Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Życie po życiu
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11

Wiele osób zadaje sobie pytanie o istnienie życia po życiu. Niestety zdania na ten temat są podzielone. Jedni mówią, że życie po śmierci istnieje (szczególnie Kościół), inni utrzymują, że coś takiego, jak dusza to jedynie mit. Kiedy ktoś chce udowodnić istnienie duszy, zazwyczaj powołuje się na nauki Kościoła lub innych religii. Nierzadko ludzie opowiadają historie wyssane z palca. Mówi się, że można zostać opętanym przez ducha lub nawet wstąpić w stan OOBE. Niektórzy wywoływali byty z innych światów i jak utrzymują, widzieli duchy. Chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat. Jak waszym zdaniem wygląda życie po śmierci? Czy to pobyt w niebie lub w piekle? Wieczna tułaczka po ziemskim padole? Reinkarnacja? Czy może sądzicie, że człowiek nie posiada duszy?

wiesz już co inni sądzą na ten temat, a co ty o tym wszystkim myślisz? jeśli chcesz się oprzeć na tym co sądzą inni nie znajdziesz prawdy. każdy mówi co innego jest mnóstwo różnych poglądów dowodów i t.d. jedne przeczą drugim wszystkie logiczne, piękne i mądre ale często wykluczające się. tylko ty możesz wybrać z tego chłamu prawdziwe. jak znajdziesz podziel się. być może dojdziesz do wniosku że to wszytko HARP. ;) kto wie? powodzenia.

Moja opinia - nie ma śmierci, tylko zmiana "stanu skupienia" świadomości. Liczne przykłady z historii świata zdają się to potwierdzać. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ty Mustang chyba jakieś badania statystyczne prowadzisz. Jest sporo na ten temat na forum. A poszukaj sobie :P

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

W Internecie jest dużo informacji na ten temat. Niestety większość z nich zaprzecza sobie nawzajem. Postanowiłem rozważyć tylko te wiarygodne. Szukam empirycznych dowodów na istnienie życia po życiu. Najbardziej logicznym wytłumaczeniem tego jest dla mnie reinkarnacja. Ideę reinkarnacji łatwo pogodzić z teorią ewolucji. Według tego wszystkie gatunki ewoluowałyby wraz z rozwojem duszy. Łatwiej też byłoby wytłumaczyć niesprawiedliwość na świecie.

Reinkarnacja powiadasz? OK. Here you are :) http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49371&p=1 I to też ciekawe: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=98745&p=1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

W poprzednich tematach była mowa o przewodnikach duchowych, które wskazują drogę zagubionym duszom. Ludzie przed śmiercią rzekomo widza owych przewodników, którzy kiedyś byli ich przyjaciółmi lub krewnymi. Przewodnikami są też święci kościoła katolickiego, a nawet JPII. Jak to możliwe? Weźmy pod uwagę fakt, że możliwości ludzkiego rozumu są nieograniczone. Człowiek jest więc w stanie sam wygenerować obraz przewodnika duchowego, by złagodzić strach przed śmiercią. Pisaliście też, że dusza rozwija się tylko po to by w ostateczności osiągnąć jedność z Bogiem. Czy człowiek rozwija się tylko, by być częścią nieskończoności i ostatecznie utracić świadomość? Była też mowa o procesach biologicznych zachodzących w przyrodzie. I tu nasuwa się pytanie: W którym momencie ewolucji człowieka rozwinęła się dusza? Czy wszystko, co organiczne posiada duszę? Jeśli człowiek ma duszę, to posiadają ją też zwierzęta. Zastanawia mnie też jaka byłaby dusza idealnie sklonowanego człowieka. Czytając poprzednie tematy odniosłem wrażenie, że kierujecie się wyłącznie wiarą, która jest zaprzeczenie rozumu. W jaki sposób uzyskaliście tak ogromną ilość informacji na temat reinkarnacji?

Mustang:
Człowiek jest więc w stanie sam wygenerować obraz przewodnika duchowego, by złagodzić strach przed śmiercią.
Ja bym obstawiał raczej za tym, że po śmierci spotyka się własne Ja pod dowolną postacią, w zależności od wiary i oczekiwań. Ale oczywiście innych postaci zewnętrznych nie wykluczam, choć myślę, że to zbędne w większości przypadków.
Mustang:
Czy wszystko, co organiczne posiada duszę? Jeśli człowiek ma duszę, to posiadają ją też zwierzęta.
Najprawdopodobniej, a nawet byc może to, co nieorganiczne. W przypadku istot niższych i tworów nieorganicznych optowałbym raczej za jakąś formą zbiorowej świadomości/duszy albo rozdzielonej na różne podzbiory. Ale to czysta teoria, póki się tego nie wie. A ja nie wiem.
Mustang:
Pisaliście też, że dusza rozwija się tylko po to by w ostateczności osiągnąć jedność z Bogiem. Czy człowiek rozwija się tylko, by być częścią nieskończoności i ostatecznie utracić świadomość?
Tutaj ciężko jednoznacznie stwierdzić jaki jest finał tego wszystkiego i czy w ogóle on istnieje :) Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
Mustang: Pisaliście też, że dusza rozwija się tylko po to by w ostateczności osiągnąć jedność z Bogiem. Czy człowiek rozwija się tylko, by być częścią nieskończoności i ostatecznie utracić świadomość
Myślę, ze gdybys wszedł na jakis portal buddyjski dostałbyś odpowiedzi... Nie tracisz świadomości ale ja poszerzasz by na końcu wtopic się w ocean swiadomości Bożej. swiat to nieskonczoność to przestrzeń a umysł własnie ma dazycdo tego by był przestrzenia czysta krainą...

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
Nie tracisz świadomości ale ja poszerzasz by na końcu wtopic się w ocean swiadomości Bożej.
Ja się wtapiać w świadomość bożą, czy cokolwiek to jest, nie mam zamiaru, bo chcąc nie chcąc, już jestem w tym całkowicie zatopiony. To tylko kwestia zmiany percepcji, czy też innymi słowy, zmiany świadomości sytuacji w jakiej się jest globalnie. Podsumowując, totalnie nic nie trzeba robić ani na siłę o nic starać się nie trzeba, bo to wszystko tak czy inaczej jest w toku, niezależnie od podejmowanych decyzji.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
Podsumowując, totalnie nic nie trzeba robić ani na siłę o nic starać się nie trzeba, bo to wszystko tak czy inaczej jest w toku, niezależnie od podejmowanych decyzji.
innymi słowy (parafrazując znane powiedzenie): czy się stoi czy się leży zmiana świadomości się należy? ;)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.