O tym nie uczą w szkółkach niedzielnych
Stary Testament zawiera wiele odniesień do seksu, często drastycznych, ale jest to na ogół przemilczane
Ale nie w książce "Seks i żydzi"
Stary Testament, napisany przez różnych autorów, przypuszczalnie w różnych okresach, może być wewnętrznie sprzeczny. Opowieść z Księgi Samuela o przyjaźni Dawida – przystojnego młodego wojownika, który zabił Goliata – i Jonatana, syna króla Saula, często interpretowana jest jako opowieść o homoseksualnej miłości. Czytamy tam: "dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida. Pokochał go Jonatan tak jak samego siebie" (1 Sm 18, 1, wszystkie cytaty za Biblią Tysiąclecia – przyp. Onet). Jeśli byli kochankami, to Bóg Starotestamentowy tego nie potępiał, co jest reakcją pasującą do współczesnej oświeconej kultury.
W innych fragmentach postawa Boga wobec seksu wydaje się szokująco represyjna, kiedy na przykład zabija Onana, zaspokajającego się w taki sposób, że jego żona nie mogła zajść w ciążę. Ortodoksyjnym teologom może podobać się idea, wedle której wszelki seks niemający na celu prokreacji to grzech, ale dla bardziej liberalnych sprawa jest subtelniejsza. Zakaz ten powstaje na gruncie kultury, w której pozycja kobiety w społeczności i jej poczucie własnej wartości zależą od jej zdolności do rodzenia dzieci.
http://wiadomosci.onet.pl/1475511,240,1,1,o_tym_nie_ucza_w_szkolkach_niedzielnych,kioskart.html