Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Swiadome snienie, czyli LD
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 20

Samo pojecie LD - świadomy (jasny) sen oznacza uświadomienie podczas fazy snu faktycznego stanu w jakim się właśnie znajdujemy - zorientowanie się, że cały otaczający Cię w danej chwili świat jest snem - wytworem Twojego umysłu. Zdajesz sobie sprawę, że znajdujesz się we śnie jednak się nie budzisz. ... ostatnio bardzo mnie to interesuje.. mieliscie juz cos takiego? a moze probowaliscie to osiagnac:D Sorrki jak ten temat byl juz poruszany na topicu OOBE... ale tam jest ze 400 postow i to dlugich....:D

fajny temat, ja mialem cos takiego 2 razy w zyciu i bylo zajebiscie.....moznap owiedziec ze moglem tam wszystko co chcialem, stwarzac niszczyc no doslownie wszystko, swiat bez ograniczen !! podobno tak jest po smierci.....

Wasnie to jest swiat bez ograniczen, a podobno w porownaniu do oobe jest sie tego stosunkowo latwo nauczyc...

Tak.. metoda jest prosta! Wystarczy zalozyc sobie przed snem, jaki element bedzie swiadczyl o LD. Najlepiej kilka razy powtarzac w mysli i "wbic" do podswiadomosci rozkac o swiadomym snie - dziala na 100%. Wszystko to kwestia tego, jak dana osoba jest swiadoma siebie. Kazdy sen mozna zamienic na LD... trzeba tylko uchwycic to ze w nim jestes... to tak proste, jak mowie!

No tak normalna sprawa ale co do tej smierci to ktos ci bajek nagadał ,,,,,,;] Pozdro

hmm.. wyszperalem ten topic.. bo wlasnie dzis cos takiego przezylem, w pewnym momencie snienia obudzilem sie jakby. uswiadomilem sobie, ze to sen.. bardzo wyjatkowe i ciekawe przezycie :)

i trzeba przyznać że w LD jakoœć obrazu jest jak na LCD.

gdyby ktoœ chciał "wspomagacza" do osiagnięcia oobe polecam melatoninę:P

LD jest "lepsze" od OOBE przynajmniej dla mnie. OOBE zużywa za dużo "Ramu" ;). "Mieliłem" te techniki i w swoim zeszycie mam ich nie wiem ile. Ale narazie dla mnie i według mnie jest ciekawy sposób, którego narazie używam. Przed zaœnięciem lub ogólnie jak już robi się ciemno patrzę przed siebie i wzrokiem przezuwam z prawej na lewš itd. jak bym "cišgnęła" się smuga tam gdzie zmierza wzrok czyli z prawej na lewš itd. ,trochę nie zaszybko i nieco swobodnie ale" nie luzacko" bo traci się wštek i ćwiczenie nie ma sensu. W trakcie ćwiczenia po kilku ruchach wzrokiem mówię sobie jakiœ tekst typu: to jest sen, teraz właœnie œnisz itp. Pole widzenia nie jest zbyt duże, ale nie oznacza, że ma być małe tzn. tak ok 3m lub jak kto uważa, ważne by nie zmęczyć oczu, iloœć "smug" razem 20, lub więcej. Przydatne jest jeszcze dodatkowe ćwiczenie: wyobrażony pokój lub szeœcian bez przedmiotów, chodzi głównie o kształt, ale bez zbytniej koncentracji na kształcie po prostu wie się, odczówa, że jest się, widzi siebie w "szeœcianie" w którym widzimy siebie i słyszymy dŸwięk który odbija się echem i tak kilka razy słyszy się wypowiadany tekst prze bliżej nieokreœlonš istotę, najlepiej kobietę, nimfa lub coœ tego rodzaju, która mówi: to jest sen..(echo)3x , właœnie œnisz..(echo)3x liczba nie jest ważna, według uznania, to trzeba smemu "wyczuć". Ćwiczenie to jest wykonywane w drugiej połowie dnia, bez zamykania oczu podczas codziennych czynnoœci, jedzenie itp. wystarczy do trzech razy. Nie przesadzić z inicjatywš osišgnięcia LD, wykonyjšc ćwiczenia poprostu sie wykonuje ćwiczenie i "ufa się" sobie, lub innej częœci "składowej psyche". W ćwiczeniach, dochodzeniu do osišgnięcia LD lub OOBE ludzie często przesadzajš z inicjatywš czy ideš. Np. nazywasz coœ i odrazu przywišzujesz się do formy okreœlenia jakiegoœ działania.

Melatonina?-tak ,jest bezpieczna 5mg na dobę -to lek bez recepty ,ma wpływ na regukacie snu ,ale nie tylko snu.

Kiedyœ byłem z kolegami (tzn. z kolegami kolegi) na Słowacji i spodobała mi się dziewczyna jednego z nich. Jakiœ miesišc póŸniej miałem sen, w którym namawiałem jš byœmy się "zabawili". Nie chciała, więc jej powiedziałem: "co ci szkodzi, przecież to tylko sen" i się zgodziła - było bardzo przyjemnie. Na drugi dzień jadę sobie autobusem, wysiadam na przystanku i w drzwiach mijam... kogo? No właœnie jš; powiedziałem czeœć, ale ona zamiast mi odpowiedzieć popatrzyła na mnie z pretensjš jakbym jej zrobił krzywdę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

opowiadales juz to nam ;D

Tylko scoop to zauważył (zapamiętał)? Lubię (kocham) takich ludzi. Zgadza się, ale zrobiłem to tylko dlatego że leń Master napisał: "Sorrki jak ten temat byl juz poruszany na topicu OOBE... ale tam jest ze 400 postow i to dlugich....:D". Sš tacy, którzy chcš przejœć przez życie na skróty. Ja natomiast chcę zauważyć i zapamiętać każdy szczegół. Trochę podobnie jak z grami komputerowymi - wybieram tylko te wybitne i napawam się nimi, wyciskam z nich wszystkie soki. Kiedyœ kolega zapytał mnie czy nie mam kodów do jakiejœ gry, zapytałem go czy nie chce kodów do życia. Koleœ ten grał w gry jakby musiał, podobnie podchodził do pracy i życia. Miałem niedawno pewnš wizję, nie był to sen, może było to OOBE. Otóż poznałem ciekawš dziewczynę, z którš chciałem porozmawiać, ale wysłała mi SMS-a żebym położył się na chwilę i powiedział: "chwilo trwaj". Tak zrobiłem, leżałem na boku z przymkniętymi oczami i nagle zaczšłem widzieć Ziemię z dużej wysokoœci - sponad chmur. Obleciałem chyba Ziemię dookoła i chciałem odlecieć gdzieœ dalej, ale poczułem że jeszcze coœ muszę zrobić. Wróciłem i zobaczyłem samego siebie leżšcego w łóżku. Poczułem wielkš miłoœć i chciałem z powrotem zlać się w jedno, ale wiedziałem że nie powinienem tego robić. Zobaczyłem siebie w dwóch osobach z perspektywy jeszcze trzeciej osoby. Poprzytulaliœmy się chwilę do siebie, a nawet widziałem jak łšczymy się miejscami ze sobš - nastšpiło coœ jakby zlewanie. Wreszcie odłšczyliœmy się od siebie i jeden JA zniknšł. A ja otworzyłem oczy w łóżku. O tym jeszcze Wam nie opowiadałem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Bardzo subtelne. Pozdrawiam Igor

Wendol, mam nadzieje, ze sie dobrze czujesz ?

