Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dziewczyny brońcie sie ;)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56

to ze tak wielu ludzi odwiedza to forum moze oznaczac ze nikt tu nie ma dziewczyny, partnerki ktorej moglby albo musialby ;) poswiecac swoj czas :)Sa tutaj ciekawe i sluszne tematy poruszane przynajmniej tak mi sie wydaje :)a dziewczyna oznaczala by jedno koniec poswiecania na to forum czasu wiec czy nie nasowa sie pytanie ze dziewczyny to samo zlo ;)ktore odciaga nas od rzeczy waznych?? ;)

zbyszek123:
to że dasz komuś całkowicie wolną wole w czynach- nie znaczy że Cię zostawi czy skrzywdzi
Chyba w mojje wypowiedzi bylo troche balaganu, bo ja uwazam, ze wolna wola to podstawa. Dalam taki przyklad tylko, ze jesli ktos rezygnuje ze swojej wolnje woli to tez jego decyzja, choc ja nie umiem jej zrozumiec. Pozdrawiam:)

magda16165:
mloda madrala ze mnie:) pozdrawiam;) ale szanuje Wasz punkt widzenia, bo ten jest moj, a to ciagle zdaje sobie sprawe ograniczony punkt, ktory zawiera wiadomosci, ale nie zna calej prawdy
Może z Ciebie jest młoda mądrala magdo16165. Ale zdajesz sobie sprawę ze swoich ograniczeń, przynajmniej wiążących się z wiekiem, doświadczeniem życiowym... Człowiek uczy się całe życie i jeśli nie zamyka się na świat, ludzi, ich poglądy to nie jest ograniczony. A Twoje "ograniczenie" to raczej brak spojrzenia na pewne sprawy przez pryzmat braku owych przeżyć. Ważne by żyć w zgodzie ze swoim sumieniem, przekonaniami nie krzywdząc innych. Pozdrawiam:) Nie są to słowa mojej krytyki, więc nie odbierz mnie źle:)

zbyszek123:
podejrzewam że nie spodoba Ci się 100 kg ochroniarz :-) to raczej bolesne przeżycia
Zdzisiek to Wario, więc mu się należy :) A jak trafi do pierdla, to tam bardzo "lubią" takich, co się znęcają nad kobietami - przelecą go na różne sposoby, nawet czymś czarnym, skoro tak lubi... i buźkę mu upiększą... :) Spadaj frajerze, damski bokserze. Jak się tak dalej będziesz starał i nie zostawisz jej w spokoju, to masz szansę zostać cwelem.

magda16165:
bo ja uwazam, ze wolna wola to podstawa
:-) to troszke jak z czym kolwiek na pierwszy rzut oka- ale bierzemy lupę...ooo- coś nie tak potem mikroskop... i się zaczyna jazda i okazuje się że z tą wolną wolą i chciejstwem to nie wszystko tak jest ok że posługujemy się manipulacją, osaczamy innych, zasiewamy pewne myśli i mało tego że świadomie to często tak jakoś wychodzi...znaczy podświadomie, a pewne wydarzenia się dziejące ciężko realnie wytłumaczyć i najlepsze co można zrobić to zrzucić na karb zbiegu okoliczności itd... i zachodzi podejrzenie kreacji myślą- właśnie myślą- a tu mogą być pomocnicy których nie widzimy itd... i wszędzie przecież fizyka i nic z niczego się nie bierze i jeśli ktoś zyskuje- ktoś traci potem należało by się zastanowić, zajrzeć wstecz i co nie co przeanalizować ale nie ma co sobie wyrzutów robić zawsze można zrzucić winę na brak wiedzy :-) wiedza o tym to jak ślepemu okulary w lesie- i zaczynamy chodzić tak by nie rozdeptać mrówek... chodzi o to że dzieje się znacznie mniej hałasu przy codziennych czynnościach, mniej problemów, a więcej nas samych- a patrząc wstecz to przecież zawsze i tak i tak jest tak jak powinno ... pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Observer:
Człowiek uczy się całe życie i jeśli nie zamyka się na świat, ludzi, ich poglądy to nie jest ograniczony. A Twoje "ograniczenie" to raczej brak spojrzenia na pewne sprawy przez pryzmat braku owych przeżyć. Ważne by żyć w zgodzie ze swoim sumieniem, przekonaniami nie krzywdząc innych. Pozdrawiam:) Nie są to słowa mojej krytyki, więc nie odbierz mnie źle:)
Bynajmniej nie uwazam, ze to byly slowa krytyki, a raczej prawda:)
zbyszek123:
a patrząc wstecz to przecież zawsze i tak i tak jest tak jak powinno ...
I nic dodac nic ujac;) tylko ze my wplywamy na innych a inni na nas. Problem moze tkwi w jakim stopniu. Dlaczego zrzucac wine na cokolwiek innego oprocz siebie? Ja sadze, ze my podejmujemy takie a nie inne decyzje.. nawet brak wiedzy to moja wina, bo jesli chcialabym nadrobilabym je. To zadne upsrawiedlienie;) Choc hm co do do doswiadczenia to bylabym tez ostrozna, to tak jakby uwierzyc, ze to co nam sie przytrafia jest jedna i niezmienna prawda, a to iluzja. Jesli uczymy sie jezdzic na rowerze i ciagle z niego spadamy, nie znaczy to ze pewnego dnia nie nauczymy sie jezdzic:) cale zycie jest wielka lekcja:)

Nie wiem, jak Ci się udało włożyć słowa Geranium w usta Observera...
magda16165:
Choc hm co do do doswiadczenia to bylabym tez ostrozna, to tak jakby uwierzyc, ze to co nam sie przytrafia jest jedna i niezmienna prawda, a to iluzja. Jesli uczymy sie jezdzic na rowerze i ciagle z niego spadamy, nie znaczy to ze pewnego dnia nie nauczymy sie jezdzic:) cale zycie jest wielka lekcja:)
Jeśli ciągle coś Ci nie wychodzi, to przede wszystkim zwolnij :) I pamiętaj: spokój, opanowanie, cierpliwość, pomyśl, zanim coś powiesz... Wraz z osiągnięciem spokoju poprawi się też Twoja percepcja, przestaniesz też się zastanawiać nad kwestią interpretacji prawdy i skończą się dylematy typu, że coś, co jest korzystne dla kogoś, jest jednocześnie niekorzystne dla kogoś innego. Zrozumiesz, że tu nie ma opozycji - wystarczy tylko spojrzeć z trochę wyższej perspektywy (na samą siebie też) i objąć szerszy horyzont czasowy... Jeśli zaś chodzi o przytrafianie się nam... to warto też poobserwować innych, porozmawiać z nimi szczerze, głęboko... Są dość proste schematy akcji i reakcji, i takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy :) Ktoś powie, że diabeł tkwi w szczegółach - a zgadza się :) ludzie w tych szczegółach popełniają też stałe, ciągle te same błędy. Bo widzisz - można znać (nawet nie trzeba znać - wystarczy czuć drugiego człowieka, współodczuwać) jakieś uniwersalne zasady i starać się je stosować, ale np. to samo można powiedzieć na różne sposoby - jeśli chodzi o te "nieszczęsne szczegóły", to znaczenie tu mają nawet takie "niuanse" jak wyraz twarzy, spojrzenie, barwa, intonacja głosu, postawa ciała... ogólnie mowa ciała. Z biegiem lat, nabieraniem doświadczeń powinnaś poruszać się w tej materii coraz płynniej i przestać denerwować innych swoją "przemądrzałością" :) W sumie proste kwestie wejdą Ci "w krew", Twój umysł stanie się ostry jak żyleta, czysty i przejrzysty jak kryształ, myśl celna i szybka jak błyskawica... :)) Podniesiesz znacznie swoje poczucie wartości i już nie będziesz musiała gadać czegokolwiek, by za wszelką cenę pokazać swoje zdanie i powiedzieć, że z czymś się nie zgadzasz - przestaniesz być przemądrzała, a staniesz się mądra :) Czasem warto posłuchać, popatrzeć, poobserwować, mieć szerszy materiał poznawczy, a dopiero później się odzywać, ale nie za wszelką cenę i nie na każdy temat :) Kiedyś mi napisałaś, że znam się na ludziach - no tak - wystarczy uważnie się przyjrzeć temu, co ktoś pisze, w jaki sposób pisze... można też wczuć się w wibrację, energetykę przekazu, a najlepiej oczywiście się spotkać :) Tobie Magda przydałoby się zwłaszcza coś takiego: http://www.tai-chi.com.pl/izabela.jpg http://www.ebaumsworld.com/audio/play/81187691/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://strefatajemnic.onet.pl/extra/pierwsza-zona-adama,1,4212849,artykul.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Darek - to już było :), wrzuciłam w "coś, co chcecie pokazać" :) Byłam pierwsza (przed tobą, ma się rozumieć) z tą ciekawostką :)

Lilith, to typ kobiety, który mnie przyciąga. Ty nie jesteś taka.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wiem :))

Jesteś "za dobra" i nie boję się Ciebie ani trochę, a ja lubię się bać - to mnie podnieca... :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jesteś "za dobra"
skąd wiesz? Podobno jestem heterą, jędzą (w niektórych kręgach mam taka opinię) :))
wendol:
a ja lubię się bać - to mnie podnieca... :)
bój sie kogo chcesz, dla mnie to bez znaczenia :)

I wiesz, co - zadziwiające jest to, że ktoś z wyższych poziomów, lubi sadyzm. Jeżeli pochodzisz z innego wymiaru, jesteś księciem, itd..., to powinieneś emanować dobrocią, a nie szukać podniety w ... :)

wendol:
Jesteś "za dobra"
I pewnie dlatego to ja bałam sie ciebie :)

Ludzi podnieca to, co jest dla nich egzotyczne... - dla mnie strach, zniewolenie, to bardzo egzotyczne doznania... :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Sadomasochizm: groźna dewiacja, czy akceptowalna odmienność?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.