| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| PoMocy BłaGam!! | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 37 |
|
Mam bardzo powazny problem :-( zakochalam sie w chlopaku na zabuj ;-( nie mysle o niczym inny- tylko o nim. placze przez niego. Znasz moze jakies sprawdzone miłosne zaklęcie?? zrobie wszystko zeby go zdobyc ;-( blagam odpiszcie mi na maila bo ja sie chyba zabije z rozpaczy =(
|
|
|
To ty chcesz dupe diabłu oddać w jednym ze swoich tematów ??
|
|
|
Droga dziewczyno! Milosc to nie pragnienie, leczy spelnienie zycia, wypelnianie zadania, obdarzanie sie zaufaniem, wspieranie, pomaganie, udzielanie rad, obdarzanie uczuciem ciepla, troski, opieki, dazenie do stanu szczescia i radosci, wywolanie stanu bezpieczenstwa i potrzeby bytu... milosc to energia, ktora wiaze na trwale dusze.
To co Ty opisujesz moja droga to nie milosc, lecz zwykle pragnienie zdobycia. Upodobal Ci sie jego wyglad oraz pewne cechy jego charakteru. Tak naprawde czlowieka poznajemy w potrzebie. Jeszcze przed Toba wiele, m.in. lekcja zycia, by odroznic zauroczenie od milosci. Twoje cierpienia wywolujesz Ty sama, bowiem kreujesz niespelnienie potrzeby wlasnej, swojego pragnienia zdobycia za wszelka cene.
Jasne, ze sa na to metody. Czy to psychologiczne, czy tez chemiczne. Jednakze posluchaj uwaznie mojej rady: badz soba, badz otwarte, wyzbadz sie uczucia pragnienia na zaboj, badz zyciodajna, radosna, pewna, a jednoczesnie delikatna. Troche szalenstwa i zwariowanych pomyslow, a wierz mi ze chlopak zacznie za Toba szalec! Prawda jest, ze mezczyzna patrzy najpiew na wyglad (tak samo jest u kobiet), ale nie jest powiedziane, ze tylko to jest element to rozpoczecia zwiazku. Jego uwage moze rowniez przyciagnac charakter, sposob bycia, osiagniecia, znajomosci. Badz dobrej mysli. Nie rob nic emocjonalnie, bo i tak emocji jest wystarczajaco. Wyzbadz sie pragnienia, bo im wieksze ono, tym wieksze niespelnienie i placz. Zyj!
Pozdrawiam!
|
|
|
Edward,
hmm... jestem pod wrażeniem formy i treci...
Pozdrawiam wszystkich
|
|
|
Droga Aniu.
We sobie do serca zwłaszcza to, co napisał Arkadiush.
Dobrych kilka lat temu sam dostałem lekcję życia, by odróżnić zauroczenie od miłoci.
Bolało bardzo (to był dla mnie koniec wiata), ale dzięki temu czego się nauczyłem, co zrozumiałem, czego dowiadczyłem, stałem się bogatszy.
To była moja pierwsza "wielka miłoć". Nie byłem wtedy na tyle dojrzały, aby wiedzieć co to słowo oznacza.
Po latach zrozumiałem, że to było zauroczenie, ale co ja wtedy przeżyłem.
Moje dšżenie do tego, żeby jš zatrzymać za wszelkš cenę (ale byłem egoistš) doprowadziło do bardzo dziwnych wydarzeń wokół mnie.
Pod wpływem szoku odblokowały się moje zdolnoci parapsychiczne. Okazało się, że mam je bardzo silnie rozwinięte. Na poczštku bardzo mi się to podobało, ale bardzo szybko przestało, bo nie panowałem nad tym. W pewnym momencie zaczšłem kochać wszystkich ludzi. Gdy wysyłałem szczególnie silne wibracje (a rozkręcałem się coraz bardziej) ludzie umiechali się do mnie, a niektórzy zaczynali piewać, inni mieli łzy w oczach.
W tamtym czasie prawie nie spałem, niewiele jadłem, a power miałem przeogromny, wprost rozsadzała mnie energia (a najbardziej rozsadzało mi czachę - aż bolała mnie głowa), poruszałem się jakby w przypieszonym tempie. Pewnego dnia, gdy rozmawiałem z moim ojcem, nie poczekałem zanim odpowie tylko ustosunkowałem się do jeszcze nie wypowiedzianego przez niego zdania. Bardzo się przestraszył, bo stwierdził, że czytam w mylach.
W niedzielę poszedłem do kocioła (już tego nie robię), księża wygadywali straszne bzdury (co o budowie drugiego watykanu w Polsce, o piciu krwi kozłów), więc po mszy poszedłem za nimi, żeby się dowiedzieć co jest grane. Jeden z nich zdjšł sznur, którym był przepasany, zrobił z niego co w rodzaju pętli na szubienicę i ze strachem w oczach powiedział: "Kim jeste? No gadaj, kim jeste?!". Odpowiedziałem, że człowiekiem.
Po latach, po wielu godzinach zagłębiania się w sobie, zrozumiałem ludzi i po prostu ich kocham (ale z umiarem), kocham przyrodę (zwłaszcza w nocy, gdy sš dużo mniejsze zakłócenia w odbiorze). Kiedy poszedłem w nocy do lasu - to było cudowne. W dzień w lesie jest cicho, a w nocy naprawdę głono - wszystko żyje i szeleci, ćwierka, piszczy, robi chu chu... Do dzi pamiętam te ciarki wzdłuż kręgosłupa.
Pozdrawiam Cię Aniu.
Pewne rzeczy trzeba przeżyć na własnej skórze, żeby zrozumieć. Czas leczy rany (czasem trzeba dużo czasu).
Po latach dowiadczeń stwierdzam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, potrzebne jest tylko szersze spojrzenie.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Droga Aniu !
Prosze, najpierw zamiesc Twoje zdjecia, (na stojaco, na siedzaco, na lezaco i na kolanach, oraz [w ubraniu, bez i w bieliznie]), a takze podaj nam wiek i miejsce zamieszkania, a takze informacje czy jestes w stanie przyjechac do mnie po rade i pomoc. Poniewaz piszesz: ... " zrobie wszystko zeby go zdobyc " ... , nie trac nadzieji. Mamy dla Ciebie sposob. Nawet kilka sposobow. A moze nawet nauczysz sie jak zdobywac nie tylko TEGO jednego wybranego, lecz nawet kogokolwiek ?
pozdro
!!! VIVA LA REVOLUCION !!!
--- LIBERTAD O MUERTE ---
|
|
|
haha;/ juz maam to zrobic? lece wiesz po gole fotki i zaraz je umieszcze na forum zeby wszyscy mogli zobaczyc ;/
|
|
|
To jak ona zamieci tu swoje nagie zdjęcia, to ja stšd się wypisuję. Przecież to będzie podchodziło pod pedofilię hahaha
|
|
|
hmmmm Miłoć jest jak narkotyk. Na poczštku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłe w nałóg, to jednak poczułe już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad niš panować. Mylisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy mylisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogš zdobyć narkotyku. Oni kradnš i poniżajš się, by za wszelkš cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jeste gotów na wszystko, by zdobyć miłoć, pamietaj najgorzej sie wlasnie tak ten teges, ja niestety tez tak zrobilem i teraz cierpie juz od dawna, nie pisalbym tego gdybys nie byla imienniczka, osoby ktora przez ten narkotyk stracilem!!!
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 37 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |