktyki mogą prowadzić do zakłóceń równowagi umysłowej adresata, jak również przekonania go, że jest psychicznie chory. W dalszej części artykułu dokonamy przeglądu rozwoju technik i wiedzy dotyuczącej funkcjonowania ludzkiego umysłu oraz metod, których celem jest manipulacja ludzkim umysłem, nad którymi trwają obecnie prace. ENERGIA ELEKTROMAGNETYCZNA Jedna z głównych metod manipulacji wykorzystuje enegię elektromagnetyczną. W odtajnionej literaturze naukowej znaleźć można omówienie zaledwie około 30 eksperymentów na ten temat. W roku 1974, w czasach ZSRR, po udanych próbach przeprowadzonych w wojskowej jednostce w Nowosybirsku Rządowy Komitet ds. Wynalazków i Odkryć ZSRR zarejestrował urządzenie o nazwie Radioson. W opisie urządzenia podaje się, że jest ono używane do indukowania snu przy zastosowaniu fal radiowych. W literaturze naukowej techniczne możliwości indukowania snu u ludzi przy wykorzystaniu fal radiowych są potwierdzone w książce autorsta brytyjskiego naukowca, który uczestniczył w badaniach biologicznych efektów elektromagnetyzmu. Opublikowany w roku 1991 raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w sprawie promieniowania niejonizującego potwierdza, że "wiele biologicznych efektów obsewowanych u zwierząt wystawionych na działanie pól o szczgólnie niskiej częstotliwości wydaje się być związanych bezpośrednio albo pośrednio z układem nerwowym..." Wśród ujawnionych eksperymentów znajdują się również takie, w których pulsujące mikrofale powodowały synchronizację wyizolowanych neuronów z częstotliwością pulsującej mikrofali. Na przykład neuron wysyłający impulsy z częstotliwością 0,8 Hz została zmuszony do wysyłania ich z częstotliwością 1 Hz. Pulsujące mikrofale wpływały ponadto na zmianę koncentracji neurotransmiterów w mózgu (neurotransmitery stanowią część mechanizmu wymuszającego wysyłanie impulsów przez neurony w mózgu) oraz wzmacnianie lub osłabienie działania leków dostarczonych do mózgu. Eksperyment, w którym główne częstotliwości mózgowe, zarejstrowane przy pomocy elektroencefalografu, zostały zsynchronizowane z częstotliwością pulsującyh mikrofal, może być wyjasnieniem sposobu działania rosyjskiego urządzenia o nazwie Radioson. Mikrofale pulsujące w zakresie częstotliwości snu powodują synchronizację aktywności mózgu z częstotliwością odpowiadającą snowi i w ten sposób wywołują sen. Mikrofale pulsujące z częstotliwością dominującą w mózgu w stanie czuwania mogą z kolei pozbawić człowieka snu. W raporcie pochodzącym z Wojskowego Instytutu Badawczego im. Waltera Reeda w Stanach Zjednoczonych czytamy: "Impulsy mikrofalowe zdają się wpływać na centralny układ nerwwy i wywoływać stymulacje podobne do stymulacji elektrycznej nie związanej z ciepłem". W wielokrotnie powtarzanym eksperymencie mikrofale pulsujące z określoną częstotliwością powodowały emanację jonów wapnia z komórek nerwowych. Wapń odgrywa kluczową rolę w wysyłaniu impulsów przez neurony. Ross Adey, członek pierwszego zespołu naukowego, który opublikował wyniki tego eksperymentu, wyraził publiczne przekonanie, że ten efekt elektromagnetycznego promieniowania będzie powodował zakłócenia w koncentrowaniu się na złożonych zadaniach. Robert Becker, który ma swój udział w odkryciu efektu pulsujących pól na leczenie złamanych kości, opublikował fragmenty raportu programu badawczego Wojskowego Instytutu Badawczego im. Waltera Reeda. Jeden z rozdziałów tego raportu nosi tytuł "Sprowokowane efekty osłabiające". Według Beckera należałoby poddać je sprawdzeniu. Opublikowanie zbyt wielu poufnych informacji było prawdopodobnie przyczyną utraty przez Rosa Adleya i Roberta Beckera ich stanowisk oraz subwencji na prowadzenie badań. W roku 1975 opublikowano wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez sektor wojskowy Stanów Zjednoczonych, w którym pulsujące mikrofale wytworzyły w mózgu człowieka wrażenie słuchowe w postaci liczb od 1 do 10. To kolejnuy eksperyment, w którym mamy do czynienia z możliwością przekonania kogoś o chorobie umysłowej. Program Badawczy Wojskowego Instytutu Badawczego im. Waltera Reeda, gdzie przeprowadzono ten eksperyment, zaczyna się "indukowaną stymulacją słuchową przy zastosowaniu efektów słuchowych" i ostatecznie prowadzi do "kontroli zachowania poprzez stymulację. Załózmy, że słowa wprowadzone do mózgu zostały przetworzone na częstotliwości ultradźwiękowe. Czy osoba poddana eksperymentowi uświadomi sobie w takiej sytuacji te słowa jako własne mysli? Czy mozna w ten sposób kontrolować jej zachowanie? Mając na względzie właśnie te pytania, "Końcowy raport w sprawie potrzeb biotechnologicznych badań dla awronautycznych układów w roku 2000 opracowanym przez SIły Powietrzne Stanów Zjednoczonych podaje: "Podczas gdy początkowo należy połozyć nacisk na degradację ludzkiej zdolności do wykonywania zadań poprzez ładowanie termiczne oraz efekty pola elektromagnetycznego, dalsze prace nalezy ukierunkować na możliwość kierowania i przesłuchiwania funkcji mentalnych przy pomocy pól przyłożonych z zewnątrz". Wielu naukowców ostrzegało, że ostatnie osiągnięcia z zakresu neurofizjologii mogą być wykorzystane do manipulacji ludzkim mózgiem. 6 czerwca 1992 roku rosyjska gazeta Komsomoslka Prawda opublikowała część apelu podpisanego przez kierowników rosyjskich instytutów badawczych i instytucji medycznych: "Dwadzieścia lat temu, kiedy zaczynaliśmy pracę nad terapią przy zastosowaniu mikrofal, uzgodniliśmy, że odkryc z tej dziedziny nigdy nie wykorzystamy ze szkodą dla ludzi. Ostrzeżenie generała Cobeca, że OMON [oddziały antyterrorystyczne rosyjskiej policji] posiada broń psychotroniczną, dowodzi, że taka broń została już opracowana. jesli dostanie sie ona w ręce ludzi o złych zamiarach, może okazać się bardziej niebezpieczna niż broń jądrowa, ponieważ jest zdolna do zduszenia wolnej woli ludzi. Zwracamy się do prezydenta Jelcyna i organizacji demokratycznych na świecie z żądaniem wprowadzenia zakazu stosowania generatorów psychotronicznych w charakterze broni". W czerwcu 1995 roku Michael Persinger, który opracował w programie amerykańskiej marynarki wojennej, którego celem było opracowanie nie uśmiercających broni elektromagnetycznych, opublikował naukowy artykuł, w którym napisał: "... techniczna amożliwość bezpośredniego wpływania na większość z okolo sześciu milirdów mózgów ludzkiego gatunku z pominięciem klasycznych środków zmysłowych poprzez przekazanie bezpośrednio do neuronów informacji w fizycznym ośrodku, w którym zanurzeni są wszyscy członkowie gatunku... jest obecnie mało możliwe". W roku 1980 Francuski Ogólnokrajowy Komitet Bioetyki ostrzegł, że "neurologia jest coraz bardziej postrzegana jako nauka stanowiąca zagrożenie dla praw człowieka". W maju 1999 roku w Tokio odbyła się konferencja neurologiczna sponsorownana przez ONZ. W jej końcowym komunikacie napisano: "Obecnie mamy intelektualne, fizyczne i finansowe środki umożliwiające zawładnięcie mózgiem i opracoanie urządzeń umożliwiających dotarcie do niego, a nawet jego kontrolę i neutralizowanie świaodomości... pragnęlibyśmy wyrazić nadzieję, że ta pogoń za wiedzą będzie służyć pokojowi i dobru". W ostatnich kilku latach koncepcja zdalnej kontroli ludzkiego umysłu stała się tematem międzynarodowych i wewnątrzrządowych negocjacji. W styczniu 1999 roku Parlament Europejski wystosował rezolucję, w której wzywa do uchwalenia "międzynarodowej konwencji globalnego zakazu opracowywania i rozmieszczania broni zdolnej do jakichkolwiek manipulacji ludźmi". BRONIE INFORMACYJNE W roku 1997 już dziewięć krajów Wspólnoty Niepodległych Państw zaproponowało przygotowanie i przyjęcie międzynarodowej konwencji "W sprawie zapobiegania wojnom informacyjnym i ograniczenia rozprzestrzeniania broni informacyjnych". Inicjatysę zgłosił w Rosyjskiej Dumie Władimir Łopatin, który w latach 1990-195 pracował w stałych komitetach ds.bezpieczeństwa początkowo Rosyjskiej Federacji, a następnie Rosyjskiej Dumy i Międzyparlamentarnego Zgromadzenia Wspólnoty Niepodległych Państw, specjalizując się w zagadnieniach bezpieczeństwa informacyjnego. Koncepcja broni informacyjnych lub wojny informacyjnej nie jest znana zbyt szeroko. W roku 1999 Łopatin opublikował wspólnie z rosyjskim naukowcem Cygankowem kiążkę Bronie psychotroniczne a bezpieczeństwo Rosji, w której znaleźć można wyjaśnienie tych terminów: "W raporcie w sprawie badań prowadzonych przez Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne w roku 1993 znajdujemy wniosek mówiący, że systemy broni psychofizycznych.. mogą być zastosowane do budowy strategicznej broni nowego typu (broni informacyjnej w wojnie informacyjnej)..." W roku 2000 Łopatin przedstawił w Dumie projekt ustawy w sprawie "Informacyjnego i psychologicznego bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej". Poglądy Łopatina zostały opublikowane przez rosyjską gazetę Siewodnia: "Przy pomocy środków informacyjno-psychologicznego wpływu można nie tylko szkodzić zdrowiu poszczegolnych jednostek, ale również, jak utrzymuje Łopatin, blokować wolę ludzi na poziomie podprogowym, pozbawiać zdolności do politycznego, kulturowego i społecznego samookreślania, manipulować świadomością społeczną, a nawet zniszczyć informacyjną i duchową przestrzeń Rosji". Autorzy książki Bronie psychotroniczne a bezpieczeństwo Rosji proponują w niej oprócz podstawowych zasad rosyjskiej koncepcji obrony przed zdalną kontrolą ludzkiej psychiki, nie tylko uznanie istnienia takich możliwości, ale i faktu, że metody wojny psychotronicznej i informacyjnej są w pełni realne ("i stosowane bez formalnego wypowiedzenia wojny"). Autorzy cytują również zapis pochodzący z sesji Federalnej Rady Federacji Rosyjskiej, w czasie której Łopatin oświadczył, że bronie psychotroniczne mogą prowadzić do "wprowadzenia do świadomości i podświadomości człowieka informacji inicjującej błędną percepcję rzeczywistości". W związku z tym proponują uchwalenie państwowego prawa, jak również ustanowienie międzynarodowych norm prawnych, "których celem będzie obrona psychiki człowieka przed podprogowymi, destrukcyjnymi i informacyjnymi manipulacjami". Co więcej, proponują również odtajnienie wszystkich badań w spraiwie różnych technologii z tego zakresu. Ostrzegają, że utajnienie tych badań i utrzymywanie społeczeństwa w nieświadomości ich istnienia umożliwiło nie słabnący wyścig w rozwijaniu tych broni, co z kolei przyczyniło się do wzrostu zagrożenia wojną psychotroniczną. W roku 1999 komitet STOA (Scientifiv and Technological Options Asessment - Ocena Naukowych i Technologicznych Opcji), który stanowi część generalnego Dyrektoratu Badań Parlamentu Europejskiego, opublikował raport w sprawie technik kontroli umysłu. Jeden z głównych tematów badań dotyczył techologii tak zwanej "drugiej generacji" lub "niezabójczych". W raporcie tym są omówione "niezabójcze" bronie drugiej generacji, które są opracowywane w wojskowych i jądrowych laboratoriach w Stanach Zjednoczonych jako część doktryny prowadzenia "niezabójczej" wojny, przyjętej obecnie również przez NATO. Wśród tych urządzeń znajdują się bronie wykorzystujące... ukierunkowane wiązki energetyczne, fale o częstotlowościach radiowych oraz laserowe i akustyczne mechanizmy obezwładniające ludzi, na których zostają nakierowane. Raport dodaje, że "najbardziej kontrowersyjne niezabójcze technologie kontroli tłumu proponowane przez Stany Zjednoczone, często okreslane również jako Bronie Bezpośredniej Energii lub Bronie Częstotliwości Radiowych, mogą podobno wpływać na ludzkie zachowania... zaś największy niepokój budzą systemy, które bezpośrednio oddziałują na system nerwowy człowieka". Raport stwierdza również, że "przypuszczalnie najbardziej kontrowersyjne osięgnięcia z zakresu kontroli tłumów są trzymane w tajemnicy". 26 lipca 2001 roku zatwierdzono aneks do artykułu 6 prawa Federacji Rosyjskiej w sprawie broni. Czytamy w nim, co następuje: "W obrębie Fedeacji Rosyjskiej zabrania się obrotu broniami i innymi urządzeniami... których zasada działania opiera się na wykorzystaniu elektromagnetycznego, świetlnego, cieplnego, infradźwiękowego i ultradźwiękowego promieniowania". Od stycznia 2004 roku w amerykańskim stanie Michigan każdemu, kto produkuje, rozprowadza, posiada, przewozi lub stosuje szkodliwe dla człowieka urządzenia elektroniczne, grozi kara do 15 lat więzienia. Ponieważ taka sama kara jest orzekana za posiadanie biologicznej, chemicznej lub radioaktywnej broni, rodzi się pytanie, czy to nie oznacza, że rząd Stanów Zjednoczonych posiada elektroniczne i elektromagnetyczne bronie masowego rażenia. W Doktrynie Bezpieczeństwa Informacyjnego federacji Rosyjskiej podpisanej przez prezydenta Władimira Putina we wrześniu 2000 roku wśród zagrożeń bezpeczeństwa informacyjnego Federacji