Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Uwaga na służbę ??? zdrowia??? HORROR !!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 28

Czy to możliwe? ................................................................................................................ Pewnej nocy , gdy zbliżał się ten upragniony czas , kobieta œniła o narodzinach swego dziecka. Prze dziewięć miesięcy rozmawiała , œpiewała i przeżywała najradoœniejszy okres w swoim życiu, dojrzałe macierzyństwo. Mniemała ,że tym razem nosi pod swym sercem córeczkę i w taki sposób dopełni się jej marzenie i oczekiwanie by ponownie tulić w swych ramionach dziecištko tym bardziej , że ksišdz był za pan brat z różdżkš.....jej płeć żeńskš przepowiedział. Œniła kobieta mroŸnš nocš.....narodziny dziecištka. Rozpromieniona w zachwycie , w oczekiwaniu nagle doznała zawodu , narodził się synek . Miał jasne jak len włoski i ciemnymi oczkami patrzał na swš matkę , ona we œnie poczuła rozpacz, żal bo przecież głaskała i mówiła do swej córeczki jej imieniem. Nagle poczęła ni to we œnie ni na jawie goršco modlić się, odczuła uczucia odrzuconego synka „ Boże mój ja nie chcę czuć rozczarowania , ja chcę kochać mojego synka, Boże mój zabierz ode mnie te uczucia, zastšp je miłoœciš , czułoœciš , tkliwoœciš ”...łkajšc we œnie , obudziła się nocš przerażona kobieta, zaskoczona uczuciem rozpaczy , skulona w ciemnym pokoju zziębnięta modliła się , uczucia rozpaczy były tak silne , że do rana nie mogła spokojnie zasnšć . Mijały kolejne dni , kobieta nie mogła już œpiewać , głaskała swe dziecię lecz groza snu tak niš wstrzšsnęła , że bała się samej siebie, swych uczuć. Jej uczucia były nijakie , przez kilka miesięcy rozmawiała z córeczkš ale wiedziała już ,że trzeciemu synkowi będzie œpiewać kołysanki. Rankiem 6 grudnia 1999 roku obudziła się z bólem głowy , ból coraz bardziej się nasilał, momentami był nie do zniesienia. Szukajšc różnych dogodnych miejsc , jak widmo słaniajšc się na nogach przeżywała potworny ,ból. Bała się zażyć lek przeciwbólowy by nie uczynić krzywdy dziecku. Nie wytrzymała , ból był tętnišcy, rozrywajšcy momentami tępy , zażyła jednš po jakimœ czasie drugš tabletkę ale ból nie ustępował nawet na chwilkę. Zaczęła się bać , dziecko było niespokojne . Nie mogła już wytrzymać ani chwili dłużej , dobiegała 18.00 Tego samego dnia kobieta znalazła się w szpitalu, pełna trwogi, cierpienia już go nawet nie czuła , strach o dziecištko był silniejszy. Gdybyż wiedziała , że to nie zwykły ból głowy a wysokie ciœnienie i zatrucie cišży natychmiast z rana zdecydowałaby o pomocy szpitalnej. Ale do rozwišzania pozostały dwa tygodnie , miała czas w taki sposób się uspakajała. Sala porodowa, słyszy bicie tętna dziecka, jest spokojniejsza , cały czas myœli swe, serce i ducha swego kieruje do Boga. Czas biegnie , nic się nie dzieje , cisza, ból głowy trwa. W tym momencie , w tej chwili dziecko wyrywa się na œwiat , nasila się ból już nie tylko głowy. Jednak decyzja jest inna , nienaturalny poród......cięcie cesarskie - po raz trzeci. Już nieważne jak, nieistotne - ja chcę by moje dziecko zdrowe przyszło na œwiat ...” Boże słyszysz mnie ? proszę ja pragnę mojego synka ” woła w myœli , całš swš duszš kobieta. Teraz sala operacyjna , oszołomiona ale spokojna kobieta cierpliwie znosi nakłucie w kręgosłup i leżšc czeka , œwiadomie czeka ! W tym momencie lekarz przecina powłoki brzuszne i ciemno....ciemno z bólu , przeszywa jš ostry ból....krzyczy. Słyszy spokojny głos lekarza....” Ona nie jest znieczulona, wszystko czuje ” Kobieta jest w panice, chce wstawać ale nogi leżš jak kłody drewna , czuje się bezsilna .....pozostało cierpienie , nie ma wyjœcia , nie ma żadnego wyboru. Lekarz anestezjolog rozkłada bezradnie ręce mówišc„ nic na to już nie poradzę ” Widzi kobieta przerażone twarze wokół siebie , lecz jej myœl mimo bólu , szarpania, rwania, szczypania , pieczenia-sięga dziecka jeszcze w jej łonie. Nadchodzi moment gdy położna mówi kobiecie „ będziemy rodzić” i w tej chwili kładzie się kobiecie na piersi , przygniatajšc jš tak silnie , że trudno jej oddychać. Czuje boleœnie jak ręce lekarza wchodzš w jej wnętrze, palcami jak grabiami podbiera dziecko , już nie krzyczy , nie ma sił, jęczy i modli się by nadszedł już koniec. Nagle jej ciało podrywa się do góry, dziecko zostało wyrwane z jej brzucha , czuje że zemdleje , słabo jej ale nie słyszy płaczu dziecka. Dochodzi jš głos „ ma pani synka” . Nie płakała , ani jednej łzy nie uroniła – nie miała sił ze strachu, bólu, lęku o dziecko, lecz teraz ...łzy same płynš. Słyszšc płacz synka , cicho , resztkami sił pyta się „ jakie ma włoski ? ” Nie słyszy odpowiedzi, tylko pytanie ....” ma pani dzieci ? jakie miały włoski” Ledwie dosłyszalnym głosem mówi „ ciemne” , jeszcze raz powtarza „ chłopcy majš ciemne włoski ” bo sama siebie ledwie słyszy. Ten ma „ jasne jak len” ktoœ odpowiada ....w tej chwili ból jest nieważny, kobieta płacze i Bogu dziękuje za synka, tego wyœnionego. Cudowna z najcudowniejszych chwil, ten moment gdy ktoœ kładzie jej synka na matczynš pierœ widzi jego oczka ciemne oczka– wpatrujš się w niš i czekajš . Kobieta wie na co czeka nowe życie , boli ale stara się przysunšć blisko twarz swojš do główki synka i szepce mu do uszka „ czekałam właœnie na ciebie, kocham cię , to ja twoja mama ” i zaraz zanosi podziękowania serca swego „ Boże mój , dziękuję za ten dar , za synka ” Mokra twarz od łez, cierpienie miesza się z nieopisanš radoœciš, miłoœciš , szczęœciem. Nie istnieje ból, nie ma cierpienia – kobieta czuje tylko miłoœć. ................................................................................................................

Jej , kto tu mówi o bogactwie ! Ja nie mam nic przeciwko bogactwu , ale nie kosztem innych :) Nie może być tak , że " garstka" jest uprzywilejowana z racji pełnionych funkcji - a reszta poza marginesem. Prawda , że stabilnoœć firm zależna jest od uchwał . Planowanie jest trudne jeœli nie wiadomo jakie ruchy zostanš poczynione. Dziwię się dlaczego nie istnieje " informator prawny" który zakładałby mozliwoœci wprowadzania zmian. Nawet nie wiadomo jakie projekty mogš wchodzić w grę. Ale kto się tym przejmuje? Kiedy w grę wchodzi walka o stołki i władzę. W dodatku zbiega się to o czym piszesz z przejęciem " nowej władzy" ale czy lepszej - to sie okaże ! To nie jest nudne, gdyż dotyczy nas wszystkich , którym zależy na tworzeniu stanowisk pracy , prosperowaniu firm według ustalonego planu. Najpierw powinien powstać rzšdowy biznes-plan, aby do tegoż można się było dostosować i tworzyć swój. Rozumiem Ciebie doskonale , może....może znajdzie się ktoœ , kto twardš rękš ten bałagan pokieruje. Bo jak na razie to mi przypomina doœwiadczenie , prowizorkę - ududa się albo nie ! A jak nie to nowe projekty powstanš , nic nie lepsze od poprzednich. Pozdrawiam :)

cóż , czyż to nie .... (War ) Sky vs. Hell

Zaczęło się od tego, że po 1989 r. nie było rozliczenia komuny. Od tej pory jedni drugich nie rozliczali. Ile razy na zmianę można powtarzać "skok na kasę"? Może teraz coœ się zmieni. Czas najwyższy. Ludzka cierpliwoœć się kończy (chociażby frekwencja podczas wyborów to pokazuje).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A jak obsada w twojej brazny z hotelarskiej. Pozdrawiam Igor

Dariusz Wendolowski, nie wiedzialam, ze jestes taki naiwny !

Igor U nas w SW po wyborach zmienia się tylko generał (właœnie czekamy aż Ziobro raczy wyznaczyć następnego), reszta to po prostu apolityczni fachowcy. Goœka No tak, przecież rzšd to tylko marionetki sterowane przez HAARP-a, jak Ty ;) :):):)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dariusz Wendolowski - mow o sobie !

-Panie doktorze!! On zemdlał!! -SZYBKO!! PODAĆ PAVULON!! To jego jedyna szansa. Co? O, niestety, biedak umarł. No nic. Jezeli mogę, chciałbym zareklamować wspaniały zakład pogrzebowy. Profesjonalnie się nim zaopiekujš. -Panie doktorze! Ale on oddycha! -Nonsens! Co ty opowiadasz! Nie żyje! Sprawdzimy zaraz. No i co? NIE ŻYJE! A co do tego zakładu... [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 28
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.