| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Pożywka dla najwierniejszych i najbardziej prawych, niech racja będzie z wami… | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 13 |
|
Brat
Zamiast zarzucać innym tego czy tamtego, przyjrzyj się sobie, nie jesteś lepszy od kogokolwiek na tym forum. Skoro żądasz argumentów i dowodów na poparcie naszych poglądów, a sam wypisujesz doktrynę kościoła a na jej poparcie walisz swoje niepodważalne „dowody” typu:
setki tysięcy ludzi…, dokładnie zbadane przez kościół…, prawdziwe bo ktoś za to umarł wrócił opowiedział, oryginalne teksty biblijne… bo po co mieliby fałszować, jedyna objawiona, prawdziwe dogmaty… bo setki tysięcy przez setki tysięcy lat…, miliony… miliardy… to wybacz ale nie masz nic.
Jestem pewien iż nikt na tym forum nie miał zamiaru cię nawracać, po prostu wtargnąłeś tu, a my podajemy swoje argumenty, ale z wiadomych przyczyn nikt nie będzie podawał ci „skąd i dokąd” się o tym dowiedział, i dlaczego tak a nie inaczej, musiałby ci chyba część swojego życia opisać a wtedy zarzucisz mu brak konkretów…
Ale znów przyjrzyj się sobie, próbujesz nam udowodnić iż twoje poglądy są bardziej „proste i zwięzłe” a w ogóle to leprze bo przecież wytrzymałeś tyle na tym forum. A więc tak to widzę, stosując twoje metody mógłbym na tych twoich katolikach itd. wytrzymać równie długo jak ty u nas, dlaczego nie widzę w tym sensu, ponieważ:
1. Wkraczanie tam gdzie mnie nie chcą (to się tyczy mnie nie ciebie), a ponadto mają poglądy skrajnie odmienne od moich, oraz jawne wyśmiewanie ich na ich własnym terenie, jest dla mnie co najmniej nielogiczne, oprócz tego jest oznaką braku szacunku.
2. Nie lubię się ośmieszać, co byłoby niewątpliwym skutkiem znalezienia się na forum gdzie większością są ludzie o bardzo ograniczonym spojrzeniu, świadomie ograniczających się tylko do literatury i światopoglądu zaakceptowanego powszechnie przez kościół, a ich taktyką w dyskusji jest „jeśli nie poradzisz argumentami to wyśmiej”
3. Nie cierpię krucjat.
Teraz moje skromne zdanie KRzK a jego "nieomylność":
Jezus żył ale nigdy nie głosił żadnych dogmatów, jedynie nauki, pozostawiał raczej miejsce na samo interpretację.
Z jego nauk wynika wniosek, żyj dobrze, sam odnajdź własną drogę bo nikt ci jej nie da… nigdy nigdzie nie powiedział iż jego nauki są tylko dla chrześcijan, nie dał im wyłączności, ale chciał aby byli jedno, więc wybrał uczniów którzy mieli jednoczyć nie dzielić…
Kościół miał interes w fałszerstwie, głównie materialny, odebrał ludziom tę wolność którą chciał dać im Jezus.
Sprzeniewierzył się sprawie i zyskał dobra materialne i pozycję, przez stulecia nikt nie śmiał mieć odmiennego zdania od kościoła, byli tacy którzy mieli i marnie skończyli, całkowita kontrola kapiesz, pisma tworzyli chrześcijanie, oni je tłumaczyli badali i interpretowali, więc opinia kościoła o autentyczności pism jest jakby to powiedzieć, mało wiarygodna, a co do dogmatów, to już sama ich idea jest dla mnie poroniona więc nie mówmy tu o autentyczności czy prawdziwości. Kościół jednoczył mieczem i dzielił głupotą, całkowicie zaprzeczył naukom Chrystusa, jeśli dziś ktoś mi mówi że kościół jest nadal święty i nieomylny, prowadzi drogą prostą do zbawienia, walczy przeciw złu etc. to uważam iż mam pełne prawo w to powątpiewać, wybrać własną drogę.
Dlaczego tak o tym piszę, ponieważ tzw. dobrzy chrześcijanie nadal chcą mi to prawo odebrać, mimo iż czasy ciemnoty i zabobonów POZORNIE się skończyły, właśnie dlatego jestem przeczulony na wiernych katolików z poczuciem misji którzy nauk Chrystusa nawet nie znają i G…O ich one obchodzą, ważny jest dogmat kościoła.
