Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
STYGMAT-y
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9

Stygmat - to inaczej piętno, cecha charakterystyczna, naznaczenie. W szczególności: - Stygmat czasów to jakieś zjawisko charakterystyczne dla danego okresu. - Stygmat śmierci - szczególny wygląd lub zachowanie, wskazujące na zbliżający się kres życia. - W psychologii funkcjonuje pojęcie stygmatyzacji, oznaczające naznaczanie etykietą poprzez szkodliwą diagnozę - W katolicyzmie stygmat jest symbolem szczególnego związku z Bogiem. - W chrześcijaństwie stygmat jest symbolem szczególnego związku z Bogiem. Stygmatem mogą być np. rany pojawiające się u ludzi, a odpowiadające ranom Chrystusa (na czole, dłoniach, stopach i boku). Człowiek u którego takie rany występują nazywany jest stygmatykiem. Stygmatykami byli między innymi święty Franciszek z Asyżu oraz Ojciec Pio. Rany takie mogą cały czas krwawić, nie goją się, ale także nie ropieją mimo braku sterylności, a po śmierci stygmatyka często znikają. Stygmaty były przyczyną wielu kontrowersji wśród katolików, głównie dotyczących ich autentyczności oraz możliwości kontrolowania przez naznaczonego. Uczniowie Chrystusa zostali naznaczeni stygmatem Ducha Świętego, objawiającym się jako umiejętność komunikacji w dowolnym języku, przedstawianym również jako język ognia ponad głową naznaczonego. Niektórzy święci i błogosławieni, którzy mieli widoczne lub ukryte stygmaty: św. Franciszek z Asyżu św. Ludgarda św. Małgorzata z Kortony św. Gertruda Wielka św. Klara z Montefalco bł. Aniela z Foligno św. Katarzyna ze Sieny św. Lidwina św. Franciszka Rzymska św. Colette św. Rita z Cascia bł. Osanna of Mantua św. Małgorzata Węgierska bł. Mechtylda z Hackeborn bł. Klara z Rimmi bł. Dorota z Mątowów św. Katarzyna z Genui św Teresa z Avila św. Katarzyna del Ricci św. Magdalena Pazzi św. Jan Boży św. Jan od Krzyża św Alfons Rodriquez św. Małgorzata Maria Alacoque św. Weronika Giuliani Anna Katarzyna Emmerich św. Gemma Galgani Maria Marta Chambon Maria Józefa Menendez św. Faustyna Kowalska Adrienne von Speyr Alexandrina Maria da Costa Teresa Neumann św. Ojciec Pio Marta Robin bł. Agnès Galand bł. Katarzyna z Racconigi ---------------------------------- Ponadto istnieja stygmnatycy, ktorzy wcale nie uwazaja sie za katolikow, badz w niektorych przypadkach nawet nie sa chrzescjanami. Jak wytlumaczyc taki fakt ? Istnieja takze tacy, ktorzy moze nawet uznaja sie samych za chrzescjan i katolikow, lecz z kolei oni nie sa uznawani przez instytucje KRK (Kosciol Rzymsko Katolicki) za swe owieczki. Chyba najbardziej znana postacia jest niejaki Giorgio Bongiovanni. Znam te osobe osobiscie i nie poddaje w watpliwosc autentycznosci jego ran i stygamtow. Jedynie moge poddac w watpliwosc (ze wzgledow etyczno-moralnych) jego styl bycia, a co za tym idzie swietobliwosc powodujaca owe stygmaty. Czym bowiem sa (te stygmaty) i jakie znacie, badz proponujecie odpowiedzi. Jak wytlumaczyc fakt, ze w Indiach czy w Chinach sa ludzie, ktorzy miewaja stygmaty ? Niektorych uwaza sie za swietych bowiem nosza "Swiete Rany Kryszny" Mahabharata opisuje wniebowstąpienie Kryszny, który całe niebo napełnił swoją chwałą Podaje tutaj tez linki do naszego forum gdzie byla jakas dyskusja na tematy zwiazane ze stygmatami: 1. - Starożytni Bogowie a ufoki - tutaj Leto dnia 20 lipca 2003w dyskusji z Brat'em wspomina o stygmatach. 2. - Giorgio Bongiovanni - tutaj ja (jak zwykle) chyba lekko "przegiolem pale", za co serdecznie przepraszam, ale juz tak jest, ze do wszystkiego podchodze z pasja. (Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.) - NOWY TESTAMENT - Apokalipsa św. Jana - List do Kościoła w Laodycei Film "Stygmaty" (ang. Stigmata) - amerykański film z 1999 roku w reżyserii Ruperta Wainwrighta. Młoda niewierząca dziewczyna doświadcza stygmatów. Wysłany przez Watykan ksiądz ma zweryfikować prawdziwość coraz to okrutniejszych ran stygmatycznych u osoby niewierzącej. Czy przesłanie podważające fundamenty kościoła podważy również wiarę i lojalność dobrego antymaterialistycznie myślącego księdza... Zagubiona dusza otrzymuje rany Chrystusa... Frankie Paige (Patricia Arquette) nie wierzy w Boga. http://stygmaty.filmweb.pl/
http://i.wp.pl/a/f/film/001/38/22/0022238.jpg - http://film.onet.pl/_i/film/s/stygmaty/video.jpg
moze macie jakies ciekawe onformacje, spostrzezenia badz teorie sloneczne pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Brat:):
A jeśli chodzi o dowód na istnienie Boga podam jeden: cudowne uzdrowienia w czasach dzisiejszych i nieco wcześniejszych ( nie mówiąc już o innych cudach np lewitacji, stygmatach ).
Brat:):
I druga sprawa - skoro to jest bioenergo... to, hmm...czemu nie ma przy tym żadnego bioenergoterapeuty??? I jak wyjaśnisz wlaśnie inne cuda - np stygmaty albo lewitację...
Leto:
Stygmatycy. A co Ty wiesz o sile swojego własnego umysłu ? Potrafisz przecież kontrolować ból (w drobnym zakresie, co prawda), Twój umysł (już bez udziału świadomości) pompuje Ci do krwi adrenalinę, gdy tego potrzebujesz, albo też testosteron - gdy ona tego potrzebuje. Stygmaty, to tylko jaskrawa forma tych samych mechaniznów ! Człowiek tak silnie wierzy, że tworzą mu się rany. Poza tym, żeby ukrócić tę jałową dyskusję o stygmatach, to nawet nie pojawiają się tam, gdzie powinny. Zazwyczaj ludzie krwawia z naturalnych otworów (oczy, nos) albo z ran na dłoniach. DŁONIACH !!!! A Jezus NIE był przybity za dłonie, bo Jego własny ciężar by Go ściągnął na dół rozrywając skórę dłoni wzdłóż paliczków. A poza tym historycznie WIEMY, że Rzymianie przybijali w nadgarstki. Więc nie mów mi więcej o stygmatykacg.
Brat:):
hmm... a co do stygmatów to faktycznie cesarstwo rzymskie przybijało na nadgrastkach, lub przybijało dłonie a nadgarstki przywiązywało < ale masz rację częściej stosowali przybijanie nadgarstków > . Ale religi to w głównej mierze tradycja i opisy - a w opisach pisza że przybili Jezusa za dłonie... No i już... Nie wiem w czym się rozwodzić. Nie znam siły ludzkiego umysłu i pewnie nigdy nie poznam, ale nie sądzę, by ludzie zadawali sobie ból specjalnie czy nawet podświadomie. Skoro nasz umysł jest taki wielki to chyba do samookaleczeń by nie doprowadzał...
Leto:
A wróć jeszcze na chwilę do stygmatów. Ja próbowałem wyjaśnić jedynie to, że one NIE MOGĄ być pochodzenia boskiego, bo obawiam się, że: Primo: byłyby we właściwych miejscach Secundo: skoro są w miejscach, w których umieszcza je tradycja, a nie historia, to NIE MOGĄ być prawdziwe !
Igor:
Oficjalnie nie wolno o nim mówić, taka jest prawda na jego temat, ponadto pojawia mu się niekiedy Stygmat w kształcie Krzyża na czole, który my niekiedy krwawi.
