Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
UFO
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34

Dziwię, się że nadal ludzie nie wierzą w UFO.Może mi jest łatwiej wierzyć bo je widziałam.Oczywiscie prawdopodobieństwo jest małe, że to było UFO!Latem, na niebie widziałam szarą kulkę. To nie był samolot....

No to dawaj , dawaj te dowody. Ja jestem zainteresowany i też nie interesuja mnie głupie dowcipasy. Mam ochote dowiedzieć się trochę az tego co ty tam masz. Zdecyduj się czy możesz pokazać czy nie , bo nie interesuje mnie też zabawa w udawanie.

no wlasnie jedziesz z tymi dowodami , daj chociaz swoj meil , gadu-gadu , lub jakies httpalbo wkoncu napisz to tu. czekam

Mateusz -moja intuicja -mówi mi że ściemniasz, a teraz strzelam -masz 16 lat,jesteś ciekaw ,tak jak pozostali tego tematu a tu i teraz blefujesz i umiesz blefować.Moje uznanie -bądż tu i dawaj te twoje dowody.pozdrówka .cze.

Mateusz ? Mamy cie , nie uciekniesz. Naskarżyłem do CIA że chcesz rozpowszechniać tajemnice. Teraz nic tylko czekaj aż cie znajdą. ; )

mama koleżanki mojej siostry miala dziwnom przygode.pewnej nocy jej tata obudzil sie bo ktos sie do drzwi dobijal zobaczyl ze mamy nie ma w luzku, otworzyl drzwi a tam byla mama jej.jak sie tam znalazla czyzby lunatykowala czy to bylo porwanie???? ;) przez szarakuf?? :) mama niewiedziala jak sie tam znalazla. som rzeczykture sie fizjolofom nie snily:)

Nie filozofom ale fizjonomom. Filozofom śniło się wszystko. : )

fizjolofy

ZAPEWNE ALE CIEBIE CHYBA NIE ZNIEWOLILI BO NAWET PISAĆ SIĘ NIE NAUCZYŁEŚ JESZCZE

A to do kogo?

widzałem ufo raz nad jeziorem .Wlasnie wtedy łowiłem ryby gdy nad moją głową przeleciał jakis obiekt nawet nie zdarzyłem spojrzec a juz go nie było ....pozostał tylko dziwny zapach w powietrzu mozna powiedziec ze podobny był do zapachu lakieru samochodowego .dziwno co?

Ten kto mi powie co ja widziałam ma Nobla.Pewnego razu (to było pare ładnych lat temu) siedziałam sobie w pokoju.Była zima, godzina gdzieś około 20.Nagle usłyszałam taki dźwięk jakby tuż za moim balkonem przelatywał samolot.Wstałam i podeszłam do okna, byłam pewna,że to jest samolot.Aha,mieszkam na 3 piętrze. No więc podeszłam do okna i zobaczyłam 4 wielkie kule, mniej więcej o średnicy 3 lub 4 metrów.Pierwsza była zielona druga czerwona, potem znóf zielona i znóf czerwona.Bardzo głośno poruszały się wzdłuż bloku. Nio i co to jest??Ja do dzisiaj nie wiem i nie widziałam ponownie tego. Jak ktos chce mi osobiście wyjaśnić oto mój nr GG: 5433070

albo to byl tak zwany maly portal wymiarowy powstaly z polaczenia spadniecia komety na jakas planete wybuchu planety i przyplywy albo cos w stylu polaczenia piorunow kulistych ktore jak sie polacza 4 to maja takie kolorki ... ale jak mozesz to powiedz czy cos w srodku bylo... czy jakis kolor czy przezroczyste czy tez takie faliste

Wszystko było gładkie, nic przezroczystego, no i leciały powoli, wszystkie razem i nie jestem pewna teraz, wszystko już sie z czasem zatarło. Ale wydaje mi sie,że albo leciały baaardzo blisko siebie albo były połączone.Ale jak mówie, nie jestem tego pewna.

Znajomy stał nocą na balkonie,rok 1982,słyszał że na dolnym balkonie jest sąsiad.Znajomy widział lecącą [formacje] świateł,było ich około dziesięciu-czerwone zielone,jego zdaniem ,przelatywały od budynku jakieś czterysta metrów,nisko -do 50m nad ziemią,w pełnej ciszy ,majestatycznie ,poziomo.W dzień nic nikogo nie pytał, sąsiad sam zapytał,bo wiedział że sąsiad z góry był na balkonie.Po jakimś czasie czytałem że owa formacja była widziana przez wiele osób,-przelot nad Polską zachodnią.Czyli podobne [formacje]były wcześniej widywane.Osobiście nie sądzę by było to zjawisko z dziedziny meteorologji ,czy fizyki atmosfery Ziemi.W roku ok.1997,znajomy widział [nocą]czerwone światło w kształcie dysku ,z którego wyleciało kilka mniejszych świateł,małe światła ustawiły się symetrycznie dookoła większego i w takim układzie wszystko się oddaliło[niezbyt szybko] lotem poziomo-wznoszącym i lecało w górę -do zniknięcia z powodu odległości?,-wzrokowej-tak to nazwał.Czyli coś lata.Pytałem znajomego,który obserwował podobne zjawisko trzech świateł w dzień [pisała o tym lokalna prasa]w roku -1999,albo coś koło tergo roku.Znajomy mówił że światło było jedno,następnie wyleciały z-czerwonego [ok.3m średnicy] dwa żółto-pomarańczowe i tkwiły nad lasem [odległość ok 500metrów] .Znajomy po namyśle odpalił samochód i polną drogą podjechał bliżej lecz całkiem blisko[pod światła nie podjechał bo się bał].Swiatła nie oślepiały lecz były widoczne bardzo dobrze i miały intensywne barwy.Gdy znajomy zatrzymał samochód w odległości kilkudziesięciu metrów od świateł,owe światła [zcaliły] się w jedno i powoli odleciały za las. Wisiały kilka metrów nad drzewami,przynajmniej tak to wyglądało.Nie wydawały dżwięku.cze.Acha zjawisko trwało ok 10 min.Znajomy jest rolnikiem i nie interesuje się zaobserwowanym [tematem],lecz był pod wrażeniem owego [przedstawienia].Przepraszam za ort.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.