Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
stwardnienie rozsiane
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11

Stwardnienie rozsiane to ciezka choroba, wiedza to ci ktorych dotknela. Ja mierze sie z mysla ze byc moze dotknela mojej osoby. Jesli chcecie podzielic sie ze mna swoimi spostrzezeniami, sposobami leczenia, dobrymi specjalistami itp. zapraszam do dyskusji, chetnie dowiem sie czegos na temat, co mogloby mnie potwierdzic w przekonaniu ze choroba dotknela mnie albo ja wykluczyc. Na ten moment nie mam postawionej takiej diagnowy, choc choroba kregoslupa tez nie jest do konca pewna choc taka mam diagnoze. Bedac w stanie juz dosc powaznycm postanowilam poddac sie operacji tak szybko jak to bedzie mozliwe i okazalo sie ze moj kregoslup, teoretycznie nie powinien dawac takich boli jakie wystapily u mnie. Malo tego przestawalam chodzic a kazdy mi mowil rehabilitacja........a ja po niej wyladowalam w szpitalu z nastepnym atakiem. Nie chce na sile przyporzadkowywac sobie schorzen ale przeciez, kazda choroba nie zawsze musi przebiegac identycznie. Pozdrawiam

A co maja Stwardnienie Rozsiane (Hemoroidy) do chorób kręgosłupa ???

Wiele, czasami objawy moga byc bardzo podobne, moze nastapic uszkodzenie poszczegolnych kregow i krazkow miedzykregowych w wyniku zaniku prawidlowych funkcji ruchowych. I tu i tu mozesz miec ogromne problemy z poruszaniem sie. I jezeli trudno zdiagnozowac zarowno jedna jak i druga chorobe to na 100% nie mozna okreslic ktora jest naprawde przyczyna. Zaklada sie ze raczej choroba jest wada kregoslupa bo bardzo trudno jest zdiagnozowac stwardnienie rozsiane. Osoby chore wiedza o czym mowie. Osoby znajace temat tez. Jak widac nie bardzo sie w tym orientujesz bo te chorobe trzeba znac zeby wiiedziec ze jest nieuleczalna i nie ma na nia leku. Mozna tylko pomagac czlowiekowi funkcjonowac. I dobrze jest jesli osoba jak najdluzej nie siada na wozku inwalidzkim.

To przepraszam, nie mam o tym pojęcia, choc kilka lat temu moja znajoma miała hemoroidy a u lekarza mówili na to stwardnienie rozsiane i stšd wzięła się moja wczeœniejsza wypowedŸ

jak widzisz trudno jest okreslic kiedy mamy te chorobe, czasami chyba czlowiek wolalby wiedziec ze ja ma jesli zyje w niepewnosci a czasami wierzyc ze jej nie ma jesli bywa zmeczony swa niemoca. Wiesz osoby chore na SM musza miec w sobie wielka wole walki o kazdy nastepny dzien, o kazdy nastepny krok na wlasnych nogach, czasem o kazde nastepne bez trudu wypowiedziane slowo, o kazdy spokojnie bez nerwow spedzony dzien. Pocieszajace jest tylko to, ze z ta choroba sie zyje, choc zycia chorym nikt nie ulatwia.

podobno marichuana pomaga slyszalem to wiele razy ale czy to prawda ? sam mozesz sprawdzic oczywiscie ta czysta bez zadnej chemii szkoda ze wpolsce jest nielegalna zdrowia zycze

Hmm czytam i jednak powiem że marichuana niby pomaga w nieczuciu bólu,ale nie można żyć przy tej pomocy,tu chodzi o to by zatrzymać chorobę . piszę bo sam mam problemy,powinienem już przestać pracować fizycznie ale pracuję na pełnym etacie[fizycznym] z ograniczeniami oczywiœcie.Zaproponowano mi pracę biurowš ,ale podziękowałem bo siedzšc na biurowym fotelu -prawdopodobnie pozwoliłbym chorobie posadzić mnie na wózku inwalidzkim.Praca fizyczna ,czyli ruch -jest mi potrzebny zatem jestem fizolem i będe pracował doputy mnie choroba nie pokona.Dodam że wiem jak i co myœli człowiek ,który nie jest w stanie się sam ubrać .Przestałem brać leki ,,dlaczego ? bo już organizm nie daje rady z tymi lekami ,nie biore leków już od roku i moja sytuacja się nie pogorszyła ,,oczywiœcie nic nie mówię lakarzowi że nie biorę leków-to moja decyzia.Przyznam że od dwu lat mam problemy z pisaniem i z samodzielnym ubraniem się ,ale jakoœ się ubieram.Powinienem iœć na szpitalne leczenie ,ale odmówiłem,,,,bo jestem pełnoetatowym pracownikiem ,mimo że pobieram rentę.Nie chcę stracić pracy,bo renta to za mało na życie,na rodzine.Z powodu choroby przestałem zajmować się sportem ,byłem,- w zasadzie jeszcze jestem pilotem motolotniowym,ale już sprzętu własnego nie posiadam.Myœlę że w obronie przed chorobš jest potrzebna systematyka ruchu fizycznego,zatem staram się ,ale nie wiem jak długo jeszcze mi się TO będzie udawało. Pozdrówka

Duchu przeczytalam twoja informacje. Sama juz wiem ze dla mnie tylko ruch jest jedynym ratunkiem na te chorobe. Ja wlasnie walcze ze wspaniala masarzystka, ktora postawila mnie na nogi. I chodze. Wiesz, masz racje co do pracy siedzacej, bo ja taka wlasnie prace mialam / juz ja stracilam / niestety przy siedzacym trybie zycia, bez poruszania sie i gimnastyki moj stan zdrowia systematycznie pogarszal sie. Mimo iz dlugo chorowalam, wrocialam do pracy, ale udalo mi sie pracowac zaledwie kilka miesiecy. Obecnie duzo cwicze, chodze do masazystki i oczekuje kolejnej komisji lekarskiej bo przeciez z czegos trzeba zyc. Mimo iz nie mam postawionej diagnozy, zakladam ze mnie dotknelo wlasnie to schorzenie, tym bardziej ze przegladajacv internet na 7 objawow, u mnie znalazlam wszystkie 7. Moze zbieg okolicznosci, moze nie. Narazie sie nad tym nie zastanawiam, moze to nie to i za jakis czas bede zdrowa. Na ten moment widze ze bez ruchu - nikne w oczach. Teraz zaczynam sie zastanawiac jak pokierowac swoim zyciem by moc pracowac i jednoczesnie byc w ruchu. Poniewaz jestem ekonomista to praca biurowa teoretycznie jest dla mnie najlepsza. Poki co szukam pomyslu na dalsze zycie zawodowe bo przeciez cos robic trzeba. Nie wolno zmarnowac tego co sie ma. Gdy czlowiek cos traci to zaczyna to szanowac. Jakiez bylo moje szczescie, gdy po chwilach zwatpienia i myslach o wozku inwalidzkim mam nadzieje ze nadal bede chodzico wlasnych silach i na wlasnych nogach. Zycze ci duchu powodzenia w zmaganiach z choroba. Masz racje, tylko ruch nas ratuje i daje szanse na samowystarczalnosc. Rozumie to ze masz problemy z ubieraniem sie itp. Ja nie moglam odkurzac ani zmywac, nie mowiac o samodzielnym robieniu zakupow, az po kolejnej rehabilitacji mialam nowy atak i odebralo mi prawie calkowicie sile w nogach. Zatem zycze ci powodzenia. Pozdrawiam. Zapraszam do dalszej konwersacji.

czyli wiemy chyba [intuicyjnie] jak się bronić.Dodam że wiem czym jest życie na wózku ,miałem ojca [ale umarł ]młody facet był -życie się dokonało gdy miał 47 lat. Tak wiemy co to jest [nie być w stanie utrzymać fliżanki za uszko,powiem jeszcze że często zakładałem skarpetki do spania ,bo rano nie był bym w stanie utrzymać by wcišgnšć na stopy. Dziœ ,gdyby popatrzeć na mnie ,to nie wyglšdam na chorego ,,,no może jestem przesadnym chudzielcem ,ale zawsze byłem chudzielcem-od 30 lat mam cišgle tyle samo,tylko latka mijajš i włosów znacznie mniej ,haaaaaaaa. Jestem dobrej myœli ,myœlę że jeszcze kilka lat pocišgnę ,może 5 ? a może nawet 10?,byle by bez wózka się obejœć -do końca. Pomyœlał by kto że 20 lat wstecz ,czynnie uprawiałem gimnastykę -że tak[ To] co uprawiałem -nazwę. pozdrówka i zdrówka życzę .

To wspaniale duchu ze myslisz pozytywnie, mimo iz masz juz doswiadczenia zwiazane ze swoim tata. Kazdy ma jakis swoj krzyz do noszenia. Ty wiesz z czym sie zmagasz, ja tylko sie domyslam i tylko zakladam. Nie zmienia to faktu ze oboje walczymy o wlasne kroki. Takich jak my jest wielu choc nie wszystkich dotyczy sm. Co do wlosow to mozna sie bez nich obejsc tym bardziej jesli sie jest mezczyzna. Wazne jest wlasne dobre samopoczyucie. Dzis swieto zadumy nad zyciem minionym i wlasnym zyciem. Dobry moment na przyemyslenie wielu spraw i podjecie zyciowych deczyji. Moja jest walka o kazdy nastepny dzien, ciezka walka. Zycze ci nadal wytrwalosci duchu. Do uslyszenia.

Radze zobaczyc w slowniku medycznym co to jest stwardnienie rozsiane a potem wypisywac bzdury na forum...HEMOROIDY??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.