Rosyjskiej wymienia się "zagrożenie praw konstytucyjnych i wolności ludzi i obywateli w sferze życia duchowego... indywidualnej, grupowej i społecznej świadomości" oraz "nielegalne stosowanie specjalnych środków wpływających na indywidualną, grupową i społeczną świadomość." Wśród głównych kierunków międzynarodowej współpracy w sprawie zapenienia bezpieczeństwa informacyjnego znajduje się punkt postulujący "zakaz produkcji, rozpowszechniania i stosowania bronni informacyjnych". Wyżej wymienione stwierdzenie należy interpretować jako kontynuację rosyjskiego zaangażowania w ideę międzynarodowego zakazu stosowania środków zdalnego wpływu na aktywność ludzkiego mózgu. Podobie w wyżej przytoczonym raporcie opublikowanym przez STOA pierwotnie proponowana wersja rezolucji Parlamentu Europejskiego wzywa do "uchwalenia międzynarodowej konwencji ustanawiającej globalny zakaz badań i opracowywania broni, które wykorzystują wiedzę o chemicznych, elektrycznych i dźwiękowych drganiach lub innych funkcjach ludzkiego mózgu do tworzenia broni służących do manipulowania ludźmi, w tym zakaz przemieszczania, zarówno teraz jak i w przyszłości tego rodzaju systemów". Użyty tu termin "teraz" sugeruje, że takie bronie są już rozmieszczone. Wśród krajów z najbardziej rozwiniętym sektorem wojskowym znajdują się Stany Zjednoczone, które nie występowały z żadną międzynarodową inicjatywą zakazu stosowania technik umożliwiających zdalną kontrolę ludzkiego mózgu. (Oryginalna wersja projektu ustawy Denisa J.Kucinicha została zmieniona i ostatecznie nigdy jej nie uchwalono). Według studium opublikowanego przez STOA Stany Zjednoczone są głównym promotorem stosowania tego rodzaju broni i dzięki ich staraniom techniki nie powodujące śmierci zostały włączone do doktryny wojskowej NATO. Może to oznaczać, że Stanom Zjednoczonym udało się zneutralizować europejskie próby wprowadzenia zakazu produkcji i stosowania broni kontrolujących umysł, jako że "w roku 1996 nie uśmiercające urządzenia określane przez armię Stanów Zjednocznych to... ukierunkowane systemy energetyczne" i "bronie wykorzystujące fale o częstotliwości radiowej", czyli bronie wpływające według raportu STOA na układ nerwowy człowieka. Chociaż są jeszcze możliwości prowadzenia wojny informacyjnej, która nie obejmuje kontroli umysłów, to jednak Stany Zjednoczone nie chcą angażować się w negocjacje dotyczące zakazu stosowania wszelkich form manipulowania ludzkim umysłem. Ta niechęć może oznaczać, że Stany Zjednoczone zamierzają zastosować techniki pozwalające na kontrolę umysłów, zarówno do celów wewnętrznych, jaki zagranicznych, jako narzędzie wojny. W roku 1994 Instytut Studiów Strategicznych przy Wojennym Kolegium Armii Stanów Zjednocznonych opublikował raport zatytuowany The Revolution in Military Affairs and Conflict Short of War (Rewolucja w wojskowości i konflikt bez wojny). Ponieważ dotyczy on bezpieczeńswta państwa, nie podano, jaka technika umożliwia tę rewolucję. Autorzy od samego początku zdają sobie sprawę, że zastosowanie tej techniki może być sprzeczne z podstawowymi moralnymi i politycznymi wartościami amerykańskiego społeczeństwa i w związku z tym rewolucja w spoobach prowadzenia wojny wymaga najpierw rewolucji moralnej i politycznej. Ponieważ jest im trudno wyobrazić sobie, że amerykańsikie społeczeństwo zaakceptuje moralna i polityczną rewolucję, która pozbawi obywateli prywatności, przygotowują scenariusz, który doprowadzi do takiej rewolucji wśród amerykańskich przywódców. Biorąc pod uwagę szerg pytań związanych z zamachami, do jakich doszło 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych, na które brak odpowiedzi, a które były szeroko omawiane przez alternatywną prasę, jest możliwe, że te wydarzenia są częśią szeroko zakrojonego przedsięwzięcia realizowanego przez czynniki kryjące się w rządzie Stanów Zjednoczonych. Ataki te mogły być elementem powyższego scenariusza mającym usprawiedliwić zamach na prywatność obywateli Stanów Zjednoczonych i suwerenność innych narodów. Ponieważ prawo do prywatności Amerykanów zostało ograniczone, a suwerenność Iraku pogwałcona, nie ma powodu, aby sądzić, że ten scenariusz nie będzie kontynuowany w nadchodzących latach. Po pirwsze, struzka informacji o środkach umożliwiających kontrolowanie umysłów sącząca się w zachodnich mediach została znacznie ograniczona po zamachach z 11 września. Po drugie, są dane wskazujące na to, że środki umożliwiające kontrolę umysłów są już stosowane. Amerykański tygodnik wojskowy Defens News z 17-23 grudnia 2001 roku zamieścił artykuł, w którym Bem-Israel, szef działu badań i rozwoju w izraelskim ministerstwie obrony, szczerze wyznał , że w czasie sprawowania przezeń funkcji dyrektora zbadano różne naukowe i fenomenologiczne pola - w tym te, które umożliwiają kontrolę umysłów - w ramach prób ogranicznenia i powstrzymania działalności terrorystów". Chociaż oświadczył, że stosowano "metody kontroli umysłów, z których wiele zostało opracowanych przez sektor wojskowy i agencje bezpieczeństwa Związku Radzieckiego", jest bardziej prawdopodobne, że powiedział to w celu odciągnięcia uwagi od amerykańskich technologii umozliwiającyh konterolę umysłów i że to właśnie je zastosowano. Cheryl Welsch, przewodnicząca amerykańskiej organizacji Mind Justice (Sprawiedliwość dla Umysłu), która zajmuje się obroną ludzi skarżących się na manipulacje ich układem nerwowym przy zastosowaniu metod technicznych, oznajmiła, że otrzymała ponad 2000 listów opisujących takie eksperymenty, których autorzy proszą ją o pomoc. Takie skargi zgłoszono nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Japonii, Holandii, Australii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Liczba skarg waha się od 10 do 50. W pozostałych krajach ich liczba jest mniejsza. Na trzech anglojęzycznych listach internetowych pośięconych kontroli umysłów liczba Amerykanów utrzymujących, że są ofiarami eksperymentów w zakresie kontroli umysłów, wzrosła od czerwca do końca 2004 roku do 104. W roku 2003 rosyjski tygodnik Argumenty i Fakty podał: "Nie ma najmniejszych wątpliwości, że istnieją techniki fizycznego i psychicznego nacisku na ludzi... ale nie ma szans na to, aby uzyskać dane z pierwszej ręki dotyczące tego tematu", ponieważ są to informacje należące do kategorii "ściśle tajnych". Wyraźnym powodem utrzymywania polityki tajemnicy w odniesieniu do technik umożliwiających zdalną kontrolę ludzkiego umysłu jest to, że rządy krajów posiadających takie techniki mogą stosować je bez koniecznosci pytania o zgodę na to opinii publicznej. Nie ma chyba potrzeby podkreślania, że każda z pełnych demokracji współczesnego świata może ulec zkłóceniu w wyniku prowadzenia tajnych operacji. nie da się wykluczyć, że w przyszłości całe grupy ludzi poddanych technikom kontroli umysłów mogą życ w "fałszywej demokracji", w której ich własny rząd lub zagraniczne mocarstwo będzie kształtować w szerokim zakresie ich polityczne poglądy przy pomocy środków służących oddziaływaniu na umysł człowieka. Demokracja będzie ulegać deprawowaniu tak długo, jak długo zakaz proponowany przez Parlament Europejski i Rosję nie zostanie wynegocjowany i wprowadzony do prawodawstwa poszczególnych krajów w sposób umożliwiający weryfikację jego przestrzegania. Wymaga to jednak udziału elit władzy Stanów Zjednoczonych, co jest mało prawdopodobne w sytuacji, gdy prawodawstwo tego kraju w sprawie bezpieczeństwa państwa dąży coraz bardziej w kierunku zasad niedemokratycznych i jest stosowane nawet przeciwko nieoficjalnym dochodzeniom prowadzonym w sprawie zamachów z 11 września. Niestety, dopóki Stany Zjednoczone nie podpiszą się pod międzynarodowym zakazem zdalnej manipulacji umysłem człowieka, inne kraje, takie jak Federacja Rosyjska, będą czuły się zmuszone do kontynuowania swojego udziału w wyścigu zbrojeń w zakresie środków umozliwiającyh kontrolę umysłów oraz utrzymywania swoich osiągnięć w tym zakresie w ścisłej tajemnicy. Mojmir Babacek http://thetruthse.webpark.pl/prawda.html

Dziekuje Gosiu za bardzo dobry artykol. Moc najsloneczniejszych pozdrowien.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Organizacja ta od lat budzi kontrowersje - zwłaszcza ogromne pieniądze, jakich żąda od swych członków za kursy i konsultacje. Scjentologom zarzuca się szerzenie pseudonauki, pranie mózgów i stosowanie psychicznego i fizycznego przymusu, a kierującym sektą, że dążą jedynie do powiększania swojego bogactwa. Zapomina się jednak często o równie niebezpiecznym światopoglądzie czy ideologii propagowanych przez scjentologów - motywujących przecież te niebezpieczne działania - których ślady czy niepokojące podobieństwa możemy odnaleźć w teoriach czy programach edukacyjnych zatwierdzonych przez ministerstwo edukacji. Mroczna i okultystyczna geneza Scjentolodzy - to niebezpieczna sekta polityczna, wykupująca w Niemczech nieruchomości w ogromnych ilościach, mająca aspiracje ogólnoświatowe. Według scjentologów, rządy, także te posiadające legitymizację demokratyczną, są "politycznymi marionetkami" prawdziwych władców, którzy poprzez szantaż i przekupstwo uzyskali daleko sięgającą kontrolę w polityce i mają wpływ na ustawodawstwo. Scjentologia próbuje porównać system demokratyczny - w zakresie określonej teorii spiskowej - z systemami totalitarnymi i zdemaskować jako wewnętrznie skorumpowany. Z racji takich poglądów i ich konsekwencji scjentologia jest zakazana w wielu krajach, choć nie w USA. Główna siedziba tej liczącej dziś kilka milionów członków organizacji znajduje się w Los Angeles w Stanach Zjednoczonych. Aby zniwelować zakaz w innych krajach, powołuje się ona na prawa człowieka, m.in. na prawo do wolności religijnej. Czy mamy tu do czynienia z religią? W pewnym sensie tak, ale w silnie zwulgaryzowanej magicznej formie. Magia to jednak nie to samo, co religia, choć wielu postoświeceniowych religioznawców - także w Polsce - ma duże trudności z ich rozróżnieniem. Ekspansywna i agresywna praktyka scjentologów jest przygotowywana przez teorię. Zasadniczo zaś owoce, które przynosi jakieś działanie, można tłumaczyć przez jego genezę, która odsłania się w określonym sposobie myślenia, pierwotnej postawie wobec Boga, człowieka i świata, czyli w źródłowej ideologii. Scjentologia, zaliczana przez religioznawców do nowych ruchów religijnych, bardziej przypomina magię niż religię i dlatego powinna być traktowana jako nowy ruch magiczny (M. Introvigne) czy też "magia XX w." (F.W. Haack). Mimo że Kościół Scjentologiczny wyrósł z systemu "psychoterapeutycznego" opracowanego przez Lafayeta Rona Hubbarda (1911-1986), pisarza westernów, kryminałów i powieści science fiction, wiadomo, że Hubbard uczestniczył w ruchu magicznym Ordo Templi Orientis, którego głównym rytuałem była tzw. msza gnostycka, napisana specjalnie przez okultystę i satanistę A. Crowleya. Jack Parsons, założyciel Ordo Templi Orientis, która promowała seksualną magię, w liście do Crowleya wysoko oceniał znajomość rytów magicznych przez Hubbarda, dobrze znającego tradycję okultystyczną i magię. Myślenie magiczne, które polega na "manipulacji sacrum" (M. Introvigne), przyciąga elementy z różnych religii, gdzie one - w tym szczególnie chrześcijaństwo i Biblia - są okultystycznie zmanipulowane i przedefiniowane. W 1953 r. Hubbard, tworząc Kościół Scjentologiczny, wyróżnił szczególnie koncepcje religii orientalnych (które wyżej stawia od chrześcijaństwa), przetworzone przez niego w duchu magii. W ten sposób pomieszał okultyzm, ezoteryzm, szamanizm i pewnego rodzaju satanizm z dużą dawką science fiction (która to tradycja ideologii satanistycznej też nie jest obca). Inne źródła to nauki medyczne plemienia Goldi z Mandżurii, rzekoma wiedza szamanów z północnego Borneo, wiedza plemienia Siuksów czy sekt z Los Angeles. Rozpowszechnianie ideologii scjentologicznej na świecie ułatwia więc synkretyzm religijny (mylony często z ekumenizmem), typowy taktyczny zabieg wielu sekt, ale też istotny dogmat towarzystw psychotronicznych (które w majestacie prawa - pozwolenia ministerstwa edukacji - mogą nauczać podobnych błędów). Podobny synkretyzm głosi Sai Baba, który jest czczony przez wielu "katolickich" radiestetów czy bioenergoterapeutów. W doktrynie scjentologów są odwołania do buddyzmu, hinduizmu, taoizmu, szamanizmu, ale też do chrześcijaństwa. W logo Kościoła Scjentologicznego umieszczony jest symbol krzyża, co także służy dezorientacji i pomieszaniu pojęć. Faktycznie ma on jednak całkowicie profaniczne znaczenie, obce, a nawet przeciwstawne tradycji chrześcijańskiej. Deformacja chrześcijaństwa Hubbard odrzucił chrześcijańskie nauczanie o Bogu, stwierdzając, że Boga chrześcijaństwa można lepiej znaleźć w hinduizmie. Jego zdaniem, chrześcijański Bóg jest w rzeczywistości o wiele lepiej scharakteryzowany w hymnach wedyjskich niż w jakichkolwiek późniejszych publikacjach, włączając w to Stary Testament. Kościół Scjentologiczny nie uważa Jezusa Chrystusa za Boga i Zbawiciela świata. Jest On raczej wielkim nauczycielem, który poszukiwał takiej mądrości, jaka zawarta jest w sposób bardziej doskonały w nauczaniu scjentologii. Jest to teza propagowana także przez New Age. Sam Hubbard twierdzi, że Chrystus był nie tyle Mesjaszem, ile nosicielem informacji (ang. messenger). A źródłem Jego nauki mógł być Bóg, o którym mowa w Wedach. Twierdzi się tu, że Jezus mógł wierzyć w reinkarnację. Hubbard patrzy na Jezusa z wyższością, jako nie do końca oświeconego według jego kategorii. Scjentolodzy głoszą, że człowiek jest zasadniczo dobry. W swej autobiografii Hubbard napisał: "Nikt nie może zamiast człowieka umrzeć za jego grzechy", zaś mówienie o grzechu i pokucie uznał za "podłość godną wszelkiej krytyki" (R. Hubbard, Auditor's Bulletin). Jest to odrzucenie zbawienia przez Krzyż i ducha ekspiacji, przypomnianych w objawieniach fatimskich. Zbawienie scjentolodzy upatrują w reinkarnacji. Człowiek przechodzi różne stadia rozwoju - od zwierząt poprzez bycie człowiekiem aż do stania się bogiem. Zbawić się, to uwolnić się od cyklu narodzin i śmierci. Hubbard przekracza ramy monoteizmu (czasem wybierając politeizm) i sytuuje się w tradycji gnostyckiej, odrzucając autorytet Biblii, bo twierdzi, że czerpie ona swoją genezę z innych religii. Według niego, znajdujemy tam egipską Księgę zmarłych, jak też nauki Buddy. Nie odrzuca więc wprost chrześcijaństwa, ale przedefiniowuje poprzez "pełnię prawdy", jaką głosi scjentologia. Traktowanie jednak Chrystusa jako Boga Hubbard będzie uznawał za rodzaj choroby umysłowej. Skąd my to znamy? Gnostycka antropologia Istotna jest tu gnostycka czy okultystyczna antropologia: człowiek ma nieśmiertelny pierwiastek zwany tethanem, który wraca na ziemię w różnych powłokach cielesnych. To właśnie tethany stworzyły wszechświat i ludzkość. Mają niewyobrażalną moc, którą zakłócają engramy, czyli zakodowane przeżycia psychiczne powodujące choroby psychosomatyczne (jest to echo uproszczonego freudyzmu). Pewne engramy powstały przed miliardami lat podczas wojen galaktycznych, inne są implantami wszczepionymi przez żądne władzy złe tethany. Wszystkie religie zresztą, podobnie jak kultura, sztuka, nauka i technika, to wytwory implantów, które są również przyczyną chorób nękających ludzkość. Według Hubbarda, nie ma ani nieba, ani piekła, a chrześcijaństwo - zwłaszcza traktowane poważnie i dosłownie, gdzie Jezus jest Bogiem - jest dziełem implantów. Pozbycie się engramów to odwołanie się właśnie do założenia, że prawdziwa osobowość składa się ze "skupiska tethanów". Engramy doczepiają się do tethana jak "wodorosty do statku", więc trzeba je usuwać. Jedynym ratunkiem jest "auditing", technika łącząca psychoterapię ze swoistą "spowiedzią". Jest to początek drogi gnostyckiego samozbawienia. Auditing przeprowadza się w ten sposób, że poddająca się osoba otrzymuje dwie bańki z przewodami podłączonymi do galwanometru zwanego E-meter. Mamy tu do czynienia z "błędem antropologicznym": materializacją duchowości, która musi wydać złe owoce... "Audytowany" staje się stopniowo "clear" - czysty. Słowo "clear" jest mylące i ma - w sumie pozorne - odniesienia do buddyjskiego oświecenia. Tym bardziej że Hubbard tak "oczyszczonego" człowieka porównuje z maszyną! Człowiek ma ewoluować do stanu boskiego, stając się homo novis. Ludzkość jest zasadniczo dobra, nie ma więc potrzeby oczyszczenia moralnego. Jest to więc bardziej lucyferyzm niż buddyzm, tethan jako przewodnik może być złym duchem. Na ten ciemny charakter scjentologii wskazuje amoralizm podniesiony do rangi cnoty i aspiracje do boskości pozbawione etyki. Po oczyszczeniu się z engramów, czyli "aberracji umysłowych", nie uczestniczy się już w kolejnych cyklach narodzin - reinkarnacji, i można zacząć zdobywać osiem poziomów wyższego wtajemniczenia. Są one nazywane poziomami "OT" (Operacje Tethan). Najwyższy to zdolność całkowitej kontroli nad swoim życiem, materią, energią, przestrzenią i czasem. Według Hubbarda, ani Jezus, ani nawet Budda "nie byli OT", a on sam stawiał się wyżej od Jezusa (tak jak Sai Baba), co jest bałwochwalstwem i bluźnierstwem. W propagandówkach sekty twierdzi się, że wielu osobom takie rozliczenie się z przeszłością w stanie podobnym do hipnozy, wywołanym za pomocą środków przeciwbólowych, przynosiło dużą ulgę i pozwalało uwolnić się od problemów psychicznych. Tymczasem według świadectwa J.M. Abgralla, wybitnego psychiatry i znawcy sekt, badającego byłych scjentologów, opowiadali oni, że często pod koniec seansów "auditingu" (któremu się przypisywało prawie magiczne cechy) mieli "złe samopoczucie, odczuwali mdłości, zawroty głowy i niepokój. Były to zaburzenia występujące podczas wybudzania z hipnozy, kiedy to w fazie posthipnotycznej, po iluzorycznych lub onirycznych przeżyciach, dochodzi do ponownej konfrontacji z rzeczywistością. Wyjście z hipnozy powinno być powolnym, stopniowym procesem, tymczasem w dianetyce jest brutalne i nagłe. Pociąga to za sobą wiele negatywnych następstw, fizycznych i psychicznych" (J.M. Abgrall, Sekty. Manipulacja psychologiczna, Gdańsk 2005, s. 194). Szerzenie niebezpiecznej pseudonauki Na początku była książka nosząca tytuł: "Dianetyka, czyli współczesna nauka o zdrowiu umysłowym" (Dianetics: The Modern Science of Mental Health) napisana przez Rona L. Hubbarda, która po raz pierwszy ukazała się w 1950 roku, dość szybko zdobywając sobie miano bestsellera. Pozycja ta zakreśla podstawy filozofii i techniki "terapii dianetycznej" (dianetic therapy). Jako pisarz fantastyczno-naukowy Hubbard nigdy nie miał problemów z tworzeniem nowomowy. Publikacje Kościoła Scjentologicznego zawierają słowniczek słów oraz definicje tych pojęć. Dianetyka, w której autor odwołuje się także do szamanizmu czy kultury aborygeńskiej, została jednak krytycznie przyjęta przez środowiska psychologów i psychiatrów amerykańskich. Według E. Fromma, dianetyka nie posiada żadnego respektu, ani żadnego zrozumienia złożoności ludzkiej osobowości. Od tego czasu Hubbard pozostawał z tymi środowiskami w ostrym konflikcie, pogłębionym jeszcze przez późniejszą działalność ruchu, gdyż z czasem początkowo świecki system przekształcił się w ruch parareligijny i przyjął nazwę Kościoła Scjentologicznego. Chodzi tu jednak o poważną walkę. Zdaniem scjentologów, pod oczywistością zdarzeń codzienności ukrywa się niedostrzegana przez zmanipulowane społeczeństwo rzeczywistość, wyrażająca się w tym, że mała, potężna grupa decyduje o losach świata: "My w dianetyce i scjentologii mieliśmy do czynienia z totalitarnym spiskiem, który wykorzystywał 'duchowe zdrowie' do tego, aby kontrolować społeczeństwa. (...) Rozpoczęła się wojna, przy czym przeciwnik kontrolował wszystkie media prasowe i rządy. (...) Przeciwnik stosował wszystkie możliwe techniki propagandy i techniki tajnych służb, aby nas powstrzymać" (L. Ron Hubbard, Richtlinienbrief "Das Image der Org" w: "Die Menagement-Serien Band 3", Kopenhagen 2001, s. 23). Jedynie organizacja scjentologów ma posiadać tajemną wiedzę oraz zdolność przełamania politycznej manipulacji i wyzwolenia świata. Mimo że system wierzeń scjentologii stanowi rodzaj nieweryfikowalnej gnozy (M. Introvigne), scjentolodzy to, co oferują swoim klientom, nazywają psychologią (co jest dosyć wyjątkowe pośród sekt), walcząc jednocześnie zajadle z oficjalną psychologią czy psychiatrią. Podobnie jak w najwcześniejszej fazie działalności ruchu nadal podstawową rolę (przynajmniej na wstępnym etapie rekrutacji nowych członków) odgrywają koncepcje i metody przypominające psychologię. Ludzi przychodzących do misji scjentologicznych przyciąga rzekoma naukowość metod przez nich stosowanych. Na początek oferuje się bezpłatny test, który ma zdiagnozować stan psychoduchowy, zawsze oceniony jako negatywny (by następnie proponować kolejne stadia terapii). Test zwany jest "Oxford Capacity Test" (niemający jednak nic wspólnego z uniwersytetem w Oksfordzie) i służy do oceny stanu "psychicznego" człowieka, by następnie zaoferować diagnozowanej osobie usługi w postaci kursów terapeutyczno-rozwojowych, co może się skończyć wstąpieniem do sekty. Według badacza testów R. Kuhna, głównym celem tego testu jest werbowanie do proponowanej przez sektę terapii. Sam doświadczyłem w Rzymie tego rodzaju agitacji. Pseudonaukowy charakter testu potwierdza też wybitny niemiecki psycholog religii, jezuita B. Grom, który badał testy scjentologów z naukowego punktu widzenia. Od uzdrowień do nieskończonych możliwości Dianetyka miała pomagać ludziom pokonać kompleksy, nałogi, natręctwa, blokadę psychiczną oraz leczyć wszystkie choroby o podłożu psychosomatycznym. Hubbard sam twierdził, że w wyniku okaleczenia i ślepoty tylko trening umysłu pomógł mu pokonać kalectwo. Zaraz też założył fundację i zaczął zarabiać pieniądze. Nie chcąc dopuścić do tego, by moda na dianetykę minęła, Hubbard postanowił dać swemu odkryciu "naukową" podbudowę i stworzył nową gałąź wiedzy, którą nazwał scjentologią, która stała się nie tylko terapią, ale swoistą drogą zbawienia. W tym kontekście formułowane są niezwykłe twierdzenia na temat mocy tethanu. Może zmieniać kształt ciała, zwiększając lub zmniejszając jego wagę i wysokość oraz zmieniając jego wygląd, może stworzyć ciało lub jego kopię. Może wytworzyć dostateczną ilość elektryczności, aby dotkliwie kogoś porazić lub nawet spowodować śmierć. Może także przemieszczać przedmioty materialne i przenosić się z olbrzymią szybkością. Hubbard oświadcza, że tethan nie może umrzeć i stale jest reinkarnowany albo na ziemi, albo na innej planecie. Mimo że każda jednostka doświadcza wielu inkarnacji w różnych ciałach, sam byt tethaniczny jest dla nich wszystkich wspólny. Założyciel scjentologii spodziewał się, że jego zwolennicy dosłownie przyjmują te koncepcje, i nie pomylił się. Nadzwyczajne możliwości T. Cruise'a (prezentowane w filmie "Mission Impossible", reklamówce scjentologii), zdolności paranormalne u J. Travolty (np. w filmie "Fenomen") to wpływ ideologii tethanu, która przypomina zjawisko opętania. Nie stawia się tu żadnych granic, obiecuje sukces i zdolności paranormalne. Najważniejszy jest sukces. Pisze o tym były scjentolog, N. Potthoff: "W scjentologii po odniesieniu każdego 'sukcesu', nawet tego najmniejszego, pisze się odpowiednie sprawozdanie. Takie sprawozdania o sukcesach są skrupulatnie odnotowywane, to znaczy, że dany współpracownik musi dbać o to, by jego 'statystyka' ciągle rosła" (N. Potthoff, W labiryncie scjentologii, Katowice 2001, s. 97). Wiele sekt głoszących "boskość człowieka" zaczęło od uzdrawiania, jak np. Christian Science, sekta Niebo B. Kacmajora, który uważał się za boga, podobne myślenie spotykamy w Metodzie Silvy i NLP. Także w kinezjologii edukacyjnej niektórzy pedagodzy stają się uzdrawiaczami (jako instruktorzy "Dotyku dla zdrowia"), a uzdrawiacze - pedagogami, sugerując czasem klientom nieskończone możliwości człowieka. Chrześcijańska Nauka (Christian Science), powstała w USA w drugiej połowie XIX wieku, głosząca boskość człowieka, myśli podobnie. Jej założycielka M.B. Eddy w 1862 r. została w "cudowny" sposób uzdrowiona przez P.P. Quimby'ego, przedstawiciela nowego nurtu duchowości, zwanego New Thought. Wszystkie te teorie ukazują nieskończone możliwości ludzkiego mózgu czy umysłu, który Hubbard gloryfikował, a właściwie ubóstwiał. Antropologia scjentologii przypomina mi ideologię "dzieci Indygo", będących rzekomo na wyższym stopniu ewolucji (mających jakoby zdolności paranormalne), która skrycie wkracza do pedagogiki, np. kinezjologii edukacyjnej. Dzieci z ADHD diagnozowane są czasem przez niektórych instruktorów kinezjologii edukacyjnej (metody Dennisona) jako "dzieci Indygo". Ich niedostosowanie i "niezdolność do uczestniczenia w tradycyjnych rytach religijnych" ma oznaczać niemożność "ograniczenia się" dla "wybrańca niebios". Jeśli to nie jest "lucyferyzm" New Age, to przynamniej jest to nadużycie kompetencji i niebezpieczne przekroczenie granic. Brak granic i różnic, czyli manipulacja językiem Wprowadzająca w błąd jest także sama nazwa sekty. W dobie wzrastającego zainteresowania nauką i jej osiągnięciami scjentologia może fałszywie kojarzyć się właśnie ze światem wielkiej nauki. Ludzie decydują się na kursy proponowane przez scjentologów, gdyż dają one złudzenie terapii opartej na zdobyczach nauki, która daje szanse rozwiązania ich problemów. Na początku zwykle nie traktują swego uczestnictwa w kursach jako przyjęcia nowej religii. Między "psychologiczną" terapią a okultystyczną inicjacją są dziś płynne przejścia, jak