
Co do naukowego punktu widzenia:
Uważne ledzenie nowinek naukowych pozwala dostrzec rysy w, na pozór, jednorodnym fundamencie fizyki. Np. inflacyjna teoria powstania wszechwiata zakłada, że na samym poczštku kosmos rozszerzał się natychmiastowo - w jednym momencie był cinięty do rozmiaru punktu, a w następnym ułamku sekundy już rozcišgał się na setki tysięcy lat wietlnych, by zwolnić do prędkoci mniejszej od wietlnej i zaczšć się rozszerzać w sposób "normalny". Walš się także fundamenty archeologii, a religie broniš się ostatkiem sił. Coraz więcej badaczy wchodzi w kršg Nowej Fizyki udowadniajšcej istnienie wyższych wymiarów czy paranormalnych zdolnoci ludzkiego umysłu. Ortodoksyjni naukowcy z wszelkich dziedzin nie powinni zatem stanowczo stwierdzać, że co jest absolutnie niemożliwe, gdyż mogš znaleć się na niechlubnej licie tych, których zawstydziły póniejsze odkrycia.
Czarna lista naukowych głupot
W 1903 roku znakomity fizyk, laureat nagrody Nobla Albert Michelson na jednym z naukowych sympozjów powięconych przyszłoci nauki ogłosił, iż wszystkie podstawowe prawa fizyki zostały już odkryte i nie zdarzy się już nic, co mogłoby zrewolucjonizować nauki cisłe. Dwa lata póniej Albert Einstein ogłosił ogólnš teorię względnoci, która w fizyce dokonała istnego przewrotu.
Gdy Louis Daguerre rozpoczšł prace nad aparatem utrwalajšcym obrazy, rodowisko naukowe zawrzało więtym oburzeniem i wystosowało komunikat Niemieckiej Akademii Nauk, który brzmiał: "Próby utrwalenia nieuchwytnego obrazu sš nie tylko bezpłodne, jak wykazały to badania niemieckich naukowców, lecz zgoła bluniercze! Francuza, który podjšł się tej niewykonalnej rzeczy, nazwać można głupcem nad głupcami!"
Kiedy pod koniec XVIII wieku autorytet chemii francuskiej Antoine Lavoisier orzekł, iż w niebie nie ma kamieni, a więc nie mogš one spadać stamtšd na Ziemię, z muzeów francuskich wycofano wszystkie eksponowane tam meteoryty.
W połowie XIX wieku fizjolog niemiecki Muller orzekł, że nauce nigdy nie uda się zmierzyć prędkoci impulsu nerwowego - uczyniono to w kilka lat po tym owiadczeniu.
W 1899 roku Charles H. Duell, komisarz Stanów Zjednoczonych do spraw patentów, stanšł przed Kongresem i poprosił o zamknięcie jego urzędu, gdyż, jak twierdził: "Wszystko, co można wynaleć, zostało już wynalezione". Wychodzšc z tego samego założenia, głównodowodzšcy armiš francuskš, marszałek Ferdinand Foch, zasłynšł jako człowiek nie przyjmujšcy do wiadomoci niczego, co zwišzane było z nowš technikš wojskowš; zatrzymał on na kilka lat rozwój francuskiego lotnictwa wojskowego stwierdzeniem: "Samoloty to ciekawa zabawka, ale nie majšca żadnego pożytku dla wojska".
Wielu naukowców doradzajšcych inwestorom bankowym na probę o opinię na temat pierwszych egzemplarzy samochodu twierdziło: "Konia nic nie zastšpi, natomiast automobil jest tylko nowinkš - przemijajšcš fanaberiš".
Myli się jednak ten, kto uważa, że takie futurologiczne pomyłki trzewo patrzšcych na wiat racjonalistów mogły się zdarzyć tylko na poczštku rozwoju współczesnej nauki. Jak na ironię, włanie u progu najdynamiczniejszego okresu nauki i techniki posypała się istna lawina gaf.
Darryl F. Zanuck, szef wytwórni filmowej Century Fox, owiadczył: "Telewizja nie utrzyma się na żadnym rynku przez okres dłuższy niż szeć miesięcy. Ludzie będš mieli dosyć wpatrywania się co wieczór w pudło z dykty".
Chirurg Ian Macdonald w wywiadzie dla tygodnika "Newsweek" powiedział: "U większoci ludzi palenie tytoniu wywołuje korzystne skutki!"
Dr Lee de Forest, wynalazca lampy próżniowej: "Bez względu na wszelki postęp naukowy w przyszłoci człowiek nigdy nie wylšduje na Księżycu."
Kenneth Olsen, elektronik, póniejszy szef firmy komputerowej: "Nie ma żadnego powodu, aby osoby prywatne miały komputer w domu".
Fałszowanie rzeczywistoci
Nie wierzcie we wszystko, co mówiš naukowcy. Oni też popełniajš pomyłki.Pomyłki te oczywicie nikogo niczego nie nauczyły, a uczeni, niepomni klęsk, posunęli się nawet do tego, by wiadomie zmieniać rzeczywistoć, kiedy nie bardzo chce onapasować do tworzonych przez nich wizji. Tak włanie stało się z problemem dziury ozonowej. Mimo wieloletnich badań atmosfery nad Antarktydš, dziura została zauważona z wielkim opónieniem, ponieważ komputery stanowisk badawczych zostały zaprogramowane tak, by eliminować wszelkie zjawiska nie przystajšce do dotychczasowego modelu zachowań atmosferycznych! Jedna z największych wpadek XX-wiecznych "futurologów" dotyczy zjawiska tak w tej chwili dla nas oczywistego, jak dryf kontynentalny. Niemiecki naukowiec Alfred Wegener w 1912 roku ogłosił teorię mówišcš o tym, że kontynenty cały czas powolutku się przemieszczajš, a kiedy prawdopodobnie tworzyły jeden wielki kontynent. Natychmiast posypały się na niego gromy kolegów po fachu, którzy uznali go za wyjštkowego fantastę. Teoria ta była wymiewana przez wiele lat, aż w końcu ciężar zbieranych przez Wegenera dowodów złamał opór twardogłowych. Oczywicie pomyłki nie dyskryminujš nauki jako takiej, ale stanowiš namacalny dowód na to, że wszelkie ograniczenia w badaniu otaczajšcych nas zjawisk - jak ma to miejsce w wypadku zdarzeń paranormalnych - stanowić mogš skutecznš barierę w poznawaniu naszej rzeczywistoci. Powinnimy o tym pamiętać, zastanawiajšc się nad "zwariowanymi" przepowiedniami fantastów, wróżek i jasnowidzów. A o tym, że otwarty na wszystko umysł może być o wiele skuteczniejszy w przewidywaniach, niech wiadczy choćby cała twórczoć Juliusza Verne'a, który na dziesištki lat wczeniej przewidział podróże w kosmos, atomowe łodzie podwodne, fax i internet - choć te ostatnie pomysły zawarte w powieci "Paryż" opublikowane zostały przez wydawców dopiero w... 1981 roku. Pamiętajmy, że to, co tak często i tak bezkrytycznie nazywamy naukowym racjonalizmem, często bywa przyczynš sprowadzania naszego rozumienia wiata na fałszywe drogi.

[%sig%]