Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Jezus fałszywym prorokiem?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 47

Czym dla boga jest ziemski dzień? Czym jest tysišc lat? W dniach ostatecznych ma się pojawić fałszywy prorok, ale czy za swojego życia będzie on w stanie zasiać odpowiedni zamęt? Czy te "dni" nie sš tysišcami lat? Spójżmy obiektywnie na œwiat przed i po Jezusie, czy ten po jest lepszy? Teraz na topie sš muzułmanie którzy zabijajš w imię boga, ale w imię boga zabijano od zarania dziejów, a zabijać za człowieka (który już dawno nie żyje) zaczeli chrzeœcijanie. Co dobrego pozostawił po sobie Jezus? - Słowa, słowa które przed nim padały już setki razy, słowa które dla każdego normalnego człowieka sš oczywiste. Co złego? - za mało miejsca aby to wszystko spisać. Czyż Jezus nie jest idealnym fałszywym prorokiem? Mówił i głosił dobro a pozostawił po sobie bandę pseudo-dobrych ludzi którzy głoszšc jego imię zabili wiecej ludzi niż ktokolwiek wczeœniej w imię czegokolwiek (kogokolwiek). Wszyscy którzy wierzš w Boga, wierzš też że Ziemia (i życie na niej) jest etapem przejœciowym, a dostšpienie œmierci i znalezienie się przy boku pana jest największym błogosławieństwem. A co robi pseudo syn boży? Wskrzesza tych szczęœciarzy będšcych już u boku boga i sprowadza spowrotem na ziemski padół. Czyż to nie szatan jest panem na ziemi i próbuje ludziom wywyższyć życie na ziemi ponad to u boku boga? Przykładów jest mnóstwo. Zapewne najważniejszym argumentem obrońców jezusa będzie to że nie może on odpowiadać za tych wszystkich ludzi którzy w jego imieniu zabijali, lecz "czy słudzy szatana œwiadomie służš swemu panu?"

Ty szkiełko i oko (było kiedyœ takie fajne pisemko dla młodzieży) albo nic nie wiesz o pochodzeniu Biblii, albo nie chcesz wiedzieć. Dla ułatwienia: na tym forum znajdziesz sporo informacji na ten temat. Z twojego odwracania uwagi od sedna sprawy i porażajšco pokrętnej "logiki" wnioskuję, że chyba masz coœ wspólnego z funkcjonariuszami KK, a może nawet sam jesteœ jakimœ księdzem. Po pierwsze Boga nie trzeba przepraszać. Jeżeli sam nie jesteœ w stanie dokonać obiektywnej oceny swoich czynów jeszcze za życia, to dokonasz jej po œmierci wraz z innymi duszami. Bardzo pomocny będzie twój opiekun duchowy (anioł stróż). Kwestia oceny twojego postępowania przez księdza to bardzo œmieszna sprawa, wiadomo że najważniejsze w tym wypadku jest to, czy postępowałeœ zgodnie z wytycznymi KK. Poza tym wiele sztucznych grzechów bierze się u biednego człowieka z obwiniania samego siebie za niespełnianie "powinnoœci" wobec KK. U protestantów np. nie ma spowiedzi przed księdzem. Kiedyœ poszedłem do spowiedzi (już tego nie robię) i powiedziałem, że chcę się wyspowiadać z tego, że tracę wiarę w Koœciół Katolicki. Powiedziałem, że widziałem w telewizji Papieża, który mówił o pokorze człowieka wobec Boga, człowieka wobec człowieka, ale zapomniał o pokorze Koœcioła wobec człowieka. Zapytałem: "dlaczego Ÿle czynicie", odpowiedział, że to jest służba i muszš robić co im każš ich władze, powiedziałem że też pracuję w służbie, ale innej. Mimo starań pokuty nie usłyszałem, a słuch mam bardzo dobry. Mówił tak cicho, że nie miałem szans usłyszeć. Jeœli chcesz się dowiedzieć czegoœ więcej na temat swojej wiary, to goršco namawiam Cię do poczytania tego forum. Sam przed chwilš znalazłem coœ takiego: http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=2419&t=2417 - polecam. I nie zapominaj, że twoja religia jest tylko jednš z wielu, a Bóg jest jeden i jest ponad tymi wszystkimi ograniczajšcymi i dzielšcymi głupotkami. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

człowieku, erystycznie jesteœ nikły! nie rzucaj oskarżeń, nie popierajšc ich absolutnie niczym. pokaż "pokrętnš" logikę w moim rozumowaniu, pokaż niewiedzę o biblii, pokaż odwracanie uwagi od sedna!. poza tym nie przekonujesz mnie, że Boga nie trzeba przepraszać, zresztš nie podajesz żadnego argumentu - Chrystus twierdził, że jednak trzeba, jest wiele fragmentów w nowym testamencie, które mówiš o koniecznoœci pojednania z Bogiem itp.. poza tym akurat nie identyfikuję się jakoœ specjalnie z KK, traktuję koœciół jako œrodek osišgnięcia celu - zbawienia, w życiu kieruję się zaœ wyłšcznie naukš Chrystusa, niemniej księża niejednokrotnie okazywali się dla mnie bardzo pomocni. i nie chodzi tutaj o sprawy zwišzane z dogmatami KK, ale raczej o etykę. wiem, jeœli ktoœ jest tak genialny i niesamowity jak ty, że sam potrafi do wszystkiego dojœć, sam potrafi ocenić wszystkie własne czyny obiektywnie, to owszem, widocznie nie musi chodzić do spowiedzi :-P. ale sš też zwykli ludzie, dla których słowo człowieka znajšcego się na etyce jest jednak pomocne. oczywiœcie duże znaczenie ma też fakt, u kogo się spowiadasz, bo rzeczywiœcie niektórzy księża zamiast nauki o etyce zacznš wpajać dogmaty KK, co niekoniecznie musi ułatwiać życie. i uprzedzam, nie zamierzam dyskutować z ludŸmi którzy zarzucajš innym pokrętnš argumentację, a sami nie majš praktycznie żadnej i rzucajš oskarżenia na wiatr. jeszcze jeden taki numer jak poprzedni post i po prostu przestanę z tobš dyskutować. sorry za ton, ale tak się nie robi

Nie strasz, że się obrazisz i przestaniesz ze mnš dyskutować :) Napisałeœ coœ bardzo œmiesznego: "wiedzcie, że absolutnie na wszystkie wasze zarzuty już œredniowieczni teologowie opracowali argumenty porażajšce swojš logikš!", więc się do tego odniosłem. Widzę, że jednak nie zapoznałeœ się z tym forum. Powinieneœ najpierw nadrobić zaległoœci w edukacji, a dopiero póŸniej się wypowiadać. Mam dobre serce i ci to ułatwię: http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=11722&p=26 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=56183&p=2 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=56183&p=1 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=56006&t=55874 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=8137&p=1 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=31754&p=1 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=26961&p=5 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=49681&p=11 http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=49681&p=7 Jest tego oczywiœcie dużo więcej, możesz sam poszukać, nie będę przecież robił tego za ciebie. Do wszystkiego sam nie doszedłem, wielu ludzi pomagało mi na mojej drodze poszukiwań. Szukałem i znalazłem, ale ty chyba nie lubisz szukać i się uczyć. "Zwyczajna ludzka logika wyraŸnie wskazuje, że wiara w Boga, bez względu na fasadę koœcielnych murów i spisanš na kartach ksišg historię powstawania zrębów każdej z religii, zawsze prowadzi do jednego: do usilnej a œwiadomej pracy nad własnš ułomnoœciš. Do takiego postępowania w życiu, aby wyrzšdzić sobie i innym jak najmniej krzywdy. Aby uszlachetniać się w myœli, mowie i uczynku. I nic więcej. Ucieczka przed tym obowišzkiem poprzez doktryny wiary nic tu nie zmienia. Nawet najbardziej niesamowite i wyssane z palca koœcielne historie sš tylko echem ludzkich poszukiwań i powinno się je traktować jako nic nie znaczšce akty kryminalne, a nie jako próbę porozumienia z własnym wnętrzem. Sš one po prostu nieistotne. I choć wygodniej jest udawać, iż prawdziwš drogš do zbawienia jest klepanie formułek i omiatanie koœcielnych figurek, tak naprawdę liczy się tylko praca nad sobš." Traktujesz koœciół jako œrodek osišgnięcia celu - zbawienia? "Kwestia integralnoœci z Bogiem nie istnieje, gdyż jesteœmy jego częœciš, nigdy nie porzuconš. Rozpatrywanie tego w kontekœcie jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratš czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiajšcy się za mędrców. Człowiek, tracšc własnš ważnoœć, traci z oczu ideę Boga." "Sam Bóg nigdy nie pragnšł własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich zwišzków z przyrodš i drugim człowiekiem. Właœnie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zajšć się sobš, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkoœci." A teraz coœ lekkiego i przyjemnego na rozluŸnienie: Buzu [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wierzšce szkiełko i oko Rozumiem twój tok myœlenia i nie dziwię się , że tak do kwestii religii podchodzisz. Jeœli Tobie taka forma odpowiada- Twój wybór i poczucie spokoju wewnętrznego. Róznica między Tobš a innymi polega na tym , że wielu na tym forum czerpie swoje informacje i wiedzę z różnych Ÿródeł, nie tylko z tych które akceptuje KK. Może się Tobie wydawać , że negacja Biblii wynika z niedoinformowania , lecz niestety jest odwrotnie. Nie można negować czegoœ , o czym ma się znikome pojęcie. Dla Ciebie Biblia jest spójna, jednorodna, autentyczna i OK! jeœli tak jš traktujesz. Jednak nie dla wszystkich ! Nie wynika to z niewiedzy ale ze studiowania Biblii. Sam podział na Stary i Nowy Testament jest już czymœ bardzo niejasnym. Jeœli Nowy wypiera Stary, to nie bierze się nic ze Starego pod uwagę.To tak jakbyœ spisał swój testament a potem go zmienił. Jakaœ częœ wówczas będzie aktualna ze starego a inna z nowego ? Stary wówczas zupełnie traci swojš moc ! A jednak proroctwa dotyczšce Mesjasza sš jak najbardziej akceptowane, co wygodne dla KK jest przyjęte a co nie odrzucone? Pieszsz o Abrahamie o jego próbie wiary......i zgadza się próbę owš przeszedł w " oczach" Boga jak i swojego narodu . Owa próba dotyczyła jednak wiary w Jednego Boga ! Piszesz o spowiedzi jak o seansie z psychoterapeutš, takš rolę może odegrać nie tylko ksišdz ale każdy człowiek o szczerym i otwartym sercu. Widocznie wiara Twoja jest oparta na tym , że postrzegasz Biblię jako prawdziwš w tłumaczeniu, redagowaniu i interpretacji. Przez wiele lat też tak sšdziłam, ba! wierzyłam, do czasu gdy zaczełam sama sprawdzać, czytać, konfrontować z róznymi innymi przekładami. I jaki tego skutek? A taki , że w końcu dokopałam się do wydania hebrajsko-polskiego wydania interlinearnego z kodami gramatycznymi, transkrypcjš i indeksem rdzeń. Zdziwiło mnie bardzo wiele, powiem więcej zszokowało ! Może gdybym tak bardzo się nie zagłębiała w poszukiwaniu uczciwego pierwowzoru bez naleciałoœci i tendencji koœcielnych byłoby inaczej. Do tego gdy dodałam słownik hebrajski okazało się , że polsko języczna Biblia jest tłumaczona wyłšcznie z greki ! Co dziwne to poszczególne ewangelie w większoœci spisywane były w języku greckim i to samo dyskontuje autentycznoœć Biblii gdyż słowa hebrajskie niejednokrotnie mówiš zupełnie o czymœ innym. Ale to zbyt długi temat by rozdrabniać tš kwestię na czynniki pierwsze. Własnie poszukiwania sprawiły, że w "autentyczny", "niezmienny" przekaz obecnych wydań nie wierzę.Jeszcze w pierwszym i drugim wydaniu Biblii zamiast " Pan" było imię Boga , występowało ono ponad 7000 razy, obecnie zaledwie kilkanaœcie , zaraz sprawdzę dokładnie....dokładnie 21 razy " Tysišclatka " 1 raz w " Gdańskiej" Warszawsko Praska " 3082 " Webster Bible " 11 razy razy , " Warszawska " 6 razy " King James Version " 4 razy ," Young's Literal Translation " 5674 razy , w miejscach gdzie nie sposób było to zmienić. Mogę Ci podać dokładne wersety gdzie imię Boga występuje ! Już sama ta zmiana o czymœ mówi ! Sam widzisz ludzie sš tylko ludŸmi i na przestrzeni wieków czynili niejedne zmiany, fałsze w imię tzw. " prawdy koœcioła" a to znów dla podniesienia rangi politycznej, z historii dobrze pamiętasz chyba jak to Papieże wiedli prym na dworach królewskich, to od nich zależało kto będzie władcš pod warunkiem przyjęcia wiary chrzeœcijańskiej. Nasz Mieszko też nie był od tego wolny:) i co mu z tego ? kiedy nie pokrólowł ? Ale za to utorował drogę synkowi ! Jeœli takie zmiany poczyniono to co dopiero mówić o całej reszcze ! Poczytaj trochę innych Ÿródeł tylko sam musisz wiedzieć, czy jesteœ na to gotowy i na ile jest silna Twoja wiara w Boga, nie w religię ale w Boga ! Pozdrawiam

ej, ej spokojnie, po kolei. wendołowski proponuje mi zapoznanie sięz treœciš forum, co samo w sobie jest dla mnie niewykonalne, ponieważ biblia, religie, okultyzm i te sprawy same w sobie mnie aż tak bardzo nie interesujš, wiem o nich tylko tyle, ile wiedzieć, moim zdaniem, powinienem. na forum trafiłem przypadkiem i poirytowało mnie to, że większoœć tekstów prezentuje niski poziom i niskš wiedzę ich autorów. prawdš jest, e czytałem tylko teksty zwišzane z tematem o jezusie jako fałszywym proroku i NIC WIĘCEJ. i nie mam zamiaru. nie odbierzcie tego Ÿle, nie twierdzę, że to forum jest głupie i udzielajš się na nim sami niedouczeni przemšdrzalcy, zwłaszcza, że darek udowodnił mi, iż rzeczywiœcie można na tym forum znaleŸć ciekawe rzeczy. swojš opinię kreowałem wyłšcznie na dyskusji o jezusie jako fałszywym proroku i swoje zdanie na temat jej tragicznego poziomu podtrzymuję. nie mówiłem niczego o innych dyskusjach! po drugie, swoje argumenty brałem z pewnej wiedzy o biblii i religii, ale przede wszystkim z logicznego myœlenia, którego luk nadal darek mi nie wytknšł, choć na nie krzyczał. przytoczył mi garœć cytatów i ma nadzieję, że mnie nimi zahuka, nie widzi jednak, że chcę dyskutować z nim i chcę zobaczyć jego własne słowa i przemyœlenia! nie chcę czytać czyichœ przemyœleń i zagłębiać się w dyskusje forumowiczów, bo zwyczajnie nie mam na to czasu, chcę poprowadzić luŸnš dyskusję w ramach wieczornego odpoczynku. czy aż tak wiele wymagam, darku? wczeœniej też uraczyłeœ mnie antyklerykalnymi cytatami znanych poetów. czy dla ciebie fakt, że coœ powiedział jakiœ znany poeta podnosi wiarygodnoœć informacji? bo dla mnie. może mi coœ mówić nawet sama Szymborska, a i tak w to nie uwierzę, dopóki nie poprze ich logikš. i od ciebie oczekuję właœnie tego: logicznego odparcia moich wczeœniejszych wywodów, akapit po akapicie, a nie garœci cytatów innych ludzi. inna sprawa, że nawet nie zauważyłeœ, że z moich wypowiedzi wynika, że z wieloma rzeczami, które postulujš przytoczone przez ciebie cytaty, po prostu się zgadzam. zauważyłem, że jedna z różnic między nami polega na tym, że ty się zwyczajnie zraziłeœ do koœcioła, choć wydajesz się wierzyć w Boga. dlaczego się zraziłeœ? bo zobaczyłeœ zepsucie i zakłamanie funkcjonariuszy KK, bo irytowało cię jego hierarchicznoœć, historyczne naleciałoœci, balast zbrodni, które koœciół popełniał w zamierzchłych czasach itp. ale ja pytam: co z tego? co z tego, że funkcjonariusze KK sš nieraz zakłamani, skoro wiele razy można natrafić wœród nich na wspaniałych, dobrych ludzi, którzy (nie wlewajšc w słowa nauki czysto katolickiej) wysłuchajš cię, pomogš nieraz bardzo konkretnie (materialnie) itp. czy ty naprawdę nigdy w życiu nie spotkałeœ fajnego księdza? ale dalej: co z tego, że obrzšdek i zasady funkcjonowania sš pełne historycznych naleciałoœci? czy fakt, że odmawiasz modlitwę wyuczonš na pamięć uniemożliwia ponowne jej reinterpretowanie za każdym razem i œcisły kontakt z Bogiem? otóż nie! mi się to właœnie podoba! podoba mi się, że jest koœciół - specjalne miejsce, gdzie w ciszy i skupieniu mogę oddać się rozmowie z Bogiem, podoba mi się, że mogę tam uczestniczyć w bardzo teatralnej formie kontaktu z Bogiem, podoba mi się, że mogę zobaczyć tam innych chrzeœcijan, podoba mi się, że wreszcie mogę liczyć na wrażenia estetyczne: podziwiać piękno katedr i nowoczesnych koœciołów, doceniać wysiłek ludzi, którzy na to pracowali itp. wytkij mi, co w tym złego? także pytanie, jakie znaczenie ma, co robi koœciół kiedyœ? były zbrodnie, było hamowanie postępu itp., ale tego już NIE MA! koœciółobecnie jest inny, ma inny kształt niż kiedyœ, kieruje się innymi wartoœciami. papież w najnowszej encyklice przyznaje nawet, że seks sam w sobie nie jest zły! nikt ju ci nie mówi, jak masz się kochać z kobietš, nikt juŸ nie nawołuje do wojny i nienawiœci, nikt nie powie "zabij niewiernego". jeszcze trochę, a nawet nikt już nie będzie ci mówił "nie zakładaj prezerwatywy" (choć na aborcjękoœciól się nigdy nie zgodzi). czy nie widzisz tego, że dzisiejszy koœciół jest tak bardzo inny od tego sprzed nawet kilku wieków? i mnie się to podoba. chcę uczestniczyć we mszach, korzystać z pomocy księży-psychoterapeutów, modlić się zarówno swoimi słowami, jak i tradycyjnymi modlitwami. dlaczego wydaje ci się to œmieszne? i jeszcze coœ: co z tego, że sš Ÿli księża? czy fakt, że kilkaset czy nawet kilka tysięcy kłosów na polu jest chorych znaczy, że zboże jest złe? nie. mogš one zepsuć smak chleba, ale nadal ten chleb będzie sycšcym pokarmem, który umożliwi przeżycie. przekaz jest chyba jasny? nie nadinterpretuj, że twierdzę, że katolicyzm, czy nawet chrzeœcijaństwo sš jedynš drogš do zbawienia, wszak można jeœć chleb z mški kukurydzianej, żytniej czy nawet ziemniaczanej, jednak coœ trzeba jeœć. wierzę w zbawienie i wierzę, że muzułmanie go dostšpiš, dostšpiš protestanci itp. cała istota wiary to... po prostu wiara w Boga i praca nad samym sobš. a w mojej opinii koœciół katolicki jest instytucjš, która najlepiej może mi w tym pomóc, co chyba uzasadniłem jasno. Doro dziękuję za otwarte podejœcie do mojego sposobu myœlenia i dziękuję za porady, choć z nich... nie skorzystam. dlaczego? zwyczajnie nie będę miał na to czasu. studiuję na pierwszym roku trudnych technicznych studiów i pracy jest mnóstwo, by zdobyć stypendium. bez niego zaœ nie przeżyję na drugim roku, jestem więc w kropce i nie kryję, że nie będę miał czasu na tak dokładne zagłębienie się ani w to forum, ani na dokładne analizowanie tajemnic biblii. co zaœ się tyczy sedna tematu, to prawda, że dotychczasowe tłumaczenie oparte było na przekładzie Wujka z XVI albo XVII w., nie pamiętam. On zaœ tłumaczył z Septuaginty, czyli przekładu greckiego, który był tłumaczony w oparciu o oryginał. ale nie możesz nie wiedzieć, e obecnie korzysta się z przekładu biblii tysišclecia, który jest przekładem bezpoœrednio z oryginału. z tego co wiem, koœciół dopszucza korzystanie ze starych przekładów, jak i nowych z biblii tysišclecia. naturalnie nadal mogš być przekłamania, których nie sprawdzę, ale nic na to nie poradzę, bo jakiemuœ tłumaczowi muszę w końcu zaufać; hebrajskiego uczyć się nie zamierzam. trochę o istocie nowego i starego testament. obecnie koœciół za najważniejszy uznaje oczywiœcie nowy testament, ale nie jest tak, że stary przestał zupełnie obowišzywać. raczej nie należy tego rozumieć jako "testamentów" w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, ale jako np. ustawę. była stara ustawa i wychodzi nowa jej wersja, która wprowadza do starej poprawki. to, co w nowej zostaje zmienione w stosunku do starej, jest obowišzujšce. to jednak, co ustaliła stara, a czego nowa nie zmieniła, nadal obowišzuje według starej. dlatego stary testament czyta się w koœciele, koœciół go drukuje i dopuszcza do użytku, nie naley jednak doń bezkrytycznie podchodzić. jeœli pisze tam gdzieœ "zabij niewiernego" to sprawdŸ najpierw, czy czasem Jezus nie mówił czegoœ innego - tak należy, moim zdaniem podchodzić do obu ksišg. w ten sposób nawet opierajšc się na naiwnym tłumaczeniu Wujka możemy odkryć w obu księgach dużo mdroœci i znaleŸć sporo dobrych wskazówek. czy naprawdę dotarcie do samego Ÿródła jest niezbędne do prowadzenia szczœliwego zycia według Bożych reguł. mylę,że nie jest konieczne, choć może być pomocne. pozdrawiam ps; padam z nóg dzisiaj, jakby były jakieœ rašce niespójnoœci w poœcie, to wytknijcie, ustosunkuję się do nich następnym razem, kiedy nie będę tak bardzo zmęczony

wierzšce szkiełko i oko To prawda , że Tysišclatka to tłumaczenie z oryginału hebrajskiego i aramejskiego oraz greckiego. Zrozumiałym jest , że Stary Testament jest przetłumaczony z oryginału hebrajskiego i aramejskiego ( jak inaczej ? ) lecz Nowy Testament tylko z greckiego " Septuaginty " hmmmm ciekawe, czyżby hebrajski oryginał nie istniał prócz zwojów z Qumran ???? W takim razie nasuwa się pytanie ewangeliœci ( prócz Łukasza bo ten był grekiem) byli hebrajczykami? Rozumiem , że nie jesteœ w stanie edukować swojej wiedzy Biblijnej głębiej niż ta jakš KK przekazuje. Ja rozumiem , że KK preferuje tylko i wyłšcznie NT z małymi wyjštkami w ST jak inaczej? przecież to jest podstawa religii KK . Rozumiem , że kierujesz się logicznym myœleniem i na bazie tego jesteœ w stanie przyjšć bšdŸ odrzucić to czy tamto. Wnioskuje z Twojej wypowiedzi , że wiarę przyjmujesz przez poznanie a nie mniemanie. Gdyby trzeba było traktować oba Testamenty jako ustawy, to znaczy , że Bóg zmienia zdanie, jest niesłowny . A tak przeciez nie jest ! Ja wiem , że ST nie przestał obowišzywac , jednak bardzo szczštkowo . Nauki Jezusa , którymi i ja się kieruję sš dla każdego drogowskazem , chociaż sš to nauki , które majš swoje Ÿródło w Qumran. Zadziwiajšce jest to , że sam Jezus mówił , że nie przyszedł znieœć Prawa lecz je wypełnić - a Prawo to nic innego jak Tora ( Biblia Hebrajska ) jak Stary Testament bo przetłumaczony. Niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, dlaczego Apostołowie bezpoœrednio nie spisywali nauk Jezusa i uzyskałam odpowiedŸ nie gdzie indziej jak w NT" Niektórzy z tych, co tu stojš, nie zaznajš œmierci, aż ujrzš królestwo Boże przychodzšce w mocy Marek 9;1 Oni poprostu oczekiwali juz, teraz, zaraz. W końcu byli pod jarzmem rzymskim. Ba ! nawet nie myœleli o nowej religii . "czy naprawdę dotarcie do samego Ÿródła jest niezbędne do prowadzenia szczœliwego zycia według Bożych reguł. mylę,że nie jest konieczne, choć może być pomocne." Na to pytanie moge odpowiedzieć tylko w taki sposób : szczęœliwe zycie można prowadzić również bez docierania do Ÿródeł - jak kto woli ! - I mogłabym takie zycie chłodne sobie prowadzic, bez zagłębiania się w te odwiecznie poruszajšcy umysły i serca wielu ludzi zagadnienia. Problem w tym , że jeœli zadaje się pytania - to szuka się odpowiedzi . Gdy logicznie rzech bioršc mam odpowiedzi, które prowokujš do dalszych innych pytań....to jest proces, którym się żyje ot tak na codzień, przy obowišzkach, radoœciach, smutkach - doœwiadczajšc życia w każdym jego aspekcie i wierzę , że pomimo moich dociekań - żyję "według Bożych reguł". Jeœli zycie w dobroci, miłoœci, poszanowaniu jest Bożš regułš- to nie jest tak Ÿle :)))))) Pozdrawiam

Mówisz, że wydaję się wierzyć w Boga - no tak, ale ty nadal mylisz wiarę w Boga z religiš. Ja pojęcia "Bóg" używam zamiennie z takimi okreœleniami jak: Absolut (nie mylić ze szwedzkš wódkš), Miłoœć, ródło. Tobie na zapoznanie się z moim spojrzeniem na te sprawy, zwyczajnie nie starczy czasu. Może to i dobrze, bo najwyraŸniej to w co wierzysz daje ci poczucie bezpieczeństwa, stabilizację, radoœć, szczęœcie, energię do życia i spełnienie. Czego chcieć więcej? Różni ludzie, różne pragnienia, różne dšżenia, różne możliwoœci. Smakuj życie po swojemu. Bardzo miło przybliżyć sobie w jakiœ sposób Boga i mieć własnš religię i własny koœciół. Koœciół jest coraz lepszy, już nawet nie zabija i zezwala na seks. Ja wolę szukać Boga w innym człowieku - jak nauczał Jezus. Jesteœ dobrym człowiekiem, ale moim zdaniem za bardzo skupiasz się na jednej doktrynie. Wybór każdego człowieka należy uszanować - każdy ma własnš œcieżkę. Jako dowód poszanowania wyznawanych przez ciebie wartoœci, pragnę zadedykować Ci tę oto piosenkę. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 47
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.