|
|
Ja po prostu nie przyjmuję do wiadomoci, że mieliby przestać grywać hymny narodowe przed rozpoczęciem danego meczu o jakškolwiek stawkę. Wielu graczy/ zawodników po prostu lubi te momenty przeżywać, kiedy mogš odsłuchać hymnu własnego kraju. Nie trzeba wcale daleko szukać, wystarczy nam własny polski przykład. Zapiewać, zaryczeć polski hymn to jest niezapomniane przeżycie, zwłaszcza na żywo na stadionie live. Przeżyłem to wiele razy i nie da się tego odnieć do czegokolwiek innego. Podnieć szalik do góry i trzymać go przez chwilę... Albo jeszcze co innego. Hymn danego klubu. W Polsce tego zwyczaju wprawdzie nie ma, ale jest np. w Hiszpanii. Tam wiele klubów ma własne hymny i odgrywane sš one od wielu, wielu pokoleń. Na przykład taki Real Madryt czy FC Barcelona majš piękne hymny, które powodujš pewnego rodzaju dumę, że gra się w tych klubach przynajmniej jaki czas.
Jeżeli senor Blatter ma zamiar wprowadzić przepis o niegraniu hymnów, to ja to po prostu pier..... ę. !!!!!!!!!! Będę piewać polski hymn czy to mu się podoba czy nie!!!!!!!!! Nie wytępicie w Polakach/Polkach naszej dumy narodowej, a godło, barwy i hymn sš czym unikatowym. Przecież nawet taki Trynidad i Tobago majš to samo, tylko w innej formie. Jeli kto ma zamiar uczynić na tej planecie jeden naród, nację to niech to zrobi, ale nie w tym wieku, na całkowite zjednoczenie jest jeszcze za wczenie, by powstał jeden rzšd wiatowy, wojsko i inne organy wykonawczo-ustawodawcze.
I jeszcze co o dwumeczu Turcji ze Szwajcariš, bo te dwumecze chyba ma senor Blatter w pamięci. W Szwajcarii gocie zostali niemile przyjęci przez gospodarzy, jakie zajcia tam były i musiało się to odbić na tureckiej ziemii. Oko za oko. W samym Stambule Szwajcarzy byli długo kontrolowani na lotnisku Ataturk (chyba tak się nazywa) no i byli wciekli z tego powodu. Przed samym rozpoczęciem meczu tureccy kibice głono gwizdali podczas grania hymnu szwajcarskiego i było widać odwzajemnienie uprzejmoci z Berna. Podczas samego meczu, kiedy gocie utrzymywali się przy piłce tureccy fanatycy oczywicie buczeli i gwizdali, ale wynika to z ich temperamentu no i z ważnoci samego pojedynku. Oglšdajšc mecz na Polsacie Sport odniosłem wrażenie, że był to jeden z najbardziej brutalnych meczy jaki w ogóle widziałem hehe. Gra była przednia zarówno ze strony tureckiej jak i szwajcarskiej. Były ładne bramki i tak dalej i tak dalej. Ponoć po zakończeniu meczu w tunelu prowadzšcym do szatnii się tam nieco pobili i cała agresja, temperament, złoć musiala znaleć swoje ujcie. Podsumowujšc. Granie hymnu wcale nie prowadzi do agresywnych zachowań i nie jest tak, że zlikwidowanie odgrywania ich rozwišże całš sytuację. Kibice żyjšcy na południu naszego kontynentu po prostu majš temperament i nie da się tego czego ot tak zlikwidować. W Hiszpanii, Portugalii, we Włoszech, Grecjii czy włanie Turcji piłka nożna jest ważnym elementem życia wielu, wielu mieszkańców. I tego senor Blatter zdaje się nie rozumieć. Nie zawsze wprowadzenie nowatorskich przepisów daje korzyci, może czasem prowadzić do odwrotnych zachowań. Ale mniejsza o to. W każdym razie ja nie życzę sobie likwidacji hymnów przed meczami czy innymi zawodami. Podczas wręczania medali na IO to też sš piękne momenty dla zawodników/zawodniczek. To po prostu zostaje na długo w pamięci.
Aha. Mecz został rozegrany oczywicie w Stambule na pięknym i dużym obiekcie o nazwie Sukru Saracoglu - obiekcie, gdzie na codzień grywa sobie Fenerbahce :)))
|