Dora:
W takim razie zastanawiam sie , pod czyja egita sa te " stygmaty".....jesli zyje jak twierdzisz , to można się domyslać. W każdym razie powaliłoby to mniemanie , że swięci tylko obdarzani sa stygmatami. A jesli nie tylko oni.....to więcej jest kłamstwa niz prawdy.
Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Wg współczesnej teologii nie wszystkie stygmaty muszą mieć cudowne pochodzenie, część z nich można wyjaśnić za pomocą psychologii, jednak i tak są one jednym z najbardziej fascynujących zjawisk religijnych. U niektórych osób doświadczonych w ten sposób pojawiają się wszystkie ślady Chrystusowej męki, u innych tylko znaki po gwoździach lub koronie cierniowej. Niektórym stygmatykom płyną krwawe łzy, oblewa ich krwawy pot. Pierwszym stygmatykiem był Świety Franciszek z Asyżu. Najbardziej znanym w XX w. był kanonizowany w 2000 roku Ojciec Pio (patrz: http://www.kapucyni.ofm.pl/stygmat.htm). Teolodzy wyliczają 5 kryteriów niezbędnych do uznania krwawych stygmatów za autentyczne: 1. Charakteryzujące się zmianą tkanki w miejscach, w których był zraniony Chrystus (a przynajmniej jak to jest przedstawiane w tradycji chrześcijańskiej) 2. Pojawiają się nagle i spontanicznie 3. Nie ropieją, nie gniją, często emanują słodki zapach przypominający woń kwiatów 4. Stygmaty krwawią krwia tętniczą, nie goją się często przez tygodnie a nawet lata 5. Pozostają niezmienne nawet po zastosowaniu zabiegów medycznych. Są też stygmaty ukryte, które sprawiają ogromny ból, lecz nie krwawią. Występują często wraz z wizjami doświadczania drogi krzyżowej. Choć ich wystąpienie stygmatów łączy się z wielkim cierpieniem, są one uznawane za szczególny wyraz łaski Bożej, albowiem dotykają - przynajmniej oficjalnie - dotyczą wyłącznie osób głęboko religijnych, chrześcijan. Na świecie znana jest sprawa Giorgio Bongiovaniniego który nie będąc szczególnie religijnym 12 lat temu doznał wizji a następnie otrzymał stygmaty wraz z charakterystyczną raną na czole w kształcie krzyża. Dla badaczy był on wyjątkowym obiektem badań; nie będąc osobą zależną od kościelnej hierarchii pozwalał się filmować, fotografować i poddawać różnym testom medycznym. Ten wloch dzis zyje na stale w Urugwaju, lecz jezdzi po calym swiecie i bierze udzial w roznego rodzaju konferencjach, kongresach, pokazach i ekspozycjach. Pisze wspomnienia i krotkie teksty. Znaja go radiosluchacze i telewidzowie wszystkich krajow. A na tym forum takze byl juz o nim topic. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://www.sm.fki.pl/bongiovanni/bon.jpg Wierzę w reinkarnację. To jest zapewne jeden z powodów odsunięcia się Watykanu ode mnie. Reinkarnacja jest rzeczą poważną. To nie jest bluźnierstwo. To jest prawo naturalne, doświadczenie duchowe. W swoim korzeniach, w pierwszych wiekach po Chrystusie kościół uznawał reinkarnację. Są miliony chrześcijan, którzy chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty i wierzą jednocześnie w reinkarnację. Na temat swojej reinkarnacji mogę powiedzieć tylko jedną rzecz, że byłem jednym z pastuszków w Fatimie w czasie tamtych historycznych wydarzeń. http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=stygmatyk

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

- Ale stare zdjecie ! ;) Witaj Darku, dzieki, ale znam(y) System Milosci. -(Choc dziekujemy za interesujacy link.) Tez znamy wypowiedzi Bongiovanniego, temat jest o stygmatach, a nie o Reinkarnacji. Chetnie popiszemy o reinkarnacji, w tym reinkarnacji stygamtykow. Ja zas chcialem poruszyc temat stygmat-ow i szukam jakiegos wytlumaczenia. O co ktorys z nich sadzi na temat ruchu drogowego w Nowej Gwineii, czy Reinkarnacji, to juz jest inny temat, choc sadze, ze jest tematem szalenie interesujacym. Pozdrawiam serdecznie, nie chcialem urazic nikogo, jedynie chce "trzymac" sie topic'u. ciao

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Ależ Romku, to tylko fragment wywiadu na zachętę - reszta w podanym linku - tam jest też dużo o stygmatach. Nie mam zamiaru wrzucać tu całości. No dobra - o stygmatach wiemy, że są. Ale jak je wytłumaczyć? Bongiovanni mówi, że stygmaty pojawiają się u niego na dłoniach, a nie na nadgarstkach, by być zgodnymi z tradycją chrześcijańską. I moim zdaniem to jest klucz do zagadki - stygmaty pojawiają się nie tam, gdzie powinny, tylko tam, gdzie wskazuje często mylna tradycja. Wiara czyni cuda i moim zdaniem, to wpływ głębokiej wiary. Facet może sobie mówić, że jest niewierzący, ale o Jezusie słyszał i najwyraźniej wywarło to na nim ogromne wrażenie. Poza tym, jeśli miliony ludzi w coś wierzą, to powstają myślokształty i zbiorowa świadomość, która ma wpływ na rzeczywistość i może nawet bardzo silnie działać na niektóre, co bardziej podatne osoby. Fajnie Romku, że przywołałeś mnie do porządku :) Dzięki temu trochę się wysiliłem i napisałem coś, na co wpadłem już dawno. Tak to już jest Romku, że czasem wolę wkleić jakiś tekst, niż napisać coś od siebie :) Mi osobiście temat stygmatów nie wydaje się zbyt ciekawy, bo już dawno go przemyślałem. Oj potrafisz Ty za język ciągnąć :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dzieki Darek !
wendol:
Mi osobiście temat stygmatów nie wydaje się zbyt ciekawy, bo już dawno go przemyślałem.
- Ja olewam i stygmaty i stygmatykow. Zalozylem temat bo Brat wspominal, ze wedle niego jest to dowod na istnienie Boga... hihihihihi W sumie jest tyle okaleczen na swiecie, i tyle roznych samo-okaleczen, ze jakis temat stygmato i stygmatykow po prostu moze byc smieszny, ale jeszcze bardziej idiotyczna wydaje mi sie postawa KRK (Kosciol Rzymsko Katolicki)- ktory usiluje przypisac takie rany "tylko" swym swietym. A sa i tacy, ktorzy twierdza, ze jesli ktos nie jest katolikiem, badz gloszone przez niego (patrz Bongiovani) informacje odbiegaja od tych Rzymsko Katolickich, to znaczy, ze mu diabel wypalil krzyz, badz jest opetany przez demony... Owszem zastanwia mnie jak tlumaczy stygmaty psychiatra, bo zdarzaja sie one w roznych kulturach i w miejscach o calkowicie odmiennych kulturowo i religijnie spoleczenstwach.
wendol:
Oj potrafisz Ty za język ciągnąć :)
Jeszcze raz dzieki i pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Brat:
Ponoć wielcy mistycy chrześcijańscy odczuwali podobne Tobie uczucia m.in. otrzymując stygmaty, czy medytując nad Bogiem
- to gwoli przypomnienia, dotyczy powyzszego...

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jestem ciekaw jaka jest różnica pomiędzy wartością prawd zawartych w medytacji (wrażeniach?) dawnych mistyków a współczesnych. Może Brat mi wytłumaczy jak to z tym jest. I kolejne pytanie : Czemu współcześnie nie pisze się Ewangelii a jedynie interpretuje te bardzo stare? Czy władze kościelne są przekonane że duch święty nie może już natchnąć żadnego człowieka świadectwem Bożego planu? Wtedy również wybierano pisma pośród bardzo różnych ludzi. Ciekaw jestem jaką metodę władze kościelne odnalazły by oceniać które przekazy wypełniają Boży plan a które mu przeczą. Pojawia się sytuacja gdzie można założyć że ''prorok'' przekazuje informacje od ''Boga'' mówiącego że zapłodnienie in vitro nie jest grzechem. I tu moje pytanie : Czy władze kościelne uznają takie proroctwo które jest sprzeczne z założeniem kościoła które de facto jest zakazem stworzonym przez człowieka?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.