| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Bóg możliwości | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17 |
|
Bóg możliwoci
http://www.truthortradition.com/modules.php?name=News&file=article&sid=490
Czy diabeł rzeczywicie istnieje ?
http://www.truthortradition.com/modules.php?name=News&file=article&sid=491
Staniecie się błogosławieństwem
http://jeszua.pl/index.php?mode=stanieciesb
Polecam :) Warto przeczytać , gdy człowiek pyta !
|
|
|
Ciekawe linki, polecam, warto przeczytać, choćby to:
Podstawowš przyczynš, dla której Bóg w czasach Starego Testamentu nie objawił ludziom diabła jest fakt, że przed Dniem Pięćdziesištym (Dz. Ap. 2:1 nn), nie było – oczywicie - chrzecijan, a zatem jedynie kilka wybranych osób posiadało dar Ducha więtego (od którego jedynie pochodzi ludzka moc duchowa – Łuk. 10:19; Jana 7:39; Dz. Ap. 1:8 etc.). Jest to dar, jaki w tym dniu każdy Chrzecijanin otrzymał. Ludzie Starego Testamentu nie byli duchowo przygotowani do walki z nieprzyjacielem tak, jak my dzi jestemy. Gdyby oni mieli wiedzę o miertelnym wrogu, któremu było dane ich niszczyć, że on jest duchem niewidzialnym, istotš o niewyobrażalnej mocy, że przeważajšca większoć z nich nie ma ani dostępu do duchowej dziedziny ani nie ma żadnej duchowej broni, to ich samopoczucie byłoby całkiem zrujnowane.
Naprawdę rewelacja :)
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Tak ignorancie rewelacja, jak dzisiejsze UFO o którym tyle wiesz ile przeczytasz :))))
Dowiadczasz UFO na sobie? Ile razy cię uprowadzili?
Jeste hermetycznie zamknięty i cokolwiek mógłby przeczytać dla swego rozwoju i głębszego poznania nie jeste w stanie ! Nie możesz przegryć " łupiny orzecha" więc wyrzucasz choć w rodku jest wartociowy pokarm.
Cóż, to hermetyzm :))) a może zadufanie :))))))
|
|
|
Zauroczony jeste " swojš wiedzš" tylko pozazdrocić jednokierunkowego " rozwoju " :)))
No to nara lece !!!! nie czekaj na mnie :))))))))
|
|
|
Jeli chodzi o UFO, to pisałem o tym nie raz, zarówno o tym co przeczytałem, jak i o tym czego dowiadczyłem. Mnie nie porywajš.
Kiedy ojcu powiedziałem o porwaniach przez UFO (on w takie rzeczy nie wierzy), a on tylko się rozemiał i powiedział: "oni swoich nie biorš" :)
A wracajšc do tematu, to ja dla odmiany polecam wartociowszy pokarm:
"Pewne najważniejsze niebiblijne zapiski zwišzane z okresem Nowego Testamentu sš zachowane w pismach Józefa Flawiusza, którego Dawne dzieje Izraela i Wojna żydowska zostały napisane subiektywnie z punktu widzenia dowódcy bronišcego Galilei podczas powstania żydowskiego w I wieku n.e.
Józef Flawiusz tłumaczy, że esseńczycy byli szczególnie sprawni w sztuce leczenia i od starożytnych odziedziczyli terapeutycznš wiedzę o korzeniach i kamieniach29. Samo okrelenie „esseńczycy" wprost odwołuje się do tej wiedzy, jako że aramejskie asayya znaczyło „lekarz" i odpowiadało greckiemu essenoi.
Esseńczycy głęboko wierzyli w to, że Wszechwiat zawiera dwa główne pierwiastki: wiatłoć i Ciemnoć. wiatłoć reprezentuje prawdę i sprawiedliwoć, podczas gdy Ciemnoć oznacza wynaturzenie i zło moralne. Ruch niebios ustalał równowagę wiatła i Ciemnoci w Kosmosie, a ludzie byli indywidualnie obdarzani każdym pierwiastkiem, jak zadecydował układ planet w dniu urodzenia. I tak kosmiczna batalia między wiatłociš i Ciemnociš toczyła się w łonie ludzkoci oraz między poszczególnymi osobami; niektórzy mieli proporcjonalnie więcej wiatła, inni proporcjonalnie więcej mroku.
Uważano, że Bóg jest najwyższym władcš nad tymi dwoma kardynalnymi pierwiastkami, a człowiek szukajšcy Drogi ku wiatłoci wkracza na długi i żmudny szlak sprzecznoci. Ów szlak ma swój punkt szczytowy tam, gdzie jedna siła zetrze się z drugš w Czasie Oceny zwanym Dniem Sšdu. Im bliżej owego momentu, tym bardziej w Okresie Pokuszenia będš potężniały siły Ciemnoci. Ludzie zostanš poddani próbie. Ci, którzy podšżajš Drogš wiatłoci, będš starali się uniknšć groby oceny proszšc: „I nie wód nas na pokuszenie, ale zbaw ode złego".
Tradycyjnie identyfikowano pierwiastek Ciemnoci z Belialem (Marnociš), którego dzieci czciły boga innego niż Jehowa. Pierwiastek wiatłoci był otoczony opiekš hierarchii i symbolizował go siedmioramienny wiecznik, Menora. W czasie dynastii Dawida kapłana z pokolenia Sadoka uważano za głównego rzecznika wiatłoci.
Swojego przedstawiciela na ziemi miał, podobnie jak pierwiastek wiatłoci, również i pierwiastek Ciemnoci.
Ta funkcja przynależała głównemu mężowi uczonemu w Pimie, który tworzył formalnš „opozycję" w łonie hierarchicznej struktury. Desygnowany „Ksišżę Ciemnoci" miał w pierwszym rzędzie poddawać próbie celibat nowicjuszek, stšd też nosił hebrajski tytuł Szatana (Oskarżyciela).
W greckim odpowiadał temu tytuł Diabolos (Napastnik). (Por. ad-vocatus diaboli, który podczas procesu kanonizacyjnego w Kociele katolickim z urzędu wysuwa wnioski przeciwko uznaniu kandydata za osobę więtš).
Według przepowiedni zawartej w Apokalipsie (16, 16) ostateczne starcie między wiatłociš i Ciemnociš, dobrem i złem, odbędzie się w Armagedonie (Har-Magedon, wzgórza Magedon), ważnym historycznie palestyńskim polu bitewnym, na którym forteca strzegła równin Jizreel, na południe od wzgórz Galilei. Zwój wojenny opisuje szczegółowo przyszłš walkę między Dziećmi wiatłoci i Synami Ciemnoci. Plemiona Izraela miały być po jednej stronie, podczas gdy Kittim (Rzymianie) i różni inni poganie – po drugiej. Jednakże w kontekcie tej wieńczšcej wszystko wojny nie wspomi – nano o wszechpotężnym Szatanie – taka mitologiczna postać nie występowała w stworzonym przez wspólnotę wyobrażeniu Sšdu j Ostatecznego. Konflikt miał mieć wyłšcznie wymiar miertelnego starcia między wiatłociš – Izraelem i Ciemnociš – cesarskim j Rzymem.
O wiele póniej fundamentalny sens tego starożytnego obrazu przejšł i przekształcił Kociół rzymski.
Symbolicznš batalię pod Har-Magedon wyniesiono do rangi powszechnego symbolu, a Rzym (uprzednio „Ciemnoć") dokonał uzurpacji wiatłoci. Aby zapewnić władzę katolickim biskupom, dokonano strategicznego manewru ogłaszajšc, że Dzień Sšdu jeszcze nie nadszedł. Tym, którzy od tej pory będš trzymać się zasad Kocioła rzymskokatolickiego, obiecano prawo wstępu do Królestwa Niebieskiego.
W ten sposób ufortyfikowane wzgórze Har-Magedon nabrało cech nadprzyrodzonych, a słowo Armagedon wzbudzało od tej pory apokaliptycznš grozę, oznaczało przerażajšcy koniec wszystkiego, przy czym jedynš pewnš drogš zbawienia było bezwzględne podporzšdkowanie się prawom Rzymu. Był to jeden z najbardziej pomysłowych manewrów politycznych wszech czasów."
I jeszcze co:
"(...) Doskonale można więc zrozumieć, że Szatan jest jednym z Elohim. W pewnym sensie jest przewodniczšcym partii politycznej na ich planecie, przeciwnej tworzeniu sztucznych istot na ich podobieństwo przez innych Elohim, którzy sšdzš, że mogš stworzyć pozytywne i pokojowe istoty.
W tym miejscu należy wspomnieć o Lucyferze, co etymologicznie znaczy "nosiciel wiatła". Lucyfer jest jednym z Elohim, który stworzył życie na Ziemi oraz człowieka.
Na czele małej grupy naukowców pracujšcych w jednym z laboratoriów inżynierii genetycznej i obserwujšcych reakcje pierwszych syntetycznych ludzi, postanawia, stwierdzajšc nadzwyczajne cechy nowych istot, zignorować rozkazy rzšdu ich planety i objawić tym istotom, że Elohim nie sš "bogami" tylko ludmi jak oni, z krwi i koci, którzy przybyli z nieba w latajšcych pojazdach. Gdy musieli długimi dniami prowadzić obserwacje i zmuszać pierwszych ludzi do czczenia Elohim jak bogów, Lucyfer wraz z grupš Elohim, którym przewodniczył, zaczęli kochać te istoty jak własne dzieci. Nie mogli znieć myli, że istoty, które wydawały się doskonałe pod względem fizycznym i umysłowym, piękne i inteligentne, muszš kłaniać się przed nimi, jak przed bożkami, a to wszystko dlatego, że rzšd ich macierzystej planety, z Jahwe na czele, stanowczo zakazał im mówić prawdę, zmuszajšc w ten sposób do udawania komedii bytów nadprzyrodzonych. Lucyfer, "nosiciel wiatła", przynosi więc wiatło ludziom, wyjawiajšc im, że stwórcy nie sš bogami, ale ludmi jak oni. Jest w ten sposób w opozycji wobec Szatana, Elohy przekonanego, że człowiek jest z natury zły, i okazuje nieposłuszeństwo Jahwe - prezydentowi rady Niemiertelnych, organu władzy na planecie Elohim. Nie widać rogatej bestii w tym wszystkim.
Jahwe skazuje nieposłusznych naukowców na wygnanie na Ziemi, skazuje "węża" na karę czołgania się po Ziemi, jak jest poetycznie napisane, i wypędza ludzi z laboratorium, "raju ziemskiego", gdzie byli karmieni i mieli dach nad głowš bez najmniejszego wysiłku.
Ale Szatan nie poddaje się tak łatwo, ponieważ pragnie, by stworzone istoty zostały zniszczone, ponieważ przekonany jest, iż sš one niebezpieczne. W cišgu wielu lat, Szatan gromadzi dowody agresywnoci człowieka, obserwujšc sposób, w jaki ludzie zabijajš się między sobš za pomocš broni, jaka została im dana przez synów Elohim na wygnaniu, z grupy Lucyfera. Ci ostatni oddajš się przyjemnociom w towarzystwie córek ludzkich, którym udaje się uzyskać broń w zamian za swoje wdzięki, pod pretekstem, że oddajš jš swoim braciom i ojcom, by mogli zdobywać żywnoć na polowaniu. W rzeczywistoci, ludzie wykorzystujš ten arsenał do okrutnych walk.
Wobec dowodów okrucieństw zebranych przez Szatana przed Radš Niemiertelnych, Jahwe postanawia uczynić to, o co prosi Szatan, to znaczy zniszczyć kompletnie życie na Ziemi, pozwalajšc ekipie Lucyfera powrócić na planetę Elohim i ogłaszajšc amnestię.
Ale ci ostatni dowiadujš się, że ich wspaniałe dzieło zostanie zniszczone. Nie mogš do tego dopucić bo sš przekonani, że wród ludzi niektórzy sš pokojowo nastawieni, pełni miłoci i braterstwa. Poród nich znajduje się Noe, któremu pomogš zbudować statek kosmiczny. Na tym statku, gdzie na orbicie wokół naszej planety, zostanie uratowanych od zagłady kilku ludzi oraz niektóre gatunki zwierzšt, których został zachowany kod genetyczny, by odtworzyć je po kataklizmie.
To wtedy Elohim dowiadujš się, że sami zostali stworzeni w taki sam sposób jak stworzyli ludzi, w laboratorium, przez istoty, które przybyły na ich planetę z innego wiata. Postanawiajš, że nigdy już nie będš próbować zniszczyć ludzkoci i pomagajš ekipie Lucyfera ożywić na Ziemi gatunki, które zostały przechowane w "arce". Mimo to Szatan nie rezygnuje i nadal jest przekonany, że człowiek jest z natury zły, ale ugina się decyzji większoci członków Rady Niemiertelnych, którzy wraz z Jahwe, mylš inaczej. Jahwe zrozumiał w przesłaniu, które zawierał automatyczny statek pochodzšcy ze wiata stwórców Elohim, że jeli ludzie nie opanujš swej agresji, zniszczš się sami w momencie, gdy posišdš energie, dzięki którym mogliby się stać cywilizacjš międzyplanetarnš.
Elohim postanawiajš więc, że pozostawiš ludzi aby dšżyli do postępu samodzielnie. Natomiast wybierajš lub zsyłajš proroków - osoby, które będš miały za zadanie założyć religie, majšce za cel zachować lady dzieła naszych stwórców, po to aby zostali rozpoznani gdy nadejdš odpowiednie czasy i gdy człowiek będzie wystarczajšco rozwinięty naukowo, żeby zrozumieć to racjonalnie.
Zanim jednak powierzyli tak ważne przesłania tym ludziom, należało się upewnić, że sš oni wierni swoim stwórcom, i że nie zniekształcš tego, co zostanie im powiedziane. Dlatego powierzajš Szatanowi zadanie przetestowania proroków.
W jaki sposób będzie się odbywał ten test? Po prostu, po kontakcie z posłańcami Elohim, którzy objawili im, jaka jest ich misja, Szatan, lub jeden z jego ludzi, kontaktuje się także z przyszłym prorokiem i mówi mu dużo złego o Elohim, rzuca oszczerstwa na stwórców, w taki sposób, by przyszły posłannik wyrzekł się swoich ojców i zdradził ich w zamian na przykład za korzyci materialne.
A jak jest po grecku "oszczerca"? Po prostu: "diabolos"! Oto mamy naszego słynnego diabła, ale nadal jest on bez rogów i kopyt...
Na przykład Jezus, podczas swojej inicjacji na pustyni, która trwała czterdzieci dni, w pewnym momencie był skonfrontowany z "diabłem", by zobaczyć, czy nie wyrzeknie się swego ojca.
"Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła." (Mateusz IV-1) Co znaczyło:
"Wtedy Jezus został zabrany na pustynię, aby był testowany przez oszczercę."
Różne próby narzucone przez "diabła" sš następnie opisane. Najpierw każe Jezusowi zmienić kamienie w chleb by dowieć, że naprawdę jest synem bożym:
"Jeli jeste Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem.
Lecz On mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych." (Mateusz IV- 3 i 4)
Jezus odpowiada Szatanowi, że wiernoć wobec Elohim jest ważniejsza od jedzenia, bowiem "diabeł" mówi mu to, gdy jest bardzo głodny, ponieważ długo był bez jedzenia. Następnie Jezus jest przeniesiony na szczyt wištyni i Szatan każe mu skakać, zapewniajšc go, że "anioły boże" zatrzymajš go w locie i nie pozwolš mu się skaleczyć:
"Jeli jeste Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będš, by przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego." (Mateusz IV - 6 i 7)
Jezus odpowiada, że nie urodził się na Ziemi po to, by niepotrzebnie wystawiać na próbę stwórców, pokazujšc w ten sposób, że nie będzie prosił ich o interwencję z byle jakiego powodu.
Potem Szatan przenosi Jezusa na wysokš górę i proponuje mu stać się bardzo wielkim i bogatym królem na Ziemi:
"Jeszcze raz wzišł Go diabeł na bardzo wysokš górę, pokazał Mu wszystkie królestwa wiata oraz ich przepych.
I rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeli upadniesz i oddasz mi pokłon.
Na to odrzekł mu Jezus: Id precz Szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.
Wtedy opucił Go diabeł, a oto aniołowie przystšpili i usługiwali Mu." (Mateusz IV 8-11)
Jezus pokazuje tutaj wiernoć Elohim, którym woli służyć, aniżeli stać się sławnym i bogatym. Należy zauważyć przy okazji, że w pewnym momencie używa imienia oszczercy, ponieważ nazywa go Szatan. Ponieważ test się powiódł, "aniołowie", posłańcy Elohim, przybywajš do Jezusa, by zakończyć jego inicjację.
Jezus nie był jedynym, który przeszedł test "diabła". Hiob także był testowany przez Szatana, a poczštek Księgi Hioba jest wyjštkowo elokwentny, ponieważ dokładnie opisuje dobre stosunki, można byłoby powiedzieć, braterskie stosunki, jakie panujš między Jahwe a Szatanem.
"Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Elohim udawali się, by stanšć przed Jahwe, że i Szatan też poszedł z nimi. I rzekł Jahwe do Szatana: «Skšd przychodzisz?» Szatan odrzekł Jahwe: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». Mówi Jahwe do Szatana: «A zwróciłe uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, czczšcy Elohim i unikajšcy grzechu jak on». Szatan na to do Jahwe: «Czyż za darmo Hiob czci Elohim? Czyż Ty nie ogrodziłe zewszšd jego samego, jego domu i całej majętnoci? Pracy jego ršk pobłogosławiłe, jego dobytek na ziemi się mnoży. Wycišgnij proszę, rękę i dotknij jego majštku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». Rzekł Jahwe do Szatana: «Oto cały majštek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wycišgaj ręki». I odszedł Szatan sprzed oblicza Jahwe." (Hiob I 6-12)
Jasno tutaj widać, że Jahwe stoi hierarchicznie nad Szatanem, ale pozwala mu sprawować swój urzšd, "opozycjonisty politycznego" w pewnym sensie, powierzajšc mu los Hioba, aby mógł on udowodnić, iż może uczynić, że człowiek szczerze szanujšcy i kochajšcy Elohim, może ich znienawidzić, jeli dotknie go nieszczęcie, bankructwo, albo choroba.
Rzeczywicie, Szatan zrujnował Hioba, lecz ten ostatni nadal kocha i szanuje Elohim.
"Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: «Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Jahwe i zabrał Jahwe: niech będzie imię Jahwe błogosławione! »
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Elohim nieprawoci." (Księga Hioba I 20-22) Ale Szatan nie poddaje się i sporzšdzi raport Prezydentowi Rady Niemiertelnych:
"Pewnego dnia, gdy synowie Elohim udawali się, by stanšć przed Jahwe, poszedł i Szatan z nimi. I rzekł Jahwe do Szatana: «Skšd przychodzisz?» Szatan odpowiedział Jahwe: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». Rzekł Jahwe Szatanowi: «Zwróciłe uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, czczšcy Elohim i unikajšcy zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawoci, choć mnie nakłoniłe do zrujnowania go, na próżno». Na to Szatan odpowiedział Jahwe: «Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie. Wycišgnij, proszę, rękę i dotknij jego koci i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». I rzekł Jahwe do Szatana: «Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!" (Hiob II 1-6)
Jahwe pozwala Szatanowi zrujnować zdrowie Hioba, aby zobaczyć, czy nadal kocha stwórców. Lecz Hiob nadal szanuje Elohim. Jedynie, zaczyna stawiać pytania Jahwe, dlaczego pozwolił mu się urodzić, skoro musi cierpieć. Ostatecznie, Jahwe interweniuje, tłumaczy mu, co się stało, przemawia do jego rozsšdku tłumaczšc, że był w błędzie osšdzajšc eksperymentatora i żałujšc swego istnienia, a także oddaje Hiobowi zdrowie i jeszcze więcej bogactw, niż przedtem.
Po rozmowie w statku-bazie (Patrz "Przekaz dany mi przez przybyszów z Kosmosu'), Jahwe opucił mnie na chwilę mówišc, że przyjdzie do mnie póniej. Jeden z dwóch pozostałych Elohim poprosił mnie, bym poszedł z nim.
Poprowadził mnie do małej sali cudownie udekorowanej, której ciany tworzyły wnętrze okršgłej piramidy
i przemieszczały się po niej fale wiatła o różnych kolorach. To wszystko poruszało się w rytmie muzyki tworzonej przez cudownie harmonizujšce wibracje. Zaprosił mnie, bym usiadł w wygodnym fotelu wyłożonym czarnym miękkim futrem, robišcym wrażenie, że fotel jest żywy, i zaczšł mówić:
- Muszę pana uprzedzić, że wród nas, Elohim, nie istnieje tylko jedna tendencja odnonie przyszłoci ludzkoci. Jahwe myli, że ludzie sš z natury dobrzy i chce pozostawić ludzkoć samej sobie, będšc przekonanym, że jeżeli będš zachowywać się negatywnie, ulegnš samodestrukcji. Ja, oraz ci, którzy mnie wspierajš, i którzy sš liczni, mylimy, że ludzie sš z natury li i chcemy przyspieszyć ich samodestrukcję. Proponujemy panu pomóc nam w przyspieszeniu tej ostatecznej katastrofy, która oczyci wszechwiat, niszczšc istoty będšce owocem nieudanego eksperymentu. Jeli będzie pan kontynuował misję, jakš powierzył panu Jahwe, pozostanie pan kim bardzo biednym, będzie musiał znosić kpiny wszystkich, będzie pan cierpiał, być może zostanie uwięziony lub zabity przez swoich braci ludzi. Jeżeli zgodzi się pan pomóc mi w moim planie, polegajšcym na podżeganiu do rasizmu, który istnieje w człowieku w różnych formach, by spowodować wybuch wiatowej wojny rasowej, będzie pan szybko sławny i bogaty. Pańska rola polegać będzie na opublikowaniu ksišżek, jakie podyktuję, i które pozwolš panu utworzyć różne ruchy religijne i polityczne nawołujšce do zagłady arabów, żółtoskórych i czarnoskórych, przejmujšcych bogactwa i surowce, słusznie należšcych do białej rasy, ponieważ to włanie ona wymyliła techniki ich wydobywania i przetwarzania.
W momencie wybuchu wiatowego konfliktu, pan, oraz ci, którzy panu pomagali w jego rozpoczęciu, zostaniecie ocaleni. Zabierzemy was bezpiecznie jednym z naszych statków i następnie pozwolimy wam powrócić na Ziemię, gdy wszystko zostanie zniszczone, i będziecie mogli założyć nowš cywilizację, w której pomożemy panu stać się przywódcš.
Na razie, jak tylko powróci pan na Ziemię, kwota jakš pan zapragnie, miliard, pięć miliardów, dziesięć miliardów, więcej gdyby pan chciał, zostanie przelana na konto szwajcarskiej fundacji, majšcej za cel pomóc panu. To pan ustali kwotę, a gdyby po jakim czasie zabrakło pieniędzy, następne sumy byłyby wpłacone na konto automatycznie.
To nie wszystko. Jeżeli przyjmie pan mojš propozycję, pan, oraz ci, których pan wybierze, będziecie mieli wieczne życie.
Jedynš rzecz, o którš prosimy, to doprowadzenie do zniszczenia tej ohydnej cywilizacji, która jest aktualnie na Ziemi. Dlatego, należy także im powiedzieć, że spotkał pan przybysza z kosmosu, ale który uprzedził pana, że przygotowujš inwazję Ziemi. Damy panu dowody naszego istnienia i nikt nie będzie wštpił w pańskie słowa. W taki sposób, ludzie powiększš jeszcze bardziej swój arsenał, by bronić się przeciwko niebu. Będzie to miało taki skutek, że Jahwe nie będzie mógł się do nich zbliżyć, by powstrzymać wzajemne zabijanie się, a ludzie powiększš swój arsenał nuklearny i wzronie poziom ziemskiej agresji
Proszę się zastanowić; z jednej strony proponuje się panu działać dla sprawy, która jest z góry przegrana, bo wczeniej czy póniej ludzie wszystko wysadzš w powietrze na swojej planecie, bo bez dostarczonych dowodów, by przekonać swoich pobratymców, bez pomocy finansowej i wystawiajšc pana na pomiewisko innych, oraz na szykany sšdownicze i policyjne, które być może spowodujš, że znajdzie się pan w więzieniu. Nie wspomnę tutaj o ewentualnym fanatyku, który może pana zamordować, ponieważ głosi pan, że nie ma boga. Z drugiej strony natomiast, jest moja propozycja, robišca z pana od razu bogatego i szanowanego człowieka, który tylko przyspieszy proces, i tak nieunikniony.
Więc, co pan wybiera? Chce pan parę dni do namysłu, zanim pan odpowie? Odpowiedziałem mu:
- Nie jestem wcale przekonany, że ludzkoć ulegnie samodestrukcji, nawet jeżeli prawdopodobieństwo tego wynosi dziewięć na dziesięć. Nawet gdyby była jedna szansa na tysišc ujrzeć ludzi przejmujšcych kontrolę nad własnš agresjš i unikajšcych zniszczenia, mylę że warto jest spróbować. Chcę wierzyć, że ludzie zrozumiejš, zanim będzie za póno. A nawet gdyby tak się stało, Jahwe powiedział mi, że ci, którzy walczyli o to, by pokój zapanował, zostanš ocaleni od ostatecznego kataklizmu i będš mogli ponownie zaludnić Ziemię, gdzie nareszcie zaistnieje braterstwo. Pańska propozycja nie przynosi więc nic lepszego, prócz tego, że w pana planie, to ci, którzy przyczynili się do wzrostu przemocy, zostanš ocaleni, a cywilizacja założona przez nich potem na Ziemi będzie agresywna i zła, ze względu na dominujšce cechy jej założycieli, jednoczenie bezporednio, społecznie i dziedzicznie.
Następnie, straszenie ludzi, mówišc im, że przybysze z kosmosu zawładnš Ziemiš, rzeczywicie powiększy poczucie lęku, więc także poziom agresji na naszej planecie. To spowodowałoby, że gdyby pozostała jedna szansa na tysišc przed podobnš interwencjš, po niej byłaby ona jeszcze mniejsza o połowę. Jeden z ważnych czynników, który mógłby przyczynić się do pojednania ludzi jest otwarcie się na wszechwiat, na nieskończonoć. Gdyby ludzie spoglšdali na niebo z nadziejš i braterstwem, czuliby się wzajemnie bliżej siebie i nie myleliby o zabijaniu.
Na koniec, nie pragnę być ani bogaty, ani sławny. Nie posiadam prawie niczego, ale trochę co mam, wystarcza mi, bym mógł żyć szczęliwie. Misja, którš spełniam, wypełnia moje życie i przynosi mi szczęcie. Wystarczy, że mam co dać jeć moim dzieciom i dach nad głowš, a to wszystko mam dzięki wsparciu, jakie otrzymuję od moich kilku wiernych wyznawców, pragnšcych pomóc mi w głoszeniu prawdy ludziom. Nie mogę naraz mieszkać w dwóch domach, ani prowadzić w tym samym czasie dwóch samochodów, a gdybym był włacicielem swego domu, nie spałbym lepiej, i ognisko w piecu nie byłoby cieplejsze. Co do spełnienia misji, jakš powierzył mi Jahwe, wolę by się spełniła ona dzięki grupowemu wysiłkowi tych, którzy chcš przyjšć Elohim. Jest to zapewne najpiękniejszy dowód miłoci, który możemy okazać naszym stwórcom.
- Więc odrzuca pan mojš propozycję? - spytał się mój rozmówca.
- Tak, z tych wszystkich powodów, jakie panu włanie wymieniłem, i będšc zasadniczo przeciwny przemocy.
- Jest pan pewien, że nie będzie żałował? Nie woli pan poczekać i zastanowić się jeszcze? ponownie przemówił:
- Nigdy nie zmienię zdania, cokolwiek by mi się przydarzyło. Nawet jeli moje życie byłoby w niebezpieczeństwie, wolałbym walczyć o to, by miłoć i braterstwo zapanowało wród ludzi, by przygotowali powitanie swoim stwórcom, na jakie zasługujš.
W tym momencie, drzwi pomieszczenia, w którym bylimy, otworzyły się i pojawił się Jahwe z drugim Elohš. Powiedział mi:
- Szczęliwy jestem, że w ten sposób zareagował pan na propozycje, jakie zostały panu wyłożone. Byłem pewien, że tak będzie, ale nasz brat, Szatan, który poddał pana w ten sposób próbie, przekona się, że można oczekiwać co dobrego od ludzi wtedy, gdy zjednoczš się i zlikwidujš pienišdze oraz swój arsenał zbrojeniowy. Mój drugi towarzysz, bardzo ucieszony, jak pan widzi, z pańskiego zachowania, to Lucyfer, który pierwszy zaufał ludziom, zanim osobicie nie zrozumiałem, iż nie powinnimy interweniować, by pozwolić człowiekowi samemu przejć ostatecznš próbę zapanowania nad własnš agresjš.
Szatan powiedział mi wtedy, że wštpi w to, by było więcej niż dwanacioro takich ludzi jak ja na Ziemi. Jego twarz wyrażała również braterstwo i dodał, że według niego człowiek nie zasługuje na istnienie z powodu tych rzadkich wyjštków. Następnie udalimy się do większego statku, który miał mnie zabrać na planetę Niemiertelnych, by dokończyć mojš inicjację, jak jest to opisane w ksišżce zawierajšcej drugie przesłanie."
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Elohim
?
Skšd to słowo?
Póniej wyjanię dlaczego pytałem..
|
|
|
Pozwoliłe zonanizować sobie mózg i duszę
To nawet kupy się nie trzyma, gdzie tu logika ? Ciekawe kto tych stwórców stworzył :) Jeden zły drugi dobry, to znów ten dobry jest zły a zły jest dobry - co za brednie !
Nie pierwszy raz spotykam się z takš teoriš , bo jest to tylko teoria - sztuka manipulacji umysłami ludzkimi. Już się z tym starłem:)
Nic nowego nie zaprezentowałe przynajmniej dla mnie !
"Ja, oraz ci, którzy mnie wspierajš, i którzy sš liczni, mylimy, że ludzie sš z natury li i chcemy przyspieszyć ich samodestrukcję. Proponujemy panu pomóc nam w przyspieszeniu tej ostatecznej katastrofy, która oczyci wszechwiat, niszczšc istoty będšce owocem nieudanego eksperymentu" - jaka "elokwencja i kultura" :DDDDDDDD
Tym " wartociowszym pokarmem" się faszerujesz. Nie udław się
A mylałem że twoja wiedza jest szersza i nie oparta na kolejnych dogmatach.
|
|
|
Elohim znaczy tyle co "Pan",słowa tego uzywano w starym testamencie aby zastšpić słowo "Jahwe", czyli synoni słowa "Bóg" w sensie "Stworzyciel wiata" jesli takowy osobowy istnieje:)
|
|
|
W pismach Hebrajskich uzywano zamiast mienia "Boga",tłumaczonego na Polski :"Jahwe" , tetragramu JHWH.Wystepuje on w Pimie 6828 razy.
Tłumaczšc pisam herbajskie tłumacze z tak zwanego 'szacunku" i leku przed wymawianie imienia Bozego zamieniali tetragram JHWH na tytuły takie jak :"Pan","Adonaj", czy "Bóg".
Tak zwani "soferowie" w niektórych miejscach zamienili to imię na "Adonaj" lub "Elohim".
Jaka jest głbesza geneza nie wiem.
Wyjasnij dlaczego pytasz X-Scale...:)
|
|
|
Wolare
Ustalmy poziom dyskusji, czy rozmawiamy o Ziemi, czy o całym wszechwiecie.
Niestety nie znajdziesz takiego co by wszystko wiedział.
Pierwszš rasš humanoidalnš w naszym wszechwiecie była tzw. Rasa Centralna, stworzona przez tzw. Pierwszych Architektów.
Tu masz sporo na ten temat.
"Jeden zły drugi dobry, to znów ten dobry jest zły a zły jest dobry - co za brednie !"
Czytałe to w nocy (zmęczony umysł) i w dodatku byłe mocno wzburzony, przeczytaj może (jeli chcesz) jeszcze raz na spokojnie, bez emocji.
A może Ty i tak nie jeste w stanie zrozumieć pewnych rzeczy? Bo dla Ciebie dobro to dobro, a zło to zło i koniec. A przecież nawet w modlitwie do Boga mówi się: "i nie wód nas na pokuszenie".
No cóż, masz wolnš, nieprzymuszonš wolę i możesz wierzyć w co chcesz (nawet w religijne banie). Ale nie wiesz nawet skšd wzięły się pewne podstawy Twojej wiary (jest o tym w pierwszej częci tekstu, który wkleiłem).
Różnica między tym w co ja wierzę (o czym wiem), a dogmatem (czyli tym w co Ty wierzysz) jest taka, że dogmat jest stały i niezmienny, jest końcem rozwoju i poszukiwań, mało tego - dogmat jest obwarowany przymusem wiary w niego, bo jak zaczynasz wštpić, to masz grzech.
Natomiast to o czym ja wiem (i w co wierzę) jest cały czas odkrywane, cały czas dochodzš nowe informacje i nie widać końca tego procesu.
Dogmatycy natomiast zatrzymali się w rozwoju całe wieki temu.
Najlepszego Wolare
X-Scale
Elohim to okrelenie Boga w liczbie mnogiej. Pochodzi z języka sumeryjskiego, od pierwszej cywilizacji homo sapiens majšcej stycznoć z "Bogami" i będšcej wiatkami ich działalnoci. Starotestamentowe teksty biblijne zostały w większoci oparte włanie na przekazach sumeryjskich.
Skšd to słowo?
To Ty masz talenty etymologiczne, więc możesz wyjanić dlaczego pytałe.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
O QRde!
..to chyba (...zaczynam się cenzurować...)
musze sie odcišć od tych szczekanek tutaj.
potrzebuję ROZ-WAGI na tym biegu.
duże przełożenie.
wyjasnie wyjanię.. dajcie mi trochę czasu..kilka dni max.
ostatnio wyrwałem klamkę z drzwi powolnym ruchem. powolnym indywidualnie - lecz relatywnie chyba szybkim. Metal zmienia sie w plastellinę. a miękka Glina przemienia się w bezwzględnš twardš stal. auta na ulicach kapiš na czarne wstšżki z twardego asfaltu.
Odkrywam niesssamowite technologie.
sumerowie. Ale maszyna! nikogo tam niema już.
to jest nieorganiczne.
Roz-Prawilimy się z Sum Erami?
P-Erskie astrolabium też od nich.
Można kopiować całe planety, systemy?!
Ale kopie NIE sš identyczne.
to pozwala wybierać najlepsza opcję.
Rzebienie w tytanie. Szlifowanie diamentu
Dobra. nie bedę tu sieczki pomnażał.
to musi sie ułożyć.
Dużo nowych treci się otwiera.
A nie wyrabiam z rozdawaniem tego ,
co już się ułożyło.
|
|
|
deliliah
Tajemnicze litery JHWH sš imieniem Boga Stwórcy. I chociaż imię w Biblii to nie tylko nazwa, etykieta , to jednak pełni również rolę zawołania. Prawidłowe, oryginalne JHWH zmieniono na " Pan" i w ten sposób straciło prawdziwy wydwięk treci i przekaz. W przekładach Biblijnych zmiana ta nastapiła ale nie w Torze. Imię to jest jednš z form czasownika hawah' (hwh) " stać się " i znaczy " On powoduje że się staje ". Zatem imię Boże wskazuje , że stopniowo spełnia swoje obietnice , niezawodnie urzeczywistnia swoje zamierzenia. Tylko prawdziwy Bóg nosi tak znamienne imię.
Żydzi zaprzestałi wymawiać Imienia Boga z powodu błędnego zastosowanie trzeciego przykazania " Nie będziesz wzywał imienia Jehowah , Boga twego do czczych rzeczy" , oczywicie przykazanie to nie zabraniało " uzywania" Imienia Bożego.