Takie jest moje SUBIEKTYWNE zdanie, jeśli ktoś jest nim urażony to jest mi bardzo przykro, nie to było moim celem…
A jeśli ma ktoś inne zdanie na temat powyższych „opinii” to oczekuję konkretów, ale Brat nie dowodów których nie masz i miał nie będziesz, ale konkretnej opinii własnej i KRÓTKIEGO UZASADNIENIA, jak w szkole.
Nie zarzucajcie mi braku konkretów, zawarłem tam same konkrety, nie zarzucajcie mi braku dowodów, wcale ich tam nie miało być.
Ostatni raz podejmuję ten hhh… problem, to moja opinia na ww temat KRzK kontra reszta świata…
Chyba już zakończę to p…e
Pozdrawiam
Sew
|
|
|
A i jeszcze jedno, kompletnie zapomniałem, słynny argument Brata, czemu nikt nie rozwiązuje państw które wtedy walczyły po stronie kościoła, czemu nie upadły…
Ależ przeciwnie, upadły, ludzie w końcu zbuntowali się (powstali) przeciw monarchom, obalili ich, osądzili. Państwa jako twór istnieje, ale od czasu wypraw krzyżowych już wielokrotnie zmieniały się ustroje, elity rządzące, tak więc według mnie państwa, ich władcy odpowiedzieli za swoje czyny (nie osobiście ale przez odebranie władzy ich następcom) monarchie i rządy totalitarne znane z historii świata w większości upadły, jedynym tworem który wyszedł bez poniesienia konsekwencji za swoje czyny, i nadal uważany jest przez niektórych za doskonały jest… no zgadnijcie…
Pozdrawia
Sew
|
|
|
Ja takrze zostawiam miejsce na samointerpretację :)
Pozdrawiam
Sew
|
|
|
No tak- Sew-pouczająca uwaga,,,powiedzmy bezstronnie-[przyczyna].
dzięki-Sew .nara.
|
|
|
Sew masz rację :)
Patrzę przez wiarę - nic dziwnego skoro została mi ona wpojona i skoro zgodziłem się na nią. A jak kjuż wspominałem w innym poście jestem perfekcjonistą w osniesieniu do samego siebie. Nie jestem też "ponad kimś" na tym forum jak to okresliłeś :) Skąd Ci to przyszo do głowy?
No cóż - skoro masz więcej niż moje "nic" to gratuluję Sew i błagam obdarz mnie tym "więcej" :)
1. Ha... wkraczanie tam gdzie mnie nie chcą? Heh... kiedy się wkraczało to się wkraczalo :) Teraz idzie się już ciagiem. jeśli nie zauwazyłeś nie dyskutuję tam gdzie nie wiem czegoś albo nie chcę wiedzieć :) Zresztą - "tam gdzie mnie nie chcą" to zbyt szerokie pojęcie i chyba zbyt że tak poweim "osobiste"... jakoś mnie nikt nigdy jesczez nie wyprosił... :) bynajmnie mam nadzieję że nigdy nikt tego nie zrobi :)
2. Heh... znów subiektywny osąd. Skąd wiesz, ze to oni są ograniczenai a nie Ty?
3. Możliwe że efekt jakiegoś urazu w młodości?? ;)
Przytacznie historii kościoła nie ma najmniejszego sensu - pisałem już o tym nieraz. Kościół cały czas o tym mówi. Nie będę tego tutaj kolejny raz powtarzał.
heh... ale przynajhmniej wiesz że piszesz subiektywnie :) To cecha bardzo wazna...
A teraz od komentarzy przechodzę do syskusji :)
Mój pogląd - historia kościoła była taka jak opisujesz. Zapomnieć jednak nie można, tego co Kościół zrobił - przechował i "rozmnożył" wiedzę, ale również ją palił; pomagał biednym ale czynił wyzysk; rozwijał zycie i kształcił ludzi - wprowadzał strach; wspomagał panstwa - doprowadzał do ich upadku etc etc etc.
Wyliczać można bez końca. Twój subietywny osąd nie zawierał "dobrej strony medalu". W uzasadnieniu krótko napiszę, że kościół bedąc podporą był też jednocześnie katem. I podobnie jak u Ciebie - nie moim celem jest wypisywanie dowodów. Te zna każdy z nas, który uczył się kiedyś w szkole historii :)
Sew nie ma "słynnych" argumentów... nie mówię tutaj o prewrotach historycznych, które jak juz mówiłem nie mają tak wielkiego znaczenia. Mówię ( piszę ) o tym co jest dzisiaj - tyle śmierci, zła nienawiści, mordu i wogóle wszytkiego co najgorsze. tylu naukowców dziś się zabija, tylu dobrych i wielkich ludzi. I teraz w obliczu tak wielkiego zła - tak przerażającego zła i obojętności ludzkiej należałoby chyba wg waszego rozumwania rozwiązać wsyztkie państwa... i wogóle kultury obalić. A najlepiej zniszczyć Ziemię...
:) nie będę zgadywał, bo mnie znów posądzicie o fanatyzm religijny :)
Wszytkiego dobrego :) Trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
Duch napisz konkretnie o co ci chodzi to i konkretnie dopowiem „powiedzmy bezstronnie-[przyczyna].” ??? rozzzzzwiń myśl???
Brat
A no patrzysz przez wiarę, a skoro się na nią zgodziłeś (świadomie lub nie) to już twój wybór, oby doprowadził cię do celu jaki sobie wyznaczyłeś, jeśli jakiś masz???
W jednym miejscu piszesz iż „Nie jestem też "ponad kimś" na tym forum jak to okresliłeś :) Skąd Ci to przyszo do głowy?” a zaraz po tym „No cóż - skoro masz więcej niż moje "nic" to gratuluję Sew i błagam obdarz mnie tym "więcej" :)” jednocześnie stawiasz siebie nade mną i twoją religię nad moim światopoglądem…
Jak już pisałem ja mam tylko swoje „nic” które jest tylko moje i dlatego wartościowe dla mnie.
1. Co do punktu pierwszego to się z tobą nie zgodzę… ale to już sprawa twoja i twojego światopoglądu.
2. Co do słowa OGRANICZONY to go nie nadużywam a dalej wyjaśniłem o co mi dokładnie chodziło, powtórzę:
”świadomie ograniczających się tylko do literatury i światopoglądu zaakceptowanego powszechnie przez kościół”
3. A no całkiem możliwe.
A ja powtórzę, jeśliby kościół był tak nieomylny i boski jak głosi, na pewno nie było by się czego wstydzić w historii kościoła a także w czasach współczesnych, innymi słowy: co z tego iż kościół głosi skoro księża nadal gwałcą dzieci, głoszą kłamstwa, kalają się polityką, skoro tak wielu cierpi duchowo i moralnie przez ich błędne nauki. I to także tylko moja subiektywna opinia…
Brat
„Zapomnieć jednak nie można, tego co Kościół zrobił”
Racja dlatego warto pamiętać o świadectwach historycznych które są nadal ukrywane przez wiernych katolików jako niemoralne, ty otrzymałeś ich część ich od Olda i stwierdziłeś iż oczernia kościół… no cóż nie można zapomnieć.
Do tej pory w oficjalnych, ogólnie dostępnych pozycjach książkowych, piszę się tylko i wyłącznie o dobrych stronach kościoła i nawet ty gdy tu przyszedłeś uważałeś iż kościół był tylko i wyłącznie doskonałością i światłem.
Co do fanatyzmu to ciężko chrześcijan o niego nie posądzić, ale nie mnie sądzić…
A co do twoich argumentów to odpowiadam:
Skoro dla ciebie „prewroty historyczne” nie miały wielkiego znaczenia to słabo na tej historii uważałeś.
Dopóki są wierni kościół będzie istniał, tak po prostu z potrzeby zaspokojenia popytu…
Brat
„Mówię ( piszę ) o tym co jest dzisiaj - tyle śmierci, zła nienawiści, mordu i wogóle wszytkiego co najgorsze. tylu naukowców dziś się zabija, tylu dobrych i wielkich ludzi. I teraz w obliczu tak wielkiego zła - tak przerażającego zła i obojętności ludzkiej należałoby chyba wg waszego rozumwania rozwiązać wsyztkie państwa... i wogóle kultury obalić. A najlepiej zniszczyć Ziemię...”
No więc tak:
Po pierwsze zadaję pytanie skąd tyle tego „zła” o którym piszesz… nie chcę znów o wszystko kościół posądzać, ale to muszę napisać, przez stulecia na świecie to właśnie kościół wytyczał granice moralne człowieka, skoro posługiwał się podstępem, wojną, zniewalał ludzi, bogacił się kosztem innych, ustalał dekrety które zezwalały jako „moralne” i nawet zapewniające zbawienie: bezlitośnie mordować niewiernych i „swych wrogów”, rdzennych mieszkańców ziem hhh… „nawróconych”, n nawet zadawać im niewspółmierne cierpienia, nieporównywalne nawet ze śmiercią, uwierz mi bracie iż śmierć jednostki nawet planety nie jest najgorszą rzeczą jaka może ją spotkać… To jak państwa a potem ludzie mieli nauczyć się wybaczać i miłować. Co gorsze kościół nadal tak działa a więc ludzie żyjąc pod tak ogromnymi naciskami mieliby niby być dobrzy i litościwy, to zaiste byłby największy z cudów wszechświata…
A co do niszczenia światów, to nie jest to żaden nasz pogląd, po prostu zło które ożywił kościół powoduje pewne skutki, między innymi ludzie przestają cenić życie własne i innych, pragną tylko odejść, ale ty tego nie znasz i jak mówiłem nie poznasz, walka jest nie dla ciebie Brat ty chcesz być prowadzony za rączkę łatwą drogą i to jest różnica między nami…
To iż znam uczucie o którym piszę według mojego pojęcia wcale nie stawia mnie nad tobą Brat, wręcz przeciwnie, jest cierniem w mym sercu i przez to w sercu wszechświata, i sprawia iż powinienem przestać istnieć, jeśli jeszcze nie zrozumiesz to śmiem twierdzić że wątpię…
„A jak kjuż wspominałem w innym poście jestem perfekcjonistą w osniesieniu do samego siebie.” – to już twój subiektywny osąd, czytałem ten inny post, Leto miał troszkę racji.
Ale esej napisałem, chyba przydługawy… ale musicie wybaczyć, następne będą krótsze…
|
|
|
Sew, Twój post nie jest przydługawy. Wystarczy spojrzeć na niektóre moje :);) Uważam, że moje także nie są przydługawe, choć są obszerne. Przydługawość to przelewanie z pustego w póżne, wodolesjtwo, uważam, ze Twoje posty nie są takie, moje także nie, ale należało by powiedzieć - to moja subiektywna ocena ;) Jeśli sytuacja tego wymaga i jeśli mamy ochotę, czas, widzimy w tym jakiś sens, to dlaczegoby nie ustosunkować się dokładniej? Jeśli dla kogoś będzie to dłużyzna, to już jego sprawa.
Pozdrawiam
______________________________
Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy facet z widłami to Posejdon, a prawdziwym piekłem dla niego to kufel z dziurami, a kobieta bez.
|
|
|
Sew oczywście że mam cel - szczęście, Miłość i Zbawienie :)
Co do stawiania - nie masz racji... nie napisałem że Twój światopoglad jest gorszy czy coś w tym stylu. Po prostu poprosiłem abyś dał więcej niż moje "nic" ( nic to Twe słowo ).
heh... swoje rzeczy posiada każdy... nie rozumiem po co odrywac się od wspólnoty i zamykac w sobie? Ale jeśli dobrze Ci z tym... rób jak uważasz :)
1. bez przesady... a co ma mój swiatpoglad do tego?? !!
2. powtarzam pytanie: skąd wiesz, że "ograniczony"?
3. całkiem całkiem :)
heh... jak grochem o ścianę... Sew... powtarzałem to tyle razy... ale musze się uczyć cierpliwości.
kościół jest omylny, niegdy nie twierdził że nie jest, popełniał błędy, był plugawy, czasami nadal sie plugawi... co chcesz jeszcze? Kościół nigdy nie zaprzeczał temu co powiedziałem a naet przeprasza za to co było... nieomylnośc papieza tyczy sie jdynie dogmatów a to nie jest przedmiotem naszej dyskusji.
Co co co? Sew... otrzymałem część świadectw historycznych?? Pomyśl... jaki cel mieliby ludzie w przechowywaniu czegokolwiek skoro mozna to zniszczyć... :) sew... troszke logiki a nie tylko zaślepienia tym w co się wierzy... i nieprawdą jest jakoby kiedy tu przyszedłem uważałem kościół za doskonały...
Racja ani Tobie sądzić, ani mnie :) Zauważ że Old jest fanatykiem swojego "coś" a ateiści są fanatykami ateizmu :) Więc w sumie wielu jest fanatyków :)
Przewroty histortczne nie mają wielkiego znaczenia w naszych dyskusjach nie w historii...
Sew... zauważ że jeśli chcesz wypożyczyć ksiązkę antykleryaklną to wyporzyczysz i przeczytasz... sęk w tym aby umieć dobierać informacje... dlatego zawsze korzystaj ze źródeł... a nie z opracowań i domniemywań... bo wg nich kościół zabijł miliony ( nie wiem jak skoro była tak ograniczona liczba księży ) a wg innych ocalił miliony... dlatego nie ma to sensu.
No skoro kościół obecnie nie pomaga to jesteś ślepcem.
jakie zło? choćby aborcja... kościół zabija? Wyprowadźcie się z Ziemi...
Skoro chcesz walczyć - walcz. To czym się różnimy to niepewność. Ja jestem pewny że swoją walkę wygram - Ty tylko możesz zgadywac czym jest Twa walka...
:) Sew nie słuchaj Olda!! Bo zanim się obejrzysz będziesz stronicami pisał eseja których niekt nie będzie miał sił czytać :D :D :D W sumei am też takie pisałem i piszę... ale musze się odzwyczaić :D :D :D I faktycznie lepiej pisac krótsze rozprawy... hmm... trzeba zaufać inteligencji czytających :)
No nic sam też napisałem przydługo :D :D :D
Trzymajcie się ciepło :) Wszytskiego dobrego :) Pax Vobiscum!
|
|
|
Brat :"wg nich kościół zabijł miliony ( nie wiem jak skoro była tak ograniczona liczba księży )"
- buahaha Brat ależ ty jesteś śmieszny :)
(wybaczcie,ale nie mam ani ochoty ani już nawet sił, rąk załamywać nad takimi jak On,więc tylko się śmieję...:/ )
a tak w ogóle to ja tylko na chilkę, żeby dać dowód tego,że odwiedzam to forum i czytam Wasze wspisy które bardzo dużo mi dały ( Leto, Old)
gorąco pozdrawiam wszystkich
|
|
|
Brat:
"Zauważ że Old jest fanatykiem swojego "coś" a ateiści są fanatykami ateizmu :) Więc w sumie wielu jest fanatyków :)"
Braciszku, chyba bardzo byś chciał aby tak było. Najprościej - wszystkich i wszystko wrzucić do jednego wora z napisem "fanatyzm", tylko dlatego, że się to kłóci z wyznawanym przez Ciebie światopoglądem.
A Ty? Braciszku, proponuję Ci abyś kiedyś usiadł sobie spokojniutko, wieczorkiem, zastanowił nad sobą, wyobraził sobie, że kierujesz się beztronnością (może taka afirmacja takim Cię kiedyś uczyni) i jesteś wyzuty od dogmatyzmu. Wtedy, gdy już poczujesz się spokojny, bezwpływowy - wejdż sobie na forum http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/ i powolutku przeczytaj wszystkie swoje posty.
Jeśli nie dostrzeżesz w nich żadnych, "fanatycznych fluktuacji", będzie to znak, iż zatraciłeś się, zagubiłeś w oparach rozbuchanego ego i narcystycznego przekonania o swojej nieomylności ("wybór" światopoglądu katolickiego, oczywiście nie bardzo związany z wolną wolą i krytycznym podejściem oraz świadomym wyborem).
Zanim weźmiesz się za ocenianie kogoś, na początek oceń siebie. Zwykle okazuje się wtedy, że ochota na ocenianie innych przechodzi.
|
|
|
Racja old ... Ale Brat odpisze Ci, że już nieraz tak siedział wieczorami, i zastanawiał się nad sobą :-)
[%sig%]
|
|
|
Przeczytałem list Brat i tak mnie już zęby bolą, myślę czy się pościć już stołu i spaść z krzesła czy może cisnąc zęby i jeszcze powiesić, pozdrówka dla Leto wiem już co czuł dyskutując z Bratem…
Brat ty jesteś chodzącą nielogicznością i sprzecznością, nawet dogmat ci nie pomoże, bo twój umysł nie ma po prostu prawa istnieć w przestrzeni, nie potrafisz ani jednego porządnego wywodu uczynić, naprawdę chcesz żebym rozebrał twój post na części i wykazał ci skrajną ignorancję, brak znajomości tematu, niekonsekwencję, całkowity brak samokrytycyzmu, nie zapoznanie się z moim tekstem … etc. Etc. Etc.
Brat
3. Tu już troszeczkę przekombinowałeś, moim urazem z młodości jest ciężka choroba nazywana Wiernus Katolikus jest cholernie zaraźliwa, wiem bo się wyleczyłem ale nie bez powikłań… jakieś pytania…
„nieomylnośc papieza tyczy sie jdynie dogmatów a to nie jest przedmiotem naszej dyskusji” – mylisz się, kiedyś był nieomylny dogmat iż ziemia jest płaska, niebo to sklepienie pałacu boga, słońce to twór boski i dlatego doskonały i niepojęty itd… ale nieomylność…
Ja też powtórzę jeśli kościół ci wystarcza to pozostań mu wierny, dla mnie to przeszłość…
„troszke logiki a nie tylko zaślepienia tym w co się wierzy” – tego nie komentuję…
Co co co? Sew... otrzymałem część świadectw historycznych?? – że tak powiem to i dalej to kompletna niedorzeczność…
„Racja ani Tobie sądzić, ani mnie :) Zauważ że Old jest fanatykiem swojego "coś"” – więc nie osądzaj…
„Więc w sumie wielu jest fanatyków :)” – tak bracie od razu idę na katolika poddać mój światopogląd pod dyskusję, fajnie by było, ile za fanatykiem 130% najwierniejszych polaków a ile przeciw -25% innowierców i -5% wstrzymało się, a za spaleniem na stosie to pewnie podobny wynik. Jak już ktoś mądry powiedział „Kto jest bez grzechu niechaj pierwszy żuci kamień”
„Przewroty histortczne nie mają wielkiego znaczenia w naszych dyskusjach nie w historii...” – jeśli nie wyciągasz nauki i wiedzy z historii i jej błędów to skąd z dogmatów, z nieomylności ludzi, Stalin i Hitler też byli nieomylni i też wierzyli głęboko w swoje dogmaty, i co mieli rację, kościół upadnie tak samo jak ich rządy i w końcu pogrzebie go historia…
„Sew... zauważ że jeśli chcesz wypożyczyć ksiązkę antykleryaklną to wyporzyczysz i przeczytasz... sęk w tym aby umieć dobierać informacje...” – Czytam to co jest zapisana w historii świata, nie domniemania czy dogmaty, twoja dalsza wypowiedź jak już inni podkreślili jest niedorzeczna…
„Skoro chcesz walczyć - walcz. To czym się różnimy to niepewność. Ja jestem pewny że swoją walkę wygram - Ty tylko możesz zgadywac czym jest Twa walka...” – bebechy się wywracają, tak mówili S i H oraz faryzeusze do Chrystusa, jesteśmy pewni a ty nie masz nic, i Jezusa ukrzyżowali, zginą, w twoich kryteriach przegrał, zaiste twoja wypowiedz Bracie przedstawia prawdziwe oblicze Chrześcijanina, i nie mów tu o zmartwychwstaniu, nie rozpatruję ty sprawy Jezusa ale Faryzeuszy i Uczonych w pismach, dzisiejszego kleru…
Miałem tego nie pisać ale opiszę, kiedyś mój przyjaciel, chrześcijanin, powiedział mi: „Chrystus został ukrzyżowany a dziś krzyżuje się setki „Chrystusów” o których nikt nie pamięta” lub nie chce wiedzieć, pamiętać…
„Sew nie słuchaj Olda!!” – tu już jest chyba finalny efekt zarozumialstwa i chamstwa z twojej strony, więcej takich kretyńskich rad mi nie dawaj, bo to ja sam zadecyduję kogo słuchać a kogo nie.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 13 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |