| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| prawdziwe opowieści | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 19 |
|
Miałem w swoim życiu parę sytuacji które można nazwać niewytłumaczalne w racjonalny sposób mianowicie jakieś 3,4 lata temu kiedy leciał teleturniej milionerzy potrafiłem trzy lub cztery razy pod rząd wytypować prawidłową odpowiedz chociaż nie znałem odpowiedzi w teleturnieju tym w wersji francuskiej potrafiłem 2 lub 3 razy przewidzieć poprawną odpowiedz nim ją podano choć nie ukrywam że po takim przewidzeniu narastało zmęczenie.
Innym ciekawym zdarzeniem które miało miejsce z jakieś 3 lata temu było gdy grałem w karty z qmplem potem gdy grał mój brat w makao przewidziałem że kumpel ma króla wino on zaciekawiony tym zajściem które po raz trzeci z rzędu się zdarzyło wziął z 4 kart różnego koloru i pyta się mnie jaką mam kartę ja po niedługiej analizie przewidziałem nie tylko kolor ale i jaka dokładnie karta tak z 2 razy pod rząd.
Jeszcze innym zdarzeniem gdzieś 4 lata temu mówię do brata pomyśl sobie liczbę od 1 do 8 on pomyślał chwilę i mówi już ja mówię pomyślałeś o siódemce on zdziwiony zaniemówił skąd ja to wiem.
Zdarzyło się również że to o czym śniłem miało miejsce w chwili tego śnienia np:
śniły mi się wafle w czekoladzie jak się obudziłem to akurat przyniesiono wafle w czekoladzie a wiem że z jakieś pół roku nie kupowano wafli w czekoladzie
Ostatnio jak wiadomo u mnie w nocy pod domem jest cisza wszyscy śpia a ciekawe jest to że śniła mi się piwnica jak się obudziłem to przez okno widziałem u sąsiada otwartą piwnicę i coś tam spawał miejsce to miało o 4:00 rano
|
|
|
"...Ostatnio jak wiadomo u mnie w nocy pod domem jest cisza..."
To nie jest form jasnowidzów. Gdybyś nie napisał ja bym nie wiedział :)
|
|
|
"To nie jest form jasnowidzów. Gdybyś nie napisał ja bym nie wiedział :)"
Jak wiadomo "świat tajemnic" to wszystko co w nim niewytłumaczalne a ludzie też należą do świata.
|
|
|
Raf nie powinienes obrazac kr. jest tu nowy tak jak i ty, wiec pozwolisz ze wszyscy beda decydowac o tym czy ten temat tu sie nadaje czy nie!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
Fakt kaktem ze sa to opowiesci dziwnej tresci:):) Ja sam mialem kolege ktory tak jak ty potrafil typowac karty.... Bralismy z kumplami nasza talie kart odchodzilismy od niego na jakies 20 metrow zeby nie widzial co wybieramy lub robimy, my w tym czasie wybieralismy jedna z posrod 52 czy tam 54 kart- tego nie pamietam i chowalismy ja do kieszeni, zreszta talie tez chowalismy, chwile po tym gdy przychodzil kazal nam sie patrzyc na niego i myslec o tej karcie, jebaniec:) nigdy sie nie pomylil zawsze typowal te karte ktora byla oddzielona od talii, nie biorac nawet kart do reki, no ale on chodzil na sztuczki magiczne, nie przyznal sie nawet jak to robi, inna ciekawa rzecza bylo np, zgadywanie przez niego przebiegu kilometrow samochodow na ulicy, wybieralismy sobie jakas ulice i pojazd ktorego on wczesniej nie widzial dajmy na to na chalubinskiego- to taka duza ulica w Wawie, dla niewtajemniczonych i podchodzilismy do jakiegos samochodu patrzylismy on znowu stal kilka metrow z tylu nie mogac widziec licznika i tez nigdy sie nie pomylil!!!! Mowil tak: o widze 9, nie to 6 pozniej 0 itd i zawsze mu wychodzilo z niczego prawdziwy wynik.... nie mam pojecia jak to bylo do tej pory?? Ten nasz kolega taki numer mogl wykonac gora 5 razy na dzien, twierdzil ze jest zmeczony podobnie jak ty!!! Musisz udac sie do czegos takiego jak kolo magikow amatorow i wtedy sie sprobujesz czy to co przezyles to tylko przypadek i fikcja czy tez posiadasz zdolnosci tworzenia myslowych trikow!!! POZDRAWIAM
|
|
|
Moim zdaniem każdy ma zdolności nadzmysłowe podobno człowiek wykorzystuje tylko 10% swego umysłu. Jak by się maksymalnie poświęcił i próbował np: przewidzieć to co będzie to najprawdopodobniej by mu się to udało. Ja nim takie zdolności nabrałem to niekiedy kupę czasu poświęciłem na trening swego umysłu na cały dzień itp. więcej niż miałem sił i wydajności. noooo...przyznam że byłem kujon i nawet strony z żeszytu miałem na pamięć lecz i zapamiętywanie logiczne. A tak mówiąc to szkoła bardziej rozwija u nas lewą półkulę mózgu.
|
|
|
To był żart (patrz buźka :)) i mam nadzieję że kr. też tak to odebrał. Jeżeli czujesz się kr. obrażony to przepraszam.
|
|
|
Eee tammm...przesada...takich sytuacyjnych przeczuć to ja miała tyle razy, że hoho...Często mogą być one przypadkiem lub czymś innym. To zbyt błahe rzeczy, żeby mówić o jasnowidztwie.
|
|
|
no tak ale zadne z was niepotrafi otwierac okien nie podchodzac do nich i nie wysyłajac w tym celu młodszej siostry zdazylo sie to jakos w te wakacje bylo już pużno i tak goraco a mi nie chcialo sie isc otworzyc okna i pomyslalam ze mugl by ktos je otworzyc i tu nagle ssssssssrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuu okno samo sie otworzylo powturzylam to jeszcze pare razy na oczach znajomych a mój facet powiedział ze jestem nawiedzona wiem ze moja babcia terz miała takie zdolnosci jak ja
|
|
|
Skąd wiesz, czy żadne z nas nie potrafi otowrzyć okna nie wysyłając w tym celu własnej siostry? Ja znam wiele innych sposobów:)
|
|
|
dokladnie Aniu nie mam siostry i tez otworze okno w inny sposob hehe:):) POZDRAWIAM
|
|
|
raf ja nie czuje sie obrazony tylko uwazam ze to forum ma specyficzny klimat i kazdy moze sie na nim wyrazic nie przyjmujac przy tym czyichs obelg.... wiec tylko o to mi chodzi w tym wszystkim!!!
|
|
|
Heksa ,-Masz okna na pilota?-żartem. Jeśli to rzeczywiście zrobiłaś to dlaczego pozostawiłaś TAKIE zdolności samym sobie?.Czy potrafisz to teraz zrobić?,czy to było dawniej a teraz nie potrafisz?-pozdrówka.aha-podaj szerszy opis tych umiejętności.Jak to było?-w drobnych detalach.
|
|
|
acha Kr nie wpisales mi zadnego swojego snu:( a ja czekam z niecierpliwoscia na analize!! To sano tyczy sie ciebie raf!! Czekam na wasze mary senne:)POZDRAWIAM
|
|
|
To teraz pora na opis mojego paranormala :
Zaczęło się we wczesnym dziciństwie. Wtedy to zjawisko było najintesywnijesze. Ale do rzeczy - byłem dzieckiem niezwykle aktywnym , łobuzem, sprawiałem najwięcej kłopotów. Jednak jako dziecko zdarzało mi się wpadać w niesamowity stan, zupełne owrócenie mego chrakturu - zaprzeczenie aktywności. Owy stan pojawiał się samoistnie i ogarniał mnie calego. Występował wtedy, gdy słuchałem jakiejś osoby i przestawałem intensywnie myśleć. A stan był objawial się kompletnym odcięciem od bodźców zewnętrznych i popadnięciem w niesamowity stan blogości. Gdy tylko zaczynałem myśleć i koncentrować się bodźcach stan znikał , więc jako dziecko podświadomie starałem się nic nie zmieniać., przestawałem się nawet fizycznie ruszać aby nie stracić niesamowitego paranormalnego stanu. BYł on jak piorun - skoncentrowanie wszystkich przyjemnych odczuć i jebało to z wewnątrz. Czym dalej w las tym mniej rzadziej to odczuwałem. W tych momentach rodzice potrafili na mnie krzyczeć a Ja nie reagowałem. Tylko co to było ? Samadhi, Nirwana ? - chyba nie , bo to stany trwałe. Ale uczucie zapewne jest to samo. Mógłbnym opisać tą ekstazę błogości jednym słowem - biel.
Co to - Nirwana , Samadhi ? - było raczej pytaniem retorycznym. Sam sobie odpowiedziałem NIE. Chodzi o samą paranormalność tego stanu i braku odpowiedzi na bodźce zewnętrzne w nim. To jest już bardzo tożsame z celem medytacji.
Samadhi to poszerzenie świadomości , a w tym stanie zmiany świadomości nie było. Było tylko niesamowite , ekstatyczne uczucie błogości i jedności z czymś. NIe wiem z czym, ale było to uczucie zasymilowania z samym sobą.
Czy odczuwam to teraz ?
Tak, w szczątkowej postaci, ale i tak niesamowitej naprawde rzadko w medytacji , gdy całkowicie pogrąże się w sobie. Jeżeli będę ćwiczył to uda się mi to zrekonstruowac całkowicie. A napisałem o tym, bo stan zaczął mi się pojawiać "po trochu" ostatnio samoistnie , tak jak za dzieciństwa. Może to wynik pranajam i medytacji ?
|
|
|
"metrow zeby nie widzial co wybieramy lub robimy, my w tym czasie wybieralismy jedna z posrod 52 czy tam 54 kart- tego nie pamietam i chowalismy ja do kieszeni, zreszta talie tez chowalismy, chwile po tym gdy przychodzil kazal nam sie patrzyc na niego i myslec o tej karcie, jebaniec:) nigdy sie nie pomylil zawsze typowal te karte ktora byla oddzielona od talii, nie biorac nawet kart do reki"
To ja też tak miałem. Kumple pokazywali mi kartę i wkłądali w talię , tasowali. Ja - przesuwając ręką nad talią wyczuwałem wibracje , gdy ręka znalazła się nad krtą , którą trzymałem w umyśle. JPrawie zawsze się udawało. Gdy nie to była to karta ....obok.
|
|
|
Moje sny są nieinteresujące. Szkoda pisać....
Gdzie ty :K)ars(i: znalazłeś jakieś obelgi w moich postach? Przestań już bo będę miał wrzody żołądka.
|
|
|
to Winter ciekawe z tym co piszesz nie wiedzialem ze w taki sposob to dziala...?? drgania, wibracje, nad kartami???
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 19 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |