|
|
Przeniesiony bo wart zauwazenia figaro 3 31.12.2005 13:40 CET
Korporacyjna globalizacja czy ogólnie korporacjonizm jest najbardziej zawzięcie bronionš w mediach koncepcjš politycznš przełomu XX i XXI wieku. Powszechnie znane sš złowieszcze, autorytatywne (czy autorytarne) zapewnienia, że "przed globalizacjš nie ma odwrotu " i że "dla globalizacji nie ma alternatywy " - wiat doczekuje się bowiem "końca historii".
Takie owiadczenia sš doć wymownym wiadectwem jakoci naszej demokracji. Dajš również sposobnoć przyjrzenia się instytucjonalnym mechanizmom powišzań rodków masowego przekazu, systemu edukacji i administracji państwa z przedsięwzięciami gigantycznych, autorytarnych struktur prywatnej władzy - interesami korporacji.
Globalny totalitaryzm korporacyjny funkcjonuje od wielu lat pod szyldami: "szczyt wiatowy G8", Bank wiatowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy i stanowi w wiadomoci płatnych propagandystów ukoronowanie intelektualnej tradycji chrzecijańskiego Zachodu - jest triumfem "jednej prawdziwej wiary ". Nic dziwnego, że w wiecie niezależnej kultury powstajš takie filmy jak "Orwell przewraca się w grobie " ( "Orwell Rolls in His Grave "). Absurd współczesnego korporacjonizmu osišgnšł takie rozmiary, że w grobie przewraca się już nie tylko George Orwell. Gdyby twórca idei wolnego rynku mógł zobaczyć, w jaki sposób korporacyjni demagodzy ery przemysłowej wykorzystali jego "Badania nad naturš i przyczynami bogactwa narodów ", miałby powody do salta w grobie.
W swoim dziele wydanym w 1776 r. Adam Smith dowodził, że warunkiem bogacenia się narodów poprzez sprawiedliwe i optymalne wykorzystanie ich potencjałów gospodarczych i zasobów naturalnych jest wolna, nieskrępowana ograniczeniami państwowymi wymiana handlowa. Warunki tej wolnoci to: wolny przepływ towarów, wolny przepływ kapitału i wolny przepływ siły roboczej. W drugiej połowie XVIII w. największym zagrożeniem dla tej wolnoci były - w opinii szkockiego filozofa - korporacje, a najpotężniejszš z nich - Kompania Wschodnioindyjska. Posiadała własnš, największš na wiecie armię, liczšcš 250 tysięcy żołnierzy (dwukrotnie większš od armii królewskiej), zarzšdzała własnymi więzieniami, doprowadziła do upadku najpotężniejsze państwo wiata: Indie. Jedna trzecia parlamentu brytyjskiego posiadała jej akcje, a wpływy z jej podatku od herbaty stanowiły 10% rzšdowych dochodów Korony Brytyjskiej.
"Znamienne, że w Polsce, gdzie politycy, ekonomici i dziennikarze nieustannie powołujš się na Smitha, żadne z jego dzieł nie zostało wznowione po roku 1989, przy czym badania ukazały się ostatnio w roku 1954(!). (...) Centrum Adama Smitha także nie uznało za stosowne zajšć się upowszechnieniem prac swego patrona. Wyglšda na to, że ... lektura prac tego klasyka ...mogłaby prowadzić do "wywrotowych" wniosków na temat tego, jak niewiele wspólnego ma neoliberalny kapitalizm z gospodarkš rynkowš " - błyskotliwie skomentowała Hanna Goworowska-Adamska, w przypisie tłumaczonej przez siebie w 2002 r. ksišżki "wiat po kapitalizmie" Davida Kortena. (1)
Historia korporacji - spółek handlowych czarterowanych przez państwo - ma swe korzenie w redniowiecznej Anglii. Konkurujšce ze sobš zrzeszenia kupieckie i rzemielnicze, nazywane gildiami, przekształcały się stopniowo - w czasach rozwoju handlu międzynarodowego, w wieku XVI i XVII - w struktury, które charakteryzowało tworzenie wspólnego funduszu. Przedsięwzięcia zwišzane z zamorskimi wyprawami łšczšce przemoc, chciwoć i bestialstwo były grabieżczymi wyprawami pirackimi. Największym bohaterem narodowym brytyjskiego piractwa, którego imieniem chrzczono ulice miast Królestwa Brytyjskiego i Stanów Zjednoczonych, był Sir Francis Drake - ikona anglosaskiej przedsiębiorczoci w szlacheckim stylu.
Przedsiębiorczoć miała jednak wiele aspektów. John Donn, przywódca spółki Kompanii Wirginijskiej, która założeniem miasta Jamestown w Wirginii zapoczštkowała brytyjskie osadnictwo na kontynencie amerykańskim, przyrzekał w 1622 roku, że jego kompania "wymiecie wasze ulice i oczyci domostwa z próżniaczych osób i ich dzieci i da im zatrudnienie ". Chodziło przede wszystkim "o uwolnienie miasta [Londyn] i przedmieć z mrowia niepotrzebnych mieszkańców " będšcych "stałš przyczynš mierci i głodu i najbardziej pierwotnych przyczyn plag, jakie dotykajš to królestwo " (2). Współczenie w języku korporacyjnych mediów politykę takš nazwano by "tworzeniem miejsc pracy ".
W XVIII w. poglšdy antykorporacyjne były powszechne wród angielskich, francuskich i amerykańskich intelektualistów oraz wród klas niższych. Korporacja była synonimem monopolu, wspieranego przez instytucję państwa. Słynna bostońska "herbatka", preludium do rewolucji amerykańskiej - zatopienie w Zatoce Massachusetts w 1773 r. transportu herbaty, wiezionej na pokładzie statku Dartmouth Kompanii Wschodnioindyjskiej - uwielbiana przez historyków "za swój romantyczny koloryt, który rozjaniał ich prozę "(3) emanujšcš narodowš dumš, była w istocie czym, co dzi nazwano by akcjš alterglobalistów. W pamiętniku Johna Adamsa - drugiego prezydenta USA - był to mimo wszystko "najwspanialszy protest jaki widziano. Przepełniony godnociš, majestatem i pięknem w ostatnim wysiłku patriotów, który tak wielce podziwiam". Akcję zatopienia ładunku przeprowadzono tak, że "Boston nigdy nie był bardziej spokojny i bezpieczniejszy" - wspominał Adams. (4) Godnoć w walce z korporacjami jest jednak jakociš niedostrzegalnš dla współczenie wykształconej prowaszyngtońskiej inteligencji.
Głównš przyczynš rewolucji amerykańskiej, która dała poczštek Stanom Zjednoczonym Ameryki, była "ekonomiczna rebelia przeciw apodyktycznej korporacji, nie za bunt polityczny skierowany przeciw gnębicielskiemu rzšdowi ", jak wyrazicie przedstawił to Ted Nace w publikowanej w 2003 r. pracy Gangi Ameryki. Współczesne korporacje a demokracja.(5) Sam Adams okrelał brytyjskš konstytucję jako "najbardziej perfekcyjny system władzy w społeczeństwie, jaki ograniczona mšdroć ludzka zdołała wykreować i wprowadzić w życie dla zachowania wolnoci i krzewienia szczęcia ".(6)
W pierwszych latach istnienia państwa znaczenie korporacji było niewielkie. W roku 1787 istniało ich w USA zaledwie kilka. Nie funkcjonowały niezależnie. Miały wyranie okrelony statut i zadania: powoływano je do realizacji cile okrelonych celów, jak rozwój infrastruktury gospodarczej, głównie budowy mostów i dróg. Negatywne nastawienie do korporacji, kojarzonej z monopolem, było jednak powszechne. W pierwszych dziesięcioleciach XIX w. było ono "jednym z najwyrazistszych, powtarzajšcych się i eksponowanych tematów popularnej literatury ". I nie tylko. Prokurator Theodor Sedgwick pisał w 1835 r.: "Każde korporacyjne nadanie przeczy bezporednio doktrynie o równoci prawa, ponieważ umożliwia grupie mężczyzn korzystanie z przywilejów, z których spółka prywatna nigdy nie mogłaby korzystać (...) Każde takie nadanie jest również sprzeczne z fundamentalnš zasadš wolnego handlu ". Sam twórca Deklaracji Niepodległoci, Thomas Jefferson, pisał: "Wyrażam nadzieję, że zdruzgoczemy w zarodku arystokrację naszych majętnych korporacji, które już omielajš się rzucać wyzwanie naszemu rzšdowi na próbę sił i uršgać prawu tego kraju ". (7)
Nadzieje Jeffersona i obawy wobec "monied incorporations " przeszły do podziemnej historii zachodnich społeczeństw, a wizja państwa opartego na "instytucjach bankowych i majętnych korporacjach ", "niszczšcych demokrację i wolnoć ", gdzie "kilkoro rzšdzi nad ograbionym i żebrzšcym chłopstwem " stała się najczarniejszym scenariuszem historii - nie tylko amerykańskiej ale ogólnowiatowej.
Do połowy XIX w. koncesje korporacyjne wydawane przez władze definiowały działalnoć gospodarczš przedsięwzięcia, czas jego trwania, obszar działania (w tym zakaz posiadania przez korporację ziemi niezwišzanej z prowadzonš operacjš), a nawet wysokoć zysku - ograniczenia niewyobrażalne dzisiaj. Udziałowcy jednej korporacji nie mogli być udziałowcami innej. Ograniczona odpowiedzialnoć - fundamentalny wyróżnik nowoczesnej korporacji - nie był powszechnš cechš koncesji wystawianych w USA aż do 1875 r. Tę wykreowanš w sšdach formułę prawnš korporacji broniono argumentem, że inwestorzy nie mogš być obcišżani odpowiedzialnociš za długi spółki, czy też niekorzystne dla niej transakcje. Brak odpowiedzialnoci za przedsięwzięcia gospodarcze był w XX wieku jednš z najbardziej charakterystycznych - choć przemilczanych w mediach - cech wiatowej ekonomii.
Proces przeobrażeń prawnych korporacji - spółek gospodarczych koncesjonowanych przez państwo - dokonywał się w USA od wojny secesyjnej do końca XIX wieku. Przeobrażenia te zmieniły instytucję kontrolowanš prawem w niezależny twór gospodarczo-prawny, który zaczšł dominować nad państwem i nim kierować. Powstanie spółki holdingowej prawo korporacyjne zawdzięcza niezrównanym "talentom " lobbistycznym Toma Scotta, który przedsiębiorstwo Pensylvania Railroad Comapny, przemienił w molocha - gigantycznš, niezależnš gospodarczo "siłę tak potężnš, że rzšd stał się raczej jej poddanym niż panem ". Odtšd kierowanie wieloma korporacjami stało się nowš regułš kapitalistycznego pokera. Stanem w którym przeforsowano nowe prawo było New Jersey, gdzie w 1901 r. zarejestrowanych było 71% amerykańskich korporacji, mogšcych teraz wchodzić w posiadanie akcji każdej innej korporacji w Ameryce. (8)
Ważnym epizodem ustawodawczym było uzyskanie przez korporacje "osobowoci prawnej ", w zwišzku z czym, konsekwentnie, ich majštek podlegał ochronie wynikajšcej z Czternastej Poprawki do Konstytucji. Czternasta Poprawka dopisana do konstytucji - w czasie, gdy energia mięni niewolników napędzajšca dotšd amerykańskš gospodarkę, zastępowana była przez węgiel i elektrycznoć - miała chronić czarnoskórych, jednak "sporód wszystkich rozpraw, jakie toczono w Sšdzie Najwyższym w okresie od 1890 do 1910 roku, podczas których odwoływano się do Czternastej Poprawki, dziewiętnacie dotyczyło czarnych mieszkańców Ameryki, a 288 - korporacji ", odnotowuje Howard Zinn w swojej wyjštkowej pod każdym względem "Ludowej historii Stanów Zjednoczonych " (9)
Od poczštku XX w. działalnoć korporacyjna nie podlegała już żadnym ograniczeniom czasowym - koncerny uzyskały przywilej niemiertelnoci. Miały też prawo przemieszczać się i zmieniać profil działania (główny atut w globalizacji). Producent tytoniu w USA mógł odtšd sprzedawać buty w Europie.
W 1901 r. - po niecałych 130 latach od zatopienia w Zatoce Massachusetts ładunku handlowego Kompanii Wschodnioindyjskiej - w konserwatywnym dzienniku bankierów Bankers ' Magazine pisano: "Wzrost znaczenia korporacji i spółek zmierza do wzmocnienia sił, których celem jest kontrola mechanizmów władzy i prawa dla obrony własnych interesów. Teoretycznie, wybory decydujš o wszystkim; jednak duch politycznej kooperacji, która tworzy się poza strukturš prawa, zmierza do kontrolowania wyborów. Jeli okazuje się konieczne objęcie kontroli nad rzšdem - na poziomie federalnym czy stanowym - stowarzyszenia przemysłowe i handlowe mobilizujš siły polityczne do realizacji swoich celów. Moc sprawczš posiadajš ci, którzy płacš. To oni dostarczajš rodków, dzięki którym rzšdy mogš efektywnie działać. (...) Biznesmen, samodzielnie czy też w porozumieniu z innymi, stara się kształtować politykę i rzšd w sposób odpowiadajšcy jego interesom. (...) W coraz większym stopniu ustawodawcy i wykonawcze organy rzšdu zmuszone sš dostosowywać się do żšdań zorganizowanych przedsiębiorców ". (10)
Fortuny zgromadzone przez monopole tworzyły niewyobrażalne możliwoci polityczne. Na dobre i na złe kontrolę nad państwem przejęły prywatne imperia finansowe. John D. Rockefeller i jego Standard Oil Company władał rynkiem energetycznym Ameryki (kontrolujšc 70% wiatowego rynku), wydobyciem rud żelaza, miedzi, węgla, transportem morskim i bankowociš (Chase Manhattan Bank), Andrew Carnegie - produkcjš stali, magnat finansowy John. P. Morgan zarzšdzał amerykańskimi kolejami, bankami i rynkiem ubezpieczeń, International Harvester wytwarzał 85% sprzętu rolniczego, a AT&T posiadało monopol telefoniczny. Zgodnie z raportem senatu z poczštku XX w. John P. Morgan zasiadał w ławie nadzorczej 48 korporacji, John D. Rockefeller - w 37.
Korporacje rozrastały się. Potrzebowały wsparcia. Promowały kandydatów politycznych, którzy gotowi byli kooperować. Na arenie politycznej entuzjastycznie oklaskiwano orędzia w rodzaju: "Id naprzód amerykański przedsiębiorco i zdobywaj rynki wiata dla Ameryki; i wiedz, że na skrzydłach twego handlu niesiesz wolnoć całemu wiatu i wszystkim jego mieszkańcom " (senator Albert J. Beveridge, 1912 r.)(11) czy mniej romantyczne, choć dużo konkretniejsze wyznania: "W głębokim przekonaniu... z ochotš przystšpię do niemal każdej wojny, gdyż uważam, że temu państwu jest ona potrzebna ", jak owiadczył w licie do przyjaciela - w 1897 r. - przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, Theodore Roosevelt. (12)
Powstawaniu gigantycznych fortun zdobywanych drogš manipulacji prawnych towarzyszył "powszechny na całym wiecie wzrost niezadowolenia i społecznego niepokoju ", stwierdził otwarcie w 1912 r. przed członkami zarzšdu korporacji National City Bank of New York, wiceprezes Joseph T. Talbert. "Z tego względu zdaje się być obowišzkiem każdego, kto ma wpływ na opinię publicznš i ma możliwoć jš kształtować, by ... kierował niš w ten sposób, aby lepe i instynktowne impulsy ludzkiej natury nie zniszczyły ekonomicznej organizacji kapitału. " Niezadowolenia społeczne, jak owiadczył w 1909 r. E. K. Hall, wiceprezydent korporacji American Telephon & Telegraph, to "nie tylko poważne niebezpieczeństwo dla własnoci przedsiębiorstw ale jest to, moim zdaniem, jedyne poważne zagrożenie, przed jakim stoi korporacja ". (13)
Rewolucja w Rosji wznieciła korporacyjnš panikę pamiętanš jako Red Scare i przyniosła natychmiastowš interwencję zbrojnš USA (i państw zachodnich) na terytorium Rosji, za to marsz Mussoliniego na Rzym w 1922 r. zyskał entuzjastyczny poklask w Waszyngtonie. Otto Kahn, pierwszy wspólnik banku Kuhn, Loeb, and Co., wychwalał faszystów za przerwanie "parlamentarnych sporów i marnotrawnej, niewydolnej biurokracji " i zaprowadzenie w Italii "ducha porzšdku, dyscypliny, ciężkiej pracy, patriotycznego powięcenia i wiary " pod "rozsšdnym i wybitnym przewodnictwem tego wyjštkowego człowieka, Benito Mussolini ". Sędzia Elbert Gary z korporacji United Steel rozważał czy przypadkiem Ameryka "również nie potrzebuje człowieka takiego jak Mussolini ". Amerykańscy dyplomaci w rzymskiej ambasadzie odnotowywali z wielkim uznaniem, że od przewrotu faszystowskiego "nie było pojedynczego strajku w całych Włoszech ". Inwestycje USA po 1922 r. rosły szybciej niż w pozostałych europejskich państwach.(14) Na szczytach władzy entuzjazm był powszechny: kardynał Ratti, póniejszy papież Pius XI, "harmonijna synteza ewangelicznych ideałów " i "jeden z największych papieży Kocioła ", owiadczył z przekonaniem: "Mussolini to cudowny człowiek (...) do niego należy przyszłoć ". (15)
Stwierdzenie twórcy faszyzmu, że "faszyzm powinno okrelać się poprawniej jako korporacjonizm, gdyż polega on na połšczeniu władzy państwowej i korporacyjnej " (Mussolini) było przed drugš wojnš wiatowš truizmem; po wojnie faszyzm wymagał "historycznego " przedefiniowania, z czasem - dzięki masowej propagandzie - udało się nawet skojarzyć faszyzm z komunizmem, choć wymagało to indoktrynacji na poziomie uniwersyteckim - proci chłopi z Chiapas rozumiejš dzisiaj rzeczy lepiej niż absolwenci europejskich uczelni wyższych.
Korporacjonizm czy faszyzm rozumiano jako kolaborację klas stanowišcš alternatywę dla konfliktu klasowego - pisał o tym papież Leon XIII już w 1891 r. w encyklice Rerum Novarum oraz znacznie obszerniej w 1931 r. wspomniany Pius XI w encyklice Quadragesimo anno. Doktryna ta wymagała wykreowania wspólnej dla wszystkich klas społecznych symboliki narodowociowej, kultywowanej w atmosferze absolutnego posłuszeństwa i pracowitoci pod przewodnictwem zarzšdców przemysłu. Była to jedyna alternatywa dla znienawidzonego w kręgach elitarnych owiecenia ze swym złowieszczym, do dzi uporczywie wymiewanym i zajadle besztanym hasłem: "wolnoć, równoć, braterstwo ".
Dzięki rozwojowi psychologii i radiofonii w pierwszych dekadach XX w. Ameryka poznała nowe metody rzšdzenia. Harold Lasswell - jeden z twórców współczesnych nauk politycznych i teorii komunikacji - twierdził, że "przyszłoć biznesu zwišzana jest z propagandš "(16) oraz, że współczesny wiat stwarza warunki, w których "więcej można zyskać tworzšc iluzję niż stosujšc przymus "(17). Dokonano "rewolucji w praktykach demokratycznych ", pisał mentor amerykańskiego dziennikarstwa i doradca polityczny Walter Lippmann, odkrywajšc, że opiniš publicznš daje się dowolnie manipulować, wykorzystujšc techniki psychologicznej perswazji, lęki i emocje. Edward Bernays, czerpišc z odkryć swego wuja Zygmunta Freuda w dziedzinie psychoanalizy, nauczał, że "wiadome i inteligentne manipulowanie zorganizowanymi zwyczajami i poglšdami mas społecznych jest znaczšcym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci którzy manipulujš owym niewidocznym mechanizmem społecznym, stanowiš niewidzialny rzšd, sprawujšcy faktycznš władzę w naszym państwie ". (18)
Dwie wojny wiatowe były wielkimi przedsięwzięciami korporacyjnymi poprzedzonymi mobilizacjš mas społecznych na skalę nieznanš dotšd w historii. W 1921 r. Liga Narodów stwierdziła: "Korporacje zbrojeniowe wypiastowały politykę wojennš i nakłoniły swe kraje do prowadzenia polityki wojennej i powiększania zbrojeń. (...) korporacje zbrojeniowe starały się przekupywać funkcjonariuszy rzšdowych (...) rozpowszechniały fałszywe wiadomoci o programach różnych krajów, dotyczšcych armii i floty, ażeby napędzić wydatki na zbrojenia. Zdobywajšc kontrolę nad własnš i zagranicznš prasš korporacje zbrojeniowe starały się wpływać na opinię publicznš. Korporacje zbrojeniowe organizowały międzynarodowe kręgi przemysłu zbrojeniowego, potęgujšce wycig zbrojeń przez wygrywanie jednego kraju przeciw drugiemu. Organizowano międzynarodowe trusty zbrojeniowe, podwyższajšce ceny za uzbrojenie ". (19)
Jeden z największych kryminalnych skandali II wojny wiatowej, który dzi nie interesuje raczej większoci historyków, pochłoniętych zbrodniš katyńskš czy porozumieniami nieżyjšcych od ponad pół wieku Stalina z Hitlerem, dotyczy funkcjonujšcych do dzisiaj i rzšdzšcych wiatowym przemysłem korporacji DuPont, Ford, General Motors, IT&T i wielu innych. W czasie wojny korporacje te wytwarzały w swych niemieckich filiach czołgi, samoloty bombowe, paliwo i gumę dla potrzeb nazistowskiej machiny wojennej. Po wojnie, zamiast procesów o wspieranie armii wroga, IT&T otrzymało od rzšdu USA odszkodowanie w wysokoci 27 milionów dolarów (płacone przez podatników amerykańskich) za zniszczenia obiektów przemysłowych powstałe w wyniku alianckich bombardowań. GM otrzymał 33 miliony dolarów. W zrównanej z ziemiš Kolonii mniej narażona na ataki bombowe fabryka Forda, produkujšca pojazdy dla niemieckiej armii, służyła cywilnej ludnoci tego miasta za schron, gdyż amerykańskie obiekty przemysłowe wykrelano na ogół z mapy ataku. Przynajmniej 50 amerykańskich korporacji działało w Niemczech w latach 1933-45. Jeszcze przed wojnš New York Times donosił, że Boeing zbroił niemieckš flotę powietrznš w transakcjach przynoszšcych firmie bajońskie zyski. (20)
Najbardziej ponure przestępstwo korporacyjne, ze wszystkich dokonanych przez amerykańskie koncerny, ujawnił przed kilkoma laty Edwin Black w swojej obszernie udokumentowanej pracy historycznej IBM i holocaust. Od pierwszego do ostatniego dnia hitlerowskiego reżimu korporacja IBM, poprzez swš berlińskš filię Dehomag, sprzedawała rzšdowi Niemiec sprzęt i myl technicznš umożliwiajšce przeprowadzanie spisów ludnoci i organizację logistycznš sztandarowego przedsięwzięcia faszystowskiej dyktatury: "ostatecznego rozwišzania kwestii żydowskiej " czyli holocaustu. Urzšdzenia sortujšce Holleritha - prototypy dzisiejszych maszyn cyfrowych - instalowane były we wszystkich obozach koncentracyjnych, umożliwiały kontrolę transportów kolejowych, stanowiły usprawnienie administracyjnego zarzšdu nad operacjš odszukania, przemieszczenia i wymordowania wielu miliomów ludzi w całej Europie. Prezes IBM, Thomas Watson, uchodzšcy za najbardziej wpływowš postać amerykańskiego biznesu i prawš rękę Franklina Roosevelta otrzymał z ršk Adolfa Hitlera w 1937 r. najwyższe odznaczenie, jakim "honorowano obcokrajowców zasłużonych dla Rzeszy Niemieckiej ". Maszynę sortujšcš Holleritha - patent korporacji IBM - można dzi oglšdać w muzeum U.S. Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie.
Każda nowa generacja procesora Intel Pentium daje okazję do więtowania prawdziwych wartoci cywilizacyjnych zachodniej kultury.
Władza zdobyta przez monopole korporacyjne dała poczštek inicjatywom, które ukształtowały ideologię i politykę XX wieku. Publicznie subwencjonowany system kooperacji korporacyjno-państwowej - wymagajšcy dzi zaangażowania 60 tysięcy korporacyjnych lobbystów, stu na każdego kongresmana pracujšcego w Waszyngtonie - polega na prywatyzowaniu przedsięwzięć gospodarczych, których ryzyko i koszt ponosi społeczeństwo. "Kiedy w roku 1984 Continental Illinois Bank and Trust stawał przed perspektywš upadku, oczekiwano interwencji rzšdu, którego odpowiedziš była największa nacjonalizacja w historii Ameryki. (...) Rogera Andersona, dyrektora banku, który dzielnie przywiódł swój bank do ruiny, ukarano nominacjš na stanowisko rzšdowe w Federalnej Radzie Opiniodawczej ", gdzie piecił stanowisko doradcy, przypomina Noam Chomsky. (21) Na tym włanie polega wywalczona w sšdach koncepcja ograniczonej odpowiedzialnoci.
Ograniczeniu nie podlega jednak wyłšcznie odpowiedzialnoć ale przede wszystkim koszty. W 1966 r. wiceprezes koncernu General Electric owiadczył otwarcie: "Nie jest mi wiadome o żadnym wynalazku - choćby elektrycznej maszynki do golenia, czy kuchennej maszynki elektrycznej - który powstałby w jakimkolwiek wielkim laboratorium czy korporacji... Technika gigantów jest prosta: wkroczenie, wykup, i wchłonięcie mniejszych twórców". (22) Sam Bill Gates - ucielenienie amerykańskiego mitu "od pucybuta do milionera " - okrelił działanie Microsoftu jako "embracing and extending ", czyli "ogarnianie i rozszerzanie " pomysłów innych twórców. Informatyka, tak jak cała nowoczesna technologia, rozwinięta została społecznym kosztem i jest rezultatem rozwoju myli dokonujšcego się w cišgu całej historii ludzkoci. Obrońcy praw intelektualnej własnoci starajš się tej prostej prawdzie zaprzeczyć, by przysłonić oczywisty fakt, że prawa te służš korporacjom do wykupu i monopolizowania wiedzy i sztuki, a nie stymulowaniu rozwoju, jak głosi oficjalna doktryna teologii korporacyjnej, w myl której cywilizację zbudowały jednostki wybitne, a "próżniacy i ich potomstwo ", "mrowie niepotrzebnych mieszkańców " Londynu i "pierwotna przyczyna plag, jakie dotykajš to królestwo " utrudniali jedynie geniuszom wzbogacać kulturę swoich panów.
Reihnold Niebuhr, guru amerykańskiego establishmentu, utrzymywał, iż "głupota szarego człowieka sprawia, że kieruje się on nie rozumem ale wiarš ", a ta naiwna wiara wymaga tworzenia dla niego "niezbędnych iluzji " i "emocjonalnie przekonywujšcego superuproszczenia ", czyli kreowania prostych symboli dobra i zła i poprzez zestawianie i kojarzenie z nimi okrelonych pojęć i zjawisk społecznych kształtowanie opinii publicznej - elementarz współczesnej sztuki public relations i przemysłu reklamowego. (23)
Kiedy przeforsowywany wbrew demokratycznym zasadom, woli i potrzebom społeczeństw USA, Kanady i Meksyku korporacyjny pakt NAFTA wywołał w 1994 r. solidarny opór społecznoci regionu Chiapas w Meksyku, w mediach pojawiła się pogłoska, że przywódca rebelii Zapatystów, Subcomandante Marcos, jest homoseksualistš. W odpowiedzi na tę prostackš, propagandowš zaczepkę Marcos opublikował owiadczenie, które obiegło wiat:
"Marcos jest gayem w San Francisco, czarnym w RPA, Azjatš w Europie, (...) anarchistš w Hiszpanii, Palestyńczykiem w Izraelu, Indianinem Maya na ulicach San Cristobal, członkiem gangu Neza [wielkiego slumsu Mexico City], komunistš w erze post zimnowojennej, artystš bez galerii i portfolio, pacyfistš w Boni, samotnš gospodyniš domowš w sobotni wieczór w każdym miecie Meksyku, (...), chłopem bez ziemi, robotnikiem bez pracy... Zapatystš w górach południowo-wschodniego Meksyku.
Bo Marcos jest człowiekiem, takim jak większoć ludzi wiata. Reprezentuje każdš wyzyskiwanš, marginalizowanš i przeladowanš mniejszoć, która powstaje i mówi: 'DOĆ ' ". (24)
meditus
______________________________________________ ______
Przypisy
1 D. C. Korten, wiat po kapitalizmie. Alternatywy dla globalizacji, Stowarzyszenie Obywatel, Łód 2002, s. 162;
2 T. Nace, Gangi Ameryki. Współczesne korporacje a demokracja, WWL Muza S.A., 2004, s. 55;
3 F. Jennings, The Creation of America. Through Revolution to Empire, Cambridge University Press, 2000, s. 142;
4 R. Raphael, A People 's History of the American Revolution. How Common People Shaped the Fight for Independence, HarperCollins, 2001, s. 23;
5 T. Nace, Gangi Ameryki. Współczesne korporacje a demokracja, s. 71;
6 F. Jennings, The Creation of America. Through Revolution to Empire, s. 195;
7 T. Nace, Gangi Ameryki. Współczesne korporacje a demokracja, s. 77, 81, 83;
8 jak wyżej, s. 102, 111;
9 H. Zinn, People 's History of the United States, HarperCollins, 2003, s. 261;
10 G. Kolko, The Triumph of Conservatism. A Reinterpretation of American History, 1900-1916, Quadrangle Books, Chicago, 1967, s. 162;
11 jak wyżej, s. 196;
12 H. Zinn, People 's History of the United States, s. 296;
13 G. Kolko, The Triumph of Conservatism, s. 178, 179;
14 N. Chomsky, Deterring Democracy, Hill and Wang, 1992, s. 38, 39;
15 K. H. Deschner, Polityka papieska w XX wieku, UREAUS, Gdynia, 1997, s. 240;
16 H. D. Lasswell, The Propagandist Bids For Power, 1939, American Scholar, 8 (Summer), s. 357, czytaj również A. Carey, Taking the Risk Out of Democracy, University of Illinois Press, 1997, s.147;
17 H. D. Lasswell, Propaganda, 1930-35, "Encyclopedia of the Social Sciences ", Macmillan, New York 1954, s. 523;
18 E. Bernays, Propaganda, IG Publishing, s. 39;
19 K. H. Deschner, Polityka papieska w XX wieku, s. 118;
20 M. Parenti, Democracy for the Few, Thomson Wadsworth, 2002, wyd. VII, s. 119;
21 N. Chomsky, Rok 501. Podbój trwa. Wydawnictwo Naukowe PWN, 1999, s. 103;
22 Cytat z P. Baranan P. Sweezy, Monopoly Capital, New York: "Monthly Review ", 1966, s. 49; czytaj również: M. Parenti, Democracy for the Few, s. 17;
23 N. Chomsky, Deterring Democracy, s. 365;
24 M. Parenti, Against Empire. City Lights Books San Francisco, 1995, s. 209; patrz również 'Marcos ' w Wikipedia i w google.com: "Marcos is gay in San Francisco ".
|