to widać na przykładzie Berta Hellingera, reklamowanego na stronach Ministerstwa Zdrowia czy Polskiego Stowarzyszenia Kinezjologów. Widać to dobrze na przykładzie Hubbarda, gdzie zwulgaryzowana magia przybiera formy technokratyczne, by umożliwić "terapię", która w istocie jest formą manipulacji. To pozwala scjentologom powoływać się raz na naukę, raz na religię - w zależności od potrzeby. To pozwala na wielowymiarową manipulację, na przyjmowanie wielu masek, na przenikanie w różne środowiska. Ułatwia to fakt, że teoria Hubbarda jest hermetycznie zamknięta. Mimo że organizacja scjentologów stale twierdzi, że jego teoria jest naukowa, to nie rozwija się ona na bazie racjonalnej, otwartej na dyskurs i polemikę. Sprzeczności w doktrynie scjentologicznej są ignorowane. Uprawia się tu manipulację semantyczną. "Ważnym instrumentem indoktrynacji jest własny język fachowy wraz z licznymi sztucznymi słówkami i skrótami, których bez specjalnego słownika nie da się odszyfrować" (prof. dr med. Hans Kind "Ausgewählte Zitate und Auszüge aus dem Schrifttum von L. Ron Hubbard mit bibliographischen Belegen nach Themen geordnet und kommentiert" Zurich 1994, s. 11 i 21). Hubbard często stawia niedowiedzione tezy. Jego ideologia sprawia częściowo wrażenie wiedzy wyczytanej z różnych książek, którą zestawiono w nową naukę. Tak też jego metoda dianetyki zawiera w sposób widoczny elementy i zapożyczenia z psychologii. Jednocześnie Hubbard gwałtownie potępia psychologię i powołuje się na rzekomo niewzruszone prawdy własnych dogmatów. Wskutek tego system uchyla się od dyskusji, a krytyka oznacza zachowanie heretyckie i warte wymierzenia sankcji. Konsekwencją tego jest m.in. stosunkowo duża agresywność organizacji wobec odszczepieńców i przeciwników, ponieważ przeforsowanie nauki scjentologicznej jest poniekąd sprawą życia i śmierci. Ideologia Hubbarda zawiera istotne elementy teorii spiskowej, podobnie jak ideologia "Kodu Leonarda da Vinci" autorstwa Dana Browna. Scjentologia stylizuje psychiatrię na wroga ludzkości. Według Hubbarda, ludzkość znajduje się w dramatycznym upadku politycznym i społecznym. Uzależnione od narkotyków i rzekomo manipulowane przez mass media społeczeństwa Zachodu znajdują się w stanie paraliżu: psychiatria będąca kontynuatorką czasów nazistowskich wprowadziła kontrolę społeczeństwa przy pomocy technik "mind control" oraz metod podobnych do gestapowskich. Kliniki psychiatryczne to rzekomo tolerowane przez państwo obozy koncentracyjne, które Hubbard porównuje do Auschwitz. Kto może zostać scjentologiem? Zbierzmy dane. Co może przyciągnąć ludzi do scjentologii, co jest jej przedpolem? Kto może potencjalnie zostać scjentologiem? Jest to każdy, kto otwiera się na następujące tezy, propagowane przez ideologię scjentologiczną: 1. Synkretyzm religijny Tezy dotyczące synkretyzmu, zrównującego wszystkie religie i magie, spotyka się na kursach psychotronicznych, kursach radiestezji, reiki czy w teoriach bioenergoterapii - i zasadniczo w New Age. 2. Terapie, które obiecują nieskończone możliwości lub zbawienie Metoda Silvy i inne ideologie nadużywające badań nad półkulami mózgowymi, terapie traktowane jako duchowość (brak metodologicznych granic), jak np. terapia B. Hellingera, która proponuje swoistą duchowość i przedefiniowuje chrześcijaństwo (zob. więcej o tym: A. Posacki, Zdrada Berta Hellingera, "Nasz Dziennik", 21 kwietnia 2006). 3. Terapie i koncepcje edukacyjne zideologizowane "światopoglądem orientalnym" Scjentologia gloryfikuje "światopogląd orientalny". Nieweryfikowalne ciągle jeszcze chińska "ideologia meridianów", a także hinduska "ideologia czakramów" leżą u podstaw akupunktury, akupresury, ale też kinezjologii edukacyjnej czy terapii "Dotyk dla zdrowia". 4. Teorie odrzucające Chrystusa jako jedynego Boga i Zbawiciela, choć niekoniecznie samego Jezusa Czciciele Sai Baby, sekta Moona, wyznawcy Kryszny, zwolennicy New Age, ale mogą być też Świadkowie Jehowy oraz niektórzy miłośnicy... "Kodu Leonarda da Vinci"... 5. Ideologie oparte na teorii reinkarnacji Wszystkie sekty orientalne, New Age, antropozofia, teozofia, większość form spirytyzmu, wielu bioenergoterapeutów i różdżkarzy. Zresztą ok. 25 proc. ludzi w Polsce deklaruje wiarę w reinkarnację. 6. Teorie oparte na antropologii "boskiego człowieka" Bioenergoterapeuci nadużywający tez o "energetycznym człowieku", ale też mormoni, antropozofowie (szkoły waldorfskie), masoneria i New Age. Także wszelkie kursy psychotoniczne proponujące bezgraniczny rozwój zdolności paranormalnych czy zwolennicy ideologii "Indygo". 7. Teorie redukcyjne człowieka odbierające mu wolność i tajemnicę W scjentologii widzimy płytkość antropologiczną (człowiek sprowadzony do mózgu czy umysłu jako zaprogramowana maszyna, materializacja duchowości), podobnie jak w Metodzie Silvy, NLP czy nawet kinezjologii edukacyjnej, która także przejawia tendencje do definicji całościowych, nawet jeśli czyni to w ukryciu w kontekście scjentystycznej nowomowy. 8. Teorie pseudonaukowe, dyskredytujące zwykle świat nauki Na przykład teorie Dänikena, feng shui, numerologia czy astrologia, reklamowana ostatnio na poważnie w TVP (Program II, "Pytanie na śniadanie", 8.05.2006). Scjentologia w zasięgu pilota. 9. Teorie głoszące "pozytywne myślenie" i apologię sukcesu Według ideologów "pozytywnego myślenia", jak Dale Carnegie, Joseph Murphy, Louise Hay czy José Silva, prawdą staje się coś, "dzięki czemu czujemy się lepiej". Świadomość grzechu jest tu całkowicie "negatywna", czyli zła, co sprawia, że można się rozminąć ze zbawieniem wiecznym. 10. Teorie oparte na fałszywych koncepcjach spiskowych "Kod Leonarda da Vinci" (autorstwa Dana Browna), który odwraca prawdę o zorganizowanym działaniu określonych sił zła, dokładnie tak, jak czyni to scjentologia. Prawdziwą przyczyną zła nie jest jednak kultura czy Kościół, ale głównie siły antykościoła, oparte zawsze na różnych ideologiach gnostycko-magicznych, jak scjentologia czy "Kod Leonarda da Vinci". Nie chodzi więc tu tylko o "pranie mózgu", ale też wojnę ideologiczną, a także o walkę duchową. Bądźmy trzeźwi, gdyż chodzi o nasze zbawienie! ks. Aleksander Posacki SJ

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

examina:
Nie chodzi więc tu tylko o "pranie mózgu", ale też wojnę ideologiczną, a także o walkę duchową. Bądźmy trzeźwi, gdyż chodzi o nasze zbawienie!
No właśnie :) Jeśli autorem jakiegoś artykułu jest ksiądz, to należy szczególnie wzmóc czujność. Przecież ten ksiądz bezczelnie kłamie, bo nie wierzę, aby nie znał podstawowych faktów i aż tak mylił i mieszał pojęcia. Gnostycy byli Ojcami Kościoła (jak to się mówi), a następnie, gdy powstała zhierarchizowana instytucja KK, zostali odsunięci, a nawet prześladowani przez Kościół. Takiego bełkotu, jak ten w wydaniu tego księdza dawno nie czytałem. Jeśli piekło istnieje, to księża będą się tam smażyć :) Jeśli kogoś interesuje wiedza i szersza świadomość, to polecam to: http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/rozmowy_gnosis/prokopiuk_klecel_skrok.htm http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/prokopiuk_ogdoada01.htm

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

W parapsychologicznych kazamatach pod-nowojorskiego Montauku uśmiercono kilkuset małych szkrabów- chłopców w wieku 3- 14 lat wykorzystywanych jako "Boosterzy"(wyzwalacze nadenergii parapsychologicznych) para-jażni w eksperymentach z hiperprzestrzenią dokonywanych pod okiem byłych hitlerowskich para=psychologów w rodzaju von Neumanna.Montauk zcementował więc powojenny diaboliczny sojusz hitlerowskiej i nazistowskiej elity naukowej z siecią wielu tajnych służb USA typu FBI,CIA czy NSA(National Security Agency).W samym rejonie Nowego Jorku porwano w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych do śmiercionośnych ohydnych eksperymentów w Montauk według relacji obywatela USA, rosyjskiego Żyda Bolszewika STEWARTA SWERDLOWA którego ojciec osobiście ukatrupił rosyjskiego cara Mikołaja II wraz z rodziną w Swierdłowsku, blisko 4000 dzieci,z których większość zginęłą w niewypowiedzianych męczarniach w czasie montaukowskich eksperymentów przy asyście Wysokich Szaraków z ORIONA, krypto-tybetańczyków z diabolicznego Siriusa B czy nadzorujących pożeranie trupów małych dzieci Reptoidow z DRACO. USA wykazują się największą w świecie liczbą porwanych podstępnie i potajemnie do celów tajnych eksperymentaów małoletnich zaś rodzice nie mieli i nie mają dalej żadnych szans na znalezienie czy odzyskanie swoich pociech.Może to i dobrze że dla polskiej hołoty - Zydzi we władzach amerykańskich z USA stosują bezlitosne wizy wjazdowe. Zapobiega to "szwędaniu się" nieświadomych szczególnie mlodych Polaków po najbardziej niebezpiecznych zaułkach i okolicach współczesnego świata.

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

>Russians have psychotronic weapon to zombie people być może, ale amerykanie też, i używają jej w Polsce przy skrywanej współpracy kościoła katolickiego. znam człowieka którego ganiało po polskim mieście stado 'zombie' nasyłanych przez katolickiego księdza, próbując zrobić mu krzywdę jakimiś swoimi czarami czy urokami ale się im to nie udało. nie wiem jak ich kontrolują, może przez częstotliwości radia maryja? > USA wykazują się największą w świecie liczbą porwanych podstępnie > i potajemnie do celów tajnych eksperymentaów małoletnich zaś > rodzice nie mieli i nie mają dalej żadnych szans na znalezienie > czy odzyskanie swoich pociech W Polsce takie rzeczy dzieją się przy mniej lub bardziej wymuszonej zgodzie i współpracy rodziców. są też prowadzone eksperymenty lub nawet praktyki kontrolowania całych miast lub dzielnic przez azteckich czarowników, ale nie wiem jakiego rodzaju wzmacniaczy energii psychicznej używają, by oświetlić całe miasto swoją aurą. Działają też w Polsce związane z kościołem i systemem policyjnym sekty uzurpoujące sobie prawo do całkowitej kontroli nad życiem poszczególnych osób. Trudno w to uwierzyć, prawda?? --- a Pravda was wyzwoli

X-Files: PARANORMAL ACTIVITY - HIGH

No trudno w to uwierzyć, prawda :) Ale nie takie cuda mają miejsce na świecie.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

' Jest oczywiście prawdą, że nikt nie mógł przewidzieć takiego rozwoju wypadków. Mimo to było sporo osób, które ostrzegały przed tym, co może nastąpić. W Polsce - prof. Jerzy Żyżyński, dr Cezary Mech, prof. Andrzej Kaźmierczak. Skala cenzury w polskich mediach, blokady na przedstawianie analiz o zbliżającej się godzinie prawdy, była i jest ogromna. To, czego domagają się przywódcy UE, a mianowicie stworzenia systemu wczesnego ostrzegania przed kryzysem, jest szczególnie lekceważone przez kolejne polskie rządy. (...) Tymczasem swobodnie kwitły tzw. czarne dziury w systemie finansowym świata, raje podatkowe, transgraniczne biznesy, tajemnice bankowe, derywaty, lewary, krótka sprzedaż czy gra na spadki. Odprawy prezesów idące w setki milionów dolarów czy euro były czymś tak samo normalnym, jak fakt, że miliony ludzi utrzymują się za mniej niż dwa dolary dziennie. I jak miało nie być kryzysu? Bańki spekulacyjne eksplodowały jedna po drugiej. Ktoś jednak za te bańki odpowiada. ' http://banki.wp.pl/kat,102914,wid,10502214,raportwiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2 Tymczasem my, dwie genialne lesby, wszystko juz wiedzialysmy w 2005 roku :-) Mozemy byc z siebie dumne Martyna :-) To przez ta genialna blondynke z niebieskimi oczami poczynilam miliony tak zwanych iracjonalnych krokow magicznych, by ja znalezc. Dziewczyna rozchorowala sie na genetyczna porfirie wampiryczna i juz ja mieli sparalizowac raz na zawsze, jak jej ojca biznesmena z Warszawy, ktoremu wmowiono, ze ma raka i podano toksyczna dla porfirii chemioterapie. Indianie amerykanscy wzglednie szanowali homoseksualistow za wyrazny dar wyprzedzania wydarzen i dar do wykonywania naprawde zmyslowych, pieknych arcydziel.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.