Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
sex jako wymiana energi?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 10

Zakładając, że w momencie zbliżenia seksualnego możemy wymieniać ze sobą energię, czuć się lepiej itd jakie macie zdanie na temat wymiany takiej energii z inną osobą niż ta, z którą jesteście w związku. Zakładam, że nie jest to ciągła wymiana z byle kim ale z kimś do kogo się poczuło COŚ, magnez, coś wyższego na poziomie niewytłumaczalnym:) nie chodzi tu o zakochanie ani też czysty pociąg - chęć samego sexu ale bardziej chęć połączenia w czystej postaci, obcowania.

Chęć zawsze jest zawsze będzie ktoś na horyzoncie poza kimś na drugim końcu łańcucha czy zachodzi wymiana energii z pewnością ale czy potrzeba do tego seksu .... będąc młodym tak się widzi świat mając parę lat na karku człowiek zaczyna dostrzegać piękno bez konieczności jego konsumowania muzyka poważna zapach muśniecie wiatru zmysły a czasem jest i strach co będzie gdy np. gdy nie stanie nam sił- to stare sformułowanie ale metafora właściwa :-)))))) królika trzeba gonić ale czy zjadać.... zwłaszcza gdy strach że ząbków może nie starczyć gdyby nie te magnezy życiowe życie nudne by było przewidywalne...etc.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Seks według Reicha jest związany z przepływem i kumulacją orgonu. Ale za dużo na ten temat to trudno znaleźć. Na pewno warto dążyć do jak największych ładunków tego tylko nie robi się tego z byle kim i jakkolwiek. Chyba że w przeciwnej energii.

Ludzie używają seksu, bo nie znają innego sposobu, by się połączyć, bardziej zbliżyć... No cóż - w tym wymiarze to trudne, bo ludzie są przeważnie zamknięci, nieufni, boją się że ktoś ich skrzywdzi. Zdarzyło mi się poczuć takie doznania energetyczne, jakich nie doznałem nawet w trakcie seksu - wystarczyła sama bliskość danej osoby, ale to musi być odpowiednia osoba, by to zadziałało, bo z "byle kim" nawet seks będzie płytki, niesatysfakcjonujący. Do takiej wymiany energetycznej otwarcie jednej strony nie wystarczy, by nastąpił przepływ, chyba że występuje duża różnica potencjałów, ale tu już raczej mowa o "napaści energetycznej", a nie o spontanicznej wymianie, gdy obie strony poczują "to coś" do drugiej osoby.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Już samo ciśnienie to wymiana energii, a co dopiero inne aspekty ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Sex tak w ogole jest ponizajacy. W malym stopniu odczuwaja to jeszcze mezczyzni, bo kobiety sa slabsze i bardziej wstrzemiezliwe, ale juz mlode dziewczyny nie krepuja sie lapac za rozporek i zmuszac do sexu chlopaka. Nawet starsze panie sie bardzo wyzwolily, co przedklada sie na znienawidzenie kobiet w ogole czasami. Sex jest tez brudny, o czym dzisiaj nie chca pamietac osoby go uprawiajace. Trzeba po sobie posprzatac ! Mlodym i starym nie chce sie dzisiaj tego robic. Zaczyna sie wiec zycie w barlogu bardzo niebezpiecznym dla zdrowia. Zycie sexsem jest bardzo glupie i niebezpieczne dla ludzkiej mentalnosci. Mlodzi dzisiaj juz nie spotykaja sie po to zeby isc do kina czy zeby pograc w "Damke". Cywilizacja sexu tworzy ulomnych ludzi, ukierunkowanych na zaliczanie dup, ktorzy nie zwracaja uwagi na nic wiecej. http://www.sfora.pl/Ta-kobieta-przezywa-500-orgazmow-dziennie-a48471

Wrona:
Napisałem super długiego posta. Do Ciebie Wrono. Ale skasowałem, bo nie jesteś warta tłumaczenia... Szkoda mi Ciebie...

Wrona po prostu nie wymienia energii. To tak w nawiązaniu do tytułu tego wątku. Taka jest prawda. Straty emocjonalne jakie wynikają z nie prawidłowego kontaktu z otoczeniem w pierwszych 3 latach życia są nie do odrobienia. Czyli nie jest winna że się urodziła w czasach wojny ale emocjonalnie nigdy nie osiągnie tego co normalnie wychowana osoba jest w stanie odczuć. Czy jest to dobre czy złe, to ma swoje plusy i minusy. Kolega 79.. opisał problem dosyć celnie, tak przez przypadek to ujął "bo nie jesteś warta tłumaczenia..." Tak to jest pełna prawda o problemie. Bo to jest tak że takiej osobie można poświęcić dużo czasu ale ona potem nie potrafi tego oddać. Można zacząć że i przyjąć nie potrafi. Dawanie takiej osobie samo w sobie nie przynosi satysfakcji. Ona tego nie chce np. nie chce kontaktu fizycznego nie chce zjednoczenia fizycznego nie chce jakiś specjalnych więzi emocjonalnych. Wszelkie potrzeby emocjonalne wrona zamieniła sobie na potrzebę straszenia innych to daje jej jakiś przepływ energii czuje "że żyje".

Jak to dobrze jest wszystko o kims wiedziec ! To tak po niemiecku !!!

Wrona:
Ten problem dotyka coraz więcej osób rodzice z braku czasu nie poświęcają go za dużo dzieciom te dzieci leż potem nie są zbyt wylewne wobec swoich dzieci i sztafeta pokoleń startuje pytanie czy nie traktować to jako normę. Człowieka nie związanego z bliskimi, rodziną łatwiej wkręcić, wykorzystać, sterować.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 10
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.