Czuję się œwietnie, jestem szczęœliwy. Prowadzę aktywny tryb życia. I mam gdzieœ HAARP-a i inne haarpy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To może na zmianę klimatu z innej beczki, to z ksišzki o œwiadomym œnieniu, myœlę, że na poprawę humoru i dobry sen przyda sie nam wszystkim: ŒWIADOME SNY EROTYCZNE Copyright © Adam Bytof, 1997 Większoœć ludzi wychowanych w kulturze europejskiej, postrzega erotyzm i życie seksualne w opozycji wobec rozwoju duchowego. Koœcioły i wyznania chrzeœcijańskie dominujšce w Europie, uważajš, że ta sfera naszego życia bywa często przeszkodš w życiu duchowym, postrzegajš one celibat jako bardziej “duchowy” sposób życia. Najbardziej liberalni przedstawiciele koœciołów twierdzš, że duchowoœć i seks pozostajš w dosyć luŸnym zwišzku. Nie spotkałem się jeszcze do tej pory z sytuacjš, w której jakikolwiek przedstawiciel Koœcioła twierdził, że seks może stać się motorem rozwoju œwiadomoœci człowieka. I nie jest to przekonanie charakteryzujšce jedynie wyznania chrzeœcijańskie, podobnie uważa większoœć przedstawicieli tradycyjnych religii na całym œwiecie. Jeżeli jednak uœwiadomimy sobie, że większoœć religii w toku swojego historycznego rozwoju odeszło od nauczania swoich założycieli i z poczštkowo duchowej drogi rozwoju przekształciły się w instytucje kontroli społecznej, nie powinno to nikogo dziwić. Najłatwiej przecież manipulować ludŸmi poprzez wzbudzanie w nich poczucia winy (dysponujšc jednoczeœnie œrodkami na jej “odpuszczenie” – np. słynny handel odpustami w Europie), a poczucie winy, które objęłoby odpowiedniš większoœć ludzi, najłatwiej z kolei zbudować poprzez uczynienie z seksu czegoœ “grzesznego”, “brudnego”, “gorszego” niż celibat, w którym żyjš ci “lepsi” i “bardziej œwięci”. A jednak wœród religii Wschodu możemy spotkać się również z odmiennš postawš wobec seksu. Zamiast bojaŸliwego wypierania i tłumienia naturalnego przecież popędu seksualnego spotykamy się tam z akceptacjš i próbami wykorzystania energii ciała do rozwoju œwiadomoœci. Mam tu na myœli przede wszystkim tantryczne i taoistyczne formy jogi. Mircea Eliade, jeden z najwybitniejszych religioznawców i ekspertów w dziedzinie jogi, tantry i szamanizmu napisał, że “w tantrycznej sadhanie (drodze duchowego rozwoju) serce i seks służš za œrodki do osišgnięcia transcendencji”. Jeden z najważniejszych tekstów œwiętych buddyjskiej tantry “Kalaczakratantra” opowiada jak pewien król poprosił Buddę o jogę zdolnš uratować ludzi w naszym wieku ciemnoœci (Kalijudze). Wtedy Budda objawił mu, że kosmos znajduje się w ciele człowieka, wyjaœnił mu znaczenie seksu i nauczył go, jak opanowywać rytmy czasowe przez zdyscyplinowanie oddechu i wyrwać się z niewoli czasu. Jednš z najważniejszych cech tantry jest afirmacja znaczenia ludzkiego ciała w rozwoju duchowym. To właœnie pod wpływem idei tantrycznych rozwinęła się Hatha-joga, jedna z najbardziej znanych form jogi. Afirmujšc znaczenie ciała tantra zintegrowała praktykę duchowš i seks. Maithuna, czyli akt seksualny w tantryzmie, jest metodš regulacji przepływu prany (energii życiowej) w ciele subtelnym, oraz praktykš osišgania najwyższego zjednoczenia z podstawš bytu. Podobne próby integracji praktyki medytacyjnej, życia duchowego i seksu możemy spotkać w tradycji taoistycznej oraz w niektórych tradycjach europejskich (np. magicznych i okultystycznych). Niewštpliwie należy stwierdzić, że problem integracji seksualnoœci z duchowoœciš jest jedym z najwczeœniejszych problemów w rozwoju praktyki medytacyjnej. Według jogi, obudzona podczas inicjacji energia Kundalini wznosi się z pierwszej czakry Muladhara, leżšcej u podstawy kręgosłupa i wznosi się wzwyż do drugiej czakry Swadhistana w okolicy pępka, która odpowiedzialna jest za przepływ energii seksualnej w ciele człowieka. Dopiero po uporzšdkowaniu i zharmonizowaniu przepływu energii w tej czakrze Kundalini może wznieœć się wyżej. Innymi słowy, bez przepracowania i rozwišzania problemu seksu i zintegrowania go z medytacjš nie może być mowy o dalszym rozwoju. Postrzegajšc z tej perspektywy praktykę oneironautycznš nie powinien dziwić nas fakt, że bardzo wielu oneironautów ma doœwiadczenia erotyczne w œwiadomych snach i to już na samym poczštku praktyki. Nieœwiadomoœć sama podsuwa im doœwiadczenia seksualne, starajšc się w ten sposób otworzy㠜wiadomoœć na seks i jego głębokie znaczenie duchowe. Seks podczas œwiadomego snu może być również rodzajem autopsychoterapii w problemach seksualnych typu: impotencja czy oziębłoœć. Duża częœć tego typu problemów wynika z tłumienia i wypierania emocji zwišzanych z popędem seksualnym ze œwiadomoœci. Sprzyja temu rygorystyczne wychowanie, pewien typ religijnoœci, czy negatywne doœwiadczenia z przeszłoœci. Człowiek traci wtedy kontakt z własnš seksualnoœciš. W œwiadomym œnie, gdzie władza œwiadomoœci nie jest tak absolutna, energie te mogš być przez osobowoœć ponownie odkryte i zintegrowane. Wielu oneironautów mówi o niezwykle silnych doœwiadczeniach erotycznych, wspominajš oni o “totalnych” i “kosmicznych” orgazmach, które przeżyli w snach œwiadomych. Oto jeden z opisów tego typu przeżyć: Widzę obraz mapy œwiata. Kontynenty sš kolorowo namalowne na powierzchni wyglšdajšcej jak szkło ze œwiatłem umieszczonym z tyłu. Cała mapa jest przeŸroczysta i ma kształt prostokšta. Uœwiadamiam sobie, że nie jest to aktualna mapa œwiata, ponieważ niektóre lšdy wydajš się odmienne, a inne sš trochę zniekształcone. Wpatruję się nieprzerwanie w ten obraz, zbliżajšc się do niego coraz bardziej. Teraz uœwiadamiam sobie, że œnię. Nagle czuję niezwykłe podniecenie seksualne. Wiem, że muszę szukać satysfakcji seksualnej, zanim zdołam zrobić cokolwiek innego. Mam pełnš œwiadomoœć, że œnię, unoszę się na plecach po bezkresnym niebie. Wtedy pojawia się wielki błękitny penis! Ma około trzech stóp długoœci i jednej stepy gruboœci. Pojawia się "znikšd", bez towarzyszšcego mu ciała. Przyjmuję go w siebie i wkrótce dochodzę do potężnego orgazmu. Porywa mnie pęd i powódŸ uczuć biegnšcych przez moje całe ciało. Moc wszystkich tych ogarniajšcych mnie uczuć przechodzi wszelkie wyobrażenia. Uzmysławiam sobie, że nigdy wczeœniej nie miałam tak potężnego orgazmu. Ogrom odczuć seksualnych jest tak wielki, że się budzę. Po chwili zasypiam znowu majšc nadzieję, że ponownie wejdę w ten sen, ale nie jestem w stanie tego uczynić. (relacja ze snu Sharon z ksišżki Kennetha Kelzera – "Słońce i Cień".) Wiadomo, że w ogóle doœwiadczenie œwiadomego snu jest bardzo œciœle zwišzane z doœwiadczeniami ekstatycznymi. Doœwiadczanie ekstazy (albo jakby napisał Abraham Maslow – przeżycia szczytowego) w œwiadomym œnie jest czymœ naturalnym i dosyć często spotykanym. Ekstaza ta może mieć różny charakter, może to być ekstaza estetyczna (np. odwiedzanie niezwykle pięknych miejsc, które nie istniejš w œwiecie fizycznym), ekstaza religijna (np. spotkania ze œwiętymi, Chrystusem, czy przeżycie zjednoczenia z Boskš Œwiadomoœciš), może to być również ekstaza erotyczna czy seksualna. Przeżycia tego typu wzbogacajš naszš œwiadomoœć, otwierajš nas na nowe doœwiadczenia i powodujš zharmonizowanie energii w naszych ciałach. Dzięki nim możemy czerpać więcej przyjemnoœci, radoœci i energii, być po prostu bardziej szczęœliwymi. A wszyscy chyba wiedzš o tym, że poczucie szczęœcia ma ogromny wpływ na jakoœć życia, a nawet na system odpornoœciowy organizmu. Badania nad œwiadomymi snami erotycznymi trwajš od kilku lat, a ich wyniki sš niezwykle ciekawe. Otórz okazało się, że podczas erotycznego snu œwiadomego ciało oneironauty wykazuje zmiany fizjologiczne charakterystyczne dla przeżyć seksualnych na jawie, z wyjštkiem dwóch cech. Mianowicie serce oneironautów biło poczas takiego snu bardzo spokojnie (podczas aktu seksualnego na jawie czynnoœć serca ulega przyspieszeniu), a u mężczyzn bardzo rzadko w czasie orgazmu dochodziło do ejakulacji. Niezwykle rzadko zdarzajš się “mokre” œwiadome sny erotyczne. Jest to bardzo interesujšce, szczególnie gdy przypomnimy sobie taoistyczne i tantryczne formy jogi, gdzie umiejętnoœć przeżywania orgazmu bez towarzyszšcego mu wytrysku nasienia jest jednš z najważniejszych praktyk. Przeżycie wolnoœci charakteryzujšce większoœć œwiadomych snów pozwala na doœwiadczenie wolnoœci również w sferze seksualnej. Wiele osób dopiero w œwiadomym œnie uœwiadamia sobie i realizuje najbardziej ukryte fantazje seksualne, osišgajšc w ten sposób głębokš satysfakcję i zadowolenie, co z kolei ma bardzo pozytywny wpływ na podniesienie jakoœci doœwiadczeń erotycznych również na jawie. Prowokowanie œwiadomych snów erotycznych ma poza tym duże znaczenie w rozwijaniu umiejętnoœci wywoływania zjawiska œwiadomego œnienia w ogóle. Praca nad uzyskiwaniem œwiadomego snu jest “grš” z własnš podœwiadomoœciš, która ma przecież ogromny wpływ na tworzenie snów. A podœwiadomoœć z kolei chętniej współpracuje ze œwiadomoœciš, gdy w “grę” wchodzi doœwiadczenie przyjemnoœci. Dlatego też namawiam, szczególnie poczštkujšcych oneironautów, by szli w swoich ćwiczeniach za własnš podœwiadomoœciš, która przecież zna już najlepszš drogę do œwiadomego œnienia. Adam Bytof Adam Bytof jest znanym nauczycielem oneironautyki, prezesem Polskiego Klubu Oneironautycznego, autorem wielu artykułów i ksišżki pt. “ONEIRONAUTYKA – Sztuka Œwiadomego Snu” (Warszawa 1996). Prowadzi, cieszšce się coraz większym powodzeniem, oneironautyczne Kursy Podstawowe dla poczštkujšcych w kilku największych polskich miastach oraz Korespondencyjny Kurs Oneironautyki. Pozdrawiam jeszcze się kurujšcy Igor

hmm.. Dariuszu.. zaprzedalbys dusze tak ja Dr. Faust?

Może jakiejœ pięknej blond diablicy, ale nie duszę. Pozdrawiam wszystkich Po dwóch tygodniach choroby Już zdrowy Dariusz http://img209.imageshack.us/img209/2096/sa4000505bb.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/7356/sa40010814al.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/9296/sa4000041ug.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/2390/sa4000063jr.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/7840/sa4001073gy.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/8143/sa4000060ni.th.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Fajne blondynki :))))
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 20
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.