Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Sen?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9

Witam Fajne to forum tak wogole ;) ale chcialem zapytac was co sadzicie o snach bo to jedyna rzecz dzieki ktorej wierze w to co wierze czyli przeznaczenie. Wiele razy zdarzalo mi sie ze potrafilem przewidziec co sie stanie wlasnie dzieki snom, a dokladniej dzieje sie na odwrot. Co mi sie sni to sie nie stanie. Moze to glupie... wiem, ale co najlepsze zawsze sie tak stanie czy chce tego czy nie. Nieraz staralem sie zrobic inaczej aby tylko podwazyc ze to niemozliwe ze sen to tylko sen ale sie nie dalo zrobic inaczej... Moze to pierdoly ale dla przykladu dam pierwszy raz kiedy to odkrylem. Umowilem sie z kolega jeszcze jak bajtlem bylem do kosciola na niedzielna msze bo jak zawsze co niedziele chodzilem do kosciola obowiazkowo tak rodzice mnie nauczyli. Snilo mi sie wlasnie ze ide do kosciola i jestem na mszy. Wstalem rano poszedlem do kolegi, wyszedl z klatki i powiedzial wiesz co nie idziemy do kosciola bo nie lubie tam chodzic a poniewaz byl starszy posluchalem go i chodzilismy po osiedlu mniejwiecej godzine i wrocilismy do domu. Moze przypadek? Napewno, ale ja zawsze chodzilem do kosciola i wrecz balem sie nie isc tam.. a jeszcze bardziej nie pojsc z kolega zeby nie zostac wysmiany. I tak sie zaczelo... Zawsze marzylem jako dziecko o BMXie.. i oto przysnil mi sie on. Poniewaz mialem juz troche przypadkow za soba ze snami wiedzialem juz ze go nie bede miec... teraz mam 20 lat i nigdy nie mialem, a nie musze chyba mowic jaka byla moda na BMXy 10 lat temu. moze pierdola? kazdy tak powie.. ale ja teraz wiem swoje ;) Za czasow szkolnych gdy byla np. zapowiedziana klasowka a jak jak zwykle sie nie uczylem ;) podam jeden przypadek jaki mialem. A wiec snilo mi sie wlasnie ze jest klasowka i bylem przekonany juz niemal w 80% w szkole ze jej nie bedzie, jescze tej pewnosci nie mialem tak, bo to tylko sen jak sobie mowilem. Ale i tak mowilem dla jaj w klasie, wiecie co, klasowki nie bedzie.. smiali sie.. przeciez nauczycielka jest zapowaiada i zapisala do dziennika... no tak pomyslalem i sie uczylem bo musi byc, nie ma bata.... gdy doszlo do lekcji na ktorej miala byc kartkowa nauczycielka wychodzi i mowi ze wlaczy nam film bo musi jechac do syna czy do domu, juz dokladnie nie pamietam, jaki wtedy byl SCHOCK to nie macie pojecia... przypadek? moze macie racje, ale ja wiem swoje ;) Teraz wierze w przeznaczenie i rybka mi wszystko co sie dzieje bo i tak wiem ze nic nie zmienie, moze to dziwne ale zaczalem teraz calkiem inaczej na wszystko patrzec. W kazdym badz razie jestem z tego zadowolny, w szczegolnosci ze dziewczyna pojechala na wakacje i snilo mi sie ze mnie zdradza... jestem teraz w 99,9% pewny ze jest mi wierna ;) pozdrawiam

No to śni ci się na odwrót. Ale to przydatna umiejętność , bo wiesz jaka dokładnie rzecz się nie wydarzy. ; )

Normalne to jest? duzo osob tak ma? pozdrawiam

Nie , ja nie. Myśle ,żę to jest normalne. Słyszałem już o czymś takim. Ale dużo osób chyba tego nie ma. Przecież wyjątki.