Jest pewna różnica pomiędzy nie tyle AlleluJah, co HalleluJah - CHWAŁA JEHOWAH , natomiast HalleluAdon to CHWAŁA PANU , a HalleluELOHIM oznacza CHWAŁĘ BOGU !!!
Adonaj to Pan
Elochim to Bóg
Jehowah to imie Boga :))))))
|
|
|
le napisałem - okrelenie "Elohim" nie pochodzi z języka sumeryjskiego, ale od "El" - imienia boga w mitologii ugaryckiej. Jego synami mieli być Baal i Jahwe. We wczeniejszych tekstach sumeryjskich też jest mowa o braciach - ich imiona to Enki i Enlil.
Od imienia boga El wywodzi się w językach semickich rzeczownik "bóg", a także termin biblijny Elohim.
Elohim (dosł. Silni) to liczba mnoga od hebrajskiego słowa El (Bóg) i jego rozszerzenia Eloah oraz Elim.
Słowo "Elohim" było też używane w odniesieniu do innych bóstw, również do pojedynczych bożków. Czasami Biblia odnosi ten termin w stosunku do ludzi (np. sędziów) a także aniołów.
U Sumerów jest mowa o Anunnaki (An-nun-na-ki), co oznacza "pięćdziesięciu, którzy przyszli z nieba na Ziemię".
Egipskim słowem okrelajšcym "istotę boskš" albo "boga" było NTR, co znaczyło: "ten, który obserwuje". Dokładnie to samo w istocie znaczy nazwa Sumer: kraj "tych, którzy obserwujš".
Uff... Aby napisać ten krótki tekst musiałem pogrzebać zarówno w internecie, jak i w ksišżkach.
Mam nadzieję, że Wolare doceni mojš pracę.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Doceniam , warto poszperać i więcej wiedzieć :)
Mitologia ugarycka została spisana w j. semickim więc nie dziwi mnie takie samo nazewnictwo gdyż ugaryci zamieszkiwali Kaanan . Język semicki to grupa języków
- arabskiego
- hebrajskiego
- maltańskiego więc nazewnictwa były takie same z jednš różnicš.....to imiona okrelały postać.
Mity ugaryckie kształtowały się dokładnie w tym samym czasie co religia hebrajska, z Biblii również to wynika!
Zobacz ile różnych bóstw :)))
http://encyklopedia.cc/topic/Bóstwa.html
|
|
|
No cóż o poziomie gimnazjalisty nic nie mówiłem - nie o ten poziom mi chodziło :))
To tylko częć może płytka , nie zawsze mam czas rozpisać się jak ty :)))
Wszystko ładnie, pięknie aż miło :) zastanawiam się czy to troska tych bogów czy co innego ,że przez wieki słuch po nich zaginšł ,zwiali stšd ( Ziemi) i tak sobie obserwuja " swoje dzieło" i po co? Kolejne wytłumaczenie naszego istnienia i kolejne brane na wiarę !
Tzw. Nasi stwórcy sami sš ludmi , których w laboratoriach stworzyli inni ludzie .
Do tego testujš nas, próbujš zwłaszcza proroków by się przekonać czy jestemy im wierni J)))
Jedni kochaja nas inni nienawidzš , bogowie a sš przekonani lecz nie wiedza na pewno , że wród ludzi niektórzy sš pokojowo nastawieni, pełni miłoci i braterstwa – kiedy im samym tego brakuje .
Ale nie, szatan jest odwrotnie przekonany, że jestemy li i zaczyna spiskować przeciwko nam J
Jednak „łaskawie” pozwalajš nam się rozwijać na tyle dobrze bymy ich rozpoznali, że to oni a nie tamci z innej planety sš naszymi stwórcami – no bo jak to tak gdyby „ chwałę” za to mieliby odebrać tamci L
Oj jak się bali zdrady za korzyci np. materialne. Co straciliby co? Niby rozwinięci, wiedzš co z energia zrobić , wielcy w pojazdach kosmicznych a zależy im na naszej wiernoci – nie nauczyli się ,że wiernoć za wiernoć ??
Na tyle narodu oni nawet wiedzš kto jest dobry a kto zły :)a przecież sš tylko ludmi :) Jednych ukatrupić bo li choć właciwie tego nie wiedzš , drugich zabrać statkami kosmicznymi aby uratować ale tym którzy będš podburzać do antysemityzmu, rasizmu do wojen wpłaca na konta szwajcarskie kupę kasy J o cholera muszę się załapać ….tylko czy banki będš istniały jak taki kataklizm , inwazję szykujš ???
No ale spox jak tego nie chce ten nawiedzony to przeżyjemy , pewnie aż do mierci
Cosik tym stwórcom laboratorium zaszwankowało , może jaki wirus czy có , że tak złych ludzi stworzyli. Mogli poprosić tamtych z innej planety , tamtym wyszło lepiej , no trochę lepiej bo szatan jako tak nie za bardzo kocha ludzi - knuje, namawia, szkaluje , próbuje wszystko po to by człowieczek nauczył się być dobry ??? Fajna metoda „wychowawcza” !!!!!
A tak całš resztę kto stworzył? tych na innych planetach, czy to tak wypadkowe BUM :))))
|
|
|
Nie mylić "bogów" z Bogiem (Absolutem, ródłem) !!!
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=68831&t=68761
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |