Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Gdyby mrówki miały kapitalizm :-)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8

Pewnie mieszkały by w malutkich ziemlankach a co jakiś czas pukał by mrówek poborca i pod grozbą eksmisji zbierał haracz Zamiast w ogólnej kolektywnej harmonii żyły by pośród gruzo/śmieciowiska z posępnymi minami, popijając substancje niewiadomego pochodzenia by se ulżyć w niedoli w jakiejś części tego śmiecio/gruzowizka były by malutkie wyspy kilkupoziomowych krezusów klakierów mających wyszczekane gęby co nadawały by się na ojców założycieli/prowodyrów/manipulatorów lecz czy choć dla nich życie tam było by bajką niekoniecznie- bo gdyby tak zmarło się np hipotetycznie mrówkowi klakierowi/prowodyrowi w jednej z nor a jego małrzonka choćby i w ciąży czy z dziećmi pozostała bez środków do życia będąc niewłaściwie zabezpieczoną od strony nam znanych środków płatniczych- to zupełnie praktycznie z własnościowej nory eksmitował by ją mrówek komornik na bruk za niewielkie zaległości względem mrówczego odpowiednika spółdzielni mieszkaniowej z wiecznym poczekaj za resztę odpowiednika kaski po spłaceniu odpowiednika długu pozostałej po wprowadzeniu w/w nory do naszego odpowiednika sprzedaży bądz obrotu z przeznaczeniem do zamieszkania dla nowych mrówczych szczęściaży. wiele można by absurdów powymyślać Dobrze że jest to fikcja a mrówki mają się dobrze i rozwijają się budując piękne prowiska co roku i stale je powiększając i jak to fajnie że my jako ludzie jesteśmy nad wyraz mądrzy i inteligentni jako szczyt nam znanej ewolucji i nie bierzemy sobie takich sytuacji na wzór pozdrawiam :-) P.S. proponuję tworzyć zabawne historie w tym temacie taką fikcje z której oczywiście nie bierzemy wzorów a któa skądś przedziera się do naszej świadomości, bądz małą satyre z kapitalizmem w roli głównej ponoć gdy płaczą i narzekają jest jeszcze ok- gorzej gdy już się śmiać zaczynają :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
piękne prowiska
mrowiska :-) rzecz jasna

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Dowcipy polityczne 7 cudów socjalizmu i kapitalizmu Siedem cudów socjalizmu: 1. Każdy miał pracę. 2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nic nie robił. 3. Mimo, że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach. 4. Mimo, że plan wykonywano w 100 %, nigdzie niczego nie było. 5. Mimo, że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał. 6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy kradli. 7. Mimo, że wszyscy kradli, nigdy nigdzie niczego nie brakowało. Siedem cudów kapitalizmu: 1. Nikt nie ma pracy. 2. Mimo, że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują. 3. Mimo, że wszyscy pracują, plan nie jest wykonywany w 100 %. 4. Mimo, że plan nie jest wykonywany w 100 %, wszędzie wszystko jest. 5. Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie każdy wszystko ma. 6. Mimo, że nie każdy wszystko ma, kradną ci, którzy wszystko mają. 7. Mimo, że kradną ci, co wszystko mają, nigdy nikogo nie złapali, i ciągle im mało.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

To trochę jak z różnicami między faszyzmem a komunizmem. Inna nazwa a zasada działania podobna.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Syn pyta ojca: - Tato, co to jest POLITYKA? Ojciec odpowiada: - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku??? Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go: - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA?? - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Raptor:
komunizmem
Socjalizm, komunizm i kapitalizm umówili się na spotkanie. Kapitalizm i komunizm czekają w umówionym miejscu. Wreszcie wpada socjalizm i mówi: - Przepraszam za spóźnianie, ale stałem w kolejce po mięso. - A co to jest kolejka? - pyta kapitalizm. - A co to jest mięso? - pyta komunizm. :-) na faszyzm też znajdę haka

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Ach jaki ten kawał stereotypowo podmieniający właściwe znaczenia :) Jak się przyjrzeć sprawie to ani jedna z tych przywar nie jest prawdziwa. Ale skoro człowiek uczy się najlepiej przez zabawę, to czemu by nie wykorzystać mocy dowcipu by mu coś do głowy nachalnie wcisnąć ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

zbyszek123:
na faszyzm też znajdę haka
http://ander.salon24.pl/364461,zajaczek-bije-faszystow dobre- to w całości wkleiłem :-) i prawie w temacie
tekst:
- A masz ty faszysto, a masz, a masz! - zajączek biegał po swoim biurze, kopiąc, co mu się nawinęło pod rękę, a w zasadzie nogę. Fotele i krzesła tylko furkotały, biurko ciężko jęczało pod naporem ciosów, a szafa miała ochotę dać dyla, ale, niestety, była przykręcona do ściany. Ktoś akurat otwierał drzwi; zajączek widzac to, podbiegł i z całej siły kopnął wchodzącęgo, wrzeszcząc przy tym, jak opętany. - Ty faszystowski śmieciu, już po tobie! Precz z faszyzmem! Niech żyje kolorowy las! - Aaajjj! Zwa... zwariowałeś?! - gajowy zgiął się w pół i przyklęknął na jedną nogę, trzymając się za brzuch. - Odbiło ci? Przecież to ja, gajowy! - wydusił i przerażony zasłonil głowę, do której niebezpiecznie szybko zbliżała się noga zajączka. - Stój, matole, to jaaaaa! Zajączek z trudem wyhamował. Splunął na podlogę i podrapał się po głowie, lekko zdezorientowany. - A, to ty... No, nie poznałem cię w tym przebraniu. Na drugi raz włóż kamizelkę odblaskową strażników lasu, jak tak wchodzisz do mnie bez uprzedzenia. Zaraz, zaraz, a ty na pewno nie jesteś faszystą?! Odpowiadaj, bulaku! - Jakim przebraniu? Przecież normalnie jestem ubrany! Kufajka i kalosze! - wyjęczał gajowy, z trudem stając na obie nogi, bo kopnięcia zajączka z pewnością nie można było zaliczyć do pieszczotliwych. - No faktycznie, nawet słoma ci z butów wystaje... No dobra, dobra! Nie bądź taki cwany! Po lesie biegają stada faszystów i wszystko demolują! LeśnaTV, SłoneczkoTV a nawet LunaparTV cały czas ich pokazują! Skąd mam wiedzieć, czy ty też nie jesteś jakimś kryptofaszystą, co? - Gdzie demolują? - gajowy wybałuszył oczy. - Szedłem przez cały las i nic się nie dzieje. Widziałem co prawda wielkie stado kaczuch i im podobnych, które lazło jakimś duktem wrzeszcząc "raz sierpem, raz młotem, tą leśną hołotę", ale poza tym... - No co ty pier.....sz?? - zajączek zaklął, przyskoczył do pilota i włączył telewizor. - Patrz, co się dzieje! Faktycznie, na ekranie widać było leśnych strażników, którzy przepychali się z jakimiś zamaskowanymi osobnikami w białych kominiarkach. - Ee, to przecież moje chłopaki ze wsi... - roześmiał się gajowy. - Kazałeś mi zrobić jakąś zadymę, no to zrobilismy! Udawaliśmy, że jesteśmy z kaczuchami, a jak one się rzuciły, żeby tych moich chłopaków ze wsi obronić, to je spałowaliśmy! Przecież chciałeś, żeby w Święto Lasu dać im wycisk! - No dobra, ale to co... To znaczy, że już ich nie pałujecie? Przecież od paru godzin widzę, że zadyma jak cholerka... - powiedział zdziwiony zajączek i sięgnął po soczek z trawy. - Co tu jest grane? - No, na początku dali się trochę wciągnąć, ale zaraz poleźli na ten swój marsz, niestety. Nawet wilki, poprzebierane w kolorowe owcze skóry nie dały rady ich sprowokować. To, co widzisz, nasze zaprzyjaźnione telewizje puszczają w kółko, bo zadymy było tylko parę minut. Trochę tych kaczuch za dużo przylazło i nie za bardzo jak mamy się im dobrac do skóry - odpowiedział gajowy z kwaśną miną, ale zaraz się rozpromienił. - Ale nie martw się! Na koniec tego ich marszu szykujemy małe ognisko! Będzie co pokazywać przez najbliższe parę dni. Trochę się LeśnaTV wkurzy... - gajowy wzruszył ramionami -... ale za to będzie miała njusa, że ho hoo! No i będziesz mógł sobie te prawo o leśnych zgromadzeniach poprawić tak, jak chciałeś. Już nigdy więcej kaczuchy nie będą mogły demonstrować w naszym lesie, co ty na to?! Zarechotali obydwaj i gajowy zaczął zdradzać zajączkowi misterny plan...

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.