Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Channeling
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14

Channeling Witam zapraszam i co wy na ten temat mozecie dozucic bardzo interesuje mnie wasza wiedza:)))))) Pozdro "Channeling" jest bardzo specyficznym sposobem kontaktu bytów niematerialnych z człowiekiem. To one wybierają właściwą, z ich punktu widzenia, osobę, porozumiewają się z jej umysłem, a podświadomość przekłada to na słowa mówione bądź pisane. Pozaziemskie byty rzadko używają języka werbalnego, zaś komunikacja z nimi odbywa się w jakimś transie. Zdaniem nadawców przekazów, największa trudność polega na tym, że fizyczne byty, czyli ludzie, nie wyrażają zgody na przejęcie pełnej kontroli nad nimi w czasie transmisji. Tymczasem tylko chwilowe zrzeczenie się swej osobowości pozwala na prawdziwą komunikację. W wielu wypadkach mają miejsce sesje channelingowe, w których uczestniczy grupa ludzi, najczęściej przyjaciół osoby kontaktującej się channelingiem. Oni zadają różne pytania i otrzymują na nie odpowiedzi, niestety, często mało precyzyjne, opatrzone niekiedy komentarzem, że jeszcze nie czas na odkrycie tych spraw lub że człowiek nie jest jeszcze gotowy na ten typ wiedzy. Na amerykańskim rynku wydawniczym spotyka się obszerną literaturę, wyrosłą z tych źródeł i popularną tam od szeregu lat. U nas pojawiła się ona stosunkowo niedawno i są to przeważnie tłumaczenia z języka angielskiego. Z rodzimych autorów najbardziej znana jest Elżbieta Nowalska, która opublikowała parę książek napisanych "pismem intuicyjnym", jak sama to określiła, na treść ich składają się przesłania Energii dla mieszkańców Ziemi. Jaką wiedzę otrzymujemy drogą channelingu? Przede wszystkim mowa jest o powiązaniu Ziemi z kosmosem. Jest to wiodący temat w amerykańskiej literaturze channelingowej. Przykładem może być książka Phyllis V. Schlemmer "Jedyną planetą Ziemia", gruby tom, na który składają się obszerne przekazy bytów pozaziemskich, jak i dialogi z nimi. Z wcześniejszych publikacji popularnością cieszyła się książka "Zwiastuni świtu" Barbary Marciniak, Amerykanki polskiego pochodzenia. Druga grupa tematyczna dotyczy kierunku rozwoju naszej cywilizacji przemysłowej. Mieszkańcy innych światów zaniepokojeni są beztroskim egoizmem człowieka, który traktuje Ziemię jak martwy organizm, eksploatując ją bez opamiętania, czym doprowadził do klęski ekologicznej, która coraz wyraźniej zaznacza się na wszystkich kontynentach. Sporo miejsca zajmują też sprawy: rozwoju duchowego, kontrowersji na styku wiedzy i wiary oraz potrzeby wypracowania nowego światopoglądu. Ta tematyka dominuje przede wszystkim w książkach E. Nowalskiej. Postaram się teraz przybliżyć zasygnalizowaną wyżej problematykę, opierając się na wymienionych publikacjach, jak i odwołując się do innych. Powody zainteresowania Ziemią Ilekroć uczestnicy sesji channelingowych pytają o to, dowiadują się, że cywilizacje pozaziemskie czują się odpowiedzialne za skolonizowaną niegdyś planetę. Ponadto niepokoi je pycha człowieka, który uzurpuje sobie prawo kontrolowania całej ludzkości. Autorzy "Gwiezdnego dziedzictwa" podają, że najmocniej związani z Ziemią są Plejadanie i mieszkańcy Zeta Reticuli. Ci ostatni odpowiedzialni są za tak zwane "wzięcia" różnych osób do statków kosmicznych. Ponadto odwiedzały Ziemię także istoty z Syriusza, kontaktujące się z dawnymi Egipcjanami, którym przekazały obszerną wiedzę z zakresu medycyny i astronomii. Natomiast cywilizacja z Zeta Reticuli szuka u nas odnowy genetycznej, gdyż rozmnażanie się drogą klonowania doprowadziło do degeneracji rasy. W kolejnej książce "Przybysze z wewnętrznych światów" autorzy akcentują duże podobieństwa w drodze rozwojowej ich cywilizacji i naszej. Otóż Zety doprowadziły do takiego zatrucia swej planety, że nie mogły już na niej żyć i musiały zejść pod powierzchnię. Obwiniały za to swoje emocje i drogą genetycznych manipulacji eliminowały je, wycofując się z biologicznej prokreacji. Zanikły więzi międzypersonalne. Obecnie widzą swoje ubóstwo wewnętrzne i dążą do regeneracji swej rasy przy pomocy ziemskiego kodu genetycznego. Chcąc poznać specyfikę ludzkich emocji, umieszczają w ciałach "wziętych" implanty, czyli rodzaj sond. O związkach Ziemi z innymi cywilizacjami mówi książka "Jedyną planetą Ziemia", Wymienia na przykład cywilizacje Hoova i Altea, które są fizyczne, jednak różnią się od Ziemian. I tak Alteanie mają dużo wyższe wibracje od nas, co sprawia, że są półprzeźroczyści. Natomiast Hoovidzi są niżsi, ciemnowłosi i ciemnoskórzy, a przy tym bardzo podobni do ludzi. Wiele dusz z tamtych cywilizacji inkarnowało się na Ziemi i teraz czują potrzebę wsparcia jej. Bardzo zawikłane powiązania Plejadan z Ziemią przedstawia w swej książce B. Marciniak. W świetle jej relacji oni byli kiedyś Pierwszymi Projektantami Ziemi i wyposażyli ludzi w swoje DNA. Nasza planeta miała pełnić funkcję międzygalaktycznego centrum wymiany informacji. Najwyższemu Stwórcy pomagały powołane przez niego hierarchie pomniejszych bogów-stwórców, spośród których część wyłamała się ze służby i zagarnęła Ziemię dla siebie. Autorka nazywa ich "bogami ciemności", którzy "żywią się" negatywnymi emocjami ludzkimi, pobudzanymi za pomocą specjalnych urządzeń. Obecnie nadeszła właściwa chwila do pozbycia się tej niewoli, dlatego dobrzy bogowie-stwórcy przesyłają na Ziemię wibracje miłości. Trzeba przyznać, że ze wszystkich znanych mi przekazów channelingowych ta opowieść brzmi najbardziej baśniowo, w stylu literatury fantasy. Jak wspomniałam wyżej, drugi nurt tematyczny w komunikacji channelingowej związany jest z troską o przyszłość Ziemi. Podobno nasza planeta jest jedyną, której mieszkańcy kierują się wolną wolą. Mogą więc dokonywać świadomych wyborów. Niestety, ludzie wybrali dla siebie rolę pasożyta na ciele Ziemi, a za najwyższy cel postawili sobie jak największe uprzyjemnienie bieżącego życia, choćby kosztem przyszłych pokoleń. Widząc postępującą degradację planety, narody obwiniają się wzajemnie, nie chcąc dostrzegać własnych błędów. Ten sam styl bycia prezentują jednostki. Nadawcy przekazów dziwią się: "Jak mogą narody egzystować w pokoju, jeśli ich ludzie nie są w pokoju sami z sobą?" Jest to bardzo sensownie postawione pytanie. Wkracza ono już w tematykę kolejnego nurtu, traktującego o naszym rozwoju duchowym. Interesująco naświetlają te sprawy książki E. Nowalskiej, zawierające przekazy kilku wysoko postawionych Energii, przybierających na czas transmisji popularne polskie imiona. Mnie zainteresowała publikacja zatytułowana "Ziemia w oczach Zaświatów. Myśli z innego wymiaru". Autorka przedstawiła w niej swój kontakt z Energią "Wojtek", której zebrani zadawali ważne dla nich pytania. Wojtek wyjaśniał istotę swej misji, mającej na celu nauczyć ludzi "czerpania ze swego wewnętrznego skupienia myślowego wiary w istotę człowieka", jak też zrozumienia, że człowiek jako taki jest najważniejszy, dlatego każdy powinien nauczyć się "w innych dostrzegać to, co widzi w sobie samym". Podkreślał, że ludzie wytworzyli nadmiar zła, "które wielkością swoją znacznie przerosło tę miarę zła, w granicach której jest ono dobre". Uznał dalej, że największym zagrożeniem dla Ziemi i człowieka jest chęć dominowania nad innymi, pragnienie bycia "kimś" i związana z tym pogoń za dobrami materialnymi i przyjemnościami. Tymczasem "losem ludzi na Ziemi jest doznawanie na zmianę cierpienia i radości", by móc tym sposobem kształtować uczucia. "Jeśli życie pozbawione jest uczuć, to jest ono bezsensem. Życie to aktywność, dzięki której uczysz się doznawać tego, co dobre, złe, miłe oraz dawać innym swe serce, myśli i czyny". Podkreślał też mocno nierozwagę ludzi, którzy pozwolili, by wrodzone dobro "zasklepiło się w nich", co doprowadziło do akceptacji zakłamania i fałszu. Współczesny człowiek przesadnie koncentruje się na sferze materii, wypierając ze swego życia duchowość, podczas gdy zadaniem jego jest zachowanie odpowiednich proporcji między nimi. Z rad, jakich Energie udzielały w swoich przekazach, warto odnotować potrzebę analizowania wydarzeń życiowych w ten sposób, aby widzieć swoje życie jako ciąg zdarzeń i myśli, a nie wyrywkowych epizodów. Tylko takie postrzeganie daje wiedzę o sobie, opartą na "widzeniu ciągu zdarzeń dziejących się w życiu człowieka, dostrzeganiu ich wzajemnych zależności". Te i podobne nauki sprowadzają się do nadrzędnej myśli: "Nie ma innej drogi przed Człowiekiem jak ta, którą jest wewnętrzne doskonalenie siebie". Natomiast wspomniane wcześniej kontrowersje na styku wiedzy i wiary wiążą się ściśle z potrzebą wypracowania nowego światopoglądu. W przekazach nie chodzi o jakiś nowy system wierzeń, kanonów, praw, narzuconych wszystkim i surowo przestrzegany. Nadawcy transmisji jak najbardziej optują za tolerancją i mówiąc o nowym światopoglądzie, mają na uwadze proces, jaki powinien zachodzić w umyśle poszczególnych ludzi, kierujących się wglądem w siebie, słuchających głosu własnej duszy. Można by tu postawić za J. White pytanie: "Czy przekazy zgodne są z naukami głównych religii i tradycji duchowych świata? Jeśli nie, to dlaczego?" Próbę odpowiedzi na to podjęłam między innymi w swojej książce "Tajemnice przeszłości i przyszłości Ziemi według jasnowidzenia, legend, channelingu i teleobserwacji", z której przytoczę potrzebny tutaj fragment, nawiązujący do postawionego wyżej pytania, a dotyczący początkowo książki "Zwiastuni świtu": "Tę zgodność sprowadziłabym do uznania Najwyższego Stwórcy i potrzeby wdrożenia idei miłości oraz rozwoju duchowego, prowadzącego do rozszerzenia świadomości, a tym samym przekształcenia naszego stylu życia na harmonijny z planetą i wszystkimi bytami fizycznymi i bezcielesnymi. Natomiast o religiach książka wypowiada się negatywnie, uważając że wprowadziły one wiele zła w życie ludzkości. Zbieżne to jest ze stanowiskiem Plejadan w publikacji , które tak sformułował autor: . Mogłoby się wydawać, że przekazy channelingowe są antyreligijne. Nie jest tak. Energia Wojtek w książce Nowalskiej mówi o religii, że wyrosła ona z <objawienia się Zaświatów>. Jednak dające do myślenia są następne zdania: <Gdybyście zobaczyli swego brata tysiące lat temu który na widok zaświatowej istoty orzekł, że to jakaś istota boska, to znaczy określił ją mianem bóstwa, to zrozumielibyście, że tylko dzięki takiemu symbolowi możemy być obecni w waszym myśleniu. Gdybyśmy powiedzieli, że JESTEŚMY KOSIMITAMI, to rezultat byłby taki, że zaczęlibyście nas wypytywać o poziom rozwoju naszej cywilizacji. A tu nie ma żadnego rozwoju cywilizacyjnego. Jest to rozwój MYŚLI, DUCHA, ENERGII. Uważamy więc, że najbliższe temu, co tu naprawdę jest, jest to, o czym opowiada wasza wiara. (...) ...nie wszystko, co głosi wasza wiara, jest zgodne z prawdą>. Dalej zwraca uwagę na fakt wykorzystania religii dla władzy, czyli manipulowania innymi, ale podkreśla, że ważniejsze jest, iż <dzięki religiom wzbogacały się uczucia ludzi i rozwijała się w nich sfera duchowa>. Zapytany o Boga, odpowiada: <Mówiąc o nas, zaświatowych energiach, wspominam często o ENERGII, która przewyższa inne stopniem Swego naładowania, nazywając ją PANEM ZAŚWIATÓW. (...) Ale to jedynie symbol dla was. (...) Ale na pewno nie jest to PAN w sensie karania i nagradzania, bo ON tego po prostu nie robi... > Analizując przekazy istot pozaziemskich, zauważa się, że wszystkie uznają Najwyższy Byt, różnie go określając i wszystkie wiążą nasze religie z przybyszami z kosmosu, akcentując wypaczenia, jakie poczynili potem ludzie, co obróciło się na ich niekorzyść." Jak widać, transmisje nie walczą z przekonaniem człowieka o potrzebie świętości w życiu ani z jego wiarą w Stwórcę. Chcą nam tylko uświadomić niestosowność ślepej wiary we wszystko, co głoszą religie, które przez wieki nauczania wypaczyły szereg spraw, często, zresztą, w najlepszej, ich zdaniem, intencji. Właśnie te wypaczenia, uwidaczniające się na ogół w interpretacji świata i życia, wywołują kontrowersje z materialistyczną w swych założeniach nauką. Człowiek myślący, a więc rozwijający się, musi często wybierać między posłuszeństwem, którego wymaga wyznawana religia, a tym, co głosi nowoczesna nauka. Prowadzi to do zakłócenia jego spokoju wewnętrznego, wywołuje dysharmonię, która uzewnętrznia się w codziennym życiu. Nadawcom nie chodzi o pozbawienie wiary ludzkości, byłoby to, zresztą, niemożliwe. Oni rozumieją, że światopogląd człowieka zależy od poziomu jego świadomości, wiedzy i rozwoju duchowego. Dlatego kierują swe przesłania do kręgu ludzi nie związanych ani z fundamentalizmem religijnym, ani naukowym, za to otwartych na poznanie. Czy przesłania channelingowe budzą zaufanie? Pytanie to, podobnie jak inne (typu: kim jestem?), wymaga indywidualnej odpowiedzi. Inaczej sformułuje ją racjonalista, a inaczej zwolennik wiedzy tajemnej. Ten pierwszy, wychowany w kulcie nauki, odrzuci channeling, gdyż nie poddaje się żadnym naukowym metodom weryfikacji. Uzna go za wytwór chorej wyobraźni. Drugi natomiast powtórzy za Steinerem: "Kto za wiedzę uważa to, co się ujawnia zmysłom i będącemu na ich usługach rozumowi, dla tego wiedza tajemna będzie tylko pustym wyrażeniem" . Nie znaczy to bynajmniej, że uważam przekazy channelingowe za część wiedzy tajemnej. Chodzi mi wyłącznie o otwarcie się człowieka na nieznane, o dopuszczenie przez niego istnienia innych dróg poznania, nie akceptowanych przez oficjalną naukę. Ciekawe przy tym jest stanowisko wielu ludzi mocno związanych z religią. Są oni skłonni przyjmować za prawdziwe doświadczenia mistyczne, aprobowane przez Kościół, ale odrzucają podobne przeżycia transowe, jak choćby channeling czy regresing, bo nie znajdują one uznania u duchowieństwa, bądź są wręcz potępiane przez nie jako przejawy sił nieczystych. Ludzie rzadko szukają prawdy w sobie, w głosie swej intuicji, w mowie duszy. Wolą polegać na autorytecie Kościoła lub Nauki, chociaż tu i tu występują tacy sami, jak oni, ludzie, a więc mogący mylić się, celowo ukrywać niewygodne dla siebie fakty, kierować się nie Prawdą, lecz tak zwanym nadrzędnym interesem reprezentowanych przez siebie instytucji. Zaufanie do głoszonego przez nie paradygmatu nie powinno jednak zastępować własnego myślenia, wartościowania, gdyż usypia umysł, spycha go na pozycje biernego konsumenta, wygodnictwa, hamuje własny, wewnętrzny rozwój. [Przy okazji podaję znaczenie "paradygmatu" według ujęcia prof. W. W. Harmana: "Paradygmat to zbiór nie kwestionowanych przekonań na temat człowieka, społeczeństwa i wszechświata, zawierający w sobie pewien system wartości, który z kolei wyznacza kierunek działaniom jednostki i społeczeństwa".] Należałoby teraz ustosunkować się do pytania postawionego w nagłówku artykułu. Przedtem jednak warto byłoby wyjaśnić sobie zagadnie istnienia bytów niematerialnych typu "Wojtka", jak i cywilizacji pozaziemskich. Opublikowany niedawno na tych łamach obszerny artykuł o transkomunikacji wydaje mi się na tyle przekonujący, żeby przyjąć istnienie Zaświatów i możliwości kontaktowania się z nimi. Są też inne źródła potwierdzające nadprzestrzeń (obszar, którego istnienie można, jak dotąd, udowodnić jedynie matematycznie lub nadzmysłowo), zamieszkałą przez niefizyczne byty. Między innymi pisze o tym John White, żyjący współcześnie autor książki "Świt Ery Wodnika. Spotkanie Ducha i Nauki" Uznaje on istnienie "sfer egzystencji różnych niż ludzka, zamieszkiwanych przez znacznie bardziej rozwinięte istoty, zatroskane o nas i współodczuwające z nami. Ich istnienie jest według wielu tradycji nierozerwalnie związane z naszym. (...) Z ich punktu widzenia przyszłość rasy ludzkiej istnieje już w pewnym, nie dookreślonym stopniu - swym dalekosiężnym wzrokiem dostrzegają stojące przed nami możliwości i mogą w niezauważalny sposób prowadzić nas ku upragnionym celom". Również teleobsewatorzy wojskowi zetknęli się z niematerialnymi bytami w nadprzestrzeni. W tej sytuacji odrzucanie istnienia tych istot nie miałoby sensu. Wobec tego należy również zaakceptować ich próby porozumienia się z nami. Wydaje mi się łatwiejsze do przyjęcia istnienie innych cywilizacji pozaziemskich niż uznanie nadprzestrzeni i jej mieszkańców. Skoro więc zgodzimy się na byty niefizyczne w Zaświatach, dlaczego nie mielibyśmy tego samego zrobić wobec przybyszów z głębi galaktyki? Dlaczego nie przyjąć za prawdę faktu łączności channelingowej z nimi? Z kolei, przyjmując to do wiadomości, dlaczego odrzucać ich rewelacje, często sprzeczne ze stanowiskiem oficjalnej nauki, jak na przykład te dotyczące czasu egzystowania człowieka na Ziemi? Godząc się na nowe drogi poznania, otwieramy sobie dostęp do źródeł wiedzy niewyobrażalnie starszej od naszej. Nic dziwnego, że wiele przekazów będzie budzić kontrowersje, a nawet sprzeciw, podyktowany ograniczonymi możliwościami ludzkiego mózgu. Grupy channelingowe, zanim zdecydują się opublikować zawartość przekazów, dyskutują je między sobą, dokonują pewnych selekcji, dobierając często materiał pod kątem możliwości przyswojenia go przez tych, którzy poszukują nowych interpretacji, nowych dróg własnego rozwoju. Niektóre publikacje są mimo tego zbyt szokujące dla przeciętnego odbiorcy, którego myślenie ukierunkowane jest przez religię bądź oficjalną naukę. Ludzie tego typu odrzucają więc omawiane książki, uznając je za bzdury, odgrzewanie mitycznych wątków bądź wręcz za przejaw szatańskich podstępów, mających na celu odwiedzenie ich od jedynego źródła Prawdy, za jakie uznają swoje kościoły lub utrwalone poglądy naukowe. Z tego względu jesteśmy świadkami zwalczania czasopism o profilu parapsychologicznym, tępienia ich przez księży i przedstawicieli nauki. Każda z walczących stron posługuje się własną argumentacją, ośmieszając założenia adwersarzy i starając się wykazać niepodważalność swojego stanowiska. Co począć w tej sytuacji? Komu wierzyć? Sobie - oto jedyna słuszna odpowiedź. Mędrcy Wschodu od bardzo dawna nauczają, że każdy z nas nosi prawdę w sobie, dlatego postulują ćwiczenie wglądu w siebie, poznawania siebie i poszukiwania odpowiedzi w sobie. Dlatego człowiek zadający pytanie zamieszczone w tytule tego artykułu, musi polegać na sobie. Jeżeli zdecyduje się przyjąć channeling za nową drogę poznania, na pewno zbudzi się w nim wątpliwość czy każda publikacja tego typu jest prawdziwa, zwłaszcza że zawartości ich niekiedy wykluczają się. Zgadzam się z tym, że zastrzeżenia rodzą się przy książkach pełnych ogólników i moralizowania. Być może mamy wtedy do czynienia z tak zwanym "fałszywym prorokiem", kimś w rodzaju "nawiedzonego" . Wówczas, kierując się najlepszymi intencjami, przetwarza on różne wiadomości ze źródeł autentycznych lub nieprawdziwych, zabarwiając to własną fantazją. Inni mieszają wiedzę channelingową ze swoją intuicją, dopowiadając rzeczy, których nie usłyszeli, a które, ich zdaniem, tak powinny wyglądać. Tego rodzaju publikacje mogą być interesujące jako obraz cudzego myślenia, pewna inspiracja, ale nie skłaniają do przyjmowania wszystkiego za pewnik. Te dwie grupy autorów można uznać za ulegające modzie i posiadające jednocześnie poczucie misji, jaką mają do spełnienia. Pozostaje ostatnia grupa, najbardziej wiarygodna, operująca mnóstwem faktów mających odniesienie do przeszłości Ziemi i duże prawdopodobieństwo. Autorzy tych publikacji nie są bezkrytyczni wobec otrzymywanych przekazów, starają się zweryfikować jak najbardziej ich jakość poprzez stawianie zmodyfikowanych pytań, krążących wciąż wokół tego samego zagadnienia. Pytania kierują do różnych nadawców, a potem porównują wypowiedzi, wyciągają wnioski, ewentualnie dzielą się z nadawcami swoimi wątpliwościami. Sądzę, że błędem byłoby odrzucanie channelingu tylko dlatego, że nauka nie jest w stanie uzasadnić tej transmisji. Nauka wciąż nie jest w stanie udowodnić wielu spraw metafizycznych, jak na przykład istnienia duszy, a mimo tego uznajemy je za prawdziwe. Rozwój fizyki kwantowej otwiera jednak nowe możliwości przed oficjalną wiedzą i zbliża ją do przyjęcia pewnych rozwiązań dawno już zadomowionych w wykpiwanej tak chętnie ezoteryce. Channeling - łączenie się w sposób paranormalny z jakimiś energiami lub z czymś (kimś). Przekazy channelingowe przebiegają na pewnym stopniu jakiegoś uogólnienia filozoficznego mają walor bardziej ogólny i na ogół przekazywane są z jakiegoś wysokiego szczebla. Trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy: Tak naprawdę przy tych przekazach nie mamy pewności czy tożsamość przekazujących jest taka, bo nie mamy możliwości sprawdzenia jak oni ją przedstawiają. Nie wiemy z jakiego poziomu pochodzi ten przekaz, czyli w związku z tym czy informacje przekazywane za jego pośrednictwem są wiarygodne, bo czasami może być tak, że bez złej woli one nie muszą być zgodne ze stanem rzeczywistym. Na ogół są to przekazy w dużym stopniu etyczne. Jak wygląda przekaz channelingowy? Przekaz polega na tym, że osoby które posiadają wyjątkowe cechy, predyspozycje w tym kierunku, zapadają w swoisty letarg i w pewnym momencie zaczynają odbierać słowa, zdania, które są nie tylko, logiczne, ale także ich treść jest co najmniej zastanawiająca. O czym mówią przekazy channelingowe? Przekazy etyczne - mówią o pewnych zasadach - mówią o pewnym trybie postępowania, który powinien obowiązywać człowieka - są niezwykle pozytywne - są zgodne, mimo, że są odbierane w różnych częściach naszego globu. (choć różnią się w minimalnym stopniu). Treść jednego z przekazów channelingowych: "Wszystkie ludzkie postępki w gruncie rzeczy wynikają ze strachu lub z miłości, tak naprawdę istnieją tylko te dwa uczucia, dwa słowa w mowie duszy, rozpiętość między tymi dwoma punktami alfa i omega pozwala zaistnieć systemowi zwanemu przez Ciebie rzeczywistością względną. Bez nich - bez tych dwóch punktów nie możliwa jest żadna inna idea. Każda ludzka myśl, każde działanie, zakorzenione jest albo w strachu albo w miłości. Nie ma innej motywacji, a wszelkie inne pojęcia to tylko pochodne tych dwóch biegunowo różnych idei. To po prostu rożne wersje, rożne ujęcia tego samego tematu. Zastanów się nad tym głębiej, a zobaczysz, ze to prawda. To właśnie nazywam "Główną sprężyną" - myśl płynąca albo z miłości albo ze strachu. To myśl ukryta za myślą, to pierwotna myśl, pierwotna siła, energia napędowa motoru ludzkiego doświadczenia, stąd właśnie bierze się powielanie doświadczeń, to dlatego ludzie najpierw kochają, a potem niszczą i znów kochają. Zawsze następuje zwrot od jednego uczucia do drugiego. Miłość ustępuje lękowi, który ustępuje miłości i tak w kółko." Karma: 1 Re:Channeling - 2004/11/03 18:09 Zakładając, że Channeling to kontakt z bytami innych wymiarów należy liczyć się z tym, że postrzeganie (przez niektóre z tych bytów)naszej rzeczywistości nie koniecznie jest adekwatne do postrzegania naszego - w pewnych przypadkach może ono być nacechowane odmiennością tegoż innego wymiaru. Co więcej, przekazy owych bytów mogą być obciążone koniecznością dostrojenia do "odbiornika" czyli osoby i środowiska, z którym ów byt się komunikuje. Jako że byt nadający przekaz stara się być jak najlepiej zrozumiany, sięga do określeń bezpośrednio zawartych w umyśle osoby umożliwiającej mu dany kontakt. Wiązać się to może z używaniem podczas przekazu określeń silnie zakorzenionych w umyśle osoby odgrywającej role przekaźnika. Analogiczne "zakłócenia" stanowić mogą użyte w czasie channelingu terminologia i porównania np. do założeń silnie wpojonej wiary osoby-przekaźnika. Byt Energetyczny To "OBYWATEL ZAŚWIATÓW", czyli NIEZALEŻNA I AUTONOMICZNA JEDNOSTKA. Jest to CZYSTA, INTELIGENTNA, NIEŚMIERTELNA i NICZYM NIE OGRANICZONA ENERGIA [skoro taka nieograniczona, czemu tak trudno o przekaz?] , która ma źródło w PANIE ZAŚWIATÓW. My też jesteśmy takimi BYTAMI, jednak z WŁASNEJ WOLI znaleźliśmy się tutaj aby poprzez DOZNAWANIE UCZUĆ DOSKONALIĆ TA DANA PRZEZ PANA ENERGIĘ. Energia a materia Różnice pomiędzy energią a materią najlepiej tłumaczą systemy filozoficzne Dalekiego Wschodu. Oto co na ten temat pisze Z.Królicki w książce "Tradycyjna Medycyna Chińska": "...najpierw jest energia, a potem materia! Materia jest skoncentrowaną formą energii, produktem końcowym. Ta koncentracja to np. chmury, deszcz, jeziora, rzeki a na końcu góry lodowe. (...) Różnym produktom energii nadaje się różne nazwy zależne od poziomu wibracji - czy są one wysokie czy niskie - i dlatego są różne rodzaje i nazwy tych energii. Energia tworzy materię, a materia jest jej przejawem. (...) Jest to bardzo głębokie podejście filozoficzne - że energia tworzy formę, że dzięki energii powstaje forma. Ale forma daje energii możliwość wyrazu, jest jakby ekspresją tej energii - i w zasadzie energia i forma nie są oddzielone od siebie. Energia i forma nie są zróżnicowane. Dobrze jest sobie uzmysłowić, przyswoić i pamiętać o tym stopniowym kondensowaniu, zagęszczaniu: najpierw jest tlen i wodór, potem powstają chmury, z chmur woda, powstaje deszcz, rzeki i na końcu góry lodowe. To jest forma. My najczęściej widzimy tylko ten ostateczny produkt." Ze swojej strony dodać tylko mogę, że tak rozumiana energia i materia są tylko mało znaczącą CZASTKA ENERGII ZAŚWIATOWEJ, którą jesteśmy. Myśl Warszawska Cykl przekazów dyktowanych przez ENERGIE ZAŚWIATOWE, a spisywany przez Elżbietę Nowalską pismem automatyczno-intuicyjnym i publikowany w postaci książek. Ma on na celu pomóc ludziom otworzyć umysły i serca na świat Energii, przygotować do nadejścia Nowej Ery, a przede wszystkim uratować Ziemię od samozagłady. Nowa Era Współcześni astrologowie mówią, że znajdujemy się u kresu Ery Ryb, która trwała ostanie 2000 lat i dla nas upłynęła pod znakiem Chrześcijaństwa. Wchodzimy w nową epokę, która w astrologii otrzymała nazwę Ery Wodnika. Nie będzie to jednak proces nagły i potrwa następne kilkadziesiąt burzliwych lat. Burzliwych bo to co stare musi ustąpić nowemu. Będzie to więc okres niebezpieczny, nastąpi przesilenie cech starej epoki, możliwe są także ofiary, konflikty, katastrofy. Wielu ludzi utraci grunt pod nogami, wielu będzie próbowało wykorzystać zagubienie innych. Jednak będą też tacy, którzy "obudzą się" z marazmu i staną u podstaw nowego systemu politycznego, religijnego i społecznego. Nowa Era przejawia się już teraz w rozwoju środków komunikacji, telefonii komórkowej, telewizji, a wreszcie Internecie. Są to namiastki tego co czeka przyszłe pokolenia, jednak pod warunkiem że obudzimy się w porę, otworzymy oczy i umysły, przestaniemy zabijać, niszczyć naszą planetę. Opiekun duchowy Jest to Zaświatowa ENERGIA, która prowadzi nas przez życie. Pomaga nam mentalnie, będąc często źródłem inspiracji oraz naszej intuicji dzięki której możemy spełnić zadanie jakie sobie powierzyliśmy. Ma Ona zazwyczaj wibrację (poziom Energii) większą od naszej, natomiast naszym celem jest abyśmy podczas życia osiągnęli ten poziom. Opiekun pomaga nam też po opuszczeniu ciała przejść w Zaświat. Pan Zaświatów W przekazach wielokrotnie pojawia się osoba PANA, który jest źródłem wszystkiego, naszym stwórcą, strażnikiem wolności i praw. Chyba w każdej religii występuje osoba PANA, tyle tylko że raz nazywana jest Bogiem, raz Allachem, czasem też przejawia się w istnieniu wielu bóstw i bożków. Z punktu widzenia Zaświatów nie ma to znaczenia, gdyż PAN jest jeden i w rzeczywistości wszystkie religie i kultury opisują tą samą osobę. PAN jest wszechmocny i miłosierny, nie potrzebuje abyśmy składali Mu hołdy i czcili. PAN dał nam autonomię i wolną wolę oraz takie same prawa dla wszystkich. Dlatego nasz los na Ziemi nie zależy od niego tylko od nas samych. To nie PAN zsyła na nas nieszczęścia tylko my swoją wolą chcemy przeżywać trudy aby wzbogacać swoją ENERGIĘ. [Czesto też utożsamiany z samym Zaświatem.] Pismo automatyczno-intuicyjne Jest wiele różnych metod kontaktu z innymi wymiarami. Trudno jest dowieść ich autentyczności, pozostaje jednak treść przekazów, które swoją wibracją zadziwiają i otwierają umysły. Jedną z takich metod, przy pomocy której pozyskane zostały przedstawione przekazy, chciałbym przybliżyć. Osoba, która posiada zdolności medialne, może odbierać myśli niewidocznych energii i zapisywać je na kartce. Dzieje się to w sposób tak NATURALNY, że trudno jest odróżnić myśli swoje od OBCYCH. Wiele BYTÓW ZAŚWIATOWYCH wykorzystuje to i podsuwa nam ZŁE lub DOBRE myśli każdego dnia. Te ZŁE myśli dyktują nam prymitywne ENERGIE, które po swojej ziemskiej śmierci mają kłopoty w odejściu w ZAŚWIAT i egzystując wśród nas desperacko szukają kontaktu. DOBRE myśli zazwyczaj podsuwają nam nasze "dychy opiekuńcze", którym na nas zależy. [To także utrudnia ocene który z przekazów jest tym włąściwym - właściwie opisującym rzeczywistość] Aby pisać pismem automatyczno-intuicyjnym trzeba pozbyć się pewnych blokad i umieć ŚWIADOMIE te myśli rozróżniać. Konieczne do tego jest przyzwolenie... ZAŚWIATÓW, gdyż bez ich woli żadne blokady nie były by nigdy zniesione. Jedni ludzie blokad takich pozbawieni są od dziecka, inni na skutek ciężkich przeżyć, jeszcze inny po wielu godzinach ćwiczeń medytacyjnych. Zanim jednak weźmiesz do ręki długopis by sprawdzić, czy samemu możesz odbierać takie myśli, musisz wiedzieć o kilku rzeczach: 1. Jeśli masz słabą WOLĘ, BOISZ SIĘ ZAŚWIATÓW to prymitywne ENERGIE z satysfakcją wykorzystają CIEBIE by odebrać Ci TWOJA ENERGIĘ. W ostateczności możesz mieć trudności od wyzwolenia się od ich wpływów. Znane są też przypadki opętań, podczas których ZŁE ENERGIE opanowywały cudze CIAŁO i WOLĘ. 2. Nie szukaj kontaktu dla ZABAWY. Każda taka próba jest naruszeniem spokoju po tamtej stronie. 3. Staraj się "wywoływać" znane Ci, nieżyjące osoby, ukierunkowując się na ich psychiczny obraz jaki znasz. Dzięki temu zminimalizujesz możliwość "doczepienia" się do Ciebie intruzów. Jeśli nadal chcesz, możesz spróbować. Ja tak uczyniłem i dzięki temu powstała niniejsza strona. Jak to zrobić? Chwyć długopis, skoncentruj się i wycisz SWOJE myśli. Rozluźnij rękę i pomyśl sobie o osobie z którą chcesz"rozmawiać". Ona to NA PEWNO usłyszy, choćby była w najdalszym zakątku Wszechświata. Teraz pozostaje Ci jedynie czekać, aż do twojej głowy zaczną napływać INNE myśli, a ręka twoja SPONTANICZNIE zacznie je spisywać. Mi udało się to prawie od razu, choć nie obyło się bez "zakłóceń" ze strony prymitywnych energii. Tobie może to zająć wiele czasu zanim uzyskasz JAKIKOLWIEK kontakt. Dlatego zastanów się czy warto i czy jesteś na to gotowy. Reinkarnacja i inkarnacje Według doktryn Kościoła Katolickiego żyjemy TYLKO RAZ. Według wielu filozofii, m.in. Dalekiego Wschodu przechodzimy przez wiele wcieleń - INKARNACJI po to aby doskonalić swoją duszę i osiągnąć doskonałość. To przybieranie kolejnych wcieleń to właśnie REINKARNACJA. W ZAŚWIATOWYCH PRZEKAZACH wielokrotnie powiedziane jest, że BYTY przechodzą przez kolejne wcielenia aby wzmacniać swoją ENERGIĘ. Może to być sprzeczne ze światopoglądem wielu ludzi, jednak TŁUMACZY WIELE, między innymi to dlaczego jedni mają życie ŁATWE, a inni FATALNE. Syn Pana Zaświatów [Kwestia sporna i jak wspomniałem wcześniej mogąca być wynikiem "zabarwienia" przez osobę-odbiornik, lub przez sam byt, który pochodzi z rzeczywistości/wymiaru gdzie ta postać również odegrała istotną rolę] W pewnych przekazach znajdujemy potwierdzenie, że miłosierny PAN Zaświatów zesłał na Ziemię swojego syna, czyli jedną z najwyższych ENERGII. Syn ten to Jezus Chrystus. Wszedł on w ciało ludzkie po to by nauczyć nas jak poprzez cierpienie osiągnąć wieczne zbawienie, czyli wysoki ładunek energetyczny. Uczył nas również jak kochać bliźniego swego. [Ta część wyraźnie też stoi w sprzeczności z wcześniejszymi definicjami - choćby tej dotyczącej PANA Zaświatów. Także w przekazy opisujących tą postać znajdziemy wiele sprzeczności co zdaje się wskazywać na nadinterpretację (chocby podświadomą) owej, pewnej części channelingujacych] Wiele nauk przekazywanych przez Chrystusa zostało w rzeczywistości zniekształconych, źle zrozumianych i niewłaściwie interpretowanych. Niektóre stały się podstawą systemów ograniczających i wykorzystujących ludzi. Należy pamiętać, że Era zapoczątkowana przez Chrystusa zbliża się ku końcowi i ludzkość nie musi do końca swoich dni cierpieć. Nowa Era powinna być zwycięstwem dobra, miłości i radości. Wibracja To samo co Energia. Jest to wszystko to czym jesteśmy, siła Istnienia, tworzenia, kochania. Wartość tworzona i odbierana całokształtem naszych uczuć i myśli. Wszechwiedza Na Ziemi jesteśmy ograniczeni naszą inteligencją, pamięcią, sposobem myślenia. Niewiele wiemy i rozumiemy. Inaczej jest z Zaświatach. Tam każda autonomiczna jednostka ma nieograniczony dostęp do Wszechwiedzy, czyli niewyczerpalnego źródła informacji Wszechświata. Wszystkie problemy, obawy, niejasności stają się w Zaświatach oczywiste. Wszechwiedza nie zna również czasu w naszym ludzkim rozumieniu. Nie ma zatem niewiedzy o tym co będzie"jutro" i co było "wczoraj". [Uchm &#8211; jeśli sami jesteśmy podobnymi bytami i wcześniej mięliśmy dostęp do tego typu informacji czemu siegamy po skrawki kontaktując się w fazie bytu materialnego, który sami obraliśmy by poddać się rozwojowi?] Zasada Wolnostojeństwa Jest to NADRZĘDNA zasada rządząca wszystkimi BYTAMI ENERGETYCZNYMI. Zgodnie z WOLA PANA każda jednostka posiada WŁASNA WOLĘ i NIKT nie może w tą wolę INGEROWAĆ. Nikogo nie można do niczego ZMUSIĆ, NAKAZAĆ CZEGOŚ, NARZUCAĆ MU SWOJEJ WOLI. Ta zasada powinna obowiązywać również na ZIEMI, jest jednak POWSZECHNIE ŁAMANA. ZAŚWIAT nie ukrywa, że m.in. to jest źródłem ZŁA jakie opanowało ZIEMIĘ. [A co ze ZŁYMI bytami energetycznymi, które (jak wiemy z wcześniejszej definicji) mogą przejąć kontrole nad naszym bytem materialnym??? Nie dość ze ograniczą nasz WOLE to jeszcze stanowią dowód, że zło ma miejsce po za ZIEMIĄ] Zaświat Jest to przestrzeń, wymiar w którym bytują ENERGIE. Zaświat jest nieskończony i obejmuje wszystkie znane i nieznane nam wymiary. Jest to platforma łącząca i przenikająca WSZYSTKO. Ziemia i nasz Świat są również cząstką Zaświata, jednak My nie mamy do niego dostępu dopóki bytujemy w ciałach materialnych. Po śmierci i ostatecznym zerwaniu z powłokami cielesnymi przechodzimy w Zaświat, który w naszej kulturze jest określany słowem Niebo. Nie ma tam wysiłku, trudów życia, rywalizacji, śmierci, jest WIECZNE ISTNIENIE I ENERGIA. Jest też równouprawnienie i sprawiedliwość, a także absolutny dostęp do Wszechwiedzy. [To stwarza potrzebę powrotu do pytanie jaki jest w takim razie sens naszej bytności w ciele materialnym na Ziemi?] Opracowanie ze strony http://alfabeta.terramail.pl/lido/wsteplid.htm Reasumując &#8211; nie wykluczam wartości pewnych przekazów (czy nawet poszczególnych treści zawartych w pozostałych) niemniej uważam, że ogólnie należy zachować sceptycyzm - nie należy akceptować bezkrytycznie (nawet jeśli zostaliśmy już do tego przekonani) wszystkiego co zostanie nam przedstawione jako channeling. Pomijając kwestie tzw. &#8222;szczerych chęci&#8221; ze strony osob-przekaźników, należy liczyć się z przekłamaniami wynikających z roli podświadomości tejże osoby, czy też (co gorsza) nie można wykluczyć kontaktu ze złym bytem energetycznym chcącym świadomie wprowadzić nas w błąd. Post edited by: 0lo, at: 2004/11/03 22:22 odpowiedź | cytat OI Gość Re: Prawda o świecie i tym czym jesteśmy - 2004/11/03 22:09 Podyktowała: Wyższa Energia Zaświatowa, która przybrała imię IO spisał (pismem intuicyjno-automatycznym): Borysław spisano: 16.01.1993 r. Świat podzielony jest na nieskończenie wiele części - wymiarów. Wymiary te przenikają się i uzupełniają nawzajem. Jednym z takich wymiarów jest Ziemia i Wasz wszechświat. Egzystujecie w nim jako byty energetyczne ograniczone materią, w wyniku czego życie wasze jest niedoskonałe i dalekie od komfortu. Takich światów jest więcej, a każdy z nich nieograniczony tak by nigdy nie został poznany do końca i aby zawsze dla swych mieszkańców był tajemnicą. W innych światach żyją inne cywilizacje, które rozwijają się podobnie jak wy. Niektóre z nich osiągnęły już tak wysoki poziom rozwoju, że mogą przemieszczać się pomiędzy wymiarami i obserwować was. Jednak nigdy nie będą oni w jawny i decydujący sposób wpływać na to co się tutaj dzieje. Zdają sobie sprawę z zasady Wolnostojeństwa czyli nie ingerowania w wolną myśl innych bytów! Ponieważ inne światy rozwinęły się tak, że ich życie jest na tyle ułożone i komfortowe (psychicznie i fizycznie), że nie przynosi im ono większych doznań jako energiom zaświatowym, to próbują one przenikać do innych wymiarów aby zaznać pewnych specyficznych tym światom odczuć. Wszystko zaś w sobie zawiera Zaświat. Jego wola tworzy światy w których bytujemy powiększając swoje energie, bo to co jest najważniejsze i to co was otacza to energia. Wy, tu na ziemi, też jesteście energią tylko inną, chwilowo ograniczoną. Zaświat jest jeden i on przenika wszystkie wymiary! Inne wymiary, choćby rozwinęły się najlepiej jak mogą i mogły przenikać wiele wymiarów na raz nigdy nie zaznają w pełni Zaświatu. Nigdy też ich mieszkańcy nie doznają wszechwiedzy, która ostatecznie dana jest w Zaświecie każdemu bez względu na jego rozwój osobisty, w okresie pomiędzy kolejnymi wcieleniami. Różne są rodzaje bytów w zaświatach, jednak tylko jedno nas naprawdę różni - zakres energii. Najwyższą i najpotężniejsza energią cechuje się Zaświat. Z niego wywodzą się wszelkie inne byty. Jesteśmy jak jego promienie - jedne dłuższe, jedne krótsze. Jest on ostoją wolnostojeństwa i to za jego sprawą wszyscy tu istniejemy. Zaświat był, jest i będzie. Nie zna on czasu, przeszłość i przyszłość dla niego to jedno. Zaświat jest stwórca, a jednocześnie źródłem wszystkiego. Pewne wyższe energie niosą wam naukę tak byście w nowa erę weszli świadomi tego co tu robić macie. Niosą ją także dlatego, że ziemia w wielkim jest niebezpieczeństwie. Pochodzi ono od was samych. Zło, nienawiść, wynalazki techniczne, eksploatacja i wiele innych rzeczy niesie w sobie zagładę dla tej planety. Tylko wtedy, gdy nauczycie się kochać i szanować swoich bliźnich i waszą planetę zdołacie przetrwać! W przeciwnym wypadku czeka was zagłada, którą sami sobie niesiecie poprzez bomby atomowe, fabryki, samochody i wiele innych niszczącym istotę natury wynalazkom. Istotne jest byście otworzyli oczy i zobaczyli świat wokół was. To co zobaczycie nie będzie piękne, lecz lepiej jest widzieć zło niż nie dostrzegać go i żyć z nim. To co robicie, tutaj na ziemi, hańbą często dla was jest. Wasza walka o władzę, pieniądze, dobra materialne i sławę nie przynosi wam żadnego pożytku w zaświatach! Unikacie uczuć takich jak miłość, współczucie i cierpienie, nawet radość. Wszystko to zastępujecie pustymi słowami lub próżnymi aktami, jak prokreacją, gestem wobec potrzebujących. Żyjecie w świecie zakłamania i obłudy. To co mówicie a to co myślicie różnym jest, a cele wasze niecne są i często polegają na zadawaniu zła i cierpienia innym. Zanim jednak nastąpią zmiany, ciężki czasy nastana. Jest to konieczne, lecz nie z woli Zaświatu, tylko waszej. Bo to wy sami wojny i śmierć sobie niesiecie! Zaświat widzi to, lecz wpływu bezpośredniego nie ma, gdyż ingerencja w wasze sprawy na tym poziomie nie jest możliwa. Jedyne co możemy zrobić to posyłać wam swoją myś. Jednak zanim to się stanie wielu z was zwatpi i na złą drogę wejdzie. Wielu, tracąc grunt pod nogami i władzę nad jednostkami podejmie desperackie próby ratowania swojej pozycji. I na takich ludzi uważać musicie. A to co was od tego uchroni to wasza wolna wola i autonomia. Bo wiedzieć musicie, że jesteście jednostkami wolnymi i niezależnymi. Siła tkwi w waszych umysłach i tym co sami wymyślicie i zrobicie. Ten, który próbuje zapanować nad wami obiecując wam zbawienie, władzę, zaszczyty, próżny jest i sam potrzebuje władzy. Choć nigdy nie będziecie idealni w formie materialnej to zdawać sobie musicie sprawę z pewnych zasad, które obowiązują w świecie, który współtworzycie. Otóż: &#61623; Wszystko co robicie złego i dobrego jest wam pamiętane i wpływa na wasz teraźniejszy lub przyszły byt. &#61623; Wszystkie jednostki wolne są i mają tutaj ten sam cel - doznawać - po to aby podnieść swój poziom energetyczny. &#61623; Czyniąc zło innym, czynisz je sobie. Czyniąc dobro dajesz upust swojej dobrej energii, która wraca do ciebie ze zdwojona siła. &#61623; Wszystko co materialne niczym jest. Świat tan składa się z uczuć i te pielęgnować powinniście. &#61623; Kiedy odejdziecie, poznacie całą wszechwiedzę i to wy sami a nie kto inny, dokonacie swojej samooceny. Jeżeli życie wasze dobre było zyskacie energię, jeśli złe nic nie zyskacie. &#61623; Wszystko co robicie na ziemi zrobić musicie, przejść, przebyć i przezwyciężyć. Jeśli woli waszej wam nie starczy aby tego dokonać, będziecie musieli wrócić i spróbować jeszcze raz. &#61623; Wasze życie jest z góry zaplanowane przez wasza wolna wolę. Jeśli jest ciężkie i znojne - chcecie doładować się dużym ładunkiem lub musicie odpokutować za zło, które sami wyrządziliście. Jeśli jest łatwe, nie zyskacie dużego ładunku, jednak taka była wola wasza. &#61623; Ci, którzy nie wytrzymają trudów życia i skrócą je popełniając samobójstwo, tchórzami są i Zaświat tak ich traktuje. &#61623; Ci, którzy wyrządzili innym dużo zła, w zaświatach nie zaznają miłości innych. &#61623; Zło i dobro współistnieją. Są nierozerwalne i potrzebne. Każdy czyni zło i dobro, należy jednak uważać aby zło nie przekroczyło dopuszczalnego poziomu, który jest tu na ziemi konieczny. Dobro jest wielkie. Im więcej go czynicie tym więksi jesteście. &#61623; Każda jednostka sama musi poradzić sobie ze swoimi problemami, choćby były najcięższe. Warto jednak współczuć i pomagać, jednak nie można pomagać wtedy, gdy druga osoba tego nie chce! Nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy, to jest jej wolna wola i sama musi sobie z tym poradzić. &#61623; Władza i puste uwielbienie tłumu niczym są. Liczy się tylko to jakie jest wasze życie, Sława jaką uzyskacie zależnie od tego ile dobra i zła wyrządziliście, jak głęboko i jak wielkie uczucia przeżywaliście. Dlatego warto jest kochać, pomagać i działać, a nie warto zniewalać, upokarzać, okłamywać i oszukiwać. &#61623; Waszym celem jest tutaj abyście stworzyli sobie i bliskim swoim szczęście i miłość, abyście przezwyciężali wszystko zło jakie was spotka. &#61623; Trzeba działać! To co jest najważniejsze to czyny wasze. Słowa są niczym, wy - ludzie przegadujecie pół życia, nawet nie wiedząc ile niepotrzebnej energii i czasu na tym tracicie. &#61623; Nie da się odkupić win swoich. Można i trzeba będzie kiedyś za nie odpokutować. Jednak to w jaki sposób i kiedy ocenicie tu w zaświatach. Bo teraz wiecie niewiele, nie jesteście w stanie rozstrzygnąć o wielu sprawach. &#61623; Celem waszym jest poprzez kolejne wcielenia osiągnąć doskonałość, uzyskać tak wielki ładunek, że wasza dusza rozbłyśnie w oceanie Zaświatu. Wtedy już nigdy nie będziecie musieli tu wracać. &#61623; W zaświatach czeka was miłość i szczęście wieczne. Jako że wszechświat jest nieskończony chcecie go poznawać, bo natura nasza tak was usposabia. Jednak "podróże" kosztują was energię. Dlatego musicie wracać aby ja uzupełniać. Jednak gdy osiągniecie absolutne naładowanie zgodnie z wola Zaświatu energia wasza niewyczerpalna będzie. &#61623; Nawet jeśli energia wasza wielka jest, musicie czasem wrócić na ziemię (lub do innego świata) aby przezwyciężyć to czego nie udało wam się w poprzednim życiu. &#61623; To, że wcielacie się w ciała ludzi na ziemi jest waszym wolnym wyborem. Jesteście po prostu sentymentalni i wolicie wracać tam, gdzie już byliście. &#61623; W zaświatach byty mogą łączyć się, a to co ich łączy to miłość wielka. I choć miłość tutaj dosięga wszystkich, którzy na nią zasłużyli, to tak zjednoczone byty stanowią wspaniała i potężna siłę. Podróżują one razem i zwykle razem inkarnują. Ostatecznie integrują się w jeden byt z Zaświatem. Nie chodzi tu bynajmniej o to, iż utracą swą odrębność &#8211; zawsze bowiem zawarte są w Zaświacie, niezależnie od poziomu swego rozwoju - przez ciągłe doskonalenie ostatecznie mogą jednak osiągnąć tę samą modulacje fal swej energii. &#61623; Wszystkie organizmy żywe mają swoją energię. Choć energia zwierząt, każdego gatunku jest inna to większą część ich cech jest wspólna &#8211; energie te podlegają tym samym prawom i tym samym cierpieniom tutaj na ziemi. Dlatego prawdziwym aktem humanitaryzmu jest miłość dla tych form życia, a nie zabijanie ich bez wyraźnej konieczności! &#61623; Wiele było na ziemi kultur i cywilizacji. Wszystkie jednak, mimo że potężniejsze i bardziej rozwinięte od was były, musiały wyginać. Tak to bowiem jest, że gdy coś osiąga szczyt rozwoju, musi skończyć się i dać podstawy do nowej ery. &#61623; Wasza cywilizacja, taka jaką obecnie jesteście, musi zginać. Nie oznacza to jednak totalnej zagłady. Oznacza jednak wiele ofiar, czasy przemian, upadek dotychczasowych autorytetów i głównych wierzeń. Idea zaświatów nie jest to abyście wierzyli w nas i sztywno słuchali się naszych nakazów, lecz przeczytawszy te słowa sami swoją wolną wolą kreowali wolną i niezależna rzeczywistość.

kurcze.kurcze... ciekawie piszesz ale z tym sprawdaniem to ja nie proboje mam slaba wole... i chociaz uwielbiam okultyzm i wszystko co z nim zwiazane i nie tylo to itak boje sie . moze znajdzie sie ktos kto sproboje... ale gratuluje wiedzy bardzoo milo mi sie czytalo idalo mi to duzo do myslenia... a cz Ty "re re re" prubowales sprawdzic czy odbierasz i czy mozesz odbierac takie sygnaly? =P

po 2012 pewnie tak :) bym musial zajoc sie tylko tym ;/ a ja mam swoje zycie jeszcze ale pewne jest ze nieskoczonosc juz dostane :D :)

Channel - to znaczy row, kanal. Szkoda, ze w tych Twoich ksiazkach nic nie pisza o istnieniu broni HAARP, ktora moze miec niesamowity wplyw na czlowieka w dzisiejszym czasie. Nie potrzeba do tych przezyc szukac zaswiatow i innych cywilizacji. W mysl przyslowia - swego nie znacie, a cudze chwalicie. W ostatnich trzech wiekach nie ma zadnej przeslanki o kontaktowaniu sie ludzi z obca cywilizacja. Zaznaczam tez, ze splot DNA kazdy czlowiek ma inny, wiec nie moze to byc jednorazowy czyjs przekaz. Z tlumaczenia slowa channel, wychodzi mi, ze wpuszcza Was ktos w niezly kanal !!!

z tym dna to kwestia czasu zobaczysz juz naukowy trafili na dziwny zapisany kod narazie to tylko plotka zobaczymy co z tego bedzie:)

Heh... a mógłby mi ktoś streścić o czym mówi ten artykół??? te wywody? ten post?

O niczym.

Aha :D

jest to ciekawe. czytalem duzo o winkmakersach ,w tych chennelingach, jest troche inaczej. nie wiadomo komu ufac, najlepiej zaufac swojej intuicji.jestem przekonany ,ze w naszej galaktyce,istnieja, inne cywilizacje,ktore posiadajam mniejsza i wieksza inteligencje od naszej.Najwyzszy czas pokazac sie ludziom.

hmm...czemu nie...ja sie tez boje ale moze dobrze by bylo gdyby sie pokazali:))) jeszcze nie wiem jak sie do tego ustosunkowac...nie odrzucam wiary..ale nie wykluczam tez istnienia zycia w kosmosie..wykluczylam kosciol bo ogranicza.. [%sig%]

hmm,,,,,może problem jest w tym że MY ludzie nie dostrzegamy tego co jest dookoła,,może trzeba zmienić stereotyp wzorców postrzegania?,,,,,,,,, może [inne coœ] już jest między ludżmi od zarania dziejów? ,,,,,,może było na Ziemi już przed nami?-to czego do tej pory nie dostrzegamy a tylko udajemy że szukamy.W istocie rzeczy dšżymy za doœć wygodnym przeżyciem wyznaczonego odcinka czasu,którego wykładnik postrzegamy za nadto materialnie.Jeœli już się znajdzie między nami ,któœ kto nie przykłada wagi do materializmu?, to często zwiemy Go dziwakiem ,,On natomiast w milczeniu ,nie zaprzecza ,,,,ale i w milczeniu nam współczuje że to my jesteœmy ubogimi mieszkańcami w swych ciałach [ w duchowej przestrzeni].

Wielkie dzięki re re re za tak wyczerpujšcy tekst. "Naukowy trafili na dziwny zapisany kod" - tak, czytałem o tym we "Wprost", "Polityce", czy innym "NewsWeeku". To ciekawe, że nawet tak poważne gazety o tym piszš. Naukowcy stwierdzili, że ten fragment DNA to jakby podpis, wizytówka twórców życia na Ziemi. Odnoœnie szaraków (Zeta Reticuli), to oprócz braku emocji majš oni jeszcze większy problem uniemożliwiajšcy im dalszy rozwój, otóż utracili oni duszę jednostkowš na rzecz duszy zbiorowej. "Niektóre rasy przybyły tu po nauki. Wielu naszych naukowców pracuje nad rozwojem technologii umożliwiajšcych obcym duchowe przeobrażenie w swoich œwiatach. Prace sš prowadzone w kierunku indywidualizacji duszy, sš wycelowane na stworzenie ras biologicznych pozbawionych tzw. zbiorowej œwiadomoœci. Lecz potrzeba jeszcze setek albo tysięcy lat, by zmodyfikowane genetycznie organizmy obcych, tworzšce jakby jeden organizm, na powrót pchnšć na tory indywidualnoœci. Tak oto nasza słaboœć, nadmierna indywidualnoœć, jest nie tylko naszym wyzwoleniem, ale zarazem nadziejš na wolnoœć dla wielu istnień w kosmosie. Uczš się nas: naszej duchowoœci i naszej&#8230; biologicznej doskonałoœci. Jesteœmy wielcy, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nie zdajemy, bo uczy się nas tylko posługi." [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=331 [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

ciekawe ;/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 14
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.