Nie wiem, jak Ci się udało włożyć słowa Geranium w usta Observera...
| magda16165: |
| Choc hm co do do doswiadczenia to bylabym tez ostrozna, to tak jakby uwierzyc, ze to co nam sie przytrafia jest jedna i niezmienna prawda, a to iluzja. Jesli uczymy sie jezdzic na rowerze i ciagle z niego spadamy, nie znaczy to ze pewnego dnia nie nauczymy sie jezdzic:) cale zycie jest wielka lekcja:) |
Jeśli ciągle coś Ci nie wychodzi, to przede wszystkim zwolnij :) I pamiętaj: spokój, opanowanie, cierpliwość, pomyśl, zanim coś powiesz... Wraz z osiągnięciem spokoju poprawi się też Twoja percepcja, przestaniesz też się zastanawiać nad kwestią interpretacji prawdy i skończą się dylematy typu, że coś, co jest korzystne dla kogoś, jest jednocześnie niekorzystne dla kogoś innego. Zrozumiesz, że tu nie ma opozycji - wystarczy tylko spojrzeć z trochę wyższej perspektywy (na samą siebie też) i objąć szerszy horyzont czasowy...
Jeśli zaś chodzi o przytrafianie się nam... to warto też poobserwować innych, porozmawiać z nimi szczerze, głęboko... Są dość proste schematy akcji i reakcji, i takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy :) Ktoś powie, że diabeł tkwi w szczegółach - a zgadza się :) ludzie w tych szczegółach popełniają też stałe, ciągle te same błędy. Bo widzisz - można znać (nawet nie trzeba znać - wystarczy czuć drugiego człowieka, współodczuwać) jakieś uniwersalne zasady i starać się je stosować, ale np. to samo można powiedzieć na różne sposoby - jeśli chodzi o te "nieszczęsne szczegóły", to znaczenie tu mają nawet takie "niuanse" jak wyraz twarzy, spojrzenie, barwa, intonacja głosu, postawa ciała... ogólnie mowa ciała.
Z biegiem lat, nabieraniem doświadczeń powinnaś poruszać się w tej materii coraz płynniej i przestać denerwować innych swoją "przemądrzałością" :) W sumie proste kwestie wejdą Ci "w krew", Twój umysł stanie się ostry jak żyleta, czysty i przejrzysty jak kryształ, myśl celna i szybka jak błyskawica... :)) Podniesiesz znacznie swoje poczucie wartości i już nie będziesz musiała gadać czegokolwiek, by za wszelką cenę pokazać swoje zdanie i powiedzieć, że z czymś się nie zgadzasz - przestaniesz być przemądrzała, a staniesz się mądra :) Czasem warto posłuchać, popatrzeć, poobserwować, mieć szerszy materiał poznawczy, a dopiero później się odzywać, ale nie za wszelką cenę i nie na każdy temat :)
Kiedyś mi napisałaś, że znam się na ludziach - no tak - wystarczy uważnie się przyjrzeć temu, co ktoś pisze, w jaki sposób pisze... można też wczuć się w wibrację, energetykę przekazu, a najlepiej oczywiście się spotkać :)
Tobie Magda przydałoby się zwłaszcza coś takiego:
http://www.ebaumsworld.com/audio/play/81187691/