Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
OBE a śmierć
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17

Załórzmy ze są dwa budnki jeden z nich to OBE jest w nim 9 poziomów i po śmierci człowiek przenosi się do 2 poziomu rozwija sie tam i dociera do wyższych poziomów. Ale jeśli OBE jest zjawiskiem czysto biologicznym i jest związany z żywym ludzkijm umysłem a wszystkie spotkane tam istoty to inni podróżnicy którzy wyszli z ciała albo myśli osób które tu kiedyś były lub wogule wszelkie myśli które kiedykolwiek powstały a śmierć to jest ten drugi budynek i w żaden sposób nie jest powiązany z OBE .Ludzkie ciało składa siez atomów i po śmierci rozpada sie na te cząstki które idą w świat i buduje sie znich coś innego , a jeśli ludzka dusza też składa sie z takich cząstek ale astralnych i po naszej śmierci te czastki wędrują do świata astralnego i powstaje z nich coś innego. A więc przy powstaniu nowewgo ludzkiego życia te astralne cząstki łączą się i powstaje z nich ludzki umysł a do nich dołączają cząstki materialne z kórych powstaje ciało. Dlatego choć bliżniacy mają takie same ciała to jednak te ciało posiada różne cząstki astralne dlatego sie od siebie różnią umysłowo. Dla tego jak człowiek umiera to umiera jego świadomość ale nie to z czego był zrobiona i moą powstać nowe umysły. Wieć wychodząc z ciała wchodzi się do świata gdzie wędrują te cząstki astralne które mogły połaczyc się tam w jakieś umysłu które wy bierzecie za zmarłych ( co w poczęsci jest prawdą gdyż to są te same cząstki z których oni powstali) może i moja teoria jest błędna ale tego dowiemy się dopiero po śmierci.

Ciało astralne też się z czasem rozpada. Odpowiada ono za uczucia. Gdy straci cząstki i ulegnie degradacji następuje "druga" śmierć , z tym że teraz świadomość przenosi się do ciała mentalnego , myślowego. W dewakanie ( odp. światu myśli , tak jak astral jest światem uczuć) krążysz aż i tam się "wykrwawisz" następnie następuje inkarnacja w nowe ciało. Czyste są wtedy ciała astralne i mentalne , jak biała kartka. Jednyne z ciał które nie ulega zmianie w drodze wielu inkarnacji to ciało tzw. "przyczynowe" - wnim się zapisują rzeczy wieczne.W to i tylko w to ciało należy inwestować bo wtedy uzyskujemy wyzwolenie z tego koła ponownych narodzi. Oto jak się to odbywa według Star. Egipcjan , Indów i greków. P.S. Możliwe jest wychodzenie z fizycznego również ciałem mentalnym. Nazywa się to mentalną projekcja i daje jeszcze większe możliwości. Potrafią to tylko nieliczni.

Ciekawe rozpatrywanie tego faktu, śmierci i obe.Osobiście nie jestem zwolennikiem dzielenia [strefy duchów ,dusz czy astrali],na poziomy ],podobnie myślę o medytacji.Uważam że albo się medytuje albo nie.Często kontemplacia jest uważana przez wielu za medytacię a to nie to samo. Ale Ty bardzo ciekawie określiłeś powiązanie eksterioryzacji z żywym ciałem eksterioryzatora .Wiem że człowiek po nieodwracalnej śmierci fizycznej był widywany w postaci ,którą szło zdecydowanie rozpoznać jako owego niezyjącego.Fakt ten daje wiele do myślenia.Czyli strefa śmierci może być częścią obszaru w którym moze znajdować się jazń w obe ,,albo odwrotnie-ktoś w obe może [zaglądać]tam gdzie są niektórzy zmarli.Fakt połtergeistów jest jakby świadectwem o celowym zachowaniu i wpływie jakiejś inteligencji z [tamtej] strony na świat percepcji na jawie-czyli świat fizyczny.To kolejna ciekawa sprawa oddziaływania z tamtej strony na materię .Oddziaływania takie są faktem ,choć występowanie owych zdarzeń bywa bardzo rzadko.Byłoby dobrze gdyby powiodły się próby udokumentowania ,celowego oddzialywania w stanie obe na materie.Swiadczyłoby to że w formie niematerialnej ,po smierci i w obe można przemieszczać się w szeroko pojętych wymiarach.Oczywiście jestem zdania ze w stanie- [po smierci],obszar bycia TAM jest nieskończony i bardzo różnorodny.Może jestę w błędzie,lecz myślę że po śmierci ciała ma się znacznie lepszy [byt] od obecnego- TU .cze.

Różni ludzi mają różnt byt- to zależy od tego jak żyjesz i w jakim stanie znajduję sę twa psychika w stanie śmierci. Niektórzuy nie zauważją tego że umarli , inni idą od razu w górę. Mówisz że nie jesteś zwolennikiem dzielenia na poziomy. Może po części masz rację bo granice pomiędzy (np astalem a dewakanem ) świami są płynne. Nie można jednak wejść z ciałem astralnym do dewakanu. To tak jakbyś próbował wejść z fizycznym do astrala. Czytałeś traktat o projekcji astralne Roberta Bruce'a? Polecam. On jest największym podróżnikiem szeroko zannym na dzień dzisiejszy.

Nie jestem w prawdzie w tym temacie zbyt dobrym doradcą, lecz wspomnę tylko iż Egipcjanie dzielili człowieka na 3 podstawowe części: - Ka – jest to coś ponadczasowego co człowiek otrzymuje w chwili narodzin, jest to coś czystego i ponadczasowego. - Ba – jest to coś co otrzymujemy podczas życia na ziemi, bagaż doświadczeń, przeżyć… - Ciało – tego nie muszę tłumaczyć. Według nich Ka i Ba odchodziło po śmierci na inną płaszczyznę egzystencji z ciało, już wiemy co z nim, później pozostawało z tego już tylko boskie Ka które wcielało się w nowe siało… Wiem, a jak się do tego mają mumifikacje i inne dziwne praktyki, to wymysł archeologów, mumifikowano władców dopiero w okresie późniejszym, tak zrozumieli obietnicę bogów, którzy obiecali im wskrzeszenie, odkryto puste hermetyczne grobowce, pozamykane a jednak puste, wielu uważa iż w nich zamykano bogów w stanie hibernacji, by ich rasa mogła ich zabrać z powrotem, widząc jak bogowie nadlatują nad piramidę w i sposób teleportacyjny zabierają jednego ze swoich ludzie dośpiewali sobie resztę o latających łodziach faraonów którzy byli uznawani za potomków bogów…

Mylisz się Sew - egipcjanie wierzyli w o wiele więcej ciał. Ka i Ba są tylko jednymi z wielu. Ka i Ba to ciała eteryczne i myślowe , a przecież Egipcjanie wierzyli też w myślowe( bodajże srebrne ) i przyczynowe ( złote ) . NIe pamiętam linków do stron w których było to rozpisane ale poszukam i dam znać. Pozdrv

Tak się zastanawiam nad tym, że bardzo dobrze rozwinięta osoba nie będzie już inkarnować, ale pójdzie wyżej, ale gdzie jest to wyżej czy to jest raj, nie wiem. Ale jak już moje fizyczne ciało będzie 2 metry under ziemią to będe już wiedział wszystko.

Wiem iż wyróżniali oni w człowieku 3 podstawowe elementy które składają na istotę. Nie znam podziału wtórnego, podałem ten podział dla tego iż pokrywa się częściowo z naszymi rozważaniami, ciało umiera, coś go opuszcza, później reinkarnując tworzy nowe życie, ale czy bez wspomnień to jest ta sama jaźń która opuściła ciało poprzednie, jeśli nie to w rzeczywistości „dusza” umiera a tylko jej bezosobowa część reinkarnuje, jak myślicie czy ta część to ja po śmierci czy już ktoś zupełnie obcy… Wielokrotnie pytałem siebie czy ktoś taki jak ja, osoba szanująca życie mogłaby się odrodzić w ciele zbrodniarza, jeśli tak to jest się czego obawiać i może zaprzestaniemy reinkarnacji gdy przez medytację połączysz na stałe obie części jaźni, może w tedy stajesz się „wolnym strzelcem” który może świadomie decydować, świetlistą istotą która poznała dobro i zło i stała się Buddą (oświeconym) poznała wszystko i jest bliska doskonałości… capman możesz się mylić, bez samodoskonalenia po śmierci możesz po prostu tracić wszystko i nie dowiedzieć się niczego a w przyszłym życiu zadawać takie same pytania. Pozdrawiam Sew

Sew czym lepjej żyjesz teraz tym lepjej się póżniej urodzisz. Zdziwie cie jak powiem , że Buddyści mają specjalną metodę na praktyki aby odrodzić się jako ...BOGOWIE!!!! to nie żart! Sam czytałem w "wyzwoleniu z bar-do". Wolny strzelec. Nikt tak naprawdę nie chce się inkarnować. Ale jaksie nie inkarnujesz to sie nie rozwijasz.Tylko jedno z twoich ciał jest nieśmiertelne - przyczynowe. Zapisują się tam cechy nieśmiertelne , nieznicszczalne.Warto w to ciało inwestować. Robimy to oddając się rozmyślaniom i kontemplacją. Grunt to , jak mówią jogini , jak najszybciej wyzwolić się z kręgu narodzin i smierci , aby uniknąć niepotrzbnego cierpienia.

Dobra Winter, ale czy te teksty które mówią „czym lepjej żyjesz teraz tym lepjej się póżniej urodzisz,” Czy one nie są po to by ludzi utrzymać w ryzach wiary, czy nie są czymś w stylu chrześcijańskich obietnic szczęścia wiecznego wiesz co mam na myśli „żyj dobrze a otrzymasz nagrodę w niebie” A co do odradzania się jako bogowie to o ile mi wiadomo w buddyzmie nie ma pojęcia boga w naszym rozumieniu tego słowa, nie znający tej religii uważają iż w tej religii Budda jest bogiem a to nie jest prawdą. Jak wiemy Budda znaczy oświecony i oznacza tego który przed śmiercią poznał prawdę absolutną i na tej podstawie przekazał ludziom zasady moralne, co prawda są też boscy Muratowie ale oni nie są wieczni ani wszechobecni, raczej są pilotami Wimana więc nie są bogami w naszym rozumieniu, więc rozszerz pojęcie bogów o których piszesz… Według mnie właśnie pojęcie „wolny strzelec” lub, jak kto woli „Oświecony” (Budda) bardziej odpowiada temu, czym można się stać… Jeśli wiesz to napisz coś o tych praktykach czy to jest rozszerzona medytacja czy może coś zupełnie innego… A i jeszcze jedno według mnie wolny strzelec to nie ktoś, kto już się nie może odrodzić, lecz ten który nie musi a jeśli chce to może wybrać nowe wcielenie, myślę iż taki człowiek mógłby pamiętać ze swojego poprzedniego życia bardzo wiele…

Chodzi mi o Bogów tzn. o tych pilotów Wiman , cztli istoty z krwi i kości 'bogów' w cudzysłowiu. Teksty. Masz racje ale to hasło jest katolickie , a buddyści w klasztorach himalajskich , odizolowani , raczej o kasie nie myslą. Bo to ich metody. Co do technik : Przeczytaj Tybetańską księgę umarłych , wyzwolenie z bar-do przez słuchanie. Z powodzeniem znajdziesz w sieci.

Dla mnie jest wiadomym to,-ta osoba która doświadczy OBE i w czasie trwania zda sobie z tego sprawe,-to taka osoba diametralnie zmieni swoje podejście do wielu spraw TU. Osoby takie często zmieniają swój stosunek do spraw[materialnych],natomiast -śmierć fizyczna jest przez nich właściwie rozumiana i w pełni akceptowana.Przykre jest kiedy umiera ktoś młody bądż dziecko,kiedy zaś umiera ktoś starszy i niebardzo -śmierć swą akceptuje,-świadczy to o małym doświadczeniu i braku zrozumienia tak wielkiej przemiany -jaką jest śmierć fizyczna.Oczywiście mowa tu o śmierci [godnej człowieczeństwa].Możliwość [porzucenia] swej cielesnej powłoki ,w pewnym sensie -jest darem.cze.

Ok. mam 18 lat, ale musze wam powiedzieć, że śmierć dla mnie to tylko dalszy etap życia (odmienny stan świadomości). Nie boje się śmierci. Kiedyś myślałem, że umarłem, a było to tylko spontaniczne obe, zresztą moje pierwsze jakie takie, no ale tak sobie wisząc nad swoim ciałem pogodziłem się z myślą, że mogę nieżyć i wiecie wcale niebyło to takie straszne. Nikt nie boi się śmierci, każdy boi się tylko bólu, i dlatego szybka śmierć jest lepsza od normalnej wieżcie mi lub nie ale nic nie czujesz, wiem o tym bo kiedyś jadąc na rowerze miałem okazje samemu przebadać reakcje organizmu na stan przedśmiercią, poprostu walnął we mnie polonez i jakoś się nawet niezorietowałem, że rowaliłem se łeb, no ale taka szybka śmierć może być zła dla osób nieprzygotowanych. Taka osoba może żyć w astralu nie wiedząc, że nie żyje. Może chodzić do pracy, mieć dom, samochód, i mimo tylu różnic między astalem, a fizycznym światem może się niezorientować, że nieżyje lub też niedopuszczać takiej możliwości.

Winter a czy Jezus myślał o kasie, mówię tylko że miały trzymać ludzi w ryzach wiary tak by się nie wytłukli, rozumiesz motywacja do dobrego życia, żyj dobrze odrodzisz się lepiej, nie musi to być w stu procentach prawda, ja uważam iż odradzasz się losowo niezależnie od twojego postępowania w życiu, ale mogę się mylić, jednak wybieranie sobie ciała, myślę że poprzez medytację da się to zrobić, dzięki za namiary na książkę… :) Pozdrawiam wszystkich…

A tak właściwie to odrodzić cię jako przedstawiciel obcej rasy, fajna sprawa, hodź obcy to pojęcie względne, zależy od punktu siedzenia, ale mówie o przedstawicielach bardziej rozwiniętej cywilizacji... :)

Tak jest że nie jest to sprawa przypadkowa , wierz mi każdy wybrał sobie wcielenie. Jeżeli ktoś wybrał ciężki los to tylko po to aby się czegoś nauczyć. Rozumiesz? Nauka i dośw. są najważniejsze a będąc przed inkarnacją nie myślisz "ale mi będzie ciężko" ale myślisz jakie korzyści ci da inkarnacja.

W sómie to też brzmi prawdopodobnie bardziej niż kraina wiecznej szczęśliwości... :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.