|
|
Dostałam na pocztę
Autor: wadera5 12.10.09, 10:12
Dodaj do ulubionych
Odpowiedz
Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna,
pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek,a meble do wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble.
Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła
spokojną
muzykę, zapaliła dwie świece,postawiła półmisek z dwoma kilogramami
krewetek,
talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do
konsumpcji,
aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę
krewetek i
sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na
końcach
karniszy.
Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum.
Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową
dziewczyną.
Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął
śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały
> > > > dom.
> > > >> Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali dywany.
W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek
sprayów odświeżających.
Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie drogie dywany. Nic nie
działało.
Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli
pracować
w domu, nawet służąca się zwolniła.
> > > >> W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się
wyprowadzić.
Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić
cuchnący
dom.
Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów.
Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom.
Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała
go, co
> > > >> słychać.
> > > >> Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie wyjaśniając jej
prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem,
i że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w
taki
sposób, by odzyskać dom.
Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o
smrodzie,
> > > >> zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny,
o ile
ona podpisze umowę tego samego dnia.
Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papiery do
podpisania.
Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego
domu,
patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na
ciężarówkę, by
zabrać
je do nowego domu........... łącznie z karniszami........
|