| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Duchy a raczej duch(chyba);-O | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6 |
|
Cześć!Kiedyś wywoływałam duchy z koleżankami,miałam wtedy 11lat.Teraz mam 16.Byłam naprawde ciekawa jak jak one wyglądają,co robią itp.Znajomi,rodzina tłumaczyli mi że że nie wolno.Ale ta ciekawość...Oglądnełam film i spróbowałam wywołać w szkole w łaziece z koleżankami.Powiedziałam wymyślone przez siebie zdanie typu,,Duchu przyjdź wzywamy Cie''13 razyAle nic sie nie działo.Później wszyscy zapomniałyśmy o tym, lecz wieczorem bałam sie być sama w domu, wydawało mi sie ża ktoś za mną chodzi, śledzi mnie.Może to była moja wyobraźnia-do dzis tego nie wiem, ale jestem pewna że to coś (duchy)istnieją i bede istnieć.Nawet teraz mam pewne obawy, ale staram sie o tym nie myśleć.Kiedyś jednak wywołam ducha ale jak będe pewna w 100%jak to sie robi i jak go UDWOŁAĆ!Pozdrawiam
|
|
|
Duchy są dookoła nas i nie ma co ich odwoływać, bo one po prostu są, pewnie jest to związane z kwantową teorią pola i formą czystego istnienia bytów, obecność duchów doskonale widzą-odczuwają psy ale ich się boją, z wyjątkiem jednej rasy która się ich nie boi, to nowofundlady, koty notomiast obserwują je w sposó całkowicie bierny, jeżeli czujesz czasem mrowienie na policzkach gdy myślisz o duchach to pewnie są blisko a mrowienie jest formą kontaktu. Nie mam zdania czy należy bać się duchów czy nie.
Marek
|
|
|
duchy tak jak ludzie mogą być pozytywne albo negatywne, prawożądne lub zakłamane, dobre lub złe... to czy należy się wystrzegać ducha zależy od tego jaki jest.
|
|
|
Tak Legionie, friendzie:o) I z Markiem tez sie zgadzam...wlasnie czesto mozna wyczuc czyjas obecnosc wlasnie poprzez zachowanie zwierzatek:o))..wyglada na to ze maja lepiej rozwiniete umysly od nas :o)))
|
|
|
viki_21_83
każdy radiesteta który bywa u mnie stwierdza, że mój dom jest pełen duchów i źle sie tu czuje, zawsze mam w domu koty i psy, gdy pies wykazuje "irracjonalne" zaniepokojenie szczekając czy warcząc na nie wiadomo co koty patrzą w tym samym kieruku w sposób bierny a nawet czasami idą do niego i ocierają mu się o łapy jak by starały się go uspokoić.Użyłem słowa bać co wcale nie znaczy to samo co wystrzegać
Marek
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |