Nadchodzi nowy czas, wiele ludzkich istotek budzi się. Często nie mogšc znaleć drogi poszukujš pomocy, rady, wskazówek. Którędy ić, co jeszcze przepracować, jakie karmiczne więzy, problemy nie pozwalajš mi osišgnšć pełni szczęcia. Duchowi Przewodnicy, którzy podyktowali mi ksišżkę „ Dla miłoci stworzeni” oraz Medytację serca, Medytację Pojednania(wybaczenia), Medytację jednoci z Ziemiš, zaproponowali również, abym została porednikiem między nimi, a tymi, którzy szukajš odpowiedzi na drodze rozwoju.
Poniżej przedstawiam ostatnie porady-przekazy.
Przekazy dla Piotra(imię zostało zmienione) od Archanioła Gabriela i Jezusa.(marzec 2006)
Piotrze, życie Twoje pełne wrażeń, lecz nie takich, jakich dusza Twa pełna miłoci, oczekuje. Pustka, którš czujesz w swym wnętrzu wynika z odosobnienia, które tak charakterystyczne jest dla ludzi, którzy nie odnaleli jeszcze swej prawdziwej boskiej istoty. Tak proste, ale trudne dla Was , jest odnalezienie blasku jaki wypełnia Wasze serca. Żyj, ciesz się życiem, lecz we wszystkich działaniach, które podejmujesz kieruj się sercem, nie żšdzš , lecz sercem, uznaj boskoć innych ludzi i gdy w kontaktach będziesz z innymi, ogarniaj ich sercem., kochaj ich boskš istotę i szanuj. Jeli w działaniach tych dostrzeżesz wartoć każdego człowieka, każdej istoty, zrozumiesz, jak ważna jest współpraca, jak ważna równoć i harmonia. Nie zamykaj się w swych rozmylaniach, poszukiwaniach, niech serce, miłoć zajmie pierwsze miejsce. Gdy to dostrzeżesz , na pierwsze miejsce wysunie się to, co jest Twoim pięknem, a czego inni nie dostrzegajš, bo chowasz to głęboko. Twa piękna istota mało uzewnętrzniona, woła promieni słońca, blasku miłoci innych. Oszlifuj swój brylant. Pokaż dobro, które skrywasz pod ciemnym płaszczem lęku, niemocy, zapomnienia. Pokaż swš prawdziwš, głęboko skrywanš dobroć i ufnoć w wyższe wartoci, w miłoć.
Jezus.
Piotr zafascynowany życiem na Ziemi, zupełnie nie potrafi odnaleć tego, co jest sensem istnienia. Bóg w jego oczach jest odległš istotš, nieobecnš. Powinien zwrócić się do swego serca i zamiast pytać o imię duszy, powinien zapytać jak odnaleć miłoć do siebie, a dalej, gdy odnajdzie już jš, jak odnaleć sens istnienia.
A ten znajdzie, gdy miłoć w sercu odnajdzie.
Jakie jest jego przeznaczenie? Odszukanie drogi, którš dusza jego zdšża, a której zapomniawszy trochę( o swym pochodzeniu) odrzuca.
Bo czymże jak nie duszš on jest, a imię jej Piotr i nie trzeba szukać imienia innego, bo on to jednoć z niš stanowi i całoć w tym i innych życiach. On duszš a dusza nim, po cóż pytania zadaje, które nie istotnie sš w życiu, a odpowiedzi jakich oczekuje?
Droga jego i cel główny odnaleć duszę i mšdroć jej, a ta w sercu tkwi, więc jeli jš odnajdzie, zrozumie po co przyszedł. Dla miłoci jeno przychodzicie.
I choć drogami różnymi kroczycie, cel jeden dla wszystkich.
Piotrze piękna jest twa dusza, choć upiona, bo miłoci nie odnalazłe jej jeszcze. Lecz czas ten zbliża się, bo dróg szukasz i znajdziesz tę właciwš, najprostszš – otwarcie serca, całkowite.
Lęk, który przyniosłe z życia poprzedniego blokuje radoć, która w sercu każdego z was, gdy Boga w nim odnajdziecie.
Należy rozliczyć się z tym co w ciele emocjonalnym tkwi. Regresing dobrš metodš, lecz nie dla rozmylań on ma być, tylko likwidacji. Nie szukaj w nim sensacji, ni ciekawostek, lecz zrzuć brzemię przeszłych wcieleń i serce swe otwórz na radoć.
A tę tylko w sobie znaleć możesz, nigdzie indziej. Odrzuć smutek, poszukaj w sobie tu Bóg jest, tu mieszka miłoć. Ty niš jeste i każdy wokół. Nie odczuwaj porzucenia, izolacji, nie szukaj dróg innych.
Otwórz serce tu spokój i ukojenie znajdziesz.
Skšd dusza pytasz pochodzi ? Odpowiedz jest jedna. W Bogu jestecie i z Boga pochodzi dusza wasza. Oto odpowiedz jedyna Tylko z Boga.
Archanioł Gabriel.
Odpowied Piotra.
Słowa sš prawdziwe, dotyczš tego co robię, moich myli, tego co mi chodzi pogłowie. Ukierunkowały mnie na miłoć do drugiego człowieka, że to ma być na pierwszym miejscu, bo zapominam o tym. Na Regresing chodzę i często szukam tam ciekawostek, szukam znajomych z Egiptu, przyglšdam się przyczynom interesuje mnie mechanizm powstawania karmy. Znam dwa wcielenia moje które nastšpiły po sobie i które spowodowały, że ostatnie 3300 lat było dla mnie trudne. Uwalnianie się z dawnych emocji, hipnoz, nici aka to jeszcze bardziej ważne i też ciekawe. Natomiast co do Boga to staram się to jako wszystko w głowie poukładać bo serce nie działa jeszcze jak trzeba.
Przekaz dla Jana(imiona zostały zmienione)
Niemożliwe jest dawanie rad komu, kto uparcie odcina się od swego serca. Tkwišc w utartych schematach krzywdzi innych i siebie. Decyzje do Was należš. Kierunek, który obieracie powinien opierać się na uczuciach, na miłowaniu, na tworzeniu. Co, jeli zwišzek zawarty z tš drugš kobietš nie uda się, czy Jan wróci do Ani? Jego decyzja skrzywdzi obie kobiety. Co, jeli zdecyduje się zostać z Aniš i wówczas to zasmuci tamtš? Czyje życie ważniejsze, czyje uczucia? Tylko wewnštrz Was jest odpowied na te pytania. Tylko życie wspólne daje odpowied. Jeli gotowy, odpowied jednoznaczna przychodzi. To on decyzję podjšć musi. Dobrze jeli wskazówki udzielisz i wesprzesz w życiu drugiego, lecz siłę jego buduj, nie wštpliwoci. Jeli z Aniš by został, sprawa ta zasługš dla niego będzie, lecz Ania szczęcia dać mu nie może , bo cóż ona zbudować może, sama chwiejnš budowlš będšc. Kobiecie tej wsparcie potrzebne i pomoc. Nie zdrada, nie rozłška. Jak pomóc można? Nie zapewne lub z niš bioršc, lecz budujšc jej siłę. Ona życie swe kształtuje, ona decyzje podejmuje. Ona to życie tworzy i albo je przegra, albo zwycięży. Jeli zwyciężyć chce, niech wzrasta.
Przewodnik.
Przekaz dla Wioli (imię zostało zmienione).
Ukochana Wiolu, wiatełko, które w duszy Twojej domaga się uwolnienia, znajdzie już niebawem bazę dla swych działań. To, co zalega w Twym serduszku, w ciele emocjonalnym musi być oczyszczone, spalone, aby cała Twa pełna wdzięku i piękna istota mogła zaprezentować wiatu całe swoje piękno, wrażliwoć, powab.
Zagubiona w codziennych rozterkach, zapomniała, że najjaniejszym ze wiateł. Niczym kryształ jeste, który zabrudzony natłokiem wspomnień, tkwi w nich niczym w błocie.
Serce tak spragnione miłoci, wyrywa się i woła uwolnienia ogromnych pokład miłoci, które czekajš tylko, aby wylać się na zewnštrz i rozprzestrzenić.
Osoba, której wyglšdasz pojawi się. Mężczyzna, na którego czekasz, zjawi się niebawem. Lecz, aby stać się to mogło, musisz rozliczyć stare sprawy, pozałatwiać to, co należy, rozliczyć się w partnerstwie.
Jeli serce Twoje nie jest w stanie zaakceptować tego, który z Tobš jest w zwišzku i sił już brak by reperować to co systematycznie waliło się w gruzy, odejd. Pobłogosław ten zwišzek, pobłogosław tego mężczyznę. Otocz go ciepłym różowym wiatłem miłoci i pozwól, aby wasze drogi rozeszły się. Daj przyzwolenie i jego popro o nie. Jeli kontakt nasz trudny i rozmowa trudna, możesz w medytacji to uczynić. Lecz pamiętaj, im więcej wiatła i miłoci przelesz mu, tym szybciej Wasze sprawy ulegnš zmianie.
Nie jest on złym człowiekiem. Stanšł na Twej drodze, aby odnalazła w sobie to, co jest przyczynš bólu. By zauważyła w sobie braki miłoci, które z domu wyniosłwszy, na zwišzek z partnerem przeniosła. Cišgły ból i lęk przed brakiem akceptacji i miłoci spowodował taki włanie obrót sprawy.
Trudy te majš Cię obudzić wyrwać z niewiadomego. Uwiadomić sobie musisz, że człowiek ten stanšł na Twej drodze w porozumieniu z Twoja duszš, aby wyrzšdzić Ci nie krzywdę, lecz przysługę. Podziękuj mu za lekcję miłoci. Bo choć zdaje Ci się, że została skrzywdzona, tak naprawdę dostała cudowny prezent. Poprzez trudne dowiadczenia, budzisz się, aby odnaleć całš miłoć, która schowana głęboko w Tobie, woła, żšda przebudzenia i zmiany.
Ukochana Wiolu, budzisz się. To cud zmartwychwstania, dlatego tak wiele to bólu sprawia i chaosu w Twym życiu.
Ego bojšce się zmian, w bólu woli żyć, lecz dusza silniejsza w miłoci swej i wietle woła – Wiolu pobudka, już czas, już pora serce otworzyć by miłociš wiat cały zalać.
Wydobšd swe ukryte zdolnoci. Pisz, maluj. Spróbuj przelać na papier to, co dusza Twa woła w bólu ponownych narodzin.To więto, to zmartwychwstanie. To piękny dar Twojej mamy i partnera.
Choć trudno to pojšc od razu dziecię moje- włanie teraz zapiewasz najpiękniejszš pień swojego życia. Przebudzenie, rozkwit. Podziękuj partnerowi i jeli tylko chwilę znajdziesz wiatłem go otaczaj i dziękuj, że dar Ci przyniósł, aby poprzez ból, narodzić się mogła.
wiatło miłoci otworzy Wasze serca. Jeli będziesz to czynić z ufnociš, zmiany bardzo szybko nastšpiš. I on zmieniać się będzie. Jeli zechcesz zostać w zwišzku i dalej budować nowych ludzi, nowego czasu, pięknie. Jeli nie, odejd, lecz niech rozstanie to zakończyć się przyjaniš, choćby na planie ducha.
Możesz to wszystko w medytacji załatwić, dajšc mu tyle miłoci i wiatła ile zdołasz.
I gdy serce swe oczycisz miejsce na innš miłoć znajdziesz.
Lecz jeszcze najpierw z mamš swojš pozałatwiać musisz sprawy zaległe, bo i one wołajš oczyszczenia i zrozumienia.
Im więcej miłoci uzewnętrznisz, tym więcej jej płynšć do Ciebie będzie.
Mama Twoja trudne życie miała i Ty nie znajšc wyborów jej duszy na to wcielenie, zrozumieć nie możesz, jaki trud podjęła, aby wbrew wiadomoci ego przyjšć małš cudownš istotkę, którš Ty jeste. Nie oceniaj jej. I ona trud zadała sobie, by życie niełatwe na tym ziemskim planie podjšć. Prawdziwy trud. Bo choć rachunki muszš się wyrównać między wami, które we wczeniejszych wcieleniach zaistniały, teraz sprawa już wyrównana i Ty zrozumieć musisz, dlaczego.
Nie kochała swej mamy, gdy w jednym z wczeniejszych żywotów, to ona córkš Twš będšc usilnie zabiegała o Twš miłoć. Porzuciwszy jš we wczesnym dzieciństwie, nie pamiętała o niej. Jakże tęskniła za Tobš, jakże serce jej wołało o matczynš miłoć.
Teraz ona trud wyrównania karmy podjęła, choć uwierz z prawdziwym bólem to czynišc w wiecie ducha.
Spójrz na niš z miłociš. W innym jeszcze życiu spotkałycie się jako kochajšce istoty.
Jest ona wiatłem, które jak i Ty do Domu Ojca zmierza. Jeszcze trochę zagubiona, nie majšca możliwoci poznać duchowej strony istnienia, na poziomie duszy jednak, wiatłem miłoci jest.
Płyniecie razem jednš drogš, pełnš i innych wietlistych iskiereczek.
Spójrz na jej zmęczone oczy, jeli tylko zrozumiesz dlaczego wydarzajš się pewne sprawy, dlaczego musi nastšpić wyrównanie karmy, aby oczycić się mogła i wyzwolić, dostrzeżesz w tych oczach wiatło, a w sercu swej mamy prawdziwego Boga, nawet, jeli ona nie dostrzegła tego jeszcze.
Przeprowad rytuał wybaczania, łzy będš płynšć obficie, bo poczujesz całš sobš jej miłoć, która na poziomie duszy płynie do Ciebie i wówczas serce Twoje otworzy się, a Ty uwolniona od blokad, lęków, niemocy, niczym Anioł potężny, silny miłociš i wiatłem staniesz się. I wówczas to, co tak długo w zamknięciu trzymała popłynie, i zadziwiš się wszyscy, jakie piękno jest w tobie. Nie płacz, raduj się, bo oto powstała z martwych.
Witaj Anulu w nowym wiecie, pięknych, cudownych istot o wielkim sercu i przecudnej duszy.
Wybacz i pro o wybaczenie. Bo to, co działo się doprowadziło Cię do dnia dzisiejszego. Zaznacz tę datę w kalendarzu, bo choć czas nie istnieje- narodziny w wiat miłoci, to ważny moment. To ja pełen miłoci jestem z Tobš i wołaj mnie, by z umiechem witać wspólnie każdy dzień. Troski odejdš, a Ty niczym Feniks odrodzisz się. I w odjęciach Boga i moich wkroczysz w Nowy wiat. Zacznij już dzi zmieniać swój wiat.
Archanioł Gabriel.
Droga Wiolu, to, co nazywasz cišgłym bólem duszy, to nic innego, jak wołanie o zrozumienie spraw duchowych, lecz w szerszym spektrum. Nie wystarczy dowiedzieć się, że Bóg istnieje, lecz należy zrozumieć przyczyny i skutki działań na przestrzeni trwania duszy. Sprawy, które się wydarzajš nigdy zgubie naszej nie służš, lecz rozwojowi, a Ty, choć pełna miłoci, nie potrafiła dostrzec jej w innych. Miłoć nie zawsze ma znane nam oblicza. Czasem największa miłoć jest tam, gdzie ból zadać trzeba, aby dusza wyrwała się z letargu i walczyć zaczęła o życie, o prawdziwe życie. I dlatego to, co bólem nazywasz w swym wnętrzu, to niezgodnoć między tym jak żyjesz, a tym jak dusza Twa pełna miłoci żyć chce. I od Ciebie tylko zależy, czy przyjšwszy nauki, potrafisz w innych tę samš miłoć dostrzec, która w Tobie płonie. Bo choć nie mówiš o niej i często niewiadomi i nie gotowi do przebudzenia, miłociš sš. Kochaj ich. Zrozum i kochaj.
Ezachiel- Przewodnik
Ukochana Elen
Nawet nie wiesz, jakš radoć wlała do mego serca.
Te słowa otrzymane od Ciebie stanš się dla mnie drogowskazem wskazujšcym mi drogę we mgle.
Otrzymałam dawkę spokoju, która na tym poziomie na jakim jestem jest zbawienna i ma moc cudownš- wierze w to mocno cała sobš.
Tak bardzo potrzebuje zmian że moje ciało zaczyna dawać znaki-(skutek nerwicy) a dusza woła i nakazuje "wstać"
Dziękuję po stokroć i nie ma końca mym podziękowaniom.
Pozdrawiam ciepło Wiola.
(Zaprezentowane tu przekazy sš jednym z przykładów jakiej pomocy mogš udzielić nasi Opiekunowie.)
Jeli szukasz drogi lub potrzebujesz porady chętnie będę poredniczyć. Przewodnicy Duchowi i Anioły czekajš, aby pomóc nam odnaleć właciwš drogę życia.
Kontakt-
elakanaloa@wp.pl
[%sig%]