Przebywajšcy 6000 lat temu na Ziemi przedstawiciele obcej cywilizacji pozostawili nam pamištkę w postaci kalendarza
z ukrytym szyfrem – do takiego wniosku doszedł rosyjski uczony i badacz – Władimir Pachomow
Matematyk nie ma wštpliwoci, że Ziemia była w przeszłoci odwiedzana przez przybyszy z dalekich gwiazd. To oni zostawili nam kalendarz i ukryli w nim swoje przesłanie. Zostało ono tak zakodowane, żeby mogli go znaleć ludzie w momencie osišgnięcia okrelonego stopnia rozwoju. Ten czas włanie nadszedł…
Dowody pobytu
Przesłanie nie zostało odkryte przypadkiem. To były żmudne poszukiwania. Wielu uczonych od dawna zwraca uwagę na podobieństwa i analogie zawarte w mitach i legendach różnych narodów, rozdzielonych od siebie tysišcami kilometrów, oceanami i pustyniami. Przekazy te opowiadajš o pobycie na Ziemi wysłanników z innych wiatów. Oczywicie do tej pory nie odnaleziono żadnych bezsprzecznych dowodów, że takie wydarzenia miały miejsce. Ale tak naprawdę nikt nie wie czego i gdzie szukać. Znakomity badacz i podróżnik szwajcarski, Erich von Daniken napisał kiedy, że jeli wzišć pod uwagę wielkoć naszej planety, to szanse na odnalezienie ladów pobytu kosmitów sš bardzo niewielkie. Dwie trzecie powierzchni Ziemi zajmuje woda, pozostałš częć pokrywajš lody (na biegunach), pustynie oraz bezkresne połacie zieleni. Przedmiot pozostawiony na przykład w lesie zaginšłby najprawdopodobniej bez ladu. Doć mielimy już takich przykładów w historii, gdzie całe miasta na setki jak nie tysišce lat były skrywane przez bezlitosnš rolinnoć w dżungli.
Przybysze z kosmosu musieli sobie doskonale z tego zdawać sprawę i postanowili tak rozwišzać problem przekazu informacji, żeby na pewno dotarł on do przyszłych, już rozwiniętych technologicznie pokoleń. Spróbowali więc wykonać co, co jak sejf przechowałoby przekazane informacje.
Takim „sejfem” może być włanie kalendarz... Wiele starych przekazów wspomina o bogu mšdroci zwanym Tot (u Egipcjan) i Hermes (u Greków), który przed swoim powrotem do nieba napisał i starannie ukrył pewne księgi. Księgi te miały pozostać ukrytymi (niewidzialnymi i nieodkrytymi) przez wieki, dopóty, dopóki nie pojawiš się na Ziemi istoty na tyle inteligentne, ażeby móc je przeczytać. Przypomnijmy, że w czasach egipskich, nowo wstępujšcy na tron faraonowie musieli złożyć uroczystš przysięgę, że nie dokonajš żadnych zmian w „ustanowionym przez Tota” kalendarzu.
Co może być niezmienne przez stulecia? Przecież nawet wielkie piramidy uległy zniszczeniu. Niezniszczalnym może być więc raczej co niematerialnego. Na przykład informacja, która zwišzana z przepływem czasu zostanie w stanie niezmiennym przekazana następnym pokoleniom. Można jš więc „ukryć” w kalendarzu.
Władimir Pachomow został wprost porażony informacjami, jakie można uzyskać z tak zwanego „wiecznego kalendarza”. Znajduje się on na cianie Cerkwi Sofijskiej w Kijowie. Za pomocš tablicy wiecznego kalendarza można z łatwociš okrelić, jak wyglšdał lub będzie wyglšdał kalendarz na dowolny rok. Od bliższego zapoznania z tš starš tablicš rozpoczęła się przygoda Pachomowa i próby rozszyfrowania przekazów od „obcych”.
Tajemnica Henocha
Według Biblii, kalendarz ludzie otrzymali prawie na samym poczštku stworzenia. W Księdze Henocha (księga apokryficzna) jest opis, jak aniołowie zabrali Henocha w podróż do „siódmego nieba”. W trakcie tego pobytu objanili mu między innymi, w jaki sposób wykonać kalendarz. Kazali mu zapisać wszystko, ale - „nie dla tego pokolenia, ale dla dalekiego, które kiedy nadejdzie”.
Poszukiwania informacji „dla dalekiego pokolenia” trwały dziesięć lat. Pachomow uważa, że w końcu udało mu się odkryć starożytnš matrycę, która posiada niezwykle złożonš strukturę. Zrozumiejš to informatycy – w matrycy jest przyjęta oryginalna metoda kodowania cyfrowego i skondensowania/miniaturyzacji informacji przekraczajšca nasze wyobrażenia. Według matematyka, struktura kalendarza zawiera zaawansowane informacje matematyczne i astronomiczne, daleko przewyższajšce te, które mogły posiadać cywilizacje antyczne. Jeszcze bardziej sensacyjnš informacjš jest ta, że w przesłaniu sš zakodowane trójwymiarowe obrazy postaci humanoidów.
Jeden z kodów kalendarza
Mało kto wie, że kalendarz zawiera pewien cykl. Co 28 lat następuje powtórka. Na przykład, w roku 2005, 1977 i 2003, dni miesięcy i nazwy tygodni wypadajš tak samo. 13 maja we wszystkich tych kalendarzach wypadnie w pištek. Ten cykl nie był żadnš tajemnicš dla naszych przodków, czego przykładem jest wspomniany wyżej wieczny kalendarz z Kijowa. Pochodzi on z XIII wieku. Składa się z tablicy-matrycy zawierajšcej 28 pól. Wszystkie sš oznaczone literami symbolizujšcymi dni tygodnia. Włanie z tej matrycy zbudowanej z 7 rzędów i 4 wierszy Pachomow rozpoczšł „wycišganie” informacji. Podstawiał, według okrelonego algorytmu daty z różnych lat. W ten sposób otrzymywał kolejne matryce. Według jego słów, w tym kalendarzu żadnego przesłania nie udało mu się odczytać. Jest ono najprawdopodobniej złożone z symboli, które należy wybierać z konkretnych lat, posługujšc się algorytmem. Ani używany przez badacza klucz, ani metody badawcze nie stanowiš tajemnicy. Na stronie internetowej
http://pakhomov.com można zapoznać się z tymi badaniami.
Siedem planet – siedem nut
W starożytnoci znane było siedem ciał niebieskich. Oprócz Słońca i Księżyca astronomowie wiedzieli o pięciu planetach. Na pewnym etapie badań Pachomow postanowił zamienić nazwy siedmiu planet (będšcych też nazwami dni tygodnia w wielu językach) na siedem nut. Przeprowadził w ten sposób dodatkowš analizę ewentualnego przesłania. W rezultacie – kalendarz wydał z siebie dwięki (www.kp.ru/mp3/kalendar.mp3) , przypominajšce nieco kołysankę.
Orion czy Syriusz?
Skšd mogli przylecieć i jak mogli wyglšdać gocie z kosmosu? W trakcie swych badań nad matrycami kalendarzy, Pachomow otrzymał dwa „adresy”. Przede wszystkim analiza komputerowa wskazała gwiazdozbiór Oriona, miejsce jak najbardziej zgodne z legendami starożytnego Egiptu, według których włanie tam żyli bogowie. Drugim miejscem pokazanym przez komputer był Syriusz.
Portrety „Bogów”
Matryca kalendarza, poddana obróbce komputerowej odkrywa także zawarte w niej obrazy. Grafika w przekazach jest zakodowana tak, że wyglšda jak zwinięta w formę obarzanka. Na jego powierzchni sš umieszczone obrazy, które można oglšdać pod różnymi kštami. Na jednym z rysunków widoczny był ptak, przypominajšcy Feniksa. Drugi rysunek był wyobrażeniem głowy ryby i głowy człowieka, co od razu kojarzyło się z dawnym bóstwem babilońskim – Oanessem.
Gdzie szukać ladów Kosmitów?
Po częciowym rozszyfrowaniu przekazów zawartych w kalendarzu Pachomow zwrócił uwagę na dwa miejsca na Ziemi, w których być może sš ukryte materialne dowody wizyt w przeszłoci. Jedno z tych miejsc jest doskonale znane entuzjastom zagadek Egiptu – to Płaskowyż Giza. Znajduje się tam podobno magazyn/zbiornik, zwany też Kapsułš Czasu. Wielu ufologów wierzy, że w tym miejscu, głęboko pod ziemiš gocie z kosmosu pozostawili po sobie pamištkę w postaci bloków pamięci z zapisanymi bezcennymi informacjami. Pachomow też w to wierzy, ale przed dalszym odszyfrowywaniem miejsca położenia Kapsuły ma sporo wštpliwoci. Przypomina w tym miejscu mit o puszce Pandory…
Drugim miejscem, w którym możemy szukać ladów pobytu Kosmitów sš Hawaje. Obecnie składajš się z setek wysepek. Na mapie rozszyfrowanej przez Pachomowa jest tylko pięć wysp. Według geologów, przed tysišcami lat, w tamtym miejscu była tylko jedna ogromna wyspa.
Co Oni chcieli nam powiedzieć?
wiadomoć istnienia posłania od nieznanej i przede wszystkim nie-ludzkiej cywilizacji jest niezwykle frapujšca. Jeli to prawda, ludzkoć czeka prawdziwy szok.
Przesłanie zawarte w kalendarzu będzie jeszcze długo przedmiotem badań. Być może wczeniej dojdzie do otwartego kontaktu z obcš cywilizacjš. Według Pachomowa, w przesłaniu znajduje się wskazówka, gdzie szukać gwiezdnych braci – jest to rejon gwiazdy Mintaka w gwiazdozbiorze Oriona. Należy także zwrócić bacznš uwagę na północny biegun ekliptyki.
Pachomow odkrył niedawno kolejnš ciekawostkę – matryca wprowadzona do komputera jest zdolna do rozmnażania. Samodzielnie generuje najbardziej złożone struktury. Zachowuje się jak żywa. Rozmnażajšc się, generuje nowe informacje.
Tekst: Fundacja NAUTILUSA