Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Giorgio Bongiovanni
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12

Giorgio Bongiovanni Stygmatyk, Ufolog Głosi wiedzę o reinkarnacji i Życiu w Kosmosie Giorgio Bongiovanni, największy żyjšcy obecnie stygmatyk, posiada na swoim ciele, podobnie jak œw. Franciszek czy ojciec Pio - stygmaty, czyli krwawišce rany. Najczęœciej pojawiajš się one w miejscach, gdzie zraniony i przebity gwoŸdziami był Chrystus. Według tradycyjnych poglšdów, stanowi to oznakę "Łaski Bożej" i szczególnego wyróżnienia. Nauka nie zajęła jeszcze w tej kwestii oficjalnego stanowiska, choć sš czynione różne próby wyjaœnienia tego zjawiska. Sprawa Giorgio Bongiovaniniego znana jest milionom ludzi na œwiecie. W Polsce poza miesięcznikiem „Nieznany Œwiat” i obecnie redakcjš wrocławskiego dziennika Słowo Polskie nikt nie poruszał tego kontrowersyjnego tematu. Autentycznoœć jego stygmatów została wielokrotnie potwierdzona przez wielu zagranicznych lekarzy, choć podaje się oczywiœcie różne wyjaœnienia tego fenomenu. Na kontrowersyjnoœć słynnego Włocha wpływa również przesłanie jakie głosi. Otóż, podjšł się on misji głoszenia œwiatu treœci Trzeciej Przepowiedni Fatimskiej a ta z kolei, jak twierdzi, ma zwišzek z aktywnoœciš istot z poza naszego œwiata.

Jak to przeciez było w niedowiary. Koœciół go nie uznaje, hmmm chyba nawet został wykluczony z powodu swoich twierdzeń odnoœnie reinkarnacji.

Zapewne nie tylko z powodu swoich twierdzeń odnoœnie reinkarnacji , również i z tej przyczyny , że jak mówi w poprzednim wcieleniu był jednym z pastuszków z Fatimy w tamtych historycznych wydarzeniach.

Chętnie poczytam więcej. Proszę o jakiœ link albo coœ:-) [%sig%]

http://www.ctn.com.pl/czytelnia/jz2.html http://www.sm.fki.pl/inne/tematy.php?nr=Giorgio_Bongiovanni_stygmatyk

Z przykroscia musze Was zawiadomic, ze znam te kanalie osobiscie, podobnie jak ja zyje on ( Giorgio Bongiovanni) w Urugwaju, i poza lekkimi obrazeniami stygamtycznymi, nie wykazujue sie niczym nadzwyczajnym, to zwykly oszust i szarlatan. Codziennie spedza kilka godzin w kasynie w Montevideo, w Salto lub w Rivera, a takze uczeszcza do roznych ciemnych klubow i agencji towarzyskich, gdzie ma ulokowanych kilka "swoich" laleczek z ktorych czerpie odplatne korzysci finansowe i fizyczne. Precz z upadkiem moralnym i zawracaniu ludziom glowy !

Romek001 No i prawda zawsze wyjdzie na jaw :) wczeœniej , czy póŸniej....pod warunkiem , że niš jest ! W takim razie zastanawiam sie , pod czyjš egitš sš te " stygmaty".....jesli zyje jak twierdzisz , to można się domyœlać. W każdym razie powaliłoby to mniemanie , że œwięci tylko obdarzani sš stygmatami. A jesli nie tylko oni.....to więcej jest kłamstwa niz prawdy. Pozdrawiam

Romek001, ja również miałem okazję poznać Bongiovaniego. Czyżbyœ należał do tej warstwy społeczeństwa, która skanduje kłamliwe hasła nt ojca Bongivaniego ??? Ojciec Pio również miał przeciwników. Ten człowiek ja za dobry, za pobożny. Czuć od niego miłoœć i ciepło. Ludzie w jego otoczeniu uspokajajš się. To, że znasz ojca Giorgio Bongivaniego to jest stek bzdur. Jakbyœ człowieku zobaczył Jego rany na żywo to napewno byœ nie pisał takich faramzonów. Gdzie takich cfeli robiš....

Niestety Romek001 mowi prawde. Ja równiesz spotkałem Bondżiowaniego osobiscie i powiem wam isz nie jest on tak swientom osobom za jakom sie podeje. Byłem wtedy akurat we Wloszech i idonc ulicom zauwarzylem dosc licznom grópe ludzi stojacych przed jakims hotelem. Jakis tubulec powiedzial mi ze w srodku jest Ojcie Bondżiowani i w tej chwili czekajom na jakis cód z jego strony, jakies œwiente objawienie. No i stalo sie. Po paru minutach ojciec Dżiowani otworzyl swoje okno na najwyszszym pientrze soejego apartamętowca i wylał na niczegosieniespodziewajacych ludzi wiadko pomyj. :S. [%sig%]

Pszed urzyciem zapoznaj sie z tresciom ólotki dołonczonej do opakofania bonć zkonsóltój sie z lekażem lub farmacełtom.

tak to prawda ja rowniez to widzialem stalem wtedy obok

Oficjalnie nie wolno o nim mówić, taka jest prawda na jego temat, ponadto pojawia mu się niekiedy Stygmat w kształcie Krzyża na czole, który my niekiedy krwawi. Pozdrawiam Igor

Do: Luk (---.internetdsl.tpnet.pl) Po pierwsze, ojciec Bongivani, moze i jest ojcem, ale twoim i moze jeszcze jakiegos innego bekarta. Nigdy bowiem nie stwierdzono, aby byl czyims ojcem, ani osoba religijna, badz jakims mnichem, czy innym zakonnikiem, ksiedzem, popem, papiezem czy pastorem.... Jest to osoba ktora rzeczywiscie ma rany i nawet stygmatyczne rany, a to nie zmienai faktu, ze (moze byc takze)zboczencem i szarlatanem. Ja zawsze wiedzialem, ze jest osoba w pelni laicka. Nie jest Ojcem, ksiedzem, zakonnikiem czy braciszkiem !Nie poddaje tutaj w watpliwosc ani, autentycznosci jego stygmatow, ani jego przekazow. Nie poddaje w watpliwosc tego, ze jest =- kontaktowcem -=. Jedynie co poddalem w watpliwosc to jego sposob bycia, ktory daleko odbiega (w sensie etyczno moralnym) od tego swietobliwo-religino-cnotliwego obrazu, jakim karmia nas media. Sam Bondiovani na pewno pozostaje osoba ciekawa i jego stygmanty wciaz sa tajemnica. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.