To co spotyka cię teraz wynika z tego co robiłeś kiedyś, ale to co spotka cię w przyszłości wyniknie z tego co robisz teraz. Więc nie przesadzaj z tą rybką, bo zaczną ci się śnić przyjemnie rzeczy... :) raf

Wiecie co?? Ja zawsze bardzo mocno snie, i zadko mi sie zdarza nie pamietac moich sennych wizji. I musze powiedziec ze nieprawda jest ze w snach sie cos przewiduje lub, ze to co sie sni wydarzy sie ale na odwrot. Otoz doszedlem do wniosku (wiem ze dziwniego) ze sen jest nasza druga rzeczywistoscia, ktora w jakis tam sposob przeplata sie z naszym tutejszym zyciem, nie wiem jak to wytlumaczyc ale wydaje mi sie, ze nieraz sen jest tym prawdziwym naszym wcieleniem a nie to co teraz robimy, pomyslcie sami, we snie nie jestesmy dla nikogo grozni, nic sobie nie robimy, tzn tak wirtualnie, a potrafimy kochac- i to znacznie lepiej niz w naszym obecnym zyciu, tak wiec wydaje mi sie, ze odpowiedz co jest po smierci kazdy z nas ma.. i to wlasna indywidualna, sen sen i jeszcze raz sen a gdy nasze dusze przechodza reinkarnacje, budzimy sie po prostu w innym ciele, nie pamietajac naszego starego, po to by znow snic. A w tych snach w innym ciele pojawiaja sie watki zycia z naszego powszedniego ciala- wiem ze to zagmatwalem no ale chyba ma to sens?? jak myslicie???? w dwoch slowach: gdy umrzemy zasypiamy, potem nagle budzimy sie w innym ciele, nie pamietajac starego( gdy rozwinie sie dostatecznie mozg w nowym ciele) zaczynamy snic i przypominamy sobie watki z powszedniego zycia!!!!!

Bez obrazy, ale każdy może wymyśleć sobie swoją teorię. Co masz na jej poparcie? Dla mnie autorytetem są np. Wedy i według nich rzecz ma się następująco: Dusza, czyli ja i ty przychdząc do tego materialnego świata otrzymuje materialne ciało i pod wpływem iluzji (Maya) zaczyna się z nim utorzsamiać. Częścią tego ciała jest też umysł i zmysły. Umysł nigdy nie przestaje pracować i jest dość "krnąbrny", można to zaobserwować wtedy np. gdy chciałbyś się uczyć do egzaminu, a on ci nadaje abyś zajął się czymś przyjemniejszym (dla niego, zmysłów). I wtedy wlczysz. Kiedy ciało odpoczywa w czasie snu umysł nadaje jak katarynka, większość to nonsensy i nawet tego nie pamiętasz. Nie przywiązywał bym do tego większej wagi. Co do smów proroczych to nie powinieneś ich istnienia negować tylko dlatego, że nigdy ich nie doświadczyłeś. pozdro

Nie no jasne, kazdy ma swoje zdanie na ten temat, bo w kazdym siedzi inna dusza. To co napisalem jest moja teoria, ktora sam wymyslilem nie podparta zadnymi dowodami!!!! Tylko jednym sposobem moglbym to wytlumaczyc: gdyby wynaleziono maszyne, ktora nagrywa ludzki sen, i pozniej kazdy moze sobie go obejrzec w postaci filmu!!! Takze wiesz Raf to tylko i wylacznie moje zdanie... POZRO:)

Ja mam coś takiego: śnią mi się różne rzeczy,ale jakiś 'motyw przewodni' jest w tych snach,w każdym śnie inny.Ale co ciekawe następnego dnia,jakieś wydarzenie,może byc całkiem bez znaczenia,ale pojawia się ten motyw w moim życiu. For example: śniło mi się,że miałam wyjechać do szkocji a następnego dnia mój brat w trakcie rozmowy ni z gruszki ni z pietruszki powiedział,że chciałby jechać w szkocji. Wiele takich przypadków miałam i miewam nadal...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 9
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.