| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| "Cisza przed burzą..." czyli? PRZESĄDY:) | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 161 |
|
Co Wy myślicie na temat różnych przesądów i o wpływie jaki mogą mieć na postępowanie ludzi???
Czy czarny kot, przejście pod drabiną zobaczenie księdza z rana, czy psa w nocy przynosza nam pecha?
Czy znalezienie pieniążka "orzełkiem do góry", zobaczenie kominiarza, przynoszą nam szczęście?
czy może macie swoje talizmany "chroniące od pecha i przynoszące szczęście"?
Jeśli znacie inne przesądy, piszcie o takowych i mówcie co myślicie!!!
Ja uważam, że mają one w sobie troszkę racji, ale to wynika z tego, że jak człowiek czegoś złego oczekuje to zawsze znajdzie...
Czy przydażyło Wam się mieć niebywałe szczęście albo pecha po "dokonaniu" jakiegoś przesądu?
Ciekawy jestem bo znalazłem włanie pieniążka i nie wiem co mam zrobić, żeby przyniósł mi szczęście;) Pozdrawiam:)
|
|
|
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
A teksty są jak najbardziej na miejscu z tym że ujawniła się w nich moja natura poety ;) Nadal tak uwazam. A Pisząc mniej patetycznie: Kościół nie będąc wolnym od win i tak czyni wiele. Aczkolwiek wiele wymaga zmiany. Poza tym Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